Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1993-06-24 sygn. III KRN 98/93

Numer BOS: 2145371
Data orzeczenia: 1993-06-24
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III KRN 98/93

Wyrok z dnia 24 czerwca 1993 r.

  1. Obecnie obowiązujące przepisy procesowe nie pozwalają na przyznanie organom Państwowej Służby Ochrony Zabytków statusu pokrzywdzonego w postępowaniu karnym w tych sytuacjach, gdy zabytek nie stanowił mienia społecznego.
  2. Zniszczenie zabytku polega na takim uszkodzeniu, przy którym przywrócenie stanu poprzedniego nie jest w ogóle możliwe.

Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski.

Sędziowie: S. Zabłocki (sprawozdawca), M. Młodzik (sędzia SW deleg. do SN).

Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: Z. Buchholtz.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 24 czerwca 1993 r. sprawy Janiny Ż., oskarżonej z art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury i o muzeach (Dz. U. Nr 10, poz. 48 z późn. zm.), z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na niekorzyść oskarżonej, od wyroku Sądu Rejonowego w M. z dnia 23 października 1992 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Prokuratorowi Rejonowemu w M. w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.

Uzasadnienie

Janina Ż. została oskarżona o to, że: "w okresie czasu od dnia 15 grudnia 1991 r. do dnia 15 stycznia 1992 r. w K., bez wiedzy i zgody Państwowej Służby Ochrony Zabytków, dokonała zniszczenia poprzez rozebranie zabytku «Chłopski Dwór» w K., wpisanego do rejestru zabytków woj. elbląskiego pod nr 180/90", tj. o czyn przewidziany w art. 73 ust. 1 ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach (Dz. U. Nr 10, poz. 48 z późn. zm.).

Sąd Rejonowy w M., wyrokiem z dnia 23 października 1992 r., umorzył w stosunku do Janiny Ż. postępowanie karne na podstawie art. 26 k.k. w zw. z art. 11 pkt 2 k.p.k., uznając, że stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, którego się dopuściła, jest znikomy.

Wyrok ten nie został zaskarżony w ustawowym terminie przez strony i uprawomocnił się w dniu 30 października 1992 r.

Od orzeczenia Sądu Rejonowego w M. z dnia 23 października 1992 r. rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonej Janiny Ż. wniósł natomiast Prokurator Generalny, przed upływem terminu przewidzianego w art. 463 § 2 k.p.k., i zarzucił wyrokowi Sądu Rejonowego "mającą wpływ na treść wyroku obrazę przepisów postępowania:

a) 10, 40, 296 § 1 pkt 3 i 297 k.p.k. polegającą na zaniechaniu pouczenia pokrzywdzonego o przysługujących mu uprawnieniach i zawiadomienia o skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu, co pozbawiło go możliwości realizowania tych uprawnień;

b) 3 § 1, 176, 313 § 1 i 357 k.p.k. przez niewyjaśnienie okoliczności mających istotne znaczenie dla oceny stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu zarzucanego oskarżonej"

i w konsekwencji wniósł: "o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy Prokuraturze Rejonowej w M. celem uzupełnienia postępowania przygotowawczego".

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podzielenie wniosku końcowego rewizji nadzwyczajnej nie oznacza, że Sąd Najwyższy uznał za słuszne wszystkie argumenty w niej zawarte.

W szczególności Sąd Najwyższy nie podziela twierdzenia, że Państwowa Służba Ochrony Zabytków już tylko z tytułu nadzoru nad ochroną zabytków (kompetencje wynikające z przepisów rozdziału III ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury i o muzeach, Dz. U. Nr 10, poz. 48, znowelizowanego ustawą z dnia 19 lipca 1990 r. o zmianie ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach, Dz. U. Nr 56, poz. 322) jest w sprawie niniejszej "pokrzywdzonym" w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania karnego, w szczególności przepisu art. 40 k.p.k., ze wszystkimi konsekwencjami przyjęcia takiego założenia.

Pamiętając o tym, że przedmiotem ochrony w art. 73 ust. 1 omawianej ustawy jest nie samo mienie (jako przedmiot własności, posiadania, czy innego prawa majątkowego), lecz dobro o charakterze ogólnym "idealnym", a mianowicie szczególny (zabytkowy) charakter tego mienia, integralność zabytku, jak również jego należyte zachowanie ze względu na znaczenie dla dziedzictwa i rozwoju kulturalnego - stwierdzić jednak należy, iż obecnie obowiązujące przepisy procesowe nie pozwalają na przyznanie organom Państwowej Służby Ochrony Zabytków statusu pokrzywdzonego w postępowaniu karnym w tych sytuacjach, gdy zabytek nie stanowił mienia społecznego.

Artykuł 40 § 1 k.p.k. wyraźnie statuuje, że pokrzywdzonym - w rozumieniu przepisów procedury karnej - jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Warunek zawarty w końcowej części przepisu § 1 art. 40 k.p.k. obowiązuje niewątpliwie i wobec instytucji wymienionych w § 2 cyt. przepisu. Orzecznictwo eksponuje zaś znaczenie ustawowego zastrzeżenia o bezpośredniości owej więzi (por. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 1993 r. I KZP 6/93, OSNKW 1993, z. 5-6, poz. 28). Zastrzeżenie to jest aktualne i w sytuacjach, gdy przedmiotem chronionym treścią konkretnego przepisu jest dobro o charakterze ogólnym, "idealnym", chronionym w interesie państwa lub społeczeństwa jako całości. Takim zaś jest dobro chronione w art. 73 cyt. ustawy, tj. zabytek jako "dobro kultury". Dobra kultury są bowiem - zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 cyt. ustawy (tekst znowelizowany ustawą z dnia 19 lipca 1990 r., Dz. U. Nr 56, poz. 322) - "bogactwem narodowym", a zatem "powinny być chronione przez wszystkich obywateli".

Z punktu widzenia przedmiotu ochrony w art. 73 cyt. ustawy Państwowa Służba Ochrony Zabytków nie jest instytucją pokrzywdzoną w jakiś szczególniejszy sposób niż każdy z członków społeczności, której dziedzictwo kulturowe zostało zniszczone lub uszkodzone. Państwowa Służba Ochrony Zabytków jest zatem agendą państwową, która została powołana w interesie każdego z członków polskiej społeczności kulturowej do nadzoru nad ochroną dóbr kultury. To, że do nadzoru nad ochroną konkretnego dobra państwo wyodrębnia szczególny rodzaj organów, przyznając im stosowany zakres kompetencji, samo przez się nie świadczy o tym, że organy te powinny być li tylko z tego tytułu w specjalny sposób traktowane w postępowaniu karnym, a w szczególności li tylko z tego tytułu uznawane za "pokrzywdzonego" w rozumieniu art. 40 k.p.k. Przykładowo: do nadzoru nad ochroną porządku publicznego państwo - w interesie społeczeństwa - również powołuje wyspecjalizowane organy, co nie może oznaczać, że w każdym wypadku stwierdzenia przestępstwa, przy którym przedmiotem ochrony jest właśnie owo dobro ogólne, "idealne" - tj. porządek publiczny (czyny stypizowane w rozdziale XXXVI kodeksu karnego) - za pokrzywdzonego należałoby uznać organy powołane do nadzoru nad ochroną tego dobra.

Tak więc, skoro uprawnień Państwowej Służby Ochrony Zabytków do działania w sprawach o występki określone w art. 73 cyt. ustawy nie można wywieść z przepisu o charakterze ogólnym, tj. z art. 40 k.p.k., uprawnienia te musiałyby wynikać z przepisu szczególnego. Unormowania takiego nie zawierają przepisy ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach, a nie stanowi go - w konkretnej sprawie - również art. 41 k.p.k. Bezsporne jest bowiem, że prawo własności zabytkowego "Chłopskiego Dworu" w K. nabyła, na mocy aktu notarialnego z dnia 24 lipca 1991 r., Janina Ż. na współwłasność ze swym synem Sławomirem Ż. i nigdy po tym fakcie nie powierzyła nabytej nieruchomości instytucji państwowej lub społecznej w celu, o którym mowa w art. 120 § 7 in fine k.k. Dwór ów nie mógł być więc traktowany jako mienie społeczne w rozumieniu przepisów prawa karnego materialnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1986 r. IV KR 473/86, OSNKW 1987, z. 7-8, poz. 63 i uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1987 r. VI KZP 13/86, OSNKW 1987, z. 11-12, poz. 105; rozumowanie przedstawione w wymienionych orzeczeniach zyskuje na znaczeniu w sytuacji, gdy na mocy ustawy - kodeks cywilny, Dz. U. Nr 55, poz. 321, z treści art. 54 k.c. usunięte zostało pojęcie "mienia ogólnonarodowego"). Nie da się zatem wywieść, że Państwowa Służba Ochrony Zabytków może wykonywać prawa pokrzywdzonego jako organ kontroli, który w zakresie swego działania ujawnił przestępstwo i wystąpił o wszczęcie postępowania karnego, albowiem takie uprawnienie przysługuje jedynie "w sprawach o przestępstwa, które wyrządziły szkodę w mieniu społecznym" (art. 41 § 1 in principio k.p.k.).

Przeprowadzone wyżej - na podstawie obowiązującego stanu prawnego - rozważania, nie przesądzają o tym, czy ze względu na szczególny przedmiot ochrony, jakim są dobra kultury nawet wówczas, gdy nie stanowią mienia społecznego, de lege ferenda nie powinna ulec zmianie pozycja procesowa takich organów nadzoru, jak Państwowa Służba Ochrony Zabytków (...).

Argumentem, który zadecydował o uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy Prokuratorowi Rejonowemu w M. w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego, było niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych, mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Wyeksponować przy tym należy, że o ile Sąd Najwyższy podziela zarzut rewizji nadzwyczajnej, iż dotychczas przeprowadzone postępowanie charakteryzuje się niedopuszczalną powierzchownością i nie spełnia celów wskazanych przez ustawodawcę w art. 2 § 1 pkt 1-3 k.p.k., o tyle nie przesądza o tym, czy uzupełniające czynności wpływać będą jedynie na ocenę stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu zarzucanego oskarżonej (jak twierdzi autor rewizji nadzwyczajnej), czy też może wpłyną na odmienne spojrzenie w kwestii dotyczącej zawinienia Janiny Ż. Nie jest zatem wykluczone, że wniesiona na niekorzyść oskarżonej rewizja nadzwyczajna, w wyniku której nastąpiło uchylenie zaskarżonego wyroku, spowoduje skutki korzystne dla Janiny Ż. (...).

Niczego nie przesądzając, zwrócić należy uwagę na następujące sprawy:

1) już do wniosku o wszczęcie postępowania karnego dołączona została kopia tzw. karty ewidencyjnej obiektu, z której wynika tragiczny stan techniczny zabytku przed sprzedażą go oskarżonej, a w postulatach konserwatorskich widnieje zapis o konieczności remontu kapitalnego budynku;

2) w ofercie sprzedaży, którą niewątpliwie dysponowała oskarżona, potwierdzono zły stan zabytku i wyraźnie informowano o możliwości przeniesienia obiektu w inne miejsce, która to czynność nie jest wszak możliwa bez dokonania rozbiórki obiektu i jego rekonstrukcji;

3) w ekspertyzie "prywatnej", sporządzonej na zlecenie oskarżonej przed dokonaniem rozbiórki przez "Projbud", mówi się wprost o tym, że: "bez dokonania rozbiórki obiektu jego odtworzenie jest niemożliwe z uwagi na stan techniczny wszystkich elementów konstrukcyjnych obiektu" i o tym, że "... w obecnej sytuacji odbudowę budynku należy traktować jako przeniesienie... gdyż jego przesunięcie nastąpi o 50 cm.";

4) w załączonym do rewizji nadzwyczajnej i zaliczonych przez Sąd Najwyższy do materiału dowodowego dokumencie, zatytułowanym: "Wytyczne konserwatorskie na remont domu Nr 43 w K.", w wielu miejscach używa się sformułowań sugerujących, iż remont obiektu musiał się wiązać z jego "odbudową od podstaw" (np. zwroty o zachowaniu bryły i gabarytów budynku, odtworzenia detali, odtwarzaniu stolarki, zrekonstruowania drzwi itp.).

Należy zatem w niebudzący wątpliwości sposób wykazać w sprawie, czy już tylko z czysto obiektywnego punktu widzenia możliwe było uratowanie przedmiotowego zabytku w formie "remontów częściowych", tj. bez dokonania jego rozbiórki i rekonstrukcji od podstaw, z zachowaniem i wykorzystaniem tych elementów, które nie uległy nieodwracalnej dewastacji. Albowiem sam fakt, iż prace prowadzone na zlecenie oskarżonej wykonane były bez uzgodnienia z konserwatorem zabytków (a więc bez zachowania czysto formalnych warunków, o których mowa w art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach) nie świadczy jeszcze o tym, że automatycznie były one wadliwe i prowadziły do "uszkodzenia lub zniszczenia", a nie do rekonstrukcji obiektu. Ten problem musi być przede wszystkim wyjaśniony w drodze dopuszczenia dowodu z opinii biegłego.

Nawet jednak w wypadku, gdyby opinia ta - wskazując na wady w sposobie przeprowadzenia pracy, powodujące np. uszkodzenie części zabytku i brak możliwości jego prawidłowej rekonstrukcji - wypadła dla Janiny Ż. niekorzystnie, organa decydujące o dalszych losach sprawy będą musiały ocenić, czy od strony podmiotowej można jej przypisać występek określony w art. 73 ust. 1 cyt. ustawy.

Nie każda rozbiórka obiektu zabytkowego ma na celu jego zniszczenie lub uszkodzenie. Często jedynie w tej właśnie drodze można podjąć próbę ratowania zabytku przed ruiną. Próba ta nie musi się zresztą okazać udana. Występek stypizowany w art. 73 ust. 1 ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach jest występkiem umyślnym, a zatem wymaga udowodnienia, że zamiarem oskarżonego (co najmniej ewentualnym) objęte było zniszczenie lub uszkodzenie zabytku, a nie jego rekonstrukcja, odtworzenie. Pomocne przy ocenie tego zamiaru mogą być takie elementy stanu faktycznego, jak zlecenie lub zaniechanie sporządzenia takiej dokumentacji obiektu, która umożliwia jego wierną odbudowę, zabezpieczenie elementów obiektu poddawanego rozbiórce i warunki tego zabezpieczenia itp.

Uszkodzenie zabytku polega na takiej zmianie właściwości lub stanu zabytku, która powoduje, iż zabytek na stałe lub czasowo nie może służyć celom, do których był przeznaczony, zniszczenie zabytku zaś polega na takim uszkodzeniu, przy którym przywrócenie stanu poprzedniego nie jest w ogóle możliwe. Taki zatem zamiar - od strony podmiotowej - należy wykazać oskarżonemu, stwierdzając, że czyn jego wyczerpuje dyspozycję przepisu art. 73 ust. 1 ustawy o ochronie dóbr kultury i o muzeach.

OSNKW 1993 r., Nr 9-10, poz. 64

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.