Wyrok z dnia 1971-03-10 sygn. III KR 7/71
Numer BOS: 2192852
Data orzeczenia: 1971-03-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III KR 7/71
Wyrok z dnia 10 marca 1971 r.
Obowiązkiem sądu jest wyjaśnienie okoliczności umożliwiających poznanie osobowości oskarżonego oraz warunków życia, wśród których kształtowała się jego osobowość. Obowiązek ten wyraźnie wynika z art. 50 § 2 k.k. i z art. 8 § 1 k.p.k.
Należyte wypełnienie przez sąd tego obowiązku ma tym donioślejsze znaczenie, im większa jest waga popełnionego przestępstwa i surowszy przewidywany wymiar kary.
W wypadku gdy sąd bierze pod uwagę możliwość wymierzenia kary o charakterze wyjątkowym, jaką jest kara śmierci, dokładne zebranie i wnikliwe rozważenie danych osobopoznawczych oskarżonego jest niezbędne dla znalezienia odpowiedzi na pytanie, jakie są rokowania co do resocjalizacji sprawcy.
Przewodniczący: sędzia T. Majewski (sprawozdawca). Sędziowie: I. Kazimierczak, J. Matysiak, R. Staszkiewicz, A. Żylewicz.
Prokurator Prokuratury Generalnej: Z. Śliwiński.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 marca 1971 r. sprawy Franciszka B. i Edmunda P., oskarżonych z art. 148 § 1, 210 § 2 i 236 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 12 września 1970 r.,
uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Franciszka B. w części dotyczącej orzeczenia kary łącznej i w części skazującej za przestępstwa pod pkt I, II i III, a co do oskarżonego Edmunda P. w całości i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 12 września 1970 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku skazał oskarżonych Franciszka B. i Edmunda P. na karę śmierci za zabójstwo kierowcy taksówki Mariana C., popełnione przez nich wspólnie w nocy z 21 na 22 kwietnia 1970 r. w D. w celu dokonania rabunku gotówki i samochodu osobowego (art. 148 § 1 i 210 § 2 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k.).
Tym samym wyrokiem obaj wymienieni wyżej oskarżeni zostali skazani za znieważenie konduktorów Polskich Kolei Państwowych Renaty G. i Jadwigi M. na kary: oskarżony Franciszek B. - 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności (art. 236 w związku z art. 60 § 1 i 59 § 1 k.k.), a oskarżony Edmund P. - 1 roku pozbawienia wolności (art. 236 w związku z art. 59 § 1 k.k.).
Ponadto oskarżony Franciszek B. skazany został także wyrokiem za znieważenie funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej Mariana B. z art. 236 w związku z art. 60 § 1 i 59 § 1 k.k. - na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz za przestępstwo z art. 212 § 1 k.k. - na karę 1 roku pozbawienia wolności.
Jako karę łączną Sąd Wojewódzki wymierzył każdemu z oskarżonych karę śmierci z pozbawieniem praw publicznych na zawsze.
Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyli obrońcy obu oskarżonych.
Rewizja obrońcy oskarżonego Franciszka B., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania zarzuca:
obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 51 i art. 120 § 4 k.k., co do wymiaru kary,
obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 3 § 1 i 3, art. 9, art. 177 § 2, art. 181 § 1 i art. 182 k.p.k., przez:
a) danie wiary wyjaśnieniom oskarżonego Edmunda P. mimo ich kilkakrotnych zmian i przez odmowę dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego Franciszka B., konsekwentnym w śledztwie i na rozprawie, a w szczególności, że tenże Franciszek B. nie uderzył śrubą Mariana C.,
b) dopuszczenie w charakterze biegłych z zakresu medycyny sądowej osób nie będących biegłymi sądowymi i przez odmowę wezwania do udziału w rozprawie "jedynego biegłego sądowego dr Teresy D.", która dokonała oględzin zwłok i wydała opinię w śledztwie, pomimo braku istotnych przeszkód, co uniemożliwiło obronę oskarżonego Franciszka B., "zwłaszcza w przedmiocie prawidłowej interpretacji opinii z karty 411 akt",
c) dopuszczenie do udziału w rozprawie w charakterze biegłego pracownika KWMO w Gdańsku dra Witolda K., w zasadzie świadka, "na którego Sąd kilkakrotnie powołał się w uzasadnieniu",
d) nieuwzględnienie wniosku obrony o dopuszczenie jedynego dowodu - na okoliczności dotyczące danych osobopoznawczych - z zeznań świadka Jana W., byłego wychowawcy oskarżonego Franciszka B.,
e) oparcie ustaleń winy oskarżonego (co do pkt 3 aktu oskarżenia) wyłącznie na odczytanych zeznaniach świadka Mariana B. z obrazą 337 § 1 k.p.k. mimo braku ustawowych przesłanek i sprzeciwu obrony;
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, przez:
a) przyjęcie, że oskarżony wspólnie ze współoskarżonym Edmundem P. działał w zamiarze zabicia Mariana C., gdy tymczasem z materiału dowodowego wynika co najwyżej zamiar ewentualny w dokonaniu przestępstwa z 210 § 2 k.k.,
b) ustalenie, że oskarżony uderzył co najmniej raz żelazną śrubą Mariana C. w głowę, mimo "braku dowodów na to i wyraźnej sprzeczności tego stanowiska Sądu z opinią biegłych z karty 411 akt";
- rażącą niewspółmierność kary przez nieuwzględnienie istotnych okoliczności łagodzących, ustalonych wprawdzie, lecz nie wziętych pod uwagę przy wymiarze kary.
Rewizja obrońcy oskarżonego Edmunda P., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę tegoż wyroku przez wymierzenie oskarżonemu długoterminowego pozbawienia wolności, zarzuca:
obrazę przepisów postępowania, a w szczególności art. 3 k.p.k. przez:
a) nieuwzględnienie - z urzędu - okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego a wynikających zwłaszcza z faktu, że oskarżony leczył się w szpitalach dla psychicznie i nerwowo chorych,
b) niewyjaśnienie okoliczności dotyczących wypadku "utonięcia" i utraty przytomności przez oskarżonego w czasie jego pobytu w Państwowym Szpitalu dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w K.,
c) niewyjaśnienie okoliczności związanych z urazem czaszki doznanych przez oskarżonego podczas pracy w stoczni w G.,
d) zaniechanie zarządzenia - z urzędu - oddania oskarżonego pod obserwację psychiatryczną,
e) niesłuszne nieuwzględnienie wniosku obrońcy o powołanie biegłego psychologa dla stwierdzenia, czy oskarżony Franciszek B. miał cechy wodzowskie i czy w związku z tym mógł wpłynąć na psychikę oskarżonego;
rażącą niewspółmierność kary, wynikającą w szczególności z niedostatecznego uwzględnienia szeregu okoliczności łagodzących, a między innymi wyrażenia przez niego ogromnej skruchy i szczerego żalu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
- Co do rewizji obrońcy oskarżonego Franciszka B.
Nie są zasadne zarzuty rewizji kwestionujące ocenę wyjaśnień oskarżonego Edmunda P. oraz dopuszczenie do udziału w rozprawie biegłych Stanisława B. i Witolda K.
Jak wynika z motywów zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki wiele uwagi poświęcił wartości dowodowej wyjaśnień współoskarżonego Edmunda P., złożonych zarówno w śledztwie jak i na rozprawie. W tym przedmiocie Sąd I instancji, po rozważeniu wszystkich istotnych kwestii wynikających z zebranych dowodów w sprawie, szczegółowo wymienił przesłanki, które zadecydowały o uznaniu tych wyjaśnień za wiarygodne.
Chybione jest twierdzenie rewizji - z powołaniem się na wyjaśnienia oskarżonego Franciszka B. - że nigdy nie miał on zamiaru brania współudziału w dokonaniu zabójstwa kogokolwiek i nigdy też nie było między nim a Edmundem P. mowy na ten temat. Takiemu twierdzeniu przeczą m.in. wyjaśnienia tegoż oskarżonego Franciszka B. złożone w toku postępowania przygotowawczego, bezpośrednio po przedstawieniu mu zarzutu dotyczącego zabójstwa Mariana C., treści następującej: "posiadaną śrubą w okolicy J. mieliśmy zabić kierowcę taksówki, po czym podjechać samochodem w pobliżu otworów kanalizacyjnych oczyszczalni, otworzyć właz i do włazu wrzucić trupa". Jak wynika z tych wyjaśnień, plan ten do końca nie został zrealizowany tylko dlatego, że z powodu ciemności oskarżeni nie mogli znaleźć włazu do otworów kanalizacyjnych i wrzucili pokrzywdzonego do płynącej obok rzeczki-potoku.
Podobnej treści wyjaśnienia odnoszące się do zamiaru zabójstwa Mariana C. złożył oskarżony również w toku następnego przesłuchania. W szczególności do protokołu z dnia 14 maja 1970 r. podał on, że w tym czasie, gdy pokrzywdzony charczał, Edmund P. powiedział do niego, aby wziął leżącą na tylnym siedzeniu śrubę i "nią uderzył jeszcze w celu dobicia kierowcy po jego głowie".
Zgodnie z treścią przepisu art. 178 k.p.k. Sąd Wojewódzki miał wszelkie podstawy do powołania w charakterze biegłych Stanisława B. i Witolda K., gdyż do pełnienia czynności biegłego jest obowiązany nie tylko biegły sądowy, lecz także każda osoba, o której wiadomo, że ma odpowiednią wiedzę w danej dziedzinie. Zarówno Witold K. jak i Stanisław B. są lekarzami medycyny sądowej, przy czym ten ostatni jest adiunktem Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej G. Obydwaj wymienieni biegli brali udział w sekcji zwłok Mariana C., a ponadto biegły Stanisław B. badał również żelazną śrubę i część garderoby oskarżonych i jako współautor wydał opinię sądowo-lekarską w niniejszej sprawie.
Rewizja nie wykazała przesłanek wynikających z art. 179 § 1 i 2 k.p.k., które by miały zastosowanie do biegłych Stanisława B. i Witolda K.
Nie jest również zasadny zarzut nieprzesłuchania na rozprawie biegłego dr Teresy D. oraz zarzut odczytania na rozprawie zeznań nieobecnego świadka Floriana B. Stanowisko Sądu Wojewódzkiego w kwestii przeprowadzenia tych dowodów zostało prawidłowo uzasadnione i nie nasuwa zastrzeżeń w świetle kontroli rewizyjnej.
Nie można natomiast odmówić słuszności zarzutowi nieuwzględnienia wniosku obrony o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka Jana W., byłego wychowawcy oskarżonego Franciszka B. Wniosek ten złożył obrońca na rozprawie w dniu 11 września 1970 r. podczas składania przed sądem opinii przez biegłych lekarzy psychiatrów. Świadek Jan W. miał zeznać na okoliczność, czy rzeczywiście oskarżony Franciszek B. przebywał w szpitalu w S. i jak kształtował się wpływ środowiska na jego negatywną i aspołeczną postawę. Oddalając powyższy wniosek obrońcy, Sąd Wojewódzki stwierdził, że okoliczności, które miałby oświetlić świadek Jan W., znalazły już swój wyraz w opinii biegłych lekarzy psychiatrów.
Stanowisko Sądu Wojewódzkiego w tej kwestii nie może być uznane za trafne.
Z zawartych w aktach sprawy danych o osobie oskarżonego Franciszka B. wynika, że jego rozwój intelektualny i duchowy oraz kształtowanie jego osobowości następowało w warunkach bardzo niekorzystnych i od niego zupełnie niezależnych. Jak wynika bowiem z wywiadu załączonego do akt a sporządzonego przez Franciszka L. oraz pisma oskarżonego Franciszka B. skierowanego do Sądu Wojewódzkiego, oskarżony wychowywał się bez rodziców (nie pamięta nawet, jak się nazywali) i przebywał przez kilka lat w domu dziecka, a następnie wychowywał się w rodzinie zastępczej, lecz nadal w bardzo ciężkich warunkach, gdyż jego przybrana matka miała dwoje własnych dzieci, które również przebywały jakiś czas w zakładzie wychowawczym i poprawczym. Powyższe okoliczności z życia oskarżonego Franciszka B. wymagały gruntownego zbadania i zastanowienia się nad wynikającymi z nich wnioskami.
Obowiązkiem sądu jest wyjaśnienie okoliczności umożliwiających poznanie osobowości oskarżonego oraz warunków życia, wśród których kształtowała się jego osobowość. Obowiązek ten wyraźnie wynika z art. 50 § 2 k.k. i z art. 8 § 1 k.p.k. Należyte wypełnienie przez sąd tego obowiązku ma tym donioślejsze znaczenie, im większa jest waga popełnionego przestępstwa i surowszy przewidywany wymiar kary.
W wypadkach gdy sąd bierze pod uwagę możliwość wymierzenia kary o charakterze wyjątkowym, jaką jest kara śmierci, dokładne zebranie i wnikliwe rozważenie danych osobopoznawczych oskarżonego jest niezbędne dla znalezienia odpowiedzi na pytanie, jakie są rokowania co do resocjalizacji sprawcy. Brak podstaw do stwierdzenia w sposób jednoznaczny, że rokowania te są negatywne, przemawia przeciwko orzeczeniu kary śmierci.
Tak więc w sprawie oskarżonego Franciszka B. zrezygnowanie z możliwości uzyskania dodatkowych danych osobopoznawczych przez przesłuchanie jego wychowawcy (świadka Jana W.) było niedopuszczalne, zwłaszcza że opinia lekarzy psychiatrów, która zdaniem Sądu Wojewódzkiego miała zastąpić opinię biegłego-wychowawcy oskarżonego, sprowadzała się w samym założeniu do oceny stanu zdrowia psychicznego oskarżonego w dacie popełnienia czynu, a nie do oceny osobowości oskarżonego pod kątem pomyślnych czy niepomyślnych rokowań co do resocjalizacji oskarżonego.
Obrońca oskarżonego Franciszka B. załączył do swojej rewizji pismo skierowane do Zespołu Adwokackiego Nr 12 w G. przez dyrekcję Państwowego Młodzieżowego Zakładu Wychowawczego w E., w którym oskarżony Franciszek B. przebywał od dnia 9 kwietnia do dnia 30 czerwca 1965 r. W piśmie tym zawarta jest opinia, wskazująca między innymi na pozytywne cechy charakteru oskarżonego Franciszka B.
Nieskorzystanie przez Sąd Wojewódzki z możliwości zebrania tego rodzaju opinii stanowiło poważne uchybienie procesowe.
Co do rewizji oskarżonego Edmunda P.
Rewizja zarzuca uchybienie procesowe w zakresie sposobu przeprowadzenia badania stanu zdrowia psychicznego oskarżonego.
Sąd Wojewódzki bezpodstawnie oddalił wniosek oskarżonego o zażądanie odpisów historii choroby i leczenia go w szpitalach psychiatrycznych. Uzasadniając swoje stanowisko w tej kwestii, Sąd Wojewódzki użył argumentu, że w załączonej do akt śledztwa opinii biegłych lekarzy psychiatrów wynika, iż biegli w chwili wydania opinii dysponowali tymi dokumentami. Sąd Wojewódzki nie wziął jednak pod uwagę, że badanie psychiatryczne oskarżonego Edmunda P. w postępowaniu przygotowawczym trwało zaledwie około godziny, co może uzasadniać przypuszczenie o jego powierzchowności, zważywszy, że chodziło o pacjenta, który w przeszłości był kilka razy i dość długo leczony psychiatrycznie.
Umożliwienie obronie zapoznania się z treścią dokumentów ilustrujących przebieg choroby oskarżonego było w tych warunkach oczywistą koniecznością, a zajęcie negatywnego stanowiska przez Sąd godziło w zasadę bezpośredniości.
W toku rozprawy niektóre pytania obrońcy skierowane do biegłego, który wypowiadał swoją opinię, o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego, były uchylone przez przewodniczącego. Uchylanie pytań obrońcy w zestawieniu z odmową załączenia do akt historii choroby oskarżonego może rzeczywiście przemawiać za zasadnością zarzutu rewizji o obrazie art. 3 § 1 k.p.k.
Nieliczenie się z podstawowymi zasadami procesowymi - zwłaszcza w sprawie, w której istnieje możliwość orzeczenia kary śmierci - nie może znaleźć wytłumaczenia nawet w dążeniu do szybkiego osądzenia sprawy.
W tych warunkach należało uznać, że zaskarżony wyrok zapadł z obrazą norm postępowania, przy czym uchybienia, jakich dopuścił się Sąd I instancji, mogły mieć wpływ na treść wyroku (w każdym razie jeśli chodzi o wymiar kary).
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy nie będzie rzeczą niezbędną przeprowadzenie dowodów odnoszących się wyłącznie do strony faktycznej przypisanych oskarżonym czynów (art. 391 § 2 k.p.k.). Natomiast Sąd Wojewódzki powinien uzupełnić materiał dowodowy w zakresie danych osobopoznawczych dotyczących oskarżonego Franciszka B. (przesłuchanie świadka Jana W. i ewentualnie innych wychowawców tego oskarżonego) oraz w zakresie historii choroby oskarżonego Edmunda P. przez zażądanie odpowiednich dokumentów i przesłuchanie jako świadka dr Janiny T., która leczyła oskarżonego, a w razie potrzeby - przez powołanie innych biegłych lekarzy psychiatrów dla wyjaśnienia wątpliwości, które ewentualnie wynikną.
OSNKW 1971 r., Nr 7-8, poz. 108
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN