Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1992-10-15 sygn. I KZP 28/92

Numer BOS: 2145466
Data orzeczenia: 1992-10-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I KZP 28/92

Uchwała 7 sędziów z dnia 15 października 1992 r.

Określony w art. 106 k.k. skutek w postaci przedłużenia o 5 lat przewidzianych w art. 105 k.k. okresów przedawnienia karalności przestępstwa wywołuje także wszczęcie postępowania karnego w sprawie (in rem).

Przewodniczący: Prezes A. Murzynowski.

Sędziowie: J. Bratoszewski, Z. Doda, L. Kubicki, B. Nizieński (sprawozdawca), M. Sokołowski, E. Strużyna.

Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: R. Stefański.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 1 czerwca 1992 r., przekazanego przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na podstawie art. 16 pkt 3 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym (jedn. tekst: Dz. U. z 1990 r. Nr 26, poz. 153 z późn. zm.) składowi siedmiu sędziów celem podjęcia uchwały w przedmiocie wyjaśnienia zagadnienia prawnego:

"Czy określony w art. 106 k.k. skutek w postaci przedłużenia o 5 lat przewidzianych w art. 105 k.k. okresów przedawnienia karalności przestępstw wywołuje także wszczęcie postępowania karnego w sprawie (in rem)"?

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.

 Uzasadnienie

 Podniesione we wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich wątpliwości dotyczą sposobu pojmowania określenia: "wszczęto postępowanie", użytego w art. 106 k.k. W szczególności Rzecznik Praw Obywatelskich dąży do wyjaśnienia, czy w przepisie tym chodzi o wszczęcie postępowania "przeciwko osobie" (in personam) czy też "w sprawie" (in rem), na tle instytucji postępowania przygotowawczego.

W związku z podniesioną wątpliwością godzi się zauważyć, co zresztą nie uszło uwadze Rzecznika Praw Obywatelskich, że na gruncie przepisów kodeksu karnego z 1932 r., traktujących o przedawnieniu ścigania, wyrokowania i wykonania kary (art. 86-89), dominował tak w literaturze, jak i w orzecznictwie pogląd, iż zdolność przerywania biegu terminu przedawnienia mają wyłącznie czynności skierowane przeciwko określonej osobie z powodu popełnienia przez nią określonego przestępstwa, co przesądzało, iż chodziło w tym wypadku o wszczęcie postępowania in personam, a nie in rem.

Przedstawiony wyżej kierunek, który dominował zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie na tle uregulowań instytucji przedawnienia w kodeksie karnym z 1932 r., został niejako przejęty przez orzecznictwo pierwszej połowy lat siedemdziesiątych. W wielu orzeczeniach Sądu Najwyższego z tego okresu zawężono mianowicie zakres pojęcia "wszczęto postępowanie" do wszczęcia go in personam (por. uchwałę SN z dnia 15 kwietnia 1971 r. VI KZP 79/70, OSNKW 1971, z. 6, poz. 84; uchwałę SN z dnia 25 sierpnia 1972 r. VI KZP 21/72, OSPiKA 1973, z. 6, poz. 127; wyrok SN z dnia 18 listopada 1975 r. VI KRN 46/75, nie publ.; wyrok SN z dnia 8 września 1975 r. III KR 65/75, nie publ.), przy czym w cytowanych orzeczeniach nie wymagano wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów, a uznawano, że ze wszczęciem tego rodzaju postępowania ma się do czynienia w razie podjęcia jakiejkolwiek czynności w celu ścigania określonej osoby z powodu popełnienia przez nią przestępstwa (por. wyrok SN z dnia 24 marca 1970 r. V KRN 52/70, OSNKW 1970, z. 7-8, poz. 77).

Po raz pierwszy od poglądu zawężającego zakres pojęcia "wszczęto postępowanie" do jego wszczęcia in personam, a więc poglądu o przedłużaniu okresu przedawnienia w następstwie jakiejkolwiek czynności prokuratora lub innego uprawnionego organu przedsięwziętej w postępowaniu przygotowawczym w celu ścigania danej osoby z powodu określonego przestępstwa, Sąd Najwyższy odstąpił w wyroku z dnia 12 marca 1979 r. I KR 24/79 (OSNKW 1979, z. 7-8, poz. 80), stwierdzając, że "z brzmienia art. 106 k.k. wynika, iż podstawę przedłużenia okresu karalności o 5 lat stanowi wszczęcie postępowania karnego «w sprawie», a nie «przeciwko osobie», czego wyrazem jest wydanie postanowienia na podstawie art. 257 k.p.k. w związku z art. 255 k.p.k.", jak również, że "treścią postanowienia o wszczęciu postępowania przez właściwy organ jest określenie czynu będącego przedmiotem postępowania i kwalifikacja prawna tego czynu, co nie oznacza jeszcze wskazania konkretnej osoby, przeciwko której toczy się wszczęte postępowanie (art. 255, 257 k.p.k.)".

Podobne stwierdzenie, jak w cytowanym wyżej wyroku, zawarł Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 30 grudnia 1980 r. VI KZP 29/80 (OSNKW 1981, z. 1-2, poz. 2), stwierdzając, że "z treści wymienionych przepisów (art. 255, 257 § 1, 261 pkt 3 k.p.k.) wynika niewątpliwie, iż chodzi w nich o wszczęcie postępowania «w sprawie», a nie «przeciwko osobie», a zatem w taki sam sposób należy pojmować określenie «wszczęto postępowanie» na tle art. 106 k.k.".

Sąd Najwyższy uważa, że stanowisko zawarte w wyroku z dnia 12 marca 1979 r. I KR 24/79 oraz w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 grudnia 1980 r. VI KZP 29/80, dotyczące znaczenia określenia "wszczęto postępowanie", użytego w art. 106 k.k., jest trafne.

Odwołując się do stwierdzeń wypowiedzianych w uzasadnieniach wymienionych orzeczeń, godzi się przede wszystkim podkreślić, że ani przepis art. 106 k.k., ani też żadna inna norma kodeksu karnego nie wyjaśniają treści określenia "wszczęto postępowanie". Konieczne jest zatem, ustalając sens tego określenia, sięgnięcie do przepisów kodeksu postępowania karnego, ponieważ nie ulega żadnej wątpliwości, że "wszczęcie postępowania", o jakim mowa w art. 106 k.k., jest pojęciem charakterystycznym dla procedury karnej, a więc określeniem procesowym i brak jest podstaw, aby określeniu użytemu w kodeksie karnym nadawać inne znaczenie, aniżeli jest mu przypisywane w kodeksie postępowania karnego. Trzeba bowiem zauważyć, że ze względu na istniejący wzajemny związek między tymi dwoma działami prawa, takie określenia, które występują zarówno w kodeksie karnym, jak i kodeksie postępowania karnego, należy pojmować jednolicie, ponieważ nie powinno się bez uzasadnionych powodów przypisywać różnych znaczeń temu samemu zwrotowi używanemu w przepisach prawnych.

Postępowanie sądowe jest z reguły poprzedzone postępowaniem przygotowawczym, wobec czego w rozważaniach na temat analizowanego pojęcia "wszczęcie postępowania" należy się odwołać przede wszystkim do przepisów tego właśnie stadium postępowania. W kodeksie postępowania karnego, jak wyraźnie podkreślił to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do uchwały z dnia 30 grudnia 1980 r., problematykę związaną z wszczęciem postępowania przygotowawczego normują w szczególności art. 255 i 257 § 1. Według pierwszego z tych przepisów postępowanie karne wszczyna się, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, natomiast przepis art. 257 § 1 k.p.k. stanowi, że o wszczęciu postępowania wydaje się postanowienie, w którym określa się czyn będący przedmiotem postępowania oraz jego kwalifikację prawną. Ustawa nie wymaga zatem wskazania w takim postanowieniu, kto jest sprawcą czynu, gdyż wykrycie sprawcy przestępstwa należy - między innymi - do zadań wszczętego postępowania (art. 261 pkt 3 k.p.k.).

Nie ulega wątpliwości, że wszczęcie postępowania przygotowawczego, o czym mowa w art. 255 i 257 § 1 k.p.k., jest jego wszczęciem w sprawie (in rem). Natomiast, jeżeli dane istniejące w chwili wszczęcia postępowania przygotowawczego lub zebrane w jego toku zawierają dostateczne podstawy do przedstawienia określonej osobie zarzutów, sporządza się postanowienie o przedstawieniu zarzutów oraz przesłuchuje się ją (art. 269 § 1 k.p.k.). Postanowienie to powinno zawierać wskazanie podejrzanego, dokładne określenie zarzuconego mu czynu i jego kwalifikacji prawnej (art. 269 § 2 k.p.k.), i od tego momentu postępowanie wkracza w fazę postępowania przeciwko osobie (in personam). Czynność, jaką jest przedstawienie zarzutów, może być przedsięwzięta w trakcie toczącego się postępowania; podobnie przesłuchanie podejrzanego przez policję "w wypadkach nie cierpiących zwłoki" odbywa się także w toku postępowania, śledztwa lub dochodzenia w niezbędnym zakresie (art. 276 § 1 k.p.k.).

Powiązanie określenia "wszczęto postępowanie", zawartego w art. 106 k.k., ze znaczeniem tego pojęcia, jakie ma ono w kodeksie postępowania karnego, wskazuje na to, że chodzi tu o wszczęcie postępowania in rem. Z treści art. 255 i 257 k.p.k. wynika też w sposób nie budzący już żadnych wątpliwości, że przepisy te regulują również wszczęcie postępowania w sprawie (in rem), co nie jest bez znaczenia z punktu widzenia wymagań dyrektywy interpretacyjnej, iż nie powinno się bez uzasadnionych powodów przypisywać różnych znaczeń temu samemu zwrotowi używanemu w kodeksie karnym (art. 106) i w kodeksie postępowania karnego (art. 255 i 257 § 1).

Za słusznością stanowiska Sądu Najwyższego, wyrażonego w wyroku z dnia 12 marca 1979 r. i uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 30 grudnia 1980 r., przemawia również treść art. 105 § 1 k.k. Przepis ten wskazuje jednoznacznie, że w zakresie w nim unormowanym ustawodawca połączył konstrukcję przedawnienia karalności wyłącznie z czasem popełnienia przestępstwa ("karalność przestępstwa ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło lat..."), a nie z momentem ustalenia jego sprawcy. Jeśliby natomiast zamiarem ustawodawcy było określenie tej granicy nie czasem popełnienia przestępstwa, lecz momentem ustalenia sprawcy, to niewątpliwie tak by postąpił, dając temu wyraz w treści przepisu. Jeśli jednak ustawodawca nie posłużył się taką techniką legislacyjną, to świadczy to o tym, że w tym zakresie moment wszczęcia postępowania in personam nie ma znaczenia. Dla przedłużenia więc okresu karalności przestępstw kwestia wykrycia sprawcy nie jest również istotna. Znaczenie takie ma natomiast wszczęcie postępowania "w sprawie" w trybie określonym w art. 255 i 257 § 1 k.p.k.

Należy jednak w tym miejscu zauważyć, że jakkolwiek ustawodawca w art. 257 § 1 k.p.k. nie zawarł warunku, aby czyn przestępny był w postanowieniu o wszczęciu postępowania "dokładnie określony", jak ma to mieć miejsce w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów (art. 269 § 2 k.p.k.), to jednak i w postanowieniu o wszczęciu postępowania powinien być określony "czyn będący przedmiotem postępowania oraz jego kwalifikacja prawna" (art. 257 § 1 k.p.k.). Z takiego zaś sformułowania wynika, że i w postanowieniu o wszczęciu postępowania w sprawie powinien zostać zamieszczony choćby zwięzły opis czynu, z podaniem w miarę możności jego czasu, miejsca i sposobu działania sprawcy oraz spowodowanego tym działaniem skutku, a w każdym razie ze wskazaniem okoliczności jego popełnienia, tak, aby było wiadomo, o jaki konkretnie czyn chodzi, i aby nie zachodziły wątpliwości co do tego, w jakiej to konkretnie sprawie zostało wszczęte postępowanie. Wynika więc z tego, że tylko postanowienie odpowiadające tym wymaganiom stanowi czynność procesową powodującą przedłużenie okresu przedawnienia w odniesieniu do czynu będącego przedmiotem postępowania.

Za trafnością przedstawionej wyżej interpretacji art. 106 k.k., a mianowicie, że przewidzianą w nim podstawę przedłużenia okresu karalności o 5 lat stanowi wszczęcie postępowania "w sprawie", nie zaś "przeciwko osobie", przemawia również wykładnia historyczna. W związku z tą wykładnią godzi się przypomnieć, że kodeks karny z 1932 r. nie regulował wyraźnie przerwy terminu przedawnienia. O istnieniu takiej przerwy można było jedynie wnosić z zestawienia art. 86 i 87 k.k. z 1932 r.

Terminy przedawnienia wszczęcia postępowania karnego biegły mianowicie od czasu popełnienia przestępstwa (art. 86 k.k. z 1932 r.), terminy przedawnienia wyrokowania zaś - tylko wówczas, gdy dokonano czynności "ścigania danego sprawcy z powodu danego przestępstwa" (art. 87 k.k. z 1932 r.). Jeżeli zatem - zgodnie z art. 87 k.k. z 1932 r. - do przerwania biegu przedawnienia konieczne było podjęcie jakiejkolwiek czynności sędziowskiej "w celu ścigania danego sprawcy z powodu danego przestępstwa", zaś w art. 106 obecnie obowiązującego kodeksu karnego określenia takiego nie użyto, a zastąpiono je ogólnym sformułowaniem "wszczęto postępowanie", to oznacza to - co słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 30 grudnia 1980 r. - że obecnie do przedłużenia okresu przedawnienia wystarcza już wszczęcie postępowania "w sprawie", nie zaś dopiero jego wszczęcie "przeciwko osobie".

Podstawowym celem postępowania karnego jest, aby sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej (art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k.). Temu celowi ma służyć również m.in. instytucja przedłużenia okresu przedawnienia, z jej szerokim rozumieniem pojęcia "wszczęto postępowanie". Celem bowiem przedłużenia okresu przedawnienia jest umożliwienie postępowania karnego w wypadku późnego ujawnienia przestępstwa. Przedłużenie terminu przedawnienia przez wszczęcie postępowania już "w sprawie", nie zaś dopiero "przeciwko osobie", pozwala więc na podejmowanie w ramach takiego przedłużenia dalszych czynności zmierzających do wykrycia sprawcy przestępstwa, i tym samym na zrealizowanie jednego z celów postępowania przygotowawczego, jakim jest m.in. wykrycie i w razie potrzeby ujęcie sprawcy (art. 261 § 1 pkt 3 k.p.k.).

Warto zauważyć, że przyjęta wykładnia prowadzi do jednolitego traktowania wszystkich współsprawców przestępstwa, niezależnie od tego, czy w ogóle i kiedy zostanie wszczęte postępowanie przeciwko któremukolwiek z nich.

W związku z podniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich kwestią, czy dla wykładni art. 106 k.k. ma znaczenie treść art. 105 § 2 k.k., stwierdzić należy, co następuje. Przepis art. 105 § 2 k.k. normuje w sposób szczególny kwestię ustania karalności przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego. Przewiduje on bowiem dwa terminy przedawnienia, a mianowicie okres 5-letni, oraz, znacznie krótszy, okres 3-miesięczny, liczony od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy. Istotne przy tym jest to, że wszczęcie postępowania "w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego" nie musi stanowić zarazem wszczęcia postępowania in personam. W sprawie o takie przestępstwo może przecież nastąpić wszczęcie postępowania in rem. Tak może być na przykład wtedy, gdy prokurator wyda postanowienie o wszczęciu postępowania w sprawie o takie przestępstwo w trybie art. 50 § 1 k.p.k. Przepis art. 106 k.k. normuje sprawę przedłużenia okresu przedawnienia w sposób jednolity w odniesieniu do wszystkich przestępstw. Należy zatem przyjąć, że w określonej wyżej sytuacji pięcioletni okres przedawnienia karalności przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ulega - zgodnie z dyspozycją art. 106 k.k. - przedłużeniu o 5 lat. Jak z tego wynika, przepis art. 105 § 2 k.k. nie podważa przyjętej wykładni art. 106 k.k.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy uchwalił jak na wstępie.˙

OSNKW 1992 r., Nr 11-12, poz.76

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.