Wyrok z dnia 1971-02-27 sygn. III KR 210/70
Numer BOS: 2192873
Data orzeczenia: 1971-02-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III KR 210/70
Wyrok z dnia 27 lutego 1971 r.
- Faktu dyktowania przez biegłych do protokołu wypowiedzi oskarżonych i świadków w kwestiach dotyczących spraw księgowych nie można uznać za uchybienie procesowe mogące mieć wpływ na treść wyroku, jeśli dzieje się to w obecności obrońców oskarżonych, którzy mają możność zwracania bacznej uwagi na to, aby treść wypowiedzi oskarżonych i świadków została z możliwie dokładną ścisłością zaprotokołowana.
- W opinii biegłych nie powinny się znajdować sformułowania dotyczące winy oskarżonego lub oceny prawnej jego czynu, ponieważ uprawnienia w tym zakresie są wyłączną domeną sądu. Jednakże fakt przytoczenia w opinii wniosków odnoszących się do tych kwestii nie świadczy sam przez się o nieobiektywności tej opinii lub o wadliwości przeprowadzonych przez biegłych badań i nieprawidłowości dokonanych ustaleń.
Przewodniczący: sędzia I. Kazimierczak (sprawozdawca). Sędziowie: K. Grzebuła, J. Matysiak.
Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Kubicki.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 1971 r. sprawy Zbigniewa M., oskarżonego z art. 200 § 1 i 201 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 3 lipca 1970 r.
I. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1) przyjął, iż oskarżony Zbigniew M. zagarnął na szkodę Zarządu Aptek w P. mienie społeczne wartości co najmniej 1.175.792,50 zł;
2) orzeczoną karę pozbawienia wolności złagodził oskarżonemu Zbigniewowi M. do 11 lat i na jej poczet zaliczył okres tymczasowego aresztowania od dnia 27 sierpnia 1968 r;
3) wysokość odszkodowania zasądzonego od oskarżonego Zbigniewa M. na rzecz Zarządu Aptek w P. zmniejszył do kwoty 1.032.422,59 zł, a bieg odsetek od tej kwoty ustalił od dnia 1 września 1968 r.;
4) wysokość wpisu stosunkowego należnego Skarbowi Państwa od zasądzonego odszkodowania ustalił na kwotę 38.443 zł;
5) zamiast przepadku na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych opisanych pod pkt 10 lit. a-d wyroku orzekł ich zwrot Zarządowi Aptek jako części zagarniętego mienia;
II. w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok utrzymał w mocy (...).
Uzasadnienie
Sąd Wojewódzki w Poznaniu po rozpoznaniu sprawy między innymi Zbigniewa M., oskarżonego o to, że w okresie od początku 1963 r. do końca sierpnia 1968 r. w P., jako kierownik sekcji finansowej w Wojewódzkim Zarządzie Aptek szczególnie odpowiedzialny za powierzone mienie społeczne, działając czynem ciągłym z chęci zysku, zagarnął na szkodę wymienionego Zarządu Aptek gotówkę w związku z realizacją czeków, przelewów i przekazów pocztowych i przyjmowaniem wpłat od kontrahentów oraz radioodbiorniki, aparat fotograficzny z teleobiektywem i inne przedmioty, tj. mienie społeczne o łącznej wartości co najmniej 1.590.502,42 zł, oraz spowodował w związku z tym zagarnięciem dalszą szkodę w wysokości co najmniej 120.000 zł na skutek konieczności wpłacenia tej sumy jako odsetek karnych od zobowiązań przedawnionych, nie odprowadzonych w terminie do budżetu Państwa, a więc o przestępstwo z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) - wyrokiem z dnia 3 lipca 1970 r.: 1) uznał oskarżonego Zbigniewa M. za winnego przestępstwa z art. 200 § 1 i 201 k.k. popełnionego w sposób wyżej opisany pod pkt 1 aktu oskarżenia i za czyn ten na zasadzie art. 201 k.k. w związku z art. 2 § 1 i art. 10 § 2, 3 k.k. oraz art. 36 § 2 i 37 § 1 k.k. skazał go na karę 13 lat pozbawienia wolności oraz 150.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na karę zastępczą pozbawienia wolności, przyjmując jeden dzień pozbawienia wolności za równoważnik 150 zł grzywny, 2) na zasadzie art. 40 § 1 pkt 3 k.k. orzekł w stosunku do oskarżonego Zbigniewa M. utratę praw publicznych na okres 5 lat, 3) na zasadzie art. 46 § 1 pkt 2 k.k. orzekł w stosunku do oskarżonego Zbigniewa M. konfiskatę mienia w całości, 4) na zasadzie art. 83 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu Zbigniewowi M. okres tymczasowego aresztowania od dnia 27 sierpnia 1968 r. do dnia 3 lipca 1970 r., 5) zasądził od pozwanego Zbigniewa M. na rzecz powoda Wojewódzkiego Zarządu Aptek w P. kwotę 1.590.502,42 zł z 8% od dnia 31 grudnia 1969 r., 6) zasądził od pozwanego Zbigniewa M. na rzecz powoda Wojewódzkiego Zarządu Aptek w P. kwotę 20.000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (...).
Wyrok ten zaskarżony został rewizjami prokuratora i oskarżonego.
Rewizja prokuratora, zarzucając obrazę art. 363 § 1 k.p.k. przez orzeczenie odsetek od zasądzonego na rzecz Wojewódzkiego Zarządu Aptek w P. odszkodowania nie od daty zakończenia przez oskarżonego Zbigniewa M. działania przestępczego, tj. od końca sierpnia 1968 r., lecz od chwili wniesienia przeciwko niemu aktu oskarżenia, tj. od dnia 31 grudnia 1969 r., wnosi o zasądzenie od oskarżonego Zbigniewa M. powyższych odsetek od daty wyrządzenia przez niego szkody, tj. od końca sierpnia 1968 r.
Rewizja obrońców oskarżonego Zbigniewa M. sprowadza się do zarzutów:
1) obrazy szeregu przepisów postępowania, a w szczególności art. 34 § 1, 85, 134 § 2, 325, 344, 357 i 372 § 1 k.p.k. przez:
a) włączenie do uzasadnienia wyroku znacznych fragmentów aktu oskarżenia oraz orzeczenia biegłych,
b) dopuszczenie biegłego Jana P. do dyktowania do protokołu rozprawy swej opinii oraz wypowiedzi oskarżonych i świadków w kwestiach dotyczących spraw księgowych,
c) niewciągnięcie do protokołu danych o tego rodzaju zachowaniu się ławniczki, które stanowiły podstawę do jej wyłączenia,
d) odrzucenie wniosku obrońcy o powołanie nowych biegłych z dziedziny księgowości, choć opinia dotychczasowa biegłych budziła poważne wątpliwości co do jej obiektywności,
e) nienależyte rozważenie wyjaśnienia oskarżonego Zbigniewa M. i wadliwe ustalenie, że przyznał się on do zagarnięcia kwoty 665.360 zł,
f) ustalenie, że oskarżony Zbigniew M. akumulacji kwot dokonywał na fikcyjnych kontach firmy "L." i Przychodni Obwodowej w W., jakkolwiek faktu tego nie potwierdzili powołani w sprawie biegli ani też świadkowie Aleksander L. i Antoni B.,
g) ustalenie, że biegli niesłusznie kwestionują kwotę 414.709,83 zł jako zagarniętą przez oskarżonego Zbigniewa M.,
h) omówienie sum 99.721 zł, 72.000 zł, 190,20 zł oraz 11.370 zł wchodzących w skład kwoty 665.360 zł przypisanej oskarżonemu przez sąd jako przyznane przez niego zagarnięcie, a nierozważenie innych sum, z których składa się rzekomo zagarnięta przez oskarżonego Zbigniewa M. kwota 1.590.502,42 zł,
i) nienależyte przeanalizowanie zeznań świadka Mariana S. i w konsekwencji tego uchybienia niesłuszne uznanie tych zeznań za zasługujące na wiarę,
j) odrzucenie bez bliższego uzasadnienia wniosku obrońców oskarżonego o zwrócenie akt sprawy prokuratorowi w celu objęcia aktem oskarżenia świadków Zbigniewa W., Tadeusza W. i Tadeusza K., choć wyniki przewodu sądowego zwrot akt uzasadniały,
k) orzeczenie przepadku przedmiotów wyliczonych w pkt 10 lit. a-d wyroku, choć wartość tych przedmiotów powinna być zaliczona na poczet należności zasądzonej od oskarżonego na rzecz Wojewódzkiego Zarządu Aptek oraz niezaliczenie na poczet tej należności zwróconej przez oskarżonego kwoty 120.000 zł;
2) błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku;
3) obrazy przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 200 § 1 i 201 k.k. przez potraktowanie jako "zagarnięcia" spowodowanej przez oskarżonego Zbigniewa M. dalszej szkody w wysokości 120.000 zł, jakkolwiek "spowodowanie dalszej szkody" nie stanowi zagarnięcia, a obowiązujące w tym względzie - przed wniesieniem aktu oskarżenia - przepisy ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) zostały uchylone przez nową ustawę karną;
4) rażącej niewspółmierności kary wymierzonej oskarżonemu za popełniony przez niego czyn przestępny.
Na podstawie tych zarzutów rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja obrońców oskarżonego Zbigniewa M., nie negując winy oskarżonego, zarzuca Sądowi, że nienależycie rozważył i ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, na skutek czego poczynił wadliwe ustalenia co do stopnia winy oskarżonego oraz wysokości wyłudzonych przez niego kwot pieniężnych na szkodę Wojewódzkiego Zarządu Aptek w P.
Rewizja ta jest zasadna częściowo tylko w zakresie ustaleń dotyczących wysokości wyłudzonych przez oskarżonego kwot na szkodę Zarządu Aptek oraz w zakresie wysokości należnego od niego odszkodowania.
Trzeba się bowiem zgodzić z poglądem rewizji, że kwota 414.709,83 zł jest kwotą wątpliwą w sensie niemożności przypisania jej jako zagarniętej przez oskarżonego Zbigniewa M., skoro w odniesieniu do jej kilkudziesięciu składników biegli stwierdzili, iż zachodzi brak dokumentów źródłowych. Wprawdzie biegli stwierdzili, że poszczególne kwoty składające się na sumę 414.709,83 zł zostały wyprowadzone przy zastosowaniu przez oskarżonego tych samych metod przestępnego działania, co z kolei utrwaliło Sąd I instancji w przekonaniu, że i te kwoty zostały przez oskarżonego zagarnięte, jednakże Sąd Najwyższy - ze względu na brak dowodów podstawowych (źródłowych), które są nieosiągalne, bo zachodzi ewentualność ich celowego usunięcia, a ich treść nie została w inny sposób utrwalona - uznał, że zachodzą tego rodzaju wątpliwości, które przemawiają na korzyść oskarżonego, co w konsekwencji doprowadziło do ekskulpowania oskarżonego z zarzutu zagarnięcia 414.709,83 zł i do obniżenia kwoty zagarnięcia globalnego z 1.590.502,42 zł do kwoty 1.175.792,59 zł.
W tych warunkach skoro na sumę 414.709,83 zł składają się kwoty, co do których rewizja wysunęła podniesione wyżej zarzuty, to polemika z tymi zarzutami staje się bezprzedmiotowa.
Wprawdzie za niezasadny uznać należy zarzut obrazy przez Sąd I instancji art. 200 § 1 i 201 k.k. przez potraktowanie wymienionej w zarzucie aktu oskarżenia "dalszej szkody w kwocie 120.000 zł" jako zagarnięcia, skoro zarówno z "sentencji" wyroku jak i jego uzasadnienia wynika, że oskarżony skazany został za zagarnięcie kwoty 1.590.502,42 zł, przy czym w skład tej sumy nie weszła kwota 120.000 zł, jednakże bezpodstawnie kwota powyższa została zaliczona na pokrycie szkody wynikłej z konieczności uiszczenia przez Zarząd Aptek odsetek od nie odprowadzonych przedawnionych zobowiązań, gdyż z tego tytułu oskarżony nie był pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a sama wysokość odsetek jest nadal kwestyjna.
Omawiana kwota 120.000 zł ma natomiast znaczenie w zakresie powództwa cywilnego zgłoszonego przeciwko oskarżonemu przez Zarząd Aptek w P. o naprawienie szkód wyrządzonych popełnionym przez niego przestępstwem. Powództwo to, aczkolwiek zostało uwzględnione przez Sąd I instancji w wysokości 1.590.502 zł, nie może się jednak utrzymać w tej wysokości wobec ekskulpowania oskarżonego z zarzutu zagarnięcia 414.709,83 zł oraz wobec konieczności uwzględnienia wpłaconej przez oskarżonego kwoty 120.000 zł na poczet wyrządzonych szkód.
Uwzględnić także należy przy rozpatrywaniu omawianego powództwa cywilnego wartość przedmiotów zagarniętych przez oskarżonego w postaci:
1) aparatu fotograficznego marki "Exacta Varex" II b z obiektywem i futerałem wartości 11.370 zł,
2) teleobiektywu marki "Fernobiektiv" wartości 7.650 zł,
3) aparatu radiowego marki "Capella" wartości 2.900 zł,
4) aparatu radiowego marki "Guliwer" wartości 1.450 zł, łącznej wartości 23.370 zł, które zostały mu odebrane i uznane za dowody rzeczowe, a co do których Sąd orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa. Ponieważ przedmioty te stanowią niewątpliwe mienie Zarządu Aptek w P., przeto rozstrzygnięcie Sądu I instancji nie mogło się ostać i należało je zmienić przez orzeczenie zwrotu tych przedmiotów Zarządowi Aptek w P., a jednocześnie o wartość tego mienia należało zmniejszyć roszczenia Zarządu Aptek.
W konsekwencji na rzecz Zarządu Aptek zasądzono tytułem powództwa cywilnego kwotę 1.032.422,59 zł (1.590.502,42 zł - 414.709,83 zł - 120.000 - 23.370 = 1.032.422,59 zł) z odpowiednią korekturą wpisu stosunkowego przy uwzględnieniu zarazem okoliczności, że część wpisu wniesiona przez Zarząd Aptek w P. w kwocie 18.305 zł została już od oskarżonego zasądzona w pkt 7 wyroku jako część składowa kosztów procesu.
Aby wyczerpać zagadnienie powództwa cywilnego, należy tu sięgnąć także do problemu podniesionego w rewizji prokuratora, która wysunęła trafne zarzuty i trafne postulaty. Należy jednak dodać, że mogą one być uwzględnione jedynie w granicach ostatecznie ustalonego zagarnięcia, a więc kwoty 1.032.422,59 zł. Poruszone zaś w rewizji prokuratorskiej zagadnienie polega na tym, że Sąd I instancji, zasądzając odszkodowanie od oskarżonego Zbigniewa M., ustalił bieg odsetek od dnia 31 grudnia 1969 r. Oskarżony Zbigniew M. zagarniał jednak mienie Zarządu Aptek w P. w okresie od początku 1967 r. do końca sierpnia 1968 r., a według ustalonego orzecznictwa (por. uchwałę składu siedmiu sędziów z dnia 23 stycznia 1964 r. VI KO 14/63 - OSNKW z 1964 r., Nr 5, poz. 69) odsetki należy liczyć od daty zakończenia działania przestępczego.
W tych warunkach rewizję prokuratora należało uwzględnić, a skoro przedmiotem zaskarżenia było roszczenie o wartości 103.242 zł (wartość odsetek należnych od kwoty 1.032.423 zł za okres od 1 września 1968 r. do 31 grudnia 1969 r.), to wpis od tego roszczenia za instancję rewizyjną został określony na kwotę 5.642 zł (por. OSNKW z 1965 r., Nr 8-9, poz. 99).
Pozostałe zarzuty podniesione w rewizji oskarżonego są bezpodstawne.
Jak wynika bowiem z motywów zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki dokładnie przeanalizował wszystkie ujawnione w toku rozprawy dowody i okoliczności mające istotne znaczenie dla oceny winy oskarżonego, przy czym opierając się zwłaszcza na wyjaśnieniach oskarżonego, opinii biegłych księgowych, dokumentach finansowo-księgowych (fakturach, notach, kartach ewidencyjnych, specyfikacjach do poszczególnych kont, czekach, przekazach pocztowych itp.) oraz zeznaniach świadków Tadeusza K., Tadeusza W., Zbigniewa W., Leona K., Antoniego N., Henryka K., Eugeniusza S., Henryka S., Mariana K., Antoniego B., Aleksandra L. i Mieczysława S. poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne.
Podzielając więc trafne wywody Sądu Wojewódzkiego w tym zakresie, stwierdzić należy, że rewizja obrońców oskarżonego, reprezentując odmienny pogląd na wyniki przewodu sądowego i wartość dowodową zebranego podczas tego przewodu materiału, nie przytacza na poparcie zawartych w rewizji twierdzeń tego rodzaju argumentów i okoliczności, które by mogły podważyć poczynione przez sąd ustalenia.
Na błędnych przesłankach oparta jest w szczególności teza rewizji, że skoro Sąd Wojewódzki, dokonując w zaskarżonym wyroku ustaleń faktycznych, przejął opis pewnych wydarzeń lub okoliczności z aktu oskarżenia lub opinii biegłych, to ustalenia te, jako nie pochodzące od sądu, nie mogą być uznane za prawidłowe. Autorzy rewizji nie uwzględniają bowiem w swych rozważaniach faktu, że o trafności poczynionych przez sąd ustaleń nie tyle decyduje ich opis (stan faktyczny) przedstawiony w uzasadnieniu wyroku, ile dokładna analiza dowodów, na których opis ten jest oparty. Jeżeli w następstwie tej analizy Sąd Wojewódzki doszedł do przekonania, że przedstawiony w akcie oskarżenia przebieg zdarzenia przestępnego jest zgodny z wynikami przewodu sądowego, a wartość dowodowa opinii biegłych nie nasuwa zastrzeżeń, to nie ma żadnych przeszkód, aby po spełnieniu warunków przewidzianych w art. 372 § 1 k.p.k. niektóre ustalenia zawarte w akcie oskarżenia, a tym bardziej w opinii biegłych, były następnie w ich oryginalnej redakcji przejęte do uzasadnienia wyroku, przy czym z tą chwilą - wobec ich akceptacji przez sąd - stają się ustaleniami tego sądu.
Wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji nie można również uznać faktu dyktowania przez biegłych do protokołu wypowiedzi oskarżonych i świadków w kwestiach dotyczących spraw księgowych za uchybienie procesowe mogące mieć wpływ na treść wyroku, jeśli dzieje się to w obecności obrońców oskarżonych, którzy mają możność zwracania bacznej uwagi na to, aby treść wypowiedzi oskarżonych i świadków została z możliwie dokładną ścisłością zaprotokołowana. Wobec braku wniosku ze strony obrońców oskarżonego o sprostowanie protokołu rozprawy w celu dokładnego ujęcia w nim treści wyjaśnień lub zeznań składanych w sprawach dotyczących księgowości z udziałem i pomocą biegłych oraz wobec nieprzytoczenia w rewizji ani jednego wypadku świadczącego o nienależytym podyktowaniu przez biegłych składanych w tym przedmiocie wypowiedzi przez oskarżonych i świadków - przyjąć należy, że treść tych wypowiedzi zaprotokołowana została w sposób prawidłowy.
Bezpodstawne jest podnoszenie przez obrońców oskarżonego zarzutu obrazy przez sąd art. 134 § 1 k.p.k. na skutek niezaprotokołowania przez sąd rzekomo niewłaściwej reakcji członka składu sądzącego (ławniczki) na sposób przesłuchiwania przez obronę świadka Henryka K., skoro w trybie art. 138 § 1 k.p.k. nie składali oni wniosku o sprostowanie protokołu rozprawy, powołują się zaś na okoliczności nie znajdujące odzwierciedlenia w tym protokole.
Z treści protokołu rozprawy wynika natomiast, że Sąd Wojewódzki zwrócił uwagę jednemu z obrońców oskarżonego (adwokatowi Edwardowi S.) na niewłaściwe zachowanie się godzące w powagę Sądu orzekającego, przy czym postępując w ten sposób nie mógł Sąd Wojewódzki - wbrew odmiennemu poglądowi autorów rewizji - naruszyć art. 325 § 1 k.p.k., albowiem ten właśnie przepis daje uprawnienia przewodniczącemu składu sądzącego do upomnienia obrońców oskarżonych, a nawet odbierania im głosu w razie zachowania się w sposób zakłócający porządek rozprawy lub godzący w powagę sądu.
Nie znajdują również żadnego uzasadnienia w wynikach przewodu sądowego sugestie autorów rewizji, jakoby treść składanych przez biegłych opinii była niedokładna i tendencyjna, ponieważ nie badali oni wszystkich dokumentów finansowo-księgowych odnoszących się do działalności przestępczej oskarżonego, a ponadto przekroczyli granice swych kompetencji przez stwierdzenie, że "oskarżony, wykorzystując swoje stanowisko w służbie finansowo-księgowej w Zarządzie Aptek w P., systematycznie i ciągle akumulował różne kwoty, pochodzące z różnych tytułów, które następnie przywłaszczał metodami przestępczego działania". Wprawdzie, jak oświadczył na rozprawie sądowej biegły Jan P., podczas wyliczenia kwot zakumulowanych przez oskarżonego na fikcyjnych kartach ewidencyjnych i wyprowadzonych następnie przez niego z dyspozycji Wojewódzkiego Zarządu Aptek, nie kontrolowano wszystkich dokumentów ewidencyjnych, ponieważ przechodziło to możliwości fizyczne i czasowe biegłych, jednakże okoliczność ta nie mogła mieć istotnego wpływu na dokładność przeprowadzanych przez biegłych rozliczeń, jeśli uwzględni się, że wszystkie zapisy zawarte w dokumentach finansowo-księgowych badała w sposób szczególnie sumienny i wnikliwy powołana przez Wojewódzki Zarząd Aptek specjalna w tym celu komisja, działająca pod nadzorem IKR, że na wynikach jej badań oparli się biegli oraz że na treść wszystkich wyliczonych przez biegłych pozycji składających się na wysokość zagarniętej kwoty przesłuchany został dokładnie oskarżony Zbigniew M. zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i w toku rozprawy sądowej, przy czym przyznał on fakt fałszowania kart ewidencyjnych i innych dokumentów, nie kwestionując jednocześnie prawidłowości dokonanych przez biegłych rozliczeń. Można natomiast zgodzić się z zawartym w rewizji poglądem, że w opinii biegłych nie powinny się znajdować sformułowania dotyczące winy oskarżonego lub oceny prawnej jego czynu, ponieważ uprawnienia w tym zakresie są wyłączną domeną sądu, jednakże fakt przytoczenia w opinii wniosków odnoszących się do tych kwestii nie świadczy sam przez się o nieobiektywności tej opinii lub o wadliwości przeprowadzonych przez biegłych badań i nieprawidłowości dokonanych ustaleń, tym bardziej że jeśli chodzi o sprawę niniejszą, to zawarte w opinii biegłych Stanisława W. i Jana P. stwierdzenie, że oskarżony metodą przestępczego działania przywłaszczał różne kwoty, było następstwem wyciągania logicznych wniosków z poczynionych przez biegłych ustaleń, przy czym wnioski te znalazły oparcie w wynikach przewodu sądowego, zwłaszcza w wyjaśnieniach samego oskarżonego. Oskarżony przyznał się bowiem do tego, że posługując się metodą opisaną w opinii biegłych - niezależnie od sum pieniężnych przekazanych innym osobom - zagarnął na własne potrzeby około 300.000 zł.
Wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji przewód sądowy nie ujawnił tego rodzaju okoliczności, które by uzasadniały dalszą - ponad kwotę 414.709,83 zł - korekturę przeprowadzonych przez biegłych wyliczeń oraz poczynionych przez nich ustaleń. Opisane bowiem w rewizji fakty - świadczące o tym, że niektóre czeki wystawione zostały nie przez oskarżonego, lecz przez inne osoby, a zwłaszcza świadka Henryka K. - nie podważają prawidłowości przeprowadzonych przez biegłych rozliczeń, albowiem istotne znaczenie w tym względzie ma nie tyle okoliczność, kto czeki wystawił lub je podpisał, lecz okoliczność, kto i w jaki sposób pobraną na podstawie tych czeków gotówkę rozchodował w dokumentach finansowo-księgowych Wojewódzkiego Zarządu Aptek oraz na jaki cel gotówka ta została przeznaczona. A jak wynika z ustaleń biegłych, we wszystkich zakwestionowanych przez nich wypadkach wyprowadzeniem gotówki z dyspozycji Wojewódzkiego Zarządu Aptek zajmował się oskarżony poprzez dokonywanie różnego rodzaju niedozwolonych manipulacji finansowo-księgowych oraz fałszowanie zapisów w prowadzonych urządzeniach księgowych.
W celu dokładnego orientowania się w wysokości zgromadzonych przez oskarżonego środków pieniężnych (zakumulowanych) przeznaczonych do zagarnięcia założył on nawet - jak sam przyznał w toku śledztwa - fałszywe karty ewidencyjne, na których wykazywał wszystkie zakumulowane i wyprowadzone przez niego z dyspozycji Wojewódzkiego Zarządu Aptek środki pieniężne.
W toku śledztwa odnalezione zostały między innymi fikcyjne karty ewidencyjne dotyczące Zakładu Przemysłu Chemicznego "L." i Przychodni Obwodowej "W.". Wprawdzie rewizja usiłuje wykazać, że w świetle ujawnionych na rozprawie okoliczności "rozwiał się mit o akumulowaniu na kontach Przychodni w W. i w Zakładzie "L." przez oskarżonego Zbigniewa M. sum, które później miał on zagarniać", - ponieważ świadek Antoni B. zaprzeczył twierdzeniu biegłych, jakoby konto "L." służyło oskarżonemu do przestępczych akumulacji, a co do Przychodni Obwodowej, to sami biegli przyznali w swej opinii uzupełniającej, że saldo należności Zarządu Aptek wynosi 335.506,59 zł i jest zgodne z wykazanym saldem zobowiązań tej przychodni - jednakże wywody rewizji w tym zakresie uznać należy za całkowicie chybione, pozostają one bowiem w całkowitej sprzeczności z dowodami, na które się powołują. Świadek Antoni B. nie tylko nie podważył poczynionych przez biegłych ustaleń, lecz poważnie wzmocnił ich wartość dowodową przez stwierdzenie w toku śledztwa, że nie miał żadnych zobowiązań wobec Zarządu Aptek, a wykazana w karcie ewidencyjnej kwota 72.000 zł nie dotyczy jego firmy prowadzonej pod nazwą "L.", przy czym treść tych zeznań potwierdził - po ich odczytaniu - na rozprawie oświadczając, że w śledztwie lepiej pamiętał fakty, na których treść był przesłuchiwany.
Natomiast zawarte w wydanej przez biegłych uzupełniającej opinii stwierdzenie, że wynoszące 335.306,59 zł saldo należności Zarządu Aptek jest zgodne z saldem zobowiązań Przychodni Obwodowej w W.", dotyczy roku 1966, a nie 1967, na który wystawiona została przez oskarżonego fikcyjna karta ewidencyjna dotycząca tej Przychodni, w związku z czym powoływanie się autorów rewizji na uzupełniającą opinię biegłych jest całkowicie bezpodstawne, tym bardziej że w całej pełni podtrzymali oni treść złożonej przedtem w tym względzie opinii.
Nie nasuwają również zastrzeżeń - wbrew odmiennym poglądom rewizji - poczynione przez Sąd ustalenia co do rozmiaru popełnionego przez oskarżonego przestępstwa i wartości zagarniętych przez niego kwot pieniężnych (uwzględniając oczywiście przeprowadzoną korekturę o kwotę 414.709,83 zł). Nie jest w szczególności słuszny zarzut rewizji, jakoby sąd ustalając, że oskarżony przyznał się do wyprowadzenia z dyspozycji Wojewódzkiego Zarządu Aptek kwoty około 665.360 zł, nie wskazał dowodów na podstawie których poczynił te ustalenia, skoro z treści motywów zaskarżonego wyroku wynika, iż oparł się on na wypowiedziach oskarżonego z rozprawy, wspartych poczynionymi przez biegłych ustaleniami w toku przeprowadzonych przez nich badań dokumentacji finansowo-księgowej. Twierdzenie rewizji, jakoby oskarżony przyznał się jedynie do zagarnięcia około 300.000 zł, nie znajduje uzasadnienia w ujawnionym na rozprawie materiale dowodowym, a nawet w wyjaśnieniach samego oskarżonego. Oskarżony Zbigniew M., składając w toku rozprawy wyjaśnienia, przyznał się bowiem do zagarnięcia na własne potrzeby około 300.000 zł oraz do podjęcia ponadto na podstawie sfałszowanych dokumentów około 439.000 zł, z których około 339.000 zł wręczył rzekomo świadkowi Tadeuszowi K., a po 50.000 zł świadkom Zbigniewowi W. i Tadeuszowi W. Ponieważ jednak oskarżony, składając wyjaśnienia na okoliczność zagarniętych przez niego kwot pieniężnych, w sposób niejednolity określał ich wysokość, przeto przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, że przyznał się on do zagarnięcia co najmniej kwoty 665.360 zł, jest korzystne dla oskarżonego i nie powinno być kwestionowane w rewizji przez obrońców oskarżonego.
Brak jest również podstaw do kwestionowania przez rewizję dokonanej przez sąd oceny wiarygodności zeznań świadka Mariana S., który zeznał, że w okresie od 1964 r. do 1966 r. w około 24 wypadkach doręczył przekazami pocztowymi pieniądze na nazwisko żony oskarżonego, Teresy M., skoro - jak ocenił Sąd Wojewódzki - zeznania te odznaczały się dokładnością i szczerością, a ponadto znalazły potwierdzenie w wynikach przewodu sądowego. Zauważyć przy tym należy, że sam oskarżony, składając w śledztwie wyjaśnienia, przyznał, że na nazwiska swych bliskich, znajomych oraz członków swojej rodziny, w tym także na nazwisko swej żony Teresy M., przesłał przekazami pocztowymi około 100.000 zł. W tej sytuacji odmienny pogląd reprezentowany w rewizji co do wartości dowodowej zeznań świadka Mariana S. sprowadza się w swej istocie do kwestionowania uprawnień sądu do swobodnej oceny dowodów (art. 4 k.p.k.).
Słusznie także - wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji - nie uwzględnił Sąd zgłoszonego na rozprawie przez obronę wniosku o przekazanie sprawy prokuratorowi w trybie art. 344 § 2 k.p.k. w celu objęcia aktem oskarżenia Tadeusza K., Tadeusza W. i Zbigniewa W., pomówionych przez oskarżonego Zbigniewa M. o współudział w przestępstwie, albowiem wyjaśnienia oskarżonego co do tych osób były niejednolite, chwiejne i niepewne, a przytoczone w nim fakty nie znalazły potwierdzenia w wynikach przewodu sądowego, w związku z czym nie mogły był uznane za wystarczający materiał dowodowy do wniesienia aktu oskarżenia przeciwko wymienionym wyżej osobom. Nie można ponadto wyłączyć, że oskarżony pomawia Tadeusza K., Zbigniewa W. i Tadeusza W. w odwet za skierowanie przez nich doniesienia do organów ścigania o popełnionych przez oskarżonego nadużyciach, ponieważ - jak sam stwierdził w toku śledztwa - nie przypuszczał, "iż wymienieni zrobią użytek z pobranych przez niego pieniędzy".
W świetle przytoczonych wyżej rozważań zasadny jedynie okazał się zarzut bezpodstawnego przypisania oskarżonemu zagarnięcia kwoty 414.709,83 zł bez wystarczających dowodów, które by świadczyły o rzeczywistym zagarnięciu. Pozostałe zaś ustalenia Sądu I instancji oraz analizę odpowiadających im dowodów należało uznać za prawidłowe.
Redukując w tak znacznym stopniu granice sumy zagarnięcia, tzn. o kwotę przeszło 400.000 zł, Sąd Najwyższy uznał za uzasadnione złagodzenie kary pozbawienia wolności do 11 lat. Złagodzenie tej kary w większym stopniu - jak tego domagała się rewizja - byłoby wyrazem za daleko posuniętej pobłażliwości, a to ze względu na wysokość nawet skorygowanej kwoty zagarnięcia i wysokość odniesionych korzyści majątkowych oraz na długoletni okres przestępnego działania, nadużycie zaufania bezpośrednich zwierzchników i wykazaną zachłanność oskarżonego, wyrażającą się w zagarnięciu nie tylko gotówki, ale również mienia ruchomego, chociaż jego sytuacja materialna była dobra, bo otrzymywał jeszcze pomoc od rodziny z zagranicy.
Z tych wszystkich względów orzeczono jak wyżej.
OSNKW 1971 r., Nr 9, poz. 133
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN