Wyrok z dnia 1981-09-21 sygn. I KR 171/81
Numer BOS: 2146049
Data orzeczenia: 1981-09-21
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I KR 171/81
Wyrok z dnia 21 września 1981 r.
Artykuł 130 § 1 k.k. w ogóle nie określa bliżej szkody, której wyrządzenie stanowi znamię tego przestępstwa (w przeciwieństwie np. do art. 134 § 1 k.k., a także art. 135 § 1 k.k., w którym jest mowa o wielkiej szkodzie dla interesów gospodarczych PRL). Pozwala to na wyciągnięcie wniosku, że pojęcie szkody należy w tym wypadku rozumieć dość szeroko, co niewątpliwie łączy się z tym, że przepis ten kładzie nacisk na nadużycie zaufania, które państwo ma wobec swoich funkcjonariuszy reprezentujących to państwo za granicą, na dalszym planie stawiając wysokość wyrządzonej w związku z tym szkody.
Niemniej jednak - chodzi tu bowiem o interesy państwowe - należy stwierdzić, że wspomniany przepis może mieć zastosowanie jedynie wówczas, gdy w wyniku przestępstwa dojdzie do uszczerbku w dziedzinie trwałych, ważnych, aktualnych lub przyszłych interesów ogółu obywateli, przy czym mogą to być szkody zarówno w sferze politycznej, jak i gospodarczej.
Przewodniczący: sędzia L. Jax (sprawozdawca). Sędziowie: S. Fornalik, W. Ochman.
Prokurator Prokuratury Generalnej: K. Radomski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 17 września 1981 r. sprawy Kazimierza T., oskarżonego z art. 130 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k. i w związku z art. 240 pkt 1 i 2, art. 201 i 10 § 2 k.k., z art. 48 § 1 i art. 70 § 2 u.k.s. oraz art. 241 § 3 k.k., jak też art. 47 § 1 i art. 50 § 1 u.k.s. oraz innych, z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora (co do oskarżonego Kazimierza T.) oraz przez oskarżonego Kazimierza T. i Sławomira K. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 23 grudnia 1980 r.
1) zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że co do oskarżonego Kazimierza T.:
a) uznał, iż oskarżony ten w ramach przestępstwa przypisanego mu w pkt I zaskarżonego wyroku zagarnął na szkodę Centrali Eksportowo-Importowej "Minex" w W. co najmniej 275.954,32 dolarów USA, 141.734,20 marek zachodnioniemieckich oraz 2.970 funtów szterlingów,
b) orzekł dodatkowo przepadek dyktafonu biurowego i dwóch kolorowych telewizorów marki "Grundig" zdeponowanych w Skarbowym Urzędzie Komorniczym Finansowego Urzędu Miasta W. oraz aparatury budowlano-diagnostycznej "Neuropa", zakupionej w Centrali Eksportowo-Importowej "Minex" w W. (...);
2) w pozostałych zaskarżonych częściach utrzymał tenże wyrok w mocy (...).
Uzasadnienie
W sprawie niniejszej Kazimierz T. odpowiadał przed Sądem Wojewódzkim w W. jako oskarżony między innymi o to, że w okresie od 1969 r. do września 1979 r. w W., S, i innych miastach za granicami Polski, jako dyrektor naczelny Centrali Eksportowo-Importowej "Minex" w W., pełniąc funkcję związaną ze szczególną odpowiedzialnością w zakresie zarządzania i ochrony mienia społecznego oraz będąc upoważniony do występowania wobec zagranicznych kontrahentów jako przedstawiciel kierownictwa państwowego aparatu handlu zagranicznego, działając przestępstwem ciągłym:
a) w zamian za popieranie interesów firm zagranicznych przyjął korzyści majątkowe od austriackiego handlowca Heinza K. w wysokości 460.000 dolarów USA, szwedzkich przedstawicieli koncernu "Beijera" Andersa W. i Holgora H. 250.000 dolarów USA, a ponadto od wymienionych oraz innych kontrahentów zagranicznych przyjął w związku z urzędowaniem korzyści majątkowe w postaci zagranicznych środków płatniczych, samochodu osobowego marki "BMW - 320" automatic, sprzętu elektronicznego, urządzeń sanitarnych, wykładziny podłogowej i innych przedmiotów o łącznej wartości około 600.000 zł, podważając w ten sposób zaufanie do polskich władz handlowych;
b) zagarnął na szkodę Centrali Eksportowo-Importowej "Minex" w W. 473.370 marek RFN oraz 311.485,13 dolarów USA w ten sposób, że sumy te - pochodzące od zagranicznych kontrahentów, a stanowiące należność wymienionej centrali z tytułu pozaumownych opustów i rabatów specjalnych - ukrył na otwartych - wbrew obowiązującym przepisom oraz bez wiedzy i zgody polskich władz dewizowych - rachunkach bankowych w zachodnioberlińskich bankach "Dolbruck Privatbank" na koncie o nazwie "NOROPOL" oraz "Bank für Gemeinschaft" w B., a następnie sukcesywnie wydatkował bez zezwolenia władz dewizowych zgromadzone środki płatnicze na dowolnie określone cele, przy czym działaniem swym wyrządził wielką szkodę interesom politycznym i gospodarczym Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w 10 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k., w art. 240 pkt 1 i 2, art. 201 k.k. oraz art. 48 § 1 u.k.s. w związku z art. 10 § 2 k.k. (...).
Wyrokiem z dnia 23 grudnia 1980 r. Sąd Wojewódzki oskarżonego Kazimierza T. uznał za winnego popełnienia czynów opisanych w akcie oskarżenia, a jeżeli chodzi o czyn opisany wyżej pod lit. a z tą różnicą, że od szwedzkich przedstawicieli koncernu "Beijera" - Andersa W. i Holgera H. przyjął obietnicę korzyści w wysokości 250.000 dolarów USA - i na podstawie art. 130 § 1 k.k. w związku z art. 58, 240 pkt 1 i 2, art. 201, 48 § 1 u.k.s. w związku z art. 70 § 2 u.k.s., w związku z art. 10 § 2 i 3 k.k., w związku z art. 36 § 2 i 3 i art. 40 § 1 pkt 2 k.k. skazał - na podstawie art. 201 k.k. - na karę 15 lat pozbawienia wolności i 1.000.000 zł grzywny (...) oraz orzekł karę pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat i konfiskaty mienia w całości (...).
Wyrok ten został zaskarżony przez prokuratora oraz przez obrońców oskarżonych (...).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
(...) Nie są słuszne zawarte w rewizji oskarżonego Kazimierza S. stwierdzenia, że w zaskarżonym wyroku doszło od obrazy art. 130 § 1 k.k. wskutek jego zastosowania, mimo braku podstaw do uznania, iż w działaniu oskarżonego Kazimierza T. mieszczą się wszystkie wymagania tego przepisu. Przeciwnie, należy stwierdzić, że z prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, iż oskarżony działaniem swym wypełnił wszystkie znamiona przestępstwa określonego w art. 130 § 1 k.k., ponieważ dopuścił się on nadużycia pełnomocnictw określonych w tym przepisie i pokładanego w nim jako pełnomocnika zaufania oraz umyślnie wyrządził szkodę interesom politycznym i gospodarczym Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Za niesporne należy uznać, że oskarżony z racji pełnionych funkcji spełniał cechy podmiotowo określone w art. 130 § 1 k.k. Rewizja zresztą ustaleń Sądu Wojewódzkiego w tym zakresie nie kwestionuje.
Z punktu widzenia art. 130 § 1 k.k. obojętne jest, jakie są pobudki działania sprawcy. W świetle ustaleń Sądu Wojewódzkiego nie ulega wątpliwości, że w konkretnym wypadku celem działania oskarżonego Kazimierza T. była chęć osiągnięcia korzyści majątkowych, i to przede wszystkim w drodze sprzedajności i zagarnięcia mienia społecznego.
Według twierdzeń zawartych w rewizji czyn oskarżonego, przypisany mu w pkt I wyroku, nie może podlegać kwalifikacji z art. 130 § 1 k.k. z tego powodu, że nie zostało wykazane wyrządzenie konkretnej - już nie mówiąc wielkiej - szkody interesom politycznym lub gospodarczym PRL.
Ustosunkowując się do tego zarzutu, należy na wstępie stwierdzić, że art. 130 § 1 k.k. w ogóle nie określa bliżej szkody, której wyrządzenie stanowi znamię tego przestępstwa (w przeciwieństwie np. do art. 134 § 1 k.k., a także art. 135 § 1 k.k., w którym jest mowa o wielkiej szkodzie dla interesów gospodarczych PRL). Pozwala to na wyciągnięcie wniosku, że pojęcie szkody należy w tym wypadku rozumieć dość szeroko, co niewątpliwie łączy się z tym, iż przepis ten kładzie nacisk na nadużycie zaufania, które państwo ma wobec swoich funkcjonariuszy reprezentujących to państwo za granicą, na dalszym planie stawiając wysokość wyrządzonej w związku z tym szkody. Niemniej jednak - chodzi tu bowiem o interesy państwowe - należy stwierdzić, że przepis ten może mieć zastosowanie jedynie wówczas, gdy w wyniku przestępstwa dojdzie do uszczerbku w dziedzinie trwałych, ważnych, aktualnych lub przyszłych interesów ogółu obywateli, przy czym mogą to być szkody zarówno w sferze politycznej, jak i gospodarczej.
Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał wyraźnie na szkody w sferze interesów politycznych wyrządzone przez oskarżonego, zaliczając do nich rozpowszechnianie wśród polskich zagranicznych kontrahentów opinii o łatwości skorumpowania pracowników polskiego handlu zagranicznego, i to nawet osób na eksponowanych stanowiskach. Do szkód tego rodzaju należy zaliczyć również zwolnienie z pracy pracowników kompetentnych, lecz niewygodnych dla oskarżonego i zastępowanie ich pracownikami "dyspozycyjnymi". Ze względu na znaczenie handlu zagranicznego dla podstawowych interesów PRL wyrządzone działaniem oskarżonego szkody w sferze interesów politycznych należy uznać za ewidentne i poważne, chociaż oczywiście nie są one "konkretne" ze względu na ich niewymierność w walucie polskiej czy zagranicznej.
Praktycznie niemożliwe do określenia w konkretnych umowach są także wyrządzone przez oskarżonego szkody o charakterze gospodarczym - jak to wynika z ustaleń dokonanych w toku postępowania sądowego - chociaż są to również szkody ewidentne i poważne. Wskazać tu należy na następujące okoliczności:
a) preferowanie pewnych firm (wybranych z punktu widzenia możliwości osiągnięcia w trakcie pertraktacji handlowych korzyści majątkowych w drodze łapownictwa lub zagarnięcia mienia), co wiązało się z rezygnacją z prób uzyskania korzystniejszych warunków umów z innymi firmami (np. popieranie firmy "Freisler-Otis", mimo istnienia korzystniejszych ofert z innych firm);
b) brak troski o uzyskanie najkorzystniejszych cen zarówno w imporcie, jak i eksporcie (por. opinię Ministerstwa Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej);
c) nieuzasadnione udzielanie prawa wyłączności eksportowania polskich towarów na pewne tereny;
d) wprowadzanie zbędnych pośredników i w konsekwencji straty na płaconych tym pośrednikom prowizjach;
e) przechwytywanie części ceny sprzedażnej, a w szczególności tych sum, które kontrahent zagraniczny przeznaczył ze swoich zysków na kwoty przekazywane oskarżonemu bądź w formie "łapówek", bądź też w postaci dodatkowych opustów (bonusów) wpłacanych na konta pozostające w osobistej dyspozycji oskarżonego;
f) straty wynikłe z przetrzymywania walut na kontach zagranicznych (bez zgody Ministerstwa Finansów), podczas gdy waluty te mogły być przekazane do obrotu, a także na spłaty kredytów zagranicznych (z reguły wysokoprocentowych).
Jak już zaznaczono, wynikłe z takiego postępowania straty nie mogą być dokładnie obliczone, i to nie tylko z tego powodu, że część dokumentacji nie jest dostępna w kraju, lecz przede wszystkim dlatego, że najczęściej nie jest możliwe wyliczenie strat wynikłych z faktu preferowania określonych firm i zaniechania możliwości zawarcia bardziej korzystnych kontraktów handlowych. W konkretnym wypadku, tj. wtedy, gdy oczywiste jest, iż oskarżony kierował się w toku prowadzenia pertraktacji handlowych przede wszystkim chęcią osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie, na dalszym planie stawiając interesy państwowe, które reprezentował, oraz przechwytując dla siebie część marży przeznaczonej dla reprezentowanych instytucji (bonusy), nie może ulegać wątpliwości, że działanie oskarżonego miało charakter działania umyślnego w porozumieniu art. 7 § 1 k.k. w formie zamiaru bezpośredniego lub co najmniej ewentualnego.
Artykuł 130 § 1 k.k., stanowiąc o "wyrządzeniu szkody interesom politycznym lub gospodarczym PRL", nie określa sposobu działania sprawcy. Mogą to być zatem nawet takie działania, które same przez się nie wyczerpują znamion przestępstwa, lecz w ostatecznym wyniku powodują powstanie szkody. Mogą też one mieć charakter niegospodarności, przy czym niekoniecznie muszą one wyczerpywać wszystkie znamiona przestępstwa określonego w art. 217 k.k. Mogą one także przybierać jednocześnie cechy łapownictwa lub zagarnięcia mienia społecznego.
Stwierdzenie to prowadzi do wniosku, że nie są zasadne zarzuty rewizji oskarżonego Kazimierza T. dotyczące zastosowania kumulatywnej kwalifikacji do czynu przypisanego temuż oskarżonemu w pkt I wyroku.
Rewizja wprawdzie słusznie podnosi, że przestępstwa sprzedajności i zagarnięcia mienia są normalnie traktowane w orzecznictwie jako odrębne przestępstwa, w związku z czym nie mogą być one kwalifikowane jako jedno przestępstwo objęte kumulatywną kwalifikacją przewidzianą w art. 10 § 2 k.k. Argumentacja przytoczona w rewizji nie podważa jednak słuszności stanowiska Sądu Wojewódzkiego, który zasadnie twierdzi, że czyn oskarżonego przypisany mu w pkt I wyroku wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 130 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k., art. 240 pkt 1 i 2 i art. 201 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k. W konkretnym wypadku bowiem art. 130 § 1 k.k. stanowi niejako klamrę spinającą odrębne przestępstwa: sprzedajności i zagarnięcia mienia społecznego. Różne te formy przestępstw, powiązane ze sobą, stanowiły łącznie nadużycie zaufania i powodowały powstanie szkód, które wchodzą w skład znamion przestępstwa przewidzianego w art. 130 § 1 k.k. zachodziła więc sytuacja, o której jest mowa w art. 10 § 2 k.k.
OSNKW 1981 r., Nr 11, poz. 65
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN