Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1971-11-06 sygn. N 56/71

Numer BOS: 2192710
Data orzeczenia: 1971-11-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt N 56/71

Wyrok z dnia 6 listopada 1971 r.

  1. Przez rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym należy w szczególności rozumieć prowadzenie pojazdu przez nietrzeźwego kierowcę lub umyślne przekroczenie zakazów bądź nakazów obowiązujących bezwzględnie w ruchu drogowym albo ryzykowną i brawurową jazdę z chęci popisania się, wyżycia lub zmuszenia innych uczestników ruchu do ustąpienia z drogi.
  2. Przy ocenie stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, a w konsekwencji także przy wymiarze kary, inaczej należy traktować sprawcę, który spowodował wypadek drogowy w wyniku rażącego naruszenia przepisów o bezpieczeństwie ruchu na drogach publicznych, a inaczej takiego sprawcę wypadku drogowego, który wprawdzie narusza odpowiednie przepisy, ale czyni to wskutek wynikającej najczęściej z braku dostatecznego doświadczenia błędnej oceny konkretnej sytuacji drogowej.

Przewodniczący: sędzia płk J. Drohomirecki. Sędziowie: ppłk J. Gawrysiak (sprawozdawca), ppłk H. Kwaśny.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk J. Bilicki.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 listopada 1971 r. sprawy Jana S., prawomocnie skazanego za przestępstwo z art. 145 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat i 3.000 zł grzywny, z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego na niekorzyść skazanego od wyroku Sądu Powiatowego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy z dnia 6 lipca 1971 r.

oddalił rewizję nadzwyczajną Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

Uzasadnienie

Wyrokiem Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy z dnia 6 lipca 1971 r. Jan S. został prawomocnie skazany za przestępstwo z art. 145 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat i 3.000 zł grzywny za to, że w dniu 23 maja 1971 r. około godz. 14, prowadząc jako kierowca samochód marki "Star 66" na moście przez rzekę N. w rejonie N. 1, naruszył nieumyślnie § 23 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 53, poz. 295) przez to, iż jadąc w kolumnie samochodowej, w pewnym momencie - nie upewniwszy się, czy ma wolną drogę - przystąpił do wyprzedzania jadącego przed nim samochodu "Star 66", a następnie chcąc ustąpić miejsca samochodowi osobowemu "Syrena", nadjeżdżającemu z przeciwnego kierunku, gwałtownie zajechał drogę wyprzedzanemu samochodowi, który uderzył w tylną burtę wyprzedzający samochód, powodując jego obrócenie tyłem do kierunku jazdy i przywrócenie na lewy bok; w następstwie tego oskarżony doznał uszkodzenia ciała w postaci złamania kości podudzia lewej kończyny, a Stanisław K. doznał lekkich obrażeń ciała w postaci krwiaka okolicy lędźwiowej i otarcia naskórka okolicy kości ciemieniowej, a ponadto samochody wojskowe zostały poważnie uszkodzone, przy czym koszty ich naprawy wyniosą 96.600 zł.

Naczelny Prokurator Wojskowy w rewizji nadzwyczajnej zarzuca wymierzenie rażąco niewspółmiernej kary i domaga się zmiany zaskarżonego wyroku przez podwyższenie wymierzonej skazanemu kary zasadniczej do 2 lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu rewizji wywodzi się, że Sąd I instancji błędnie ustalił, że skazany nieumyślnie naruszył przepisy o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, ponieważ skazany naruszył te przepisy umyślnie i w sposób rażący, co w powiązaniu ze skutkami wypadku drogowego oraz nagminnością przestępstw drogowych uzasadnia podwyższenie wymierzonej skazanemu kary zasadniczej, gdyż wymierzona skazanemu przez Sąd I instancji kara, a w szczególności warunkowe zawieszenie jej wykonania, nie może w świetle konieczności surowego karania sprawców wypadków drogowych spełnić swej funkcji społecznego oddziaływania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skazany, jak to wynika z materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy, ukończył w jednostce wojskowej tzw. kurs kierowców i otrzymał prawo jazdy III kategorii, po czym przydzielonym mu samochodem ciężarowym oraz innymi samochodami w czasie nauki jazdy przejechał łącznie około 800 km. Z powyższego wynika więc, że skazany był niedoświadczonym kierowcą w ogóle, a w szczególności nie miał w zasadzie doświadczenia w prowadzeniu samochodów ciężarowych.

Należy się zgodzić z wywodami rewizji nadzwyczajnej, że skazany umyślnie naruszył przepis § 12 zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 25/MON z dnia 18 kwietnia 1961 r. w sprawie przewozu osób i ładunków transportem samochodowym oraz o obowiązkach kierowców i użytkowników wojskowych pojazdów mechanicznych. Cytowany przepis skazany naruszył umyślnie przez to, że prowadząc powierzony mu samochód w kolumnie i wiedząc o tym, że bez wiedzy i zgody przełożonych nie wolno mu zmieniać swego miejsca w kolumnie i wyprzedzać innych pojazdów jadących w kolumnie, przystąpił w czasie przejazdu przez most na rzece N. do wyprzedzania jadącego przed nim samochodu. Należy jednakże mieć przy tym na uwadze, że skazany uczynił to w wyniku błędnej oceny odległości. Skazany subiektywnie był przekonany o tym, że jadący przed nim samochód zbytnio oddalił się od poprzedzających go samochodów, co mogło doprowadzić do zbytniego rozciągnięcia się kolumny, i dlatego przystąpił do wyprzedzania jadącego przed nim samochodu, aby po jego wyprzedzeniu wjechać w lukę kolumny.

Nie ulega również wątpliwości, że skazany naruszył przepis § 23 ust. 1 i 3 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183) a nie przepis § 23 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 53, poz. 295), jak to błędnie przyjął prokurator w akcie oskarżenia i Sąd I instancji w wyroku. Należy jednak przyjąć, że naruszenie przez skazanego cytowanego przepisu było nieumyślne. Po zjechaniu bowiem prowadzonym przez siebie samochodem na lewy pas jezdni, skazany zauważył nadjeżdżający z przeciwnego kierunku samochód osobowy marki "Syrena". Co prawda skazany, nie zaniechał manewru wyprzedzania, ale jedynie dlatego, że był przekonany o tym, iż zdoła wyprzedzić jadący przed nim samochód i wjechać w lukę kolumny przed zbliżeniem się nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku samochodu. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Skazany bowiem wyprzedzał jadący przed nim samochód ze zbyt małą szybkością, przez co wydłużyła się droga wyprzedzania, gdy tymczasem nadjeżdżający z przeciwnego kierunku samochód zbliżał się z jednakową szybkością, co w konsekwencji doprowadziło do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Po zorientowaniu się w tej sytuacji skazany skręcił zbyt wcześnie samochodem w prawo, w wyniku czego zajechał nieco drogę jadącemu za nim samochodowi, co było przyczyną zdarzenia się tych pojazdów i ich uszkodzenia, przy czym skazany doznał poważnych obrażeń ciała.

Przedstawione wyżej okoliczności, w jakich doszło do spowodowania przez skazanego wypadku drogowego, nie dają podstawy do przyjęcia, że skazany dopuścił się w sposób rażący naruszenia przepisów o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych. Przez rażące bowiem naruszenie omawianych przepisów należy w szczególności rozumieć prowadzenie pojazdu przez nietrzeźwego kierowcę lub umyślne przekroczenie zakazów lub nakazów obowiązujących bezwzględnie w ruchu drogowym albo ryzykowaną i brawurową jazdę z chęci popisania się, wyżycia lub zmuszenia innych uczestników ruchu do ustąpienia z drogi, co w konkretnej sprawie nie miało miejsca. Naruszenie przez skazanego przepisów o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych nastąpiło przede wszystkim na skutek dokonanej przez niego błędnej oceny odległości w konkretnych warunkach drogowych oraz w wyniku braku doświadczenia w prowadzeniu samochodów ciężarowych.

Nagminność przestępstw drogowych, co się podkreśla w rewizji nadzwyczajnej, jest niewątpliwie okolicznością, którą należy mieć na uwadze przy wymiarze kary.

W konkretnej sprawie nagminność przestępstw drogowych nie może stanowić takiej okoliczności, która mogłaby powodować konieczność surowego ukarania skazanego, mianowicie przez wymierzenie mu kary pozbawienia wolności zbliżonej do maksimum ustawowego zagrożenia, o co wnosi się w rewizji nadzwyczajnej. Trzeba bowiem mieć na uwadze to, że wzgląd na porządek i bezpieczeństwo na drogach nie uzasadnia sam przez się odmowy warunkowego zawieszenia wykonania wymierzonej sprawcy wypadku drogowego kary pozbawienia wolności. Wzgląd na porządek i bezpieczeństwo na drogach publicznych musi być bowiem brany pod uwagę łącznie z innymi okolicznościami mającymi istotne znaczenie dla oceny stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, a w konsekwencji także dla wymiaru kary. Inaczej trzeba traktować sprawcę wypadku drogowego, który w sposób rażący narusza przepisy o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, a inaczej takiego sprawcę wypadku drogowego, który wprawdzie narusza przepisy o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, ale czyni to na skutek wynikającej najczęściej z braku doświadczenia błędnej oceny konkretnej sytuacji drogowej.

Jeśli chodzi o skazanego, to przed powołaniem go do pełnienia zasadniczej służby wojskowej prowadził on nienaganny tryb życia, a w czasie pełnienia tej służby wzorowo wywiązywał się z nałożonych nań obowiązków służbowych. Był on mało doświadczonym kierowcą, ponieważ do czasu spowodowania wypadku przejechał samochodem zaledwie 800 km. Skazany naruszył przepisy o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, lecz uczynił to, jak już o tym była wyżej mowa, w wyniku braku doświadczenia i dokonania błędnej oceny odległości w konkretnych warunkach drogowych. W wyniku spowodowania przez skazanego wypadku drogowego powstała poważna szkoda w mieniu wojskowym, co stanowi znamię przestępstwa z art. 145 § 1 k.k. ale i skazany doznał poważnych obrażeń ciała, wymagających długotrwałego leczenia. Obecnie skazany został już zwolniony z zasadniczej służby wojskowej, podjął pracę zarobkową, przy czym nie pracuje w charakterze kierowcy samochodowego.

Przytoczone wyżej okoliczności dawały zatem Sądowi I instancji dostateczną podstawę do wymierzenia skazanemu kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Właściwość i warunki osobiste skazanego oraz dotychczasowy sposób jego życia uzasadniają bowiem przypuszczenie, że pomimo niewykonania kary będzie on przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa. Również względy na społeczne oddziaływanie kary nie przemawiają w konkretnej sprawie przeciwko warunkowemu zawieszeniu wykonania wymierzonej kary pozbawienia wolności.

Z tych powodów Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

OSNKW 1972 r., Nr 2, poz. 40

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.