Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2000-02-24 sygn. III KKN 34/99

Numer BOS: 2193042
Data orzeczenia: 2000-02-24
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III KKN 34/99

Wyrok z dnia 24 lutego 2000 r.

Zawarte w art. 537 § 2 k.p.k uregulowanie, nakazujące uniewinnić oskarżonego w postępowaniu kasacyjnym w razie stwierdzenia oczywiście niesłusznego skazania, stosuje się także wtedy, gdy oczywista niesłuszność dotyczy innych rozstrzygnięć, w których nietrafnie uznano, że przypisany oskarżonemu czyn zawiera znamiona czynu karalnego, na przykład wyroku umarzającego postępowanie karne na podstawie aktu prawnego o amnestii.

Przewodniczący: sędzia SN A. Konopka.

Sędziowie SN: J. Bratoszewski, H. Gradzik (sprawozdawca), E. Matwijów, A. Siuchniński, J. Sobczak, E. Strużyna.

Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2000 r., sprawy: Tadeusza R. i innych, oskarżonych z art. 36 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (Dz. U. Nr 30, poz. 192 ze zm.) oraz Mariana B. i innych, wobec których na podstawie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) umorzono postępowanie karne o czyn określony w art. 36 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa,

z powodu kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego od wyroków:

- Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 1966 r. i z dnia 14 grudnia 1966 r., utrzymujących w mocy lub zmieniających wyrok Sądu Wojewódzkiego w G. z dnia 22 maja 1961 r. oraz orzeczeń Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1964 r.

uchylił:

a) wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 1966 r. w sprawie Tadeusza R., a w sprawie Gerarda W. i Edmunda W. tylko w części dotyczącej umorzenia postępowania na podstawie 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w G. z dnia 22 maja 1961 r. co do Tadeusza R., Władysława D. i Henryka B., a także zmieniony nim tenże wyrok Sądu Wojewódzkiego w G. co do Stanisława M.;

b) wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1966 r. w sprawie Stefana W.;

c) orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1964 r. w sprawie Stefanii M., Jadwigi W., Teresy P., Stefana J., Antoniego B., Kazimierza F., Konrada W., Józefa J. i Zygmunta Z.;

i wszystkich oskarżonych uniewinnił od popełnienia zarzuconych im czynów (...).

Uzasadnienie

Prokurator Wojewódzki w G. oskarżył w 1961 r. Stefana W. i 17 innych, o to, w czasie pomiędzy lipcem 1950 r. a listopadem 1960 r., na terenie miasta G., brali aktywny udział w nielegalnym związku "Świadkowie Jehowy", którego cel i struktura miały pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej, tj. o czyn określony w art. 36 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa.

Ponadto Edmunda W. i Gerarda W. oskarżono o czyn określony w art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko własności społecznej.

Wyrokiem z dnia 22 maja 1961 r. Sąd Wojewódzki w G. uznał wszystkich oskarżonych za winnych popełnienia zarzuconych im przestępstw i na podstawie art. 36 m.k.k. wymierzył im kary:

- Stefanowi W., Stanisławowi M., Marianowi B. i Gerardowi W. po 2 lata więzienia,

- Henrykowi W. - rok i 6 miesięcy więzienia,

- Stefanii M., Jadwidze W., Teresie P., Stefanowi J., Tadeuszowi R., Helmutowi B. - po roku więzienia,

- Edmundowi W., Antoniemu B., Władysławowi D., Konradowi W., Kazimierzowi F., Józefowi J. i Zygmuntowi Z. - po 9 miesięcy więzienia.

Za przestępstwo określone w art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. skazano Gerarda i Edmunda W. na kary po 7 miesięcy więzienia i 200 zł grzywny, przy czym łączne kary więzienia orzeczono w wysokości kar wymierzonych za czyn określony w art. 36 m.k.k.

Wyrok ten zaskarżyli Prokurator Wojewódzki w G. i obrońcy wszystkich oskarżonych. W postępowaniu odwoławczym Sąd Najwyższy podjął następujące rozstrzygnięcia:

- orzeczeniem z dnia 5 grudnia 1964 r. umorzył postępowanie na mocy art. 5 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174) wobec Stefanii M., Jadwigi W., Teresy P., Stefana J., Antoniego B., Kazimierza F., Konrada W., Józefa J. i Zygmunta Z.,

- wyrokiem z dnia 11 maja 1966 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do Tadeusza R., Władysława D. i Henryka B.; zmienił go wobec Stanisława M., obniżając wymierzoną mu karę więzienia do roku oraz uchylił tenże wyrok i umorzył postępowanie na mocy przepisów dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii wobec Mariana B., Henryka W., a także wobec Gerarda W. i Edmunda W. w zakresie dotyczącym oskarżenia z art. 36 m.k.k.;

- wyrokiem z dnia 14 grudnia 1966 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do Stefana W., jednocześnie łagodząc, na mocy dekretu o amnestii z 20 lipca 1964 r., karę więzienia do roku.

Akta sprawy IV K 109/61 Sądu Wojewódzkiego w G. nie zachowały się, gdyż po upływie przewidzianego we właściwych przepisach okresu przechowywania zostały zniszczone. W postępowaniu sygn. akt IV 1 Ko 57/98 Sąd Wojewódzki w G., na wniosek oskarżonych Gerarda W., Konrada W., Henryka W., Józefa J., Mariana B., Stefana J., Władysława D., Tadeusza R. i Kazimierza F., odtworzył częściowo akta przedmiotowej sprawy, zwłaszcza w zakresie treści oskarżenia oraz orzeczeń wydanych przez sądy pierwszej i drugiej instancji w stosunku do wymienionych osób. Odtworzone dokumenty pozwoliły również na ustalenie tych samych danych w odniesieniu do pozostałych dziewięciu oskarżonych.

Na podstawie art. 521 k.p.k. Prokurator Generalny zaskarżył kasacją orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1964 r. oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 1966 r. i z dnia 14 grudnia 1966 utrzymujące w mocy lub zmieniające wyrok Sądu Wojewódzkiego w G. z dnia 22 maja 1961 r. - w stosunku do wszystkich oskarżonych. Zarzucił prawomocnym orzeczeniom kończącym postępowanie w sprawie rażącą i mającą wpływ na ich treść obrazę prawa materialnego, przez przyjęcie, że uczestnictwo oskarżonych w związku wyznaniowym "Świadkowie Jehowy" było równoznaczne z udziałem w związku tajnym i wyczerpywało znamiona przestępstwa określonego w art. 36 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa. Wniósł w konkluzji o uchylenie zaskarżonych orzeczeń i uniewinnienie oskarżonych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja Prokuratora Generalnego jest zasadna. Przy rozpoznawaniu nadzwyczajnych środków odwoławczych Sąd Najwyższy wyrażał konsekwentnie pogląd, że skazania członków wspólnoty religijnej "Świadkowie Jehowy", po odmowie zarejestrowania tego związku decyzją Urzędu do Spraw Wyznań z dnia 2 lipca 1950 r., następowały w rezultacie instrumentalnego traktowania odpowiednich przepisów prawa karnego materialnego, a w istocie - ich rażącej obrazy. Argumentacja najpełniej wykazująca naruszenie prawa w orzeczeniach, którymi represjonowano członków tej grupy wyznaniowej, została przedstawiona w wyroku składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1995 r., II KRN 252/94, OSNKW 1995, z. 5-6, poz. 27. W całej rozciągłości zachowuje ona aktualność.

W niniejszej sprawie, jak w wielu innych podobnych, obraza prawa materialnego polegała na nietrafnej, bezzasadnej subsumpcji okoliczności faktycznych charakteryzujących wspólnotowe formy wykonywania kultu religijnego przez oskarżonych pod znamiona ustawowe czynu określonego w art. 36 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa. Przepis ten przewidywał odpowiedzialność karną za udział w związku, którego istnienie, ustrój albo cel miał pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej, a więc w tzw. związku tajnym.

W zaskarżonych orzeczeniach sądowych przyjęto, że przytoczone wyżej znamiona przestępstwa wyczerpuje sam "aktywny" udział oskarżonych we wspólnocie religijnej "Świadków Jehowy". Doszło zatem do niedopuszczalnie rozszerzającej wykładni przepisu. Należy bowiem zauważyć, co zawsze było faktem powszechnie znanym, że ani funkcjonowanie tej grupy wyznaniowej, ani tym bardziej jej cele, nie były nigdy ukrywane przed organami państwowymi. Wspólnota "Świadków Jehowy" funkcjonowała w kraju do 1950 r., kiedy to zdecydowano o jej delegalizacji (głównie z powodu amerykańskiego rodowodu i obowiązującego wiernych zakazu pełnienia służby wojskowej). Odmowa legalizacji związku wyznaniowego nie oznaczała, że stał się on związkiem tajnym. Wierni nie zaprzestali przecież wykonywania kultu religijnego i nie zmieniły się wyznaniowe cele wspólnoty. Osoby kierujące grupą wyznawców czyniły starania w kierunku znalezienia porozumienia z władzą państwową i uzyskania rejestracji związku.

W istocie, kierowanie postępowań karnych przeciwko członkom wspólnoty wyznaniowej, za sam w niej udział, powodowane było nie tym, że związek pozostawał tajny w rozumieniu art. 36 m.k.k., lecz tym, że odmówiono mu rejestracji, a wyznawcy nadal utrzymywali więź organizacyjną. Udział w związku, którego istnienie, ustrój albo cel ma pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej (art. 36 m.k.k.) jest jednak zachowaniem zgoła innym, niż udział w związku znanym wprawdzie organom państwowym, ale któremu odmówiono zalegalizowania. Kryminalizację samej przynależności do związku niezalegalizowanego ustawodawca wprowadził dopiero z dniem 1 sierpnia 1983 r., przez stosowną nowelizację art. 278 § 1 k.k. z 1969 r., zbieżnego w treści z obowiązującym do 1970 r. - art. 36 m.k.k. (art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o zmianie niektórych przepisów prawa karnego i prawa wykroczeniach - Dz. U. Nr 44, poz. 203). W czasie orzekania w przedmiotowej sprawie nie było zatem podstaw do skazania za sam udział w związku w sytuacji, gdy jego istnienie, ustrój i cel znane były organom państwowym, lecz związek ów nie uzyskał legalizacji. Przeciwne stanowisko, którego wynikiem jest treść skarżonych orzeczeń, opierało się na rozszerzającej wykładni znamion typu przestępstwa, a nawet na analogii extra legem, co przecież nie jest dopuszczalne w prawie karnym (M. Cieślak: Polska procedura karna, Warszawa 1984, s. 179).

Reasumując, należy stwierdzić, że przypisane wszystkim oskarżonym czyny, sprowadzające się do brania udziału w związku wyznaniowym "Świadków Jehowy", nie zawierały znamion przestępstwa określonego w art. 36 m.k.k., ani też żadnego innego przestępstwa w stanie prawnym, który obowiązywał w czasie orzekania w sprawie. Skoro inkryminowane oskarżonym zachowania nie stanowiły czynu zabronionego przez ustawę obowiązującą w czasie rozpoznania sprawy, to Sąd Najwyższy, rozpoznający w latach 1964-66 rewizje od wyroku Sądu Wojewódzkiego w G., powinien był, zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego z 1928 r. na posiedzeniu niejawnym uchylić zaskarżony wyrok i umorzyć wyrokiem postępowanie wobec wszystkich oskarżonych (art. 378 § 2 k.p.k. z 1928 r.). Odmienne orzeczenia, jakie zapadły w postępowaniu odwoławczym (utrzymanie w mocy lub zmiana zaskarżonego wyroku przez złagodzenie kary albo uchylenie tego wyroku i umorzenie postępowania na podstawie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii, a więc w związku z prognozą wymierzenia kary podlegającej darowaniu), wydane zostały przy uznaniu, że sąd pierwszej instancji trafnie przypisał oskarżonym popełnienie przestępstw określonych w art. 36 m.k.k. Te rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, podobnie jak wyrok Sądu Wojewódzkiego w G., obciążone są rażącą obrazą prawa materialnego, która miała wpływ na ich treść.

Skoro zatem wykazano, że zarzut zawarty w kasacji Prokuratora Generalnego jest zasadny, to wniosek o uchylenie prawomocnych wyroków, którymi skazano oskarżonych Ryszarda R., Władysława D., Henryka B., Stanisława M. i Stefana W. za przestępstwa określone w art. 36 m.k.k., należało uwzględnić i oskarżonych uniewinnić. Nie ulega bowiem wątpliwości, że każde skazanie za czyn, który nie zawiera znamion czynu zabronionego, a więc w sytuacji obligującej w aktualnym stanie prawnym do uniewinnienia (art. 414 § 1 w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.), musi być uznane za oczywiście niesłuszne w rozumieniu art. 537 § 2 k.p.k.

W stosunku do pozostałych oskarżonych prawomocnymi orzeczeniami umorzono postępowanie karne na podstawie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii, przy uznaniu, że oskarżeni popełnili zarzucone im przestępstwa, lecz kary, jakie należałoby im wymierzyć uległyby darowaniu. Ze sformułowania zawartego w art. 537 § 2 in fine k.p.k. wynika, że przepis ten daje podstawę do uniewinnienia oskarżonego w postępowaniu kasacyjnym, gdy skazanie jest oczywiście niesłuszne. Gramatyczna wykładnia przepisu uzasadniałaby pogląd, że jeśli oczywista niesłuszność obciąża inne, niż skazujące, orzeczenie kończące postępowanie, to dla usunięcia uchybień niezbędne byłoby uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Jednakże bliższa analiza zaistniałego układu procesowego wskazuje, że w odniesieniu do sprawy wymienionych oskarżonych nie zachodzi taka potrzeba.

Zauważyć bowiem trzeba, że jeśli stwierdzony w postępowaniu kasacyjnym brak znamion czynu karalnego w przypisanym oskarżonemu przestępstwie, przesądzający o oczywistej niesłuszności skazania, stanowi wystarczającą przesłankę odmiennego orzeczenia co do istoty sprawy, przez uniewinnienie oskarżonego, to z punktu widzenia ratio legis tego uregulowania równie zasadne jest uniewinnienie, gdy zaskarżonym prawomocnym wyrokiem umorzono bądź warunkowo umorzono postępowanie karne wytoczone przeciwko oskarżonemu o czyn nie zawierający znamion przestępstwa. Wszystkie wymienione orzeczenia (skazanie, warunkowe umorzenie, umorzenie) są jednorodne w tym, co zaważyło o obciążającym je rażącym naruszeniu prawa. Podstawą zawartego w ich treści rozstrzygnięcia, niekorzystnego dla oskarżonego, było nietrafne uznanie, że przypisany mu czyn wyczerpał znamiona czynu karalnego. Z fundamentalnych zasad prawa karnego, określonych w art. 42 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 § 1 k.k. oraz odpowiadających im uregulowań procesowych (art. 414 § 1 k.p.k., art. 438 pkt 1 i 440 w zw. z art. 456 k.p.k., art. 537 § 2 k.p.k.), wynika natomiast, że wydanie wyroku uniewinniającego w razie stwierdzenia, że czyn zarzucony oskarżonemu nie zawiera znamion czynu zabronionego, stanowi imperatyw postępowania sądu w każdym stadium procesu. Umorzenie postępowania z tego powodu może nastąpić tylko do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego przed sądem pierwszej instancji (art. 339 § 3 pkt 1 i art. 414 § 1 k.p.k.).

Należy zatem stwierdzić, wracając na grunt niniejszej sprawy, iż wykładnia logiczna i systemowa przepisu uzasadnia przyjęcie, że zawarte w art. 537 § 2 k.p.k. uregulowanie, nakazujące uniewinnić oskarżonego w postępowaniu kasacyjnym w razie stwierdzenia oczywiście niesłusznego skazania, stosuje się także wtedy, gdy oczywista niesłuszność dotyczy innych rozstrzygnięć, w których nietrafnie uznano, że przypisany oskarżonemu czyn zawiera znamiona czynu karalnego, na przykład wyroku umarzającego postępowanie karne na podstawie aktu prawnego o amnestii.

Z przedstawionych względów, także w stosunku do pozostałych, wymienionych wyżej oskarżonych, Sąd Najwyższy uchylił orzeczenia o umorzeniu postępowania karnego wydane przez sąd drugiej instancji na podstawie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. i, kierując się normą zawartą w art. 537 k.p.k., uniewinnił ich od popełnienia zarzucanych im przestępstw.

OSNKW 2000 r., Nr 3-4, poz. 37

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.