Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1997-09-02 sygn. I KZP 23/97

Numer BOS: 2193220
Data orzeczenia: 1997-09-02
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I KZP 23/97

Uchwała z dnia 2 września 1997 r.

W wypadku gdy sprawa, w której zastosowano tymczasowe aresztowanie, wpłynęła z aktem oskarżenia do sądu, a upływa uprzednio oznaczony okres tymczasowego aresztowania, sąd ma obowiązek rozważenia potrzeby dalszego stosowania tymczasowego aresztowania i wydania stosownej decyzji w tym przedmiocie.

Przewodniczący: Prezes SN Z. Doda.

Sędziowie: J. Bratoszewski (sprawozdawca), M. Młodzik.

Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Młynarczyk.

Sąd Najwyższy w sprawie Tadeusza W., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Katowicach, postanowieniem z dnia 2 lipca 1997 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

"Czy aktualnie obowiązujące unormowania Kodeksu postępowania karnego nakładają na sądy, po wpłynięciu aktu oskarżenia w sprawach, w których oskarżony jest tymczasowo aresztowany, obowiązek kontroli upływu terminu aresztu tymczasowego i jego ewentualnego przedłużania w sytuacji, gdy łączny czas stosowania tego środka od momentu jego zastosowania nie przekroczył terminów określonych w art. 222 § 3 i 4 k.p.k.?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.

Uzasadnienie

Przedstawione Sądowi Najwyższemu na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. zagadnienie prawne zrodziło się na tle następującego stanu faktycznego.

Prokurator Wojewódzki w K., działając jeszcze pod rządem obowiązującej wówczas regulacji prawnej, zastosował postanowieniem z dnia 1 sierpnia 1996 r. tymczasowe aresztowanie wobec Tadeusza W., pozostającego pod zarzutem popełnienia 3 przestępstw gospodarczych (art. 201 w zw. z art. 58 k.k. i in.). Tymczasowe aresztowanie zostało przedłużone postanowieniem Sądu Apelacyjnego w K. z dnia 27 marca 1997 r. do dnia 30 maja 1997 r.

Przed upływem tego terminu prokurator wniósł w dniu 27 maja 1997 r. akt oskarżenia do Sądu Wojewódzkiego w K., m.in. przeciwko oskarżonemu Tadeuszowi W., nadal tymczasowo aresztowanemu. Mimo upływu (w dniu 30 maja 1997 r.) oznaczonego uprzednio okresu tymczasowego aresztowania oskarżonego Sąd Wojewódzki w K. nie podjął żadnej decyzji w przedmiocie dalszego trwania tego środka.

Wobec tego obrońcy oskarżonego, pismem z dnia 9 czerwca 1997 r., adresowanym do Prokuratora Wojewódzkiego w K., zwrócili się:

1) o zbadanie - w trybie nadzoru przewidzianego dyspozycją art. 27 i 29 k.k.w. oraz § 1 ust. 1 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 4 lutego 1981 r. w sprawie zakresu i trybu sprawowania nadzoru penitencjarnego (Dz. Urz. Min. Spraw. Nr 1, poz. 3) - legalności stosowania wobec Tadeusza W. tymczasowego aresztowania po dniu 30 maja 1997 r.;

2) o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu V Wydział Karny w K., z wnioskiem o wydanie nakazu zwolnienia Tadeusza W.

W uzasadnieniu swego wniosku, powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1997 r. I KZP 35/96 (OSNKW 1997, z. 3-4, poz. 23) podnieśli, że wobec braku kolejnego przedłużenia tymczasowego aresztowania oskarżonego stało się ono nielegalne i powinno być uchylone.

Pismo to prokurator przesłał według właściwości do Sądu Wojewódzkiego w K., zaś sąd ten, postanowieniem z dnia 19 czerwca 1997 r. "utrzymał w mocy" tymczasowe aresztowanie oskarżonego (nie wskazując żadnego końcowego terminu, do którego ma ono trwać). W uzasadnieniu swego postanowienia stwierdził, że przekazany mu przez prokuratora wniosek obrońców oskarżonego o zbadanie legalności tymczasowego aresztowania "dał impuls" do zajęcia z urzędu stanowiska w przedmiocie tymczasowego aresztowania oskarżonego Tadeusza W., jednakże uznał, że nie zachodzi potrzeba wydawania kolejnego postanowienia o przedłużeniu tymczasowego aresztowania, gdyż nie upłynął jeszcze okres roku i 6 miesięcy łącznego trwania tymczasowego aresztowania, o którym mowa w art. 222 § 3 k.p.k.

Na to postanowienie złożyli zażalenie obrońcy oskarżonego do Sądu Apelacyjnego w Katowicach, ten zaś, powziąwszy wątpliwości co do wykładni prawa przedstawił Sądowi Najwyższemu na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. pytanie prawne przedstawione na wstępie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przed przystąpieniem do merytorycznego ustosunkowania się do treści przedstawionego pytania należało przede wszystkim rozważyć, czy zaistniały formalne przesłanki upoważniające Sąd Apelacyjny do wystąpienia z nim do Sądu Najwyższego.

Gdyby bowiem uznać, iż Sąd Wojewódzki istotnie rozstrzygał kwestię uchylenia lub zmiany tymczasowego aresztowania, to na takie postanowienie - zgodnie z art. 214 zd. ost. w brzmieniu nadanym mu nowelą z dnia 6 grudnia 1996 r. (Dz. U. Nr 155, poz. 757) - nie przysługiwałoby zażalenie, wskutek czego Sąd Apelacyjny nie byłby sądem odwoławczym, a więc nie miałby uprawnienia do przedstawienia Sądowi Najwyższemu stosownego pytania prawnego w niniejszej sprawie.

Rozważając to zagadnienie Sąd Najwyższy uznał jednak, że treść wniosku obrońców oskarżonego o "zbadanie legalności" tymczasowego aresztowania wcale nie wskazywała na to, że jest to wniosek o uchylenie lub zmianę tymczasowego aresztowania na łagodniejszy środek (art. 214 k.p.k.), lecz jest to w istocie wniosek wskazujący na brak w ogóle podstawy formalnej do dalszego trwania tego środka lub na konieczność wydania stosownego postanowienia w przedmiocie jego przedłużenia.

Potraktowanie więc tego wniosku przez Sąd Wojewódzki jako wniosku, którego uwzględnienie zależne byłoby od uznania sądu (art. 213 § 1 k.p.k.) nie było zasadne. Postanowienie tego Sądu o "utrzymaniu" tymczasowego aresztowania należy w zaistniałej sytuacji procesowej uznać (stosując w drodze analogii art. 103 § 1 i 2 k.p.k) w istocie jako postanowienie o przedłużeniu (dalszym stosowaniu) tymczasowego aresztowania do czasu aż upłynie termin roku i 6 miesięcy, określony w art. 222 § 3 k.p.k. Na takie zaś postanowienie zgodnie z art. 212 k.p.k przysługuje zażalenie na zasadach ogólnych (por. także uchwała połączonych Izb Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1971 r., VI KZP 28/70, OSNKW 1971, z. 10, poz. 141). To zaś otwiera drogę do działania Sądu Apelacyjnego w Katowicach jako sądu odwoławczego.

Przechodząc do meritum zagadnienia należy na wstępie przypomnieć, że zbliżony problem do rozstrzyganego obecnie był już przedmiotem uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1997 r. w sprawie I KZP 35/96 (OSNKW 1997, z. 3-4, poz. 23).

Wprawdzie w tezie tej uchwały Sąd Najwyższy ograniczył się do wyjaśnienia obowiązku określenia w postanowieniu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania terminu, do którego ma ono trwać w takiej sytuacji, gdy postanowienie takie zapada po raz pierwszy dopiero w postępowaniu jurysdykcyjnym, ale w uzasadnieniu tej uchwały wskazano, że obowiązek określenia czasu trwania tymczasowego aresztowania istnieje nie tylko przy pierwotnym zastosowaniu tego środka, ale także wówczas, gdy ten pierwotnie oznaczony termin jego trwania upływa i zachodzi potrzeba jego przedłużenia. Odniesiono to przede wszystkim do sytuacji, w której zastosowanie tymczasowego aresztowania nastąpiło dopiero w postępowaniu sądowym (bo taki był stan faktyczny sprawy, w której uchwała ta zapadła), ale z dalszych wywodów, zawartych w uzasadnieniu wspomnianej uchwały wynika, że należy ją odnieść także do takiej sytuacji, gdy zastosowanie tymczasowego aresztowania miało miejsce już w toku postępowania przygotowawczego, zaś w toku postępowania sądowego uprzednio oznaczony termin tego środka upływa jeszcze przed okresami wymienionymi w art. 222 § 3 k.p.k.

W szczególności znalazło to swój wyraz w sformułowaniu: "nie można przyjąć..., że raz wydane postanowienie (chodzi o postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania - uwaga SN w obecnym składzie) zachowuje swoją aktualność aż do upływu okresów wymienionych w art. 222 § 3 k.p.k.". Uzasadniając to swoje stanowisko we wspomnianej uchwale Sąd Najwyższy podkreślił też, że skoro obowiązek oznaczenia terminu tymczasowego aresztowania istnieje nawet wówczas, gdy to Sąd Najwyższy dokonuje przedłużenia tymczasowego aresztowania ("na okres oznaczony"), a przedłużenie to może przecież odnosić się zarówno do tymczasowego aresztowania zastosowanego w postępowaniu przygotowawczym i sądowym (łącznie), jak też do zastosowanego wyłącznie w postępowaniu sądowym, to nie można uznać, by obowiązek taki nie istniał po stronie sądu niższego rzędu. Wprawdzie i w tym wypadku odniesiono się wprost do sytuacji, w której środek ten zastosował sąd dopiero w postępowaniu jurysdykcyjnym, co wiązało się z treścią i zakresem pytania, ale dalsze wywody, dotyczące obowiązku określania czasu trwania tymczasowego aresztowania, a w miarę potrzeby - także jego dalszego stosowania (przedłużenia) w trakcie postępowania jurysdykcyjnego, nie pozostawiają wątpliwości, że chodzi tu w ogóle o kontrolę zasadności i nieodzowności tymczasowego aresztowania.

Podkreślono bowiem, że spełnia ona funkcje gwarancyjne, co jest zgodne z ratio legis wprowadzonych zmian w kodeksie postępowania karnego w tym zakresie, u których podstaw legło założenie, że podejrzany (oskarżony) nie powinien być w żadnym wypadku bezterminowo tymczasowo aresztowany dopóty, dopóki nie zostanie w stosunku do niego wydany wyrok sądu pierwszej instancji. Wprawdzie omawiana uchwała jest wiążąca tylko w danej sprawie (art. 390 § 3 k.p.k.), a więc nie wiąże innych sądów, w tym i składu Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie, ale zważywszy, że obszerna argumentacja odwołująca się nie tylko do wykładni językowej, ale także funkcjonalnej i historycznej oraz do zasad logicznego rozumowania, jest w pełni przekonująca, Sąd Najwyższy, orzekający w niniejszej sprawie, w pełni ją podziela. Z argumentacji tej wynika, że podstawę prawną do przyjętego rozumowania powinien stanowić prawidłowo rozumiany art. 211 § 2 k.p.k. Wprawdzie w przepisie tym jest mowa o postanowieniu o "zastosowaniu tymczasowego aresztowania", a nie o jego przedłużeniu, jednakże zwrócić należy uwagę, że w kodeksie postępowania karnego w zakresie dotyczącym tymczasowego aresztowania użyto szeregu pojęć bliskoznacznych jak "stosowanie" lub "stosując" (art. 210 § 1, 2, 3 i 5, 221 § 1, 222 § 1), "zastosowanie" (art. 210 § 4, 211 § 2, 220 § 1 i 3 a także art. 30 § 1 pkt 7), jak też określeń: "przedłużenie" tymczasowego aresztowania (art. 222 § 2), a nawet "przedłużenie stosowania" tymczasowego aresztowania (art. 222 § 4).

Analiza treści tych określeń pozwala przyjąć, że niektóre z nich są użyte w ustawie w szerokim tego słowa znaczeniu ("stosowanie"), inne zaś w węższym. Tak, np. jest z określeniem użytym w art. 211 § 2 k.p.k. w porównaniu z identycznym niemal określeniem użytym w art. 30 § 1 pkt 8 k.p.k. O ile w pierwszym wypadku użyte jest ono w szerokim znaczeniu, gdyż dotyczy każdego postanowienia, a więc zarówno wydanego w postępowaniu przygotowawczym jak i sądowym, jak też odnosi się ono zarówno do "zastosowania" (w sensie pierwotnym) tymczasowego aresztowania jak i do jego dalszego stosowania, albo "przedłużenia" czy "przedłużenia stosowania" (arg. z art. 222 § 2 i 4 k.p.k.), o tyle w art. 30 § 1 pkt 8 k.p.k. użyto tego określenia w wąskim znaczeniu, ograniczonym po pierwsze wyłącznie do postępowania przygotowawczego, a po wtóre do pierwotnego "zastosowania", a nie dalszego jego stosowania, czy też "przedłużenia" (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1997 r., I KZP 3/97, OSNKW 1997, z. 5-6, poz. 41). Jak z tej analizy wynika, decyduje kontekst, w jakim konkretne określenie zostało w ustawie użyte.

Zauważyć należy, że z punktu widzenia zapewnienia gwarancji procesowych dla oskarżonego nie tyle jest istotne jak długo trwało tymczasowe aresztowanie w toku postępowania przygotowawczego, a jak długo w toku postępowania sądowego, lecz istotne jest łączne jego trwanie, a także to czy tymczasowe aresztowanie oraz jego czasokres mogą podlegać jakiejkolwiek kontroli. Skoro w postępowaniu przygotowawczym kontrola taka istnieje (art. 222 § 1 i 2 k.p.k), to nie do przyjęcia jest, by nie istniała ona w toku postępowania sądowego, a przecież w obecnym stanie prawnym nie przysługuje - jak wiadomo - oskarżonemu zażalenie na odmowę uchylenia tymczasowego aresztowania (art. 214 k.p.k.). Odmienny pogląd oznaczałby, że zastosowanie tymczasowego aresztowania w toku postępowania przygotowawczego nawet na bardzo krótki okres (np. miesiąca) podlegałoby kontroli instancyjnej (art. 222 § 1 w zw. z art. 212 k.p.k.), natomiast w wypadku szybkiego zakończenia postępowania przygotowawczego i skierowania sprawy z aktem oskarżenia do sądu tymczasowe aresztowanie w ogóle nie podlegałoby kontroli instancyjnej, aż do czasu upływu okresów przewidzianych w art. 222 § 3, czyli roku i 6 miesięcy, a w sprawach o zbrodnie - nawet 2 lat.

Ponadto inna byłaby sytuacja oskarżonego, co do którego zastosowano tymczasowe aresztowanie dopiero w postępowaniu sądowym, a inna podejrzanego, co do którego zastosowano tymczasowe aresztowanie już w postępowaniu przygotowawczym i co do którego po wniesieniu aktu oskarżenia nie wydawano by już nowego postanowienia o dalszym stosowaniu go, mimo upływu uprzednio oznaczonego terminu. W tym ostatnim wypadku oskarżony pozbawiony byłby możliwości złożenia zażalenia. Prowadziłoby to do niczym nie usprawiedliwionej nierówności i wręcz do absurdu.

Jego uniknięcie jest możliwe - zdaniem Sądu Najwyższego - tylko przez przyjęcie, że w wypadku gdy w sprawie, w której zastosowano tymczasowe aresztowanie wpłynął już do sądu akt oskarżenia, a upływa uprzednio oznaczony termin jego trwania sąd ma obowiązek rozważenia potrzeby dalszego stosowania tymczasowego aresztowania i wydania stosownej decyzji w tym przedmiocie. Podstawę prawną do powzięcia takiej decyzji winien stanowić prawidłowo rozumiany art. 211 § 2 k.p.k. (w zw. z art. 213 k.p.k.).

Skoro bowiem z przepisu tego wynika obowiązek określenia w każdym postanowieniu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania terminu, do którego ma ono trwać, to oczywiste jest, że obowiązku tego nie wprowadzono bez potrzeby, lecz po to, by po upływie tego terminu dalsze trwanie tego środka zostało poddane stosownej kontroli. Dotyczy to zresztą nie tylko sytuacji, gdy środek ten zastosowano w postępowaniu przygotowawczym, ale i w postępowaniu sądowym. Gdyby więc środek ten zastosowano dopiero w postępowaniu sądowym, np. na 3 miesiące, to po upływie tego okresu koniecznym byłoby wydanie postanowienia o dalszym stosowaniu tymczasowego aresztowania, przy czym nie miałaby tu znaczenia okoliczność, że sprawa znajdowała się już "w gestii sądu".

Podobnie należy więc postąpić, gdy tymczasowe aresztowanie nastąpiło w postępowaniu przygotowawczym, a po wpłynięciu do sądu aktu oskarżenia upływa uprzednio oznaczony termin jego trwania. To, że tymczasowe aresztowanie może trwać łącznie nie więcej niż rok i 6 miesięcy, a w wypadku gdy chodzi o zbrodnie - 2 lata oraz to, że w art. 222 § 1 i 2 k.p.k. przewidziano jedynie przedłużenie tymczasowego aresztowania w toku postępowania przygotowawczego, wcale nie oznacza, że obowiązek taki nie istnieje już po wpłynięciu aktu oskarżenia do sądu, gdyż żaden przepis nie przewiduje w tym zakresie swoistego "automatyzmu", powodującego przekształcenie terminowo oznaczonego tymczasowego aresztowania w bezterminowe jego trwanie, to jest do czasu upływu okresów wymienionych w art. 222 § 3 k.p.k.

OSNKW 1997 r., Nr 9-10, poz. 73

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.