Uchwała z dnia 1994-08-31 sygn. I KZP 19/94
Numer BOS: 2145345
Data orzeczenia: 1994-08-31
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sygn. akt I KZP 19/94
Uchwała z dnia 31 sierpnia 1994 r.,
Jeżeli prokurator, mimo zwrócenia mu aktu oskarżenia w trybie art. 298 k.p.k. w celu uzupełnienia braków formalnych, ponownie przekaże go w tej samej postaci, prezes sądu może sam zmienić swoją poprzednią decyzję, wykonując czynności przewidziane w art. 302 § 1 k.p.k., albo powinien wnieść sprawę na posiedzenie sądu, który podejmuje stosowne postanowienie w ramach uprawnień przewidzianych w art. 299 § 1 k.p.k.
Przewodniczący: Prezes SN A. Murzynowski (sprawozdawca).
Sędziowie: A Deptuła, J. Mikos.
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej: W. Grzeszczyk.
Sąd Najwyższy w sprawie Beaty P., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Wojewódzki w Tarnowie, postanowieniem z dnia 18 maja 1994 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni:
"jak powinien postąpić sąd (prezes sądu), jeżeli prokurator mimo zwrócenia mu aktu oskarżenia przez prezesa sądu w trybie art. 298 k.p.k., ponownie wniesie tę samą skargę w niezmienionej postaci?"
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Powyższe pytanie zostało postawione przez Sąd Wojewódzki w Tarnowie na tle następującej (podanej tu w skrócie) sytuacji prawnej:
Prezes Sądu Rejonowego w B. zwrócił prokuratorowi akt oskarżenia w trybie art. 298 k.p.k. celem określenia w nim (zgodnie z art. 295 § 1 pkt 2 k.p.k.) wysokości wyrządzonej szkody przez osobę oskarżoną o popełnienie przestępstwa określonego w art. 248 § 3 k.k. Prokurator przesłał ponownie do Sądu Rejonowego w B. akt oskarżenia bez uzupełnienia wskazanego w nim braku. W tej sytuacji Prezes Sądu wydał zarządzenie, w którym uznał - na podstawie art. 105 § 2 k.p.k. - akt oskarżenia za bezskuteczny, powiadamiając o jego treści strony.
Na zarządzenie to prokurator wniósł zażalenie do Sądu Wojewódzkiego w T. Sąd Wojewódzki, rozpoznając to zażalenie na posiedzeniu w dniu 28 lutego 1994 r., postanowił odroczyć wydanie postanowienia i zwrócić się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie sformułowanego wyżej zagadnienia prawnego.
Udzielenie odpowiedzi na postawione pytanie wymaga wyjaśnienia dwóch kwestii. Po pierwsze, trzeba ustosunkować się do zagadnienia dopuszczalności postawienia takiego pytania przez Sąd Wojewódzki, wobec prezentowanych w doktrynie poglądów, że zarządzenia prezesa sądu wydane w trybie art. 298 k.p.k. są niezaskarżalne (por.: S. Stachowiak: Funkcje zasady skargowości w polskim procesie karnym, Poznań 1975, s. 94; R. Kmiecik: Kilka uwag o kontroli aktu oskarżenia pod względem formalnym, NP z 1987 r., nr 12, s. 81), na co również zwraca się uwagę w uzasadnieniu postanowienia Sądu Wojewódzkiego oraz we wniosku Departamentu Prokuratury Ministerstwa Sprawiedliwości, dotyczącego rozważanej kwestii prawnej. Po drugie, należy określić, w jakim zakresie to bardzo ogólnie sformułowane pytanie Sądu Wojewódzkiego, które odnosić można do kilku odrębnych zagadnień, może stanowić przedmiot odpowiedzi Sądu Najwyższego.
W pierwszej sprawie Sąd Najwyższy uznał, że już sam fakt, iż sąd odwoławczy przystąpił do rozpoznania wniesionego do niego zażalenia - bez względu na to, czy w danym wypadku zarządzenie prezesa sądu rejonowego było zaskarżalne (o czym będzie mowa dalej) - spełnia wymagania art. 390 § 1 k.p.k. co do przedstawienia w celu rozstrzygnięcia zagadnienia wymagającego zasadniczej wykładni prawa. Pytanie to zostało bowiem postawione w toczącym się już postępowaniu przed sądem odwoławczym.
W drugiej sprawie Sąd Najwyższy ograniczył się do udzielenia odpowiedzi na zagadnienie prawne dotyczące tylko tego, jak ma zachować się prezes sądu, gdy prokurator ponownie przekaże sądowi nie uzupełniony akt oskarżenia, zwrócony mu w trybie art. 298 k.p.k. Sąd Najwyższy nie może bowiem wypowiadać się w uchwale wydanej w trybie art. 390 k.p.k. w kwestiach dotyczących sposobu rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy, gdyż należą one do kompetencji orzekającego sądu i zależą od oceny jej konkretnych okoliczności.
Przechodząc do uzasadnienia podjętej uchwały należy zgodzić się z poglądem, że zarządzenie prezesa sądu o zwrocie aktu oskarżenia prokuratorowi celem uzupełnienia występujących w nim braków formalnych nie zamyka drogi do wydania wyroku. Sprawa jest nadal zawisła w sądzie (por. S. Stachowiak: op. cit.; J. Grajewski, E. Skrętowicz; Podręczny komentarz do Kodeksu postępowania karnego, Gdańsk 1993, s. 183), gdyż nie ulegają wówczas zwrotowi akta sprawy i tylko sąd może zadecydować o jej dalszych losach. Prokurator powinien więc zwrócić odpowiednio uzupełniony akt oskarżenia, a jeśli jest to dla niego niewykonalne (np. nie może dokładnie, lecz tylko w przybliżeniu, określić wyrządzonej przestępstwem szkody) lub z innych powodów nie wypełnia powyższego zarządzenia, przesyłając ponownie nie uzupełniony akt oskarżenia, prezes sądu może zmienić swą poprzednią decyzję, nadając bieg sprawie karnej, albo skierować ją na posiedzenie sądu celem wydania stosownego postanowienia; podjęcie w tej sprawie własnej decyzji przekracza jego kompetencje (por. J. Bafia i inni: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 1976, s. 409; H. Kempisty: Metodyka pracy sędziego w sprawach karnych, Warszawa 1988, s. 19). Artykuł 298 k.p.k. nie uprawnia bowiem prezesa sądu do zakończenia postępowania karnego własnym zarządzeniem, stwierdzającym np. nieskuteczność czynności wniesienia aktu oskarżenia (jak to miało miejsce w rozpatrywanej przez Sąd Wojewódzki w Tarnowie sprawie) wobec jego wadliwej formy. Taką podstawę prawną mógłby tu jedynie stanowić art. 105 § 2 k.p.k., gdyby akt oskarżenia nie został podpisany i brak ten nie został następnie uzupełniony, gdyż zgodnie z art. 104 § 1 pkt 4 k.p.k. żadne pismo procesowe nie może mieć charakteru anonimowego i musi być autoryzowane; w praktyce jednak trudno jest sobie wyobrazić wystąpienie tak niezwykłej sytuacji (na temat zakresu stosowania art. 105 k.p.k. do wad formalnych aktu oskarżenia por. uchwałę siedmiu sędziów SN z dnia 29 kwietnia 1970 r. VI KZP 4/70, OSNKW 1970, z. 6, poz. 56).
Sąd orzekając na posiedzeniu odbywanym w trybie art. 299 k.p.k. o skutkach nieusunięcia przez prokuratora braków formalnych aktu oskarżenia, będzie mógł - w zależności od ich rodzaju i wagi - podjąć następujące decyzje:
a) o skierowaniu sprawy do rozpoznania na rozprawie, dochodząc do wniosku, że braki formalne aktu oskarżenia w rzeczywistości nie występują lub że można nad nimi przejść do porządku dziennego, gdyż nie pozbawiają one skuteczności wniesionej już do sądu skargi uprawnionego oskarżyciela (ulegają w toku postępowania sądowego konwalidacji);
b) o zwrocie sprawy w celu usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego, aby prokurator mógł dzięki temu poprawnie sformułować akt oskarżenia, np. wskazać wysokość szkody wyrządzonej przestępstwem (o takich przyczynach zwrotu sprawy do uzupełnienia postępowania przygotowawczego mowa jest w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1982 r. I KR 323/81, OSNKW 1982, z. 10-11, poz. 80);
c) o umorzeniu postępowania karnego ze względu na brak skutecznej (ważnej) skargi uprawnionego oskarżyciela lub o odmowie wszczęcia postępowania sądowego - z tej samej przyczyny.
Jak słusznie wskazuje się w literaturze (por. np. D. Osowska: Sądowa kontrola oskarżenia w polskim procesie karnym, Warszawa-Poznań-Toruń 1977, s. 44-45), tę ostatnią decyzję należy podejmować z dużą ostrożnością, ponieważ tylko tak istotne wady formalne aktu oskarżenia, jak brak określenia konkretnych osób oskarżonych o popełnienie przestępstwa lub wskazania konkretnych zarzucanych im czynów, może uzasadniać stwierdzenie nieistnienia skutecznej skargi uprawnionego oskarżyciela (inaczej J. Bafia i inni: Kodeks postępowania karnego, Komentarz, Warszawa 1976, s. 409, którzy piszą, że nieuzupełnienie braków formalnych aktu oskarżenia najczęściej spowoduje umorzenie postępowania). W innych wypadkach braki formalne aktu oskarżenia, który jest sformułowany w taki sposób, że można z niego jednoznacznie odczytać wolę jego autora ścigania konkretnej osoby za popełnienie konkretnego czynu, mogą zostać w toku dalszego postępowania usunięte lub ulec prawnej konwalidacji. Możliwości wydania postępowania o umorzeniu postępowania ze względu na brak prawnie skutecznej skargi uprawnionego oskarżyciela nie można tu jednak całkowicie wykluczyć (inaczej postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 września 1989 r. II KZ 56/89, OSNKW 1990, z. 4-6, poz. 22). Umorzenie takie, spowodowane wystąpieniem ujemnej przesłanki procesu karnego o charakterze konkretnym (związanej tylko z konkretną sytuacja procesową), nie będzie stanowiło przeszkody do ponownego wszczęcia postępowania sądowego w razie usunięcia wad poprzedniego aktu oskarżenia, które spowodowały podjęcie takiej decyzji.
Można też uznać, że stwierdzenie braku skutecznej skargi uprawnionego oskarżyciela nie musi powodować umorzenia całego postępowania karnego, lecz może wyrazić się w postępowaniu sądu o odmowie wszczęcia postępowania sądowego, jeśli poprzedzające wniesienie aktu oskarżenia postępowanie przygotowawcze było prawnie dopuszczalne. Zgodnie bowiem z art. 6 k.p.k., brak skargi uprawnionego oskarżyciela stanowi ujemną przesłankę tylko postępowania sądowego. Wiążąc ten przepis z art. 11 k.p.k. można dojść do wniosku, że w omawianej tu sytuacji odmowa wszczęcia postępowania sądowego będzie właściwą formą reakcji na brak skutecznej skargi wniesionej do sądu. Dopuszczalność wydania takiego postanowienia mieści się w treści art. 299 k.p.k., gdyż w artykule tym podejmowane przez sąd decyzje nie zostały wymienione w sposób wyczerpujący.
Wskazane wyżej decyzje (oprócz skierowania sprawy na rozprawę sądową) niewątpliwie przekraczają uprawnienia prezesa sądu i dlatego nie może on sam decydować o negatywnych skutkach procesowych nieusunięcia przez prokuratora formalnych braków aktu oskarżenia. Brak kompetencji prezesa sądu do zakończenia postępowania karnego zarządzeniem stwierdzającym bezskuteczność wniesienia aktu oskarżenia nie oznacza jednak, że można nad nim przejść do porządku dziennego, uznając je za niebywałe i niewiążące, lub też odwrotnie, i nie podlega ono już zaskarżeniu i uchyleniu. Zarządzenie takie, mimo że jego wydanie przekracza uprawnienia prezesa, w rzeczywistości istnieje i faktycznie zamyka stronom drogę do wydania w toczącym się postępowaniu karanym wyroku (jak słusznie wskazuje się w literaturze, z samej treści podjętej decyzji może wynikać, że w danym procesie karnym nie nastąpi już wydanie wyroku; por. Z. Doda: Zażalenie w procesie karnym, Warszawa 1985, s. 45). Musi więc zostać w jakimś trybie uchylone, a następnie zastąpione innym, stosownym postanowieniem właściwego sądu. Trzeba więc uznać dopuszczalność wniesienia na nie zażalenia. W razie wydania takiego zaskarżonego zarządzenia przez prezesa sądu wojewódzkiego, podstawę do jego uchylenia może stanowić np. art. 388 pkt 2 k.p.k. (niewłaściwa obsada sądu), ponieważ w takiej sprawie powinien wydać stosowne postanowienie skład trzyosobowy tego sądu. W razie zaś jego wydania przez prezesa sądu rejonowego, można rozważać dwie następujące możliwości:
a) że jest to w rzeczywistości decyzja jednoosobowego składu sądu, stanowiąca w swej treści zaskarżalne postanowienie, lecz została wydana w niewłaściwej formie zarządzenia oraz bez przeprowadzenia posiedzenia, powołując się w tym wypadku na treść 103 § 1 k.p.k. (w takim kierunku zmierzało postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 1983 r. IV KZ 99/83, OSNKW 1984, z. 3-4, poz. 34);
b) że jest to obraza odpowiednio do zarządzeń zastosowanego 388 pkt 8 k.p.k., gdyż prezes sądu wszedł w kompetencje składu orzekającego, który jest w stosunku do niego - w zakresie orzekania - organem wyższego rzędu.
Jednakże powyższych zagadnień Sąd Najwyższy nie rozstrzyga w podjętej uchwale, ponieważ wykraczają one poza granice udzielonej odpowiedzi, ograniczając się jedynie do ich wskazania.
OSNKW 1994 r. Nr 9-10, poz. 56
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN