Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1999-01-11 sygn. I KZP 15/98

Numer BOS: 2145307
Data orzeczenia: 1999-01-11
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Sygn. akt I KZP 15/98

Uchwała z dnia 11 stycznia 1999 r.

W sprawach zakończonych prawomocnym wyrokiem, w których kara nie została wykonana, w zakresie orzekania o warunkowym przedterminowym zwolnieniu z odbycia reszty kary pozbawienia wolności, do osób odbywających kary pozbawienia wolności stosuje się - od dnia 1 września 1998 r. - przepisy Kodeksu karnego z dnia 6 czerwca 1997 r. (arg. ex art. 14 pkt 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks karny, Dz. U. Nr 88, poz. 554 ze zm.). Jednakże orzeczenia sądów wydane w tym przedmiocie przed dniem 1 września 1998 r. z zachowaniem przepisów dotychczasowych - są skuteczne (art. 243 § 2 k.k.w.).

Przewodniczący: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego L. Gardocki. Sędziowie Sądu Najwyższego: M. Buliński, H. Gordon-Krakowska, J. Grajewski, P. Hofmański, P. Kalinowski, A. Konopka, H. Kwaśny, E. Matwijów, J. Mikos, L. Misiurkiewicz, M. Młodzik, J. Musioł, A. Popowicz, E. Sadzik, A. Siuchniński, J. Skwierawski, M. Sokołowski, E. Strużyna, F. Tarnowski (sprawozdawca), S. Zabłocki (sprawozdawca) przy udziale Zastępcy Prokuratora Generalnego, Prokuratora Krajowego - H. Prackiego oraz przedstawiciela Rzecznika Praw Obywatelskich - J. Zagórskiego.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 15 września 1998 r. przekazanego na podstawie art. 16 ust. 4 ustawy o Sądzie Najwyższym przez skład siedmiu sędziów SN, postanowieniem z dnia 18 listopada 1998 r., pełnemu składowi Izby Karnej w celu podjęcia uchwały rozstrzygającej następujące zagadnienie prawne:

"Czy, a jeżeli tak, to w jakim zakresie przy orzekaniu w sprawach o warunkowe zwolnienie z odbycia reszty kary pozbawienia wolności ma zastosowanie przepis art. 4 § 1 Kodeksu karnego z 1997 r., nakazujący stosowanie ustawy obowiązującej poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.

Uzasadnienie

Rzecznik Praw Obywatelskich, występując z wnioskiem o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały wyjaśniającej treść przepisu art. 14 pkt 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks karny oraz relację tego ostatniego przepisu do art. 4 § 1 Kodeksu karnego, w bardzo zwięzłym uzasadnieniu swego wniosku powołał się na:

1) skargi osób pozbawionych wolności, w których "...wskazuje się na pozbawianie ich autorów po 1 września 1998 r. możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie z odbycia reszty kary według zasad korzystniejszych, określonych w kodeksie karnym z 1969 r., w sytuacji, gdy zostali oni prawomocnie osądzeni pod rządami tego kodeksu";

2) istnienie "...wśród sędziów penitencjarnych wątpliwości co do interpretacji przepisów nowego kodeksu karnego o warunkowym zwolnieniu", przy czym owe wątpliwości miałyby sprowadzać się do dylematu, "...czy przepisy kodeksu karnego z 1997 r. mogą działać na niekorzyść skazanego, a także, w jakim zakresie przy orzekaniu w sprawach o warunkowe zwolnienie ma zastosowanie art. 4 § 1 k.k.".

W końcowej części uzasadnienia wniosku, Rzecznik Praw Obywatelskich zacytował jedno tylko postanowienie Sądu Najwyższego, z dnia 23 lutego 1971 r., V KRN 270/70 (OSNKW 1971, z. 7-8, poz. 116), co może sugerować, iż Autor wniosku skłania się ku linii rozumowania prezentowanej w tym właśnie orzeczeniu. Już w tym miejscu wypada zatem zasygnalizować, iż od poglądu zaprezentowanego w judykacie powołanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich Sąd Najwyższy odstąpił w jednoznaczny sposób, jeszcze na gruncie art. XIV § 1 pkt 10 przepisów wprowadzających Kodeks karny z 1969 r. oraz art. 2 § 1 tego kodeksu, w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 14 kwietnia 1972 r. VI KZP 69/71 (OSNKW 1972, z. 6, poz. 96) oraz w innych, nie publikowanych orzeczeniach (np. w uchwale z dnia 18 maja 1972 r. VI KZP 17/72).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z zasadniczych przyczyn o kierunku rozstrzygnięcia nie może decydować ani liczba skarg, kierowanych przez więźniów, którzy czują się subiektywnie pokrzywdzeni przez ustawodawcę, ani też nawet wątpliwości sędziów penitencjarnych co do słuszności przyjętych rozwiązań legislacyjnych. Rozstrzygając zagadnienie, Sąd Najwyższy może jedynie, stosując przyjęte w praktyce i teorii prawa metody wykładni, udzielić odpowiedzi, jaka jest rzeczywista treść normy prawnej. Wskazane przez Rzecznika Praw Obywatelskich sygnały, dotyczące ewentualnej negatywnej oceny treści normy, mogłyby natomiast stanowić asumpt do zmiany ustawy, w wyniku wystąpienia przez uprawniony podmiot z inicjatywą legislacyjną. Żaden jednak sąd, w tym i Sąd Najwyższy, nie może wkraczać w kompetencje władzy ustawodawczej i - pod pozorem dokonywania wykładni określonego przepisu prawa lub interpretacji wzajemnego stosunku przepisów prawa - tworzyć, w istocie, zupełnie nową treść analizowanych przepisów lub zaprzeczać wynikającej wyraźnie z treści ustawy ich wzajemnej relacji.

Po sformułowaniu powyższych uwag o charakterze ogólnym, ale mającym zasadnicze znaczenie dla kierunku rozstrzygnięcia, zauważyć należy w pierwszej kolejności to, że metoda językowa ma podstawowe znaczenie przy wykładni tekstu prawnego. Dopiero w sytuacji, w której norma wyinterpretowana metodą językową byłaby w sposób jaskrawy społecznie niedorzeczna, czy też niewątpliwie wskazywałaby na zbyt wąski lub zbyt szeroki zakres jej stosowania, taką wykładnię należałoby odrzucić (por. np. Z. Wronkowska, Z. Ziembiński: Zarys teorii prawa, Poznań 1997, s. 165; J. Wróblewski: Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1972, s. 124 i nast.; L. Morawski: Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1997, s. 151). Brzmienie art. 14 pkt 4 przepisów wprowadzających Kodeks karny jest zupełnie jednoznaczne. Zgodnie z tym przepisem, w sprawach zakończonych prawomocnym wyrokiem, w których kara nie została wykonana, "do osób warunkowo zwolnionych, jak również do osób odbywających kary pozbawienia wolności stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu karnego o warunkowym zwolnieniu". Przepis ten, bez żadnych więc wątpliwości wyraża dwie normy:

- tę, że do określonej w przepisie grupy osób, gdy chodzi o warunkowe zwolnienie, stosuje się przepisy kodeksu karnego, czyli przepisy ustawy "nowej", uchwalonej w dniu 6 czerwca 1997 r., która weszła w życie w dniu 1 września 1998 r. oraz

- tę, że stosowanie przepisów tego właśnie (a nie "innego") kodeksu następuje "odpowiednio".

Każda inna próba odczytania analizowanego przepisu wkraczałaby nieuchronnie w rejony prawotwórstwa, a w każdym bądź razie stanowiłaby nadinterpretację tego, co ustawodawca wyraził nader jasno i stanowczo. W szczególności podkreślić należy, iż ze sformułowania, że przepisy nowego kodeksu stosuje się "odpowiednio"; nie można wyprowadzać wniosku, iż rzekomo tych przepisów w ogóle nie stosuje się, a co więcej, że niejako "w ich miejsce" stosuje się przepisy innej, tj. poprzedniej ustawy. Twierdzenie, iż "odpowiednie stosowanie" nowej ustawy polega wręcz na niestosowaniu tejże ustawy i wprowadzaniu w jej miejsce postanowień innej ustawy, stanowi naruszenie zasady tożsamości aktu prawnego jednoznacznie określonego w art. 14 pkt 4 p.w.k.k.

Rozstrzygnięcie tego, dlaczego ustawodawca w art. 14 pkt 4 p.w.k.k. użył sformułowania o "odpowiednim" stosowaniu przepisów kodeksu karnego, nie zaś sformułowania o stosowaniu nowego kodeksu, pozbawionego dookreślenia "odpowiednio", rysuje się zresztą nader prosto i odpowiedzi na tak stawiane pytanie szukać trzeba (zgodnie ze wskazaną zasadą tożsamości) w tym samym akcie prawnym. Otóż, niejako "bezpośrednie", nie zaś właśnie "odpowiednie" stosowanie nowych przepisów prowadziłoby do jaskrawych nieporozumień, a nawet niedorzeczności, spowodowanych chociażby zmianą numeracji artykułów. Tak np. art. 78 § 2 k.k. statuuje "kwalifikowane" minima w zakresie warunków formalnych, mających zastosowanie względem sprawców powracających do przestępstwa, określonych w art. 64 § 1 k.k. (tzw. recydywa specjalna zwykła) i w art. 64 § 2 k.k. (tzw. recydywa specjalna wielokrotna). Tylko "odpowiednie" stosowanie tego przepisu umożliwi objęcie nim również sprawców skazanych w warunkach art. 60 § 1 i 2 k.k. z 1969 r., zarówno w jego brzmieniu sprzed, jak i po nowelizacji dokonanej w ustawie z dnia 12 lipca 1995 r., którzy to sprawcy nie są - w sensie "dosłownym" - skazanymi "określonymi w art. 64 § 1" (lub § 2) kodeksu karnego, albowiem te ostatnie przepisy weszły w życie dopiero 1 września 1998 r., a więc po dacie, w jakiej sprawcy ci zostali skazani. Po drugie, art. 14 pkt 4 p.w.k.k. przewiduje stosowanie przepisów "nowego" kodeksu o warunkowym zwolnieniu także i do osób już przedterminowo zwolnionych. Jest oczywiste, iż stosowanie to nie może oznaczać weryfikacji zasadności zapadłych już prawomocnych orzeczeń o przedterminowym zwolnieniu z punktu widzenia "nowych" przesłanek formalnych i materialnych. Na tego typu ingerencję nie pozwala zasada ne bis in idem. "Odpowiednie" stosowanie przepisów kodeksu karnego z 1997 r. pozwoli jednak także i w tej grupie spraw na takie modyfikacje w zakresie dalszego procesu probacji, które są dopuszczalne - i to właśnie w świetle "nowej" ustawy - już po wydaniu prawomocnego orzeczenia o warunkowym zwolnieniu.

O tym, iż ustawodawca jednoznacznie opowiedział się w art. 14 pkt 4 p.w.k.k. za stosowaniem ustawy "nowej", świadczą nadto dwa argumenty o charakterze systemowym. Pierwszy z nich związany jest z treścią art. 14 pkt 2 p.w.k.k. Treść tego ostatniego przepisu świadczy o tym, iż ilekroć w sprawach zakończonych prawomocnym wyrokiem, w których kara nie została wykonana, zamierzono dopuścić stosowanie przepisów dotychczasowych - tylekroć czyniono to w sposób jednoznaczny, poprzez odwołanie się do wykonawstwa "według zasad dotychczasowych". Drugi z argumentów o charakterze systemowym stanowił kanwę zasygnalizowanej już uchwały składu siedmiu sędziów SN z 14 kwietnia 1972 r. VI KZP 69/71, korygującej pogląd SN wyrażony w cytowanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich postanowieniu z 23 lutego 1971 r. V KRN 270/70. Transponując wywody uchwały składu siedmiu sędziów SN na grunt kodeksu karnego z 1997 r. i przepisów wprowadzających do tegoż kodeksu, wskazać należy, iż gdyby założyć, że słowo "odpowiednio", użyte w art. 14 pkt 4 p.w.k.k., przesądza o stosowaniu w sprawach o warunkowe zwolnienie zasady lex mitior agit, określonej w art. 4 § 1 k.k., wówczas zamieszczanie odrębnej regulacji dotyczącej tego przedmiotu w przepisach wprowadzających byłoby zbędne. Tak rozumiany art. 14 pkt 4 p.w.k.k. powtarzałby tylko regułę określoną już w art. 4 § 1 k.k., co kłóciłoby się z powszechnie przyjmowanym w procesie wykładni tzw. założeniem racjonalnego ustawodawcy.

Podsumowując rezultaty wykładni językowej (wspartej wykładnią systemową), należy dojść do wniosku, iż z treści art. 14 pkt 4 p.w.k.k. wynika, że ustawodawca nakazał stosowanie - do określonej w tym przepisie grupy skazanych - reżimu nowej regulacji prawnej, co ściśle zresztą koresponduje z zasadą przyjętą w art. 243 § 1 nowego kodeksu karnego wykonawczego, zgodnie z którą przepisy tego właśnie kodeksu (a zatem i zawarte w nim przepisy o warunkowym przedterminowym zwolnieniu) stosuje się również przy wykonywaniu orzeczeń, które stały się wykonalne przed dniem jego wejścia w życie, tj. przed 1 września 1998 r. Dodać wypada, iż wprawdzie z treści art. 14 pkt 4 p.w.k.k. wynika wprost, że przepis ten ma zastosowanie wówczas, gdy i czyn został popełniony i prawomocny wyrok został wydany przed 1 września 1998 r., niemniej jednak wskazana wyżej zasada, iż w takim wypadku stosuje się przepisy "nowego" kodeksu karnego o warunkowym zwolnieniu, ma odpowiednie zastosowanie (arg. a maiori ad minus) także i wtedy, gdy prawomocny wyrok wydany został po wejściu w życie kodeksu karnego z 1997 r. [por. K. Postulski (w:) Z. Hołda, K. Postulski: Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Gdańsk 1998, s. 355]. Sygnalizowane wyżej zsynchronizowanie regulacji art. 14 pkt 4 p.w.k.k. i art. 243 § 1 k.k.w. nie jest przypadkowe. Ze swojej istoty warunkowe przedterminowe zwolnienie ma - niezależnie od tego, iż niektóre przepisy dotyczące tej instytucji zamieszczone zostały w kodeksie karnym, nie zaś w kodeksie karnym wykonawczym - charakter instytucji związanej nie z orzekaniem, lecz z wykonaniem kary pozbawienia wolności. Orzeczenie w przedmiocie warunkowego zwolnienia zostaje wydane w trakcie postępowania wykonawczego, a zatem regulacja art. 14 pkt 4 p.w.k.k. powinna być dostosowana do zasady bezpośredniego obowiązywania regulacji wykonawczych.

Wykazane wyżej rezultaty wykładni językowej i systemowej poddane zostały we wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich w wątpliwość z punktu widzenia zasady lex mitior agit. Należy zatem ustosunkować się do tej kwestii, tak zresztą jak i do podnoszonych w tzw. pytaniu prawnym Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (dotyczącym tego samego zagadnienia, o wyjaśnienie którego zwrócił się Rzecznik Praw Obywatelskich) wątpliwości wiązanych z konstytucyjnymi zasadami, tj. zasadą ochrony praw słusznie nabytych i zasadą równości.

Przechodząc do tej części rozważań wypada na wstępie zaakcentować, iż art. 4 § 1 k.k. i sformułowana w nim zasada lex mitior agit, w swej klasycznej postaci dotyczy sytuacji, w których wprowadza się w życie regulacje, które przewidują możliwość orzeczenia wobec sprawcy surowszych konsekwencji karnych od tych, które grożą sprawcy przy uwzględnieniu stanu prawnego obowiązującego w chwili popełnienia czynu zabronionego. Odnosi się ona zatem przede wszystkim do orzekania w przedmiocie prawnokarnych konsekwencji popełnionego przestępstwa. Tak zresztą jest ona ujmowana w art. 7 zdanie drugie Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, co pozwala na stwierdzenie, iż w sytuacji, w której ustawodawca w przepisie szczególnym wprowadziłby wyłom od zasady lex severior non agit w podanym wyżej rozumieniu, unormowanie takie musiałoby zostać zakwestionowane przy uwzględnieniu treści art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. Nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, iż zasadniczo czymś innym jest wymierzenie kary surowszej od tej, którą można byłoby wymierzyć w czasie, gdy czyn zagrożony karą został popełniony, a czym innym jest ustanowienie odmiennych, choćby ewidentnie bardziej restryktywnych, możliwości łagodzenia rygorów kary już prawomocnie orzeczonej pod rządami przepisów poprzednio obowiązujących. Charakterystyczne jest to, iż rozciągając w orzecznictwie pojęcie "czasu orzekania" (w rozumieniu art. 2 § 1 k.k. z 1969 r., stanowiącego odpowiednik art. 4 § 1 k.k.) nie tylko na czas wydawania wyroku w przedmiocie odpowiedzialności karnej oskarżonego, ale także na czas orzekania w fazie postępowania wykonawczego, konsekwentnie czyniono to dotychczas jedynie w tych wypadkach, gdy orzekanie w materii wykonawczej miało na celu nie poprawę, lecz pogorszenie sytuacji prawnej skazanego (zob. np. uchwałę SN z 19 sierpnia 1993 r., I KZP 20/93, OSNKW 1993, z. 9-10, poz. 55, dotyczącą zastosowania środka zabezpieczającego, i uchwałę SN z 11 maja 1983 r., VI KZP 8/83, OSNKW 1983, z. 6, poz. 39, dotyczącą określenia zastępczej kary grzywny w związku z uchylaniem się skazanego od wykonywania kary ograniczenia wolności). Rozstrzyganie o ewentualnym warunkowym przedterminowym zwolnieniu ze swojej istoty nigdy nie ma charakteru nałożenia na sprawcę obowiązków pogarszających jego sytuację prawną. Przeciwnie, jest ono nastawione na rozszerzenie zarówno prawnej, jak i faktycznej sfery wolności skazanego, nie zaś na ustanowienie nowych lub pogłębienie wynikających z prawomocnego wyroku skazującego dolegliwości. Dostrzeżenie powyższych uwarunkowań tłumaczy w dostateczny sposób uprawnienie ustawodawcy do przyznania - w treści art. 14 pkt 4 p.w.k.k. - wobec określonej grupy osób generalnego prymatu przepisom Kodeksu karnego z 1997 r. o warunkowym zwolnieniu, jako ustawie "nowej", bez narażenia się na zarzut, iż rozwiązanie takie narusza zakaz wyrażony w art. 7 zdanie drugie Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych lub że ignoruje zasadę lex mitior agit w jej klasycznej postaci, określonej w art. 4 § 1 k.k. Całkowitym zaś nieporozumieniem jest odwoływanie się w rozważanym kontekście do reguły określonej w art. 42 ust. 1 Konstytucji RP, w którym to przepisie zawarta jest jedynie gwarancja nullum crimen sine lege (scripta, certa et stricta).

W drugiej kolejności stwierdzić należy, że stosowanie zasady lex mitior agit wymaga stosowania "w całości" ustawy względniejszej dla sprawcy, to jest tej, która w konkretnej sprawie przewiduje dla sprawcy łagodniejsze konsekwencje. Niedopuszczalny jest zaś zabieg polegający na zastosowaniu przy orzekaniu po części unormowań jednej ustawy (jeśli w tym zakresie są one "korzystniejsze" dla sprawcy), po części zaś unormowań drugiej ustawy (jeśli w odmiennym zakresie one są dlań z kolei "korzystniejsze"). O ile dokonanie takiego wyboru, w sytuacji orzekania w przedmiocie samej odpowiedzialności karnej oskarżonego (a więc w sytuacji niejako "statycznej") bywa trudne, o tyle jawi się jako wręcz niewykonalne przy ocenie sytuacji warunkowo zwalnianego, która to ocena musiałaby przebiegać z uwzględnieniem elementów o charakterze prognostycznym, przyszłym, a niepewnym (a więc w sytuacji niejako "dynamicznej"). Nie da się zaprzeczyć, że zrygoryzowaniu w niektórych wypadkach tzw. warunków formalnych (w postaci konieczności odbycia stosownego quantum kary) towarzyszy obecnie - również wobec tych sprawców, którym "zaostrzono" kryteria formalne - liberalizacja tzw. warunków materialnych, przejawiająca się w przyjęciu, w zasadzie, tylko jednej przesłanki materialnej, tj. korzystnej prognozy kryminologicznej, przy rezygnacji z przesłanki osiągnięcia "celów kary", mimo niewykonania kary w całości, co w praktyce orzeczniczej prowadziło do odmawiania warunkowego przedterminowego zwolnienia z powołaniem się na niedopełnienie celów kary w zakresie jej społecznego oddziaływania, a także z uwagi na nieadekwatność kary odbytej do stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu przypisanego [zob. szerzej A. Zoll (w:) K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 1998, s. 531-537]. Jeszcze ważniejsze jest to, iż w nowej ustawie zawężono przesłanki obligatoryjnego odwołania warunkowego zwolnienia (por. art. 160 § 1 nowego k.k.w. z art. 95 § 1 k.k. z 1969 r.), a co najistotniejsze - wprowadzono możliwość ubiegania się o ponowne warunkowe zwolnienie w przypadku wcześniejszego jego odwołania (art. 81 k.k.), co byłoby wykluczone w wypadku zastosowania wobec sprawcy ustawy "starej" jedynie z tego powodu, iż przewidywała ona korzystniejsze quantum kary odbytej jako warunek wstępny, uprawniający do ubiegania się o warunkowe zwolnienie. Te ostatnie uwarunkowania doprowadziły do wyrażenia w piśmiennictwie poglądu, iż "nie wydaje się możliwe jednoznaczne ustalenie, która z ustaw, stara czy nowa, jest względniejsza dla skazanego w zakresie warunkowego zwolnienia; zniesienie minimum jednej trzeciej kary, jako jednego z warunków takiego zwolnienia, nie jest tu rozstrzygające" [zob. K. Postulski (w:) Z. Hołda, K. Postulski: op. cit., s. 355]. Zapewne i ten wzgląd odegrał istotną rolę w podjęciu przez ustawodawcę arbitralnej decyzji o odpowiednim stosowaniu, w sprawach zakończonych prawomocnym wyrokiem wobec osób odbywających karę pozbawienia wolności, przepisów kodeksu karnego o warunkowym zwolnieniu.

Z kolei ustosunkować należy się do tego, czy przypadkiem przyznanie w art. 14 pkt 4 p.w.k.k. generalnego prymatu ustawie "nowej" nie narusza konstytucyjnych zasad: ochrony praw słusznie nabytych oraz równości.

O naruszeniu zasady ochrony praw słusznie nabytych można byłoby mówić jedynie wówczas, gdyby treść art. 14 pkt 4 p.w.k.k. stanowiła podstawę do weryfikowania zapadłych już orzeczeń o warunkowym zwolnieniu (o tym zaś, iż tak nie jest, była już mowa, a do zagadnienia tego wypadnie powrócić, w innym aspekcie, w końcowej części niniejszej uchwały), z powołaniem się na bardziej restryktywne kryterium formalne, przewidziane w ustawie "nowej". Dopóki jednak decyzji o warunkowym przedterminowym zwolnieniu nie podjęto, dopóty nie można mówić o nabyciu przez osobę skazaną uprawnień, które mogłyby podlegać ochronie w świetle konstytucyjnej zasady ochrony praw słusznie nabytych. Upływ określonego quantum kary nie tworzy jeszcze bowiem po stronie skazanego żadnego "roszczenia" ("uprawnienia"), czy choćby samej "ekspektatywy" warunkowego zwolnienia, które mogłyby podlegać ochronie. O tego typu skutkach można byłoby mówić jedynie wówczas, gdyby po odbyciu określonej części kary istniał obowiązek warunkowego zwolnienia skazanego po tym właśnie okresie. Omawiana instytucja ma jednak, jak notoryjnie wiadomo, charakter fakultatywny i jej zastosowanie uzależnione jest od tego, jak sąd oceni spełnienie (lub jego brak) przesłanek materialnych, od których zależy warunkowe przedterminowe zwolnienie. Tak więc dopiero z chwilą, gdy w orzeczeniu sądowym uprawniony organ da wyraz przeświadczeniu, iż w odniesieniu do konkretnego skazanego spełnione są wszystkie, w tym i materialne, warunki przedterminowego zwolnienia, można mówić o uzyskaniu przez skazanego prawa do wcześniejszego, warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary.

Konieczność zachowania zasady równości (równego traktowania przez władze publiczne) istnieje wówczas, gdy podejmowane są decyzje co do uprawnień dwu lub więcej osób, które znajdują się w identycznej sytuacji (faktycznej i procesowej), nie zaś wówczas, gdy decyzje mają dotyczyć osób, które znajdują się w sytuacji odmiennej. A zatem nie jest zasadne twierdzenie o rzekomym zagrożeniu zasady równości z tego powodu, iż w świetle przepisu art. 14 pkt 4 p.w.k.k. odmiennie rysuje się - w aspekcie warunkowego przedterminowego zwolnienia - sytuacja skazanych na ten sam wymiar kary osób, w stosunku do których wykonywana jest kara pozbawienia wolności, a odmiennie sytuacja osób, które ubiegać się będą o zastosowanie tego dobrodziejstwa ustawowego, pozostając na wolności (np. na skutek odroczenia wykonania kary lub udzielenia przerwy w karze). Przy formułowaniu takiego twierdzenia dokonywane jest bowiem porównywanie uprawnień osób nie pozostających bynajmniej w tej samej sytuacji faktycznej i procesowej.

Podsumowując zatem ostatnią część rozważań skonkludować należy, iż ani w świetle zasady lex mitior agit, ani w aspekcie konstytucyjnych zasad ochrony praw słusznie nabytych i zasady równości, nie sposób zakwestionować uprawnień ustawodawcy do wprowadzenia unormowania obligującego sądy do stosowania - od dnia 1 września 1998 r. - przepisów "nowego" kodeksu karnego o warunkowym zwolnieniu, tak wobec osób już warunkowo zwolnionych, jak i wobec osób odbywających kary pozbawienia wolności, a więc dopiero "pretendujących" do warunkowego zwolnienia. W odniesieniu do tej ostatniej grupy osób oznacza to w konsekwencji, iż ubieganie się przez nie o przedterminowe zwolnienie uwarunkowane jest - od dnia 1 września 1998 r. - spełnieniem przesłanek określonych w kodeksie karnym z dnia 6 czerwca 1997 r., a więc w ustawie "nowej", w tym również tzw. przesłanek formalnych, odnoszących się do okresów minimalnych odbytej kary.

O tym, iż postanowienia o warunkowym przedterminowym zwolnieniu, które uprawomocniły się przed dniem 1 września 1998 r., nie mogą podlegać weryfikacji, chociażby udzielone zostały na podstawie "starych", tj. przewidzianych w kodeksie karnym z 1969 r., kryteriów formalnych, była już mowa w niniejszej uchwale. W tym miejscu wypada natomiast zwrócić uwagę na implikacje związane z treścią art. 243 § 2 kodeksu karnego wykonawczego. Zgodnie z tym ostatnim przepisem, czynności procesowe w zakresie postępowania wykonawczego i inne czynności wykonawcze, dokonane przed wejściem w życie tego kodeksu (a więc przed dniem 1 września 1998 r.), z zachowaniem przepisów dotychczasowych, są skuteczne. Lege non distinguente, w powołanym przepisie mowa jest zarówno o czynnościach procesowych organów procesowych, jak i o takich samych czynnościach stron, co prowadzi do paru przedstawionych niżej wniosków.

Po pierwsze, postanowienie sądu (czynność procesowa) o warunkowym przedterminowym zwolnieniu, wydane przed dniem 1 września 1998 r. z zachowaniem "dotychczasowych" przepisów (również i w tych wypadkach, gdy uwzględniało "stare", a różniące się od "nowych", kryteria formalne), oraz dokonane w wykonaniu tego orzeczenia zwolnienie warunkowe skazanego (czynność wykonawcza) są skuteczne, nawet wówczas, gdyby postanowienie to nie zdążyło uprawomocnić się przed wejściem w życie kodyfikacji karnych z 1997 r.

Po drugie, czynność procesowa strony, polegająca na złożeniu przed dniem 1 września 1998 r. wniosku o warunkowe przedterminowe zwolnienie z zachowaniem przepisów dotychczasowych (a więc po spełnieniu kryteriów formalnych obowiązujących w dacie dokonywania czynności), też jest skuteczna, co prowadzi do konkluzji, iż w odniesieniu do tej grupy wniosków nie jest prawidłowe procedowanie według reguł określonych w art. 161 § 3 nowego k.k.w. Wniosek taki powinien zatem zostać po dniu 1 września 1998 r. rozpoznany, jednakże możliwość jego uwzględnienia rozstrzygana będzie już z zachowaniem reguł określonych w art. 14 pkt 4 p.w.k.k., a zatem gdy chodzi o tzw. przesłanki formalne decydujące byłoby stwierdzenie odbycia quantum kary oznaczonego odpowiednio w art. 78 § 1, 2 lub 3 kodeksu karnego z 1997 r. Nie można bowiem utożsamiać skuteczności czynności procesowej z regułami prawa karnego materialnego, według których oceniana będzie zasadność (a więc możliwość uwzględnienia) skutecznego wniosku.

Na koniec niniejszej uchwały wypada wreszcie wskazać tę sytuację, w której przy stosowaniu przepisów o warunkowym przedterminowym zwolnieniu znajdzie zastosowanie (i to nie "odpowiednie", ale bezpośrednie) reguła lex mitior agit, określona w art. 4 § 1 kodeksu karnego z 1997 r. Działanie przepisu art. 14 pkt 4 p.w.k.k, ma charakter niejako "jednorazowy". Decyduje on, które przepisy ("stare", tj. zamieszczone w kodeksie karnym z 1969 r., czy też "nowe", tj. zamieszczone w kodeksie karnym z 1997 r.) o przedterminowym zwolnieniu powinny być stosowane zarówno wobec warunkowo zwolnionych, jak i wobec skazanych odbywających jeszcze karę pozbawienia wolności, we wszystkich tych sytuacjach, w których wątpliwości zrodzić mogą się właśnie w związku ze zmianą stanu prawnego, do której doszło w dniu 1 września 1998 r. Przepis ten nie ma natomiast żadnego znaczenia prawnego we wszystkich tych (potencjalnych) sytuacjach, w których do nowelizacji przepisów kodeksu karnego o warunkowym zwolnieniu doszłoby już po dniu 1 września 1998 r. Wtedy to, już na gruncie przepisów kodeksu karnego z 1997 r. przed i po ich ewentualnej nowelizacji, zastosowanie powinna znaleźć reguła określona w art. 4 § 1 k.k. Z jednym wszakże zastrzeżeniem, a mianowicie tym, iż odmiennej reguły kolizyjnej nie określi w wyraźny sposób sam ustawodawca w akcie o charakterze nowelizacyjnym, tak jak uczynił to dla granicznej daty 1 września 1998 r. w art. 14 pkt 4 przepisów wprowadzających kodeks karny. Innymi jeszcze słowy rzecz ujmując, art. 14 pkt 4 p.w.k.k. nie ma charakteru dyrektywy ogólnej, która miałaby zastosowanie do ewentualnych kolejnych zmian przepisów dotyczących warunkowego zwolnienia, które weszłyby w życie po dniu 1 września 1998 r.

Z wszystkich wyżej omówionych przyczyn Sąd Najwyższy podjął rozstrzygnięcie jak w części dyspozytywnej (tezie) uchwały.

 OSNKW 1999 r., Nr 1-2, poz. 1 

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.