Wyrok z dnia 1971-08-23 sygn. I KR 151/71
Numer BOS: 2192718
Data orzeczenia: 1971-08-23
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Poplecznictwo popełnione przez zaniechanie
- Zawiadomienie o przestępstwie (pomówienie o popełnieniu przestępstwa; art. 304 k.p.k.)
Sygn. akt I KR 151/71
Wyrok z dnia 23 sierpnia 1971 r.
Przewidziane w art. 252 § 1 k.k. przestępstwo poplecznictwa może być popełnione także czynem polegającym na zaniechaniu, jeżeli stanowi on naruszenie obowiązku prawnego działania w zakresie ścigania lub współdziałania w ściganiu sprawców przestępstw.
Przewodniczący: sędzia S. Mirski. Sędziowie: J. Polony, J. Szamrej (sprawozdawca).
Prokurator Prokuratury Generalnej: E. Sanecki.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 23 sierpnia 1971 r. sprawy Leona K., oskarżonego z art. 246 § 2 i art. 239 § 1 k.k., z powodu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 21 listopada 1970 r.
utrzymał zaskarżony wyrok w mocy (...).
Uzasadnienie
Sąd Wojewódzki w Łodzi wyrokiem z dnia 21 listopada 1970 r.:
skazał Wincentego K. z mocy art. 201, 200 § 1 i art. 265 § 1 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k., wymierzając mu na podstawie art. 201 w związku z art. 10 § 3 k.k. i art. 36 § 3, 40 § 1 pkt 3 i art. 46 § 1 pkt 2 k.k. karę 5 lat pozbawienia wolności, 20.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat i konfiskaty mienia w postaci 50 arów gospodarstwa rolnego położonego we wsi O. - za to, że w okresie od 1968 r. do 7 kwietnia 1970 r. w O., działając czynem ciągłym, jako sołtys wymienionej wsi odpowiedzialny za ochronę pobranych od rolników tytułem wpłat podatkowych i opłat wiejskich pieniędzy, przywłaszczył sobie z tych wpłat kwotę 126.069 zł, a następnie w celu ukrycia przywłaszczenia fałszował kopie pokwitowań w kwitariuszach przychodowych RB-2, sporządzał bez wiedzy rolników podania do Gromadzkiej Rady Narodowej o odroczenie terminu płatności należności faktycznie mu wpłaconych, podpisując je nazwiskami tychże rolników, przez co działał na szkodę Wydziału Finansowego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S.;
skazał tegoż Wincentego K. z mocy art. 199 § 1 i art. 265 § 1 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k., wymierzając mu na podstawie art. 199 § 1 w związku z art. 10 § 3 k.k. i art. 36 § 3 k.k. karę 1 roku pozbawienia wolności i 2.000 zł grzywny - za to, że w maju 1969 r. w K., posługując się sfałszowanym przez siebie na nazwisko brata Romana K. skryptem dłużnym udzielającym mu kredytu w kwocie 2.000 zł z Banku Spółdzielczego w Z., wyłudził po przedstawieniu tegoż dokumentu z magazynu Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" nawóz sztuczny wartości 2.200 zł na szkodę wyżej wymienionego Banku Spółdzielczego;
skazał tegoż Wincentego K. z mocy art. 242 k.k. w związku z art. 239 § 1 k.k. i art. 36 § 3 k.k. na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności i 1.000 zł grzywny - za to, że w 1969 r. w K. udzielił pomocy do popełnienia czynu opisanego w pkt V aktu oskarżenia w ten sposób, że przekazał rolnikowi Stanisławowi L. żądanie księgowego Leona K. dostarczenia mu kwoty 2.000 zł w związku z załatwieniem sprawy ulgi inwestycyjnej, a następnie otrzymane od Stanisława L. pieniądze w tej wysokości przekazał Leonowi K.;
na mocy art. 67 § 1, 70 § 1 i 71 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu Wincentemu K. karę łączną 6 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 12 maja 1970 r., 20.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 200 dni pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat i konfiskatę części mienia wskazanego w pkt I;
skazał Leona K. z mocy art. 246 § 2 k.k. i art. 36 § 3 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności i 5.000 zł grzywny - za to, że w okresie od czerwca 1968 r. do lutego 1970 r. jako księgowy podatkowy w Gromadzkiej Radzie Narodowej w K., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nie dopełnił obowiązku terminowego wystawiania upomnień a następnie tytułów wykonawczych zalegającym z wpłatami rat podatkowych rolnikom, umożliwiając w ten sposób sołtysowi Wincentemu K. systematyczne przywłaszczanie gotówki wpłacanej przez tych rolników tytułem podatków i opłat wiejskich na ogólną kwotę 118.020 zł i pobierając w zamian od Wicentego K. w formie nie spłaconej pożyczki kwotę 30.000 zł, przez co działał na szkodę Wydziału Finansowego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S.;
skazał tegoż Leona K. z mocy art. 239 § 1 i art. 36 § 3 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności i 2.000 zł grzywny - za to, że w 1969 r. w K. jako księgowy w Gromadzkiej Radzie Narodowej zażądał i przyjął za pośrednictwem Wincentego K. kwotę 2.000 zł od Stanisława L. w zamian za przyspieszenie załatwienia mu ulgi inwestycyjnej;
VII. na mocy art. 67 § 1 i 70 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu Leonowi K. karę łączną 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 17 czerwca 1970 r. i 6.000 zł grzywny z zamianą, w razie nieuiszczenia w terminie, na 60 dni pozbawienia wolności.
Od tego wyroku oskarżony Leon K. założył rewizję.
Rewizja, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego bądź o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub zmianę wyroku przez uznanie, że pierwszy z przypisanych mu czynów wyczerpuje znamiona występku z art. 246 § 1 k.k., i wymierzenie łagodniejszej kary, zarzuca:
obrazę przepisów postępowania (art. 3, 4, 85, 357 i 372 k.p.k.) przez niedostatecznie wszechstronną analizę wyjaśnień współoskarżonego Wincentego K. i pominięcie występujących w nich sprzeczności i różnic oraz przez odrzucenie wyjaśnień oskarżonego Leona K., mimo że znalazły one potwierdzenie w zeznaniach świadków Czesława N. i Kazimierza M.;
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez: a) uznanie, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz pobrał od współoskarżonego Wincentego K. w formie pożyczki 30.000 zł, mimo braku - poza pomówieniem tego ostatniego - innych dowodów potwierdzających zarzut, b) dowolne przyjęcie, że współoskarżony Wincenty K., mówiąc w toku postępowania przygotowawczego o rzekomym załatwieniu przez oskarżonego Leona K. ulgi inwestycyjnej dla świadka Stanisława L., zdawał sobie sprawę z własnej odpowiedzialności za pośrednictwo, mimo że organy ścigania zarzut pomocnictwa przedstawiły Wincentemu K. dopiero pod koniec śledztwa, i c) jednostronną ocenę pobudek działania współoskarżonego Wincentego K. wskutek przyjęcia, że nie miał on "żadnego interesu" w pomówieniu oskarżonego Leona K.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zmienne wyjaśnienia współoskarżonego Wincentego K. co do okoliczności rzekomej utraty kwoty 60.000 zł, na które szeroko powołuje się rewizja, nie mogą stanowić podstawy do uznania, że zaskarżony wyrok został wydany z obrazą przepisów postępowania, gdyż Sąd Wojewódzki tę część wyjaśnień prawidłowo ocenił, uznając je za niewiarygodne.
Wina oskarżonego Leona K. nie może być zresztą oceniona jedynie w ramach wiarygodności wyjaśnień współoskarżonego Wincentego K. Funkcja księgowego podatkowego, jakim był oskarżony Leon K., stanowiła istotne ogniwo kontroli w Prezydium GRN, prawidłowe więc działanie oskarżonego niewątpliwie bardzo szybko mogło doprowadzić do ujawnienia dokonywanych przez Wincentego K. machinacji. Podkreślenia wymaga nadto okoliczność, że przestępcza działalność Wincentego K. trwała przeszło 2 lata, a więc okres wystarczająco długi dla poczynienia wszystkich zapisów w księgowości i wyprowadzenia odpowiednich wniosków.
Skoro poza tym Sąd Wojewódzki ustalił w sposób nie budzący wątpliwości także dla rewidującego, że oskarżony Leon K. nie wykonywał swoich obowiązków polegających na sporządzaniu upomnień i tytułów egzekucyjnych przede wszystkim w stosunku do tych podatników, których wpłaty przywłaszczył sobie Wincenty K., to zasadny jest również pogląd Sądu Wojewódzkiego, że w tych warunkach wyjaśnienia Wincentego K. nie mogą być traktowane jako gołosłownie, lecz stanowią przekonywający dowód w sprawie, a w szczególności w odniesieniu do materialnego zainteresowania oskarżonego we "współpracy" z Wincentym K.
Powyższe odnosi się również do czynu z art. 239 § 1 k.k. Jak wynika z zeznań świadka Stanisława L., współoskarżony Wincenty K. mówił mu przy pierwszych rozmowach na temat możliwości uzyskania ulgi inwestycyjnej, że Leon K. żąda za to 2.000 zł, a wykazana przez Sąd Wojewódzki szczególna szybkość załatwienia tej sprawy (w przeciwieństwie do innego, analogicznego wypadku) potwierdza zasadność rozumowania zawartego w zaskarżonym wyroku.
Mając na uwadze powyższe i stwierdzając, że wymierzone oskarżonemu Leonowi K. kary za poszczególne przypisane mu przestępstwa oraz kara łączna nie wykazują cech rażącej surowości, Sąd Najwyższy uznał, że rewizja nie jest zasadna i dlatego orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.
Należy przy tym zauważyć, że pierwszy z przypisanych oskarżonemu Leonowi K. czynów istotnie wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 246 § 2 k.k. Jest to jednak przepis subsydiarny i jako taki - zgodnie z § 4 wymienionego artykułu - nie ma zastosowania, gdy czyn wyczerpuje znamiona innego przestępstwa albo gdy przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków należy do jego znamion.
Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił w pełni i nie rozważył okoliczności, od których mogło zależeć uznanie, że pierwszy z przypisanych oskarżonemu Leonowi K. czynów wyczerpuje znamiona określone w innych przepisach, a zatem że do tego czynu przepis art. 246 § 2 k.k. nie ma zastosowania.
Sąd Wojewódzki, zgodnie z aktem oskarżenia, ustalił, że oskarżony Leon K. doskonale się orientował w przestępczej działalności oskarżonego Wincentego K. i ze swojej strony czynił wszystko, aby popełniony przez niego "niedobór" nie został wykryty, pobierając za to w formie "nie spłaconej" pożyczki łącznie 30.000 zł. Ustalenie to jest nieścisłe o tyle, o ile z niego wynika, że oskarżony Leon K. czynił wszystko, aby przestępstwo Wincentego K. nie zostało wykryte, albowiem w rzeczywistości chodzi o to, iż wiedząc o tym przestępstwie nie uczynił nic w celu jego formalnego ujawnienia i zawiadomienia o nim władz powołanych do ścigania przestępstw, mimo że obowiązki takie ciążyły na nim z racji pełnienia funkcji księgowego podatkowego, sprawującego nadzór nad działalnością poborców podatkowych na terenie Gromadzkiej Rady Narodowej w K.
Poza tym Sąd Wojewódzki nie wypowiedział się w kwestii, czy oskarżony Leon K. wiedział o tym, iż przyjęte przez niego od Wincentego K. - w zamian za zaniechanie ujawnienia jego przestępstwa - pieniądze zostały wpłacone przez rolników tytułem pokrycia należności podatkowych. Gdyby zaś można było przyjąć, iż oskarżony Leon K. nie wiedział o powyższej okoliczności, kiedy przyjmował wspomniane pieniądze od Wincentego K. w zamian za zaniechanie ujawnienia jego przestępstwa i zawiadomienia o nim - wbrew wynikającemu z art. 256 § 2 k.p.k. (art. 229 § 2 d.k.p.k.) obowiązkowi - władz powołanych do ścigania przestępstw, to należałoby przyjąć, że pierwszy z przypisanych temuż Leonowi K. czynów wypełnia znamiona określone w art. 252 § 1 i art. 239 § 3 k.k. Przewidziane w art. 252 § 1 k.k. przestępstwo poplecznictwa może być popełnione także czynem polegającym na zaniechaniu, jeżeli stanowi on naruszenie obowiązku prawnego działania w zakresie ścigania lub współdziałania w ściganiu sprawców przestępstw. A właśnie oskarżony Leon K. udzielił Wincentemu K. pomocy do uniknięcia odpowiedzialności karnej za przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego, mianowicie czynem polegającym na zaniechaniu wypełnienia obowiązku prawnego ujawnienia tego przestępstwa oraz zawiadomienia o nim organów powołanych do ścigania przestępstw i tym samym utrudnił przeciwko niemu postępowanie karne. Dlatego pierwszy z przypisanych oskarżonemu Leonowi K. czynów wypełniałby znamiona przestępstwa z art. 252 § 1 k.k., a skoro przyjął on od Wincentego K. kwotę 30.000 zł w zamian za powyższe zaniechanie, a więc za czynność stanowiącą naruszenie przepisu prawa, to trzeba przyznać, iż czyn ten wypełniałby także znamiona przestępstwa określonego w art. 239 § 3 k.k. W takim wypadku zaś żaden z wymienionych przepisów nie obejmowałby całej kryminalnej treści omawianego czynu i dlatego - zgodnie z art. 10 k.k. - oba te przepisy miałyby do niego zastosowanie.
Gdyby natomiast można było przyjąć, że wyjaśnienia oskarżonego Wincentego K. odpowiadają prawdzie nie tylko co do samego faktu wręczenia oskarżonemu Leonowi K. kwoty 30.000 zł, ale również i co do tego, że wiedział on, iż pieniądze te zostały uzyskane od rolników tytułem należności podatkowych, to czyn tegoż Leona K., który niewątpliwie działał bez zamiaru zwrotu powyższej kwoty, wypełniałby znamiona przestępstwa przewidzianego w art. 200 § 1 k.k.
Wskazując na powyższe uchybienia, których naprawienie nie polegałoby wyłącznie na poprawieniu błędnej kwalifikacji prawnej pierwszego z czynów przypisanych oskarżonemu Leonowi K., Sąd Najwyższy - wobec braku rewizji oskarżyciela publicznego na niekorzyść oskarżonego - orzekł w sposób wyżej wskazany.
OSNKW 1972 r., Nr 1, poz. 13
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN