Wyrok z dnia 1981-03-30 sygn. Rs 4/81
Numer BOS: 2146018
Data orzeczenia: 1981-03-30
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt Rs 4/81
Wyrok z dnia 30 marca 1981 r.
Przepis art. 125 k.k. odnosi się także do takiego sprawcy przestępstwa określonego w art. 124 § 1 k.k., który - po dobrowolnym poniechaniu dalszej działalności - ujawnił wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkie istotne okoliczności popełnionego czynu, a następnie - w toku dalszego postępowania karnego - odwołał złożone w tym zakresie oświadczenie (wyjaśnienie).
Przewodniczący: sędzia płk H. Kmieciak (sprawozdawca). Sędziowie: płk. Górski, płk J. Woźniak.
Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk S. Przyjemski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 30 marca 1981 r. na rozprawie sprawy Stefana R., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określonego w art. 124 § 1 k.k. - z zastosowaniem art. 40 § 1 pkt 2 i art. 125 k.k. - na kary 3 lat pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na okres 2 lat, z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora na niekorzyść oskarżonego oraz przez samego oskarżonego od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w N. z dnia 13 lutego 1981 r.
rewizji prokuratora i oskarżonego nie uwzględnił i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Uzasadnienie
(...) Oskarżony w swojej rewizji domagał się uniewinnienia albo uchylenia wyroku skazującego go i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Oskarżony twierdził, że sąd pierwszej instancji niesłusznie:
1) odmówił wiary jego wyjaśnieniom złożonym na rozprawie, że nie tylko nie udzielał żadnych wiadomości pracownikom obcych wywiadów, ale nawet się z nimi nie kontaktował,
2) oparł się na jego wyjaśnieniach ze śledztw, które "nie są zgodne z faktycznym stanem rzeczy, a złożył je pod naciskiem przesłuchujących na skutek wielogodzinnych przesłuchań oraz z obawy przed represjami" (cytaty z rewizji).
Prokurator natomiast w swojej rewizji zarzucił sądowi pierwszej instancji:
1) błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę orzeczenia, a mianowicie wadliwe uznanie, że oskarżony: a) dobrowolnie poniechał dalszej działalności, b) nie działał, przekazując informację obcemu wywiadowi, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, oraz
2) wynikającą z błędnych ustaleń faktycznych: a) obrazę przepisów prawa materialnego wskutek zastosowania art. 125 i art. 57 § 4 k.k., a nie art. 36 § 3 k.k., b) rażącą niewspółmierność kary pozbawienia wolności (w sensie jej nadmiernej łagodności) (...).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja oskarżonego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyraźnie wskazał, dlaczego ustalenia swoje oparł na wyjaśnieniach oskarżonego złożonych w toku postępowania przygotowawczego, a nie na jego wyjaśnieniach złożonych na rozprawie. Oskarżony chcąc, by postąpiono odwrotnie, nie tylko nie wskazał, dlaczego, jego zdaniem, sąd pierwszej instancji postąpił niesłusznie, ale nawet nie próbował w ogóle podważać jego argumentacji (...).
Niezasadna jest także rewizja prokuratora.
Przede wszystkim niezasadna jest teza tej rewizji, jakoby sąd pierwszej instancji popełnił błąd, polegający na ustaleniu, że oskarżony dobrowolnie poniechał dalszej działalności szpiegowskiej. Teza ta opiera się na założeniu, że skoro oskarżony na zakończenie przesłuchań przez pracowników obcego wywiadu wyraził gotowość przekazywania informacji także w przyszłości, jeżeli zostanie o to poproszony, więcej proszony o to nie był, to znaczy, iż nie zaprzestał dalszej działalności szpiegowskiej z własnej woli, lecz tylko wskutek zachowania pracowników wywiadu, którzy zrezygnowali z jego usług. Tymczasem z żadnego dowodu - nie mówiąc już o ustaleniach zaskarżonego wyroku - nie wynika wprost, by oskarżony rzeczywiści zadeklarował współpracę z obcym wywiadem w przyszłości (...). Oskarżony wyjaśnił jedynie, że na pytanie pracownika obcego wywiadu, czy zgłosi się znów na rozmowę, jeżeli zostanie wezwany, odpowiedział twierdząco, i nic ponadto. Rzecz jednak w tym, że nawet wtedy, gdyby taka deklaracja na zakończenie przesłuchania istotnie została przez oskarżonego złożona, to i tak co najwyżej można by ją uważać za wyraz jego woli tylko do chwili pozostawania za granicą. Wracając dobrowolnie do Polski i ujawniając wobec właściwych organów - jeszcze przed wszczęciem postępowania karnego w tej sprawie - swoje kontakty z obcym wywiadem, oskarżony dał tym samym dowód, że co najmniej w tym czasie rzeczywiście z własnej woli zerwał owe kontakty i porzucił myśl o działalności szpiegowskiej w przyszłości. Tego dowodu nic nie jest w stanie podważyć, przynajmniej w świetle znanych materiałów sprawy.
Jeżeli zaś tak, to nie może być również mowy o obrazie art. 125 k.k. wskutek jego zastosowania. Myli się bowiem rewizja głosząc dodatkowo, że zastosowaniu art. 125 k.k. stała na przeszkodzie postawa oskarżonego na rozprawie, kiedy to zaprzeczył, by dopuścił się zarzuconego mu czynu, i w tym zakresie odwołał swoje odmienne wyjaśnienia ze śledztwa. Z żadnego przepisu prawa jednak nie wynika, by sprawca przestępstwa określonego w art. 124 § 1 k.k., który po dobrowolnym poniechaniu działalności szpiegowskiej ujawnił wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkie istotne okoliczności popełnionego czynu, mógł skorzystać z dobrodziejstwa przewidzianego w art. 125 k.k. jedynie pod warunkiem podtrzymania owego ujawnienia w toku dalszego postępowania karnego. Wyinterpretowanie natomiast warunku, o jakim mowa, nie jest dopuszczalne. Oznaczałoby ono bowiem - pomijając już inne względy - zupełnie niewytłumaczalne ograniczenie prawa takiego sprawcy do obrony. Sprawca przestępstwa określonego w art. 124 § 1 k.k., który spełnił wymagania przewidziane w art. 125 k.k., nie może być w toku postępowania karnego stawiany w gorszej sytuacji procesowej niż sprawca, który tych wymagań nie spełnił, a który - jak każdy oskarżony - nie ma obowiązku podtrzymywania raz złożonych wyjaśnień. Stąd, nie aprobując stanowiska rewizji w tej kwestii, można i należy wyrazić pogląd, że art. 125 k.k. odnosi się także do takiego sprawcy przestępstwa określonego w art. 124 § 1 k.k., który - po dobrowolnym poniechaniu dalszej działalności ujawnił wobec organu powołanego do ścigania przestępstw wszystkie istotne okoliczności popełnionego czynu, a następnie w toku dalszego postępowania karnego odwołał złożone w tym zakresie oświadczenia (wyjaśnienia). Pogląd ten jest zresztą zbieżny z zapatrywaniem prawnym wyrażonym przez Sąd Najwyższy przy rozstrzyganiu podobnej kwestii na gruncie odpowiednich przepisów różnych ustaw o amnestii (por. choćby OSNKW 1966 z. 3, poz. 33 i 1975 z. 9, poz. 124).
Za niezasadną trzeba uznać też drugą tezę rewizji, że oskarżony, udzielając wiadomości obcemu wywiadowi, działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, co powinno skutkować wymierzeniem mu kary grzywny w myśl art. 36 § 3 k.k.
Fakt, że oskarżony wyjaśnił, iż pozostał za granicą, by się "dorobić", absolutnie nie upoważnia jeszcze do stwierdzenia, że - udzielając pracownikom obcego wywiadu na ich pytanie różnych wiadomości - działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony nie stwierdził przecież nigdzie, że chciał (zamiar bezpośredni) "dorobić się" (osiągnąć korzyść majątkową) przez działalność szpiegowską, a w szczególności przez udzielanie wiadomości obcemu wywiadowi. Na podstawie wyjaśnień oskarżonego ze śledztwa, na które powołuje się rewizja, można co najwyżej stwierdzić, że dążąc do uzyskania zezwolenia na pobyt stały w RFN godził się on (zamiar ewentualny) na przesłuchania przez pracowników obcego wywiadu i udzielenie im w toku tych przesłuchań interesujących ich wiadomości. To zaś nie upoważnia do uwzględnienia żądania rewizji orzeczenia kary grzywny.
OSNKW 1981 r., Nr 7-8, poz. 40
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN