Postanowienie z dnia 2006-04-06 sygn. IV KK 7/06
Numer BOS: 2145233
Data orzeczenia: 2006-04-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt IV KK 7/06
Postanowienie z dnia 6 kwietnia 2006 r.
Sam fakt długotrwałego przebywania świadka za granicą uprawnia (art. 391 § 1 k.p.k.) do odczytania jego zeznań bez względu na ich wagę dla prowadzonego postępowania.
Przewodniczący: sędzia SN J. Szewczyk.
Sędziowie SN: T. Grzegorczyk, J. Grubba (sprawozdawca).
Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.
Sąd Najwyższy w sprawie Adama G., oskarżonego z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 42 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2006 r. kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w K. z dnia 4 października 2005 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w K. z dnia 18 kwietnia 2005 r.,
oddalił kasację (...).
Uzasadnienie
Wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dnia 18 kwietnia 2005 r. Adam G. został uznany za winnego tego, że:
- w okresie od nieustalonego dnia lutego 2001 r. do dnia 1 marca 2001 r. w K. i innych miejscowościach na terenie Polski i poza jej granicami, działając w warunkach czynu ciągłego, wspólnie i w porozumieniu z innymi - ustalonymi i nieustalonymi osobami, co do których postępowanie toczyło się odrębnie, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, przy zachowaniu podziału ról i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podjął działania zmierzające do przewiezienia wbrew przepisom ustawy z Kolumbii do Polski znacznej ilości środków odurzających w postaci 608,7 gramów kokainy, przy czym czynu tego dopuścił się w okresie 5 lat od odbycia w okresie od dnia 1 kwietnia 1997 r do dnia 13 lutego 1998 r. i od dnia 8 marca 1999 r. do dnia 2 lipca 1999 r. kary pozbawienia wolności orzeczonej za przestępstwo z art. 11 § 1 d.k.k. w zw. z art. 208 d.k.k. wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 13 lutego 1998 r.,
- występku z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 42 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 1997 r. Nr 75, poz. 468) w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.;
- w okresie od nieustalonego dnia lutego 2001 r. do dnia 1 marca 2001 r. w K. i innych miejscowościach na terenie Polski i poza jej granicami wziął udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw w zakresie przewozu z Kolumbii przez Niemcy do Polski i nielegalnego obrotu w Polsce środkami odurzającymi z grupy 1-N w postaci kokainy, w znacznych ilościach, wbrew przepisom ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii,
- występku z art. 258 § 1 k.k.
Za tak opisane i zakwalifikowane czyny wymierzono oskarżonemu kary:
- za czyn pierwszy 5 lat pozbawienia wolności oraz 250 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość każdej z nich na kwotę 20 zł,
- za czyn drugi 2 lat pozbawienia wolności.
Kary pozbawienia wolności objęto karą łączną w wymiarze 5 lat i 6 miesięcy. Wyrok zawiera również rozstrzygnięcia o przepadku przechowywanej na potrzeby postępowania kokainy oraz orzeczenie nawiązki.
Orzeczenie zaskarżone zostało apelacją obrońcy oskarżonego, który podniósł m.in. zarzuty:
obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, w szczególności obrazy art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k., polegającej na oparciu istotnych ustaleń co do winy oskarżonego jedynie na ujawnionych zeznaniach świadka Edgarda R. M. złożonych w toku postępowania przygotowawczego, bez przesłuchania go przed sądem orzekającym i bez umożliwienia oskarżonemu zadania temu świadkowi pytań - mimo iż zeznaniom tym można - w świetle innych dowodów - zarzucić mijanie się z prawdą, ukrywanie prawdy i chęć bezzasadnego obciążania oskarżonego (...).
Podnosząc powyższe zarzuty, obrona wniosła o uniewinnienie oskarżonego lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Apelacyjny w K. wyrokiem z dnia 4 października 2005 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
- uchylił orzeczenie o karze łącznej,
- z opisu czynu przypisanego w pkt I wyeliminował wyrazy "w ramach zorganizowanej grupy przestępczej przy zachowaniu podziału ról",
- w podstawie skazania i wymiaru kary wyrazy "art. 42 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 1997 r. Nr 75 poz. 468)" zastąpił wyrazami "art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1484)", a nadto wyeliminował przepis art. 65 § 1 k.k.,
- orzeczoną w pkt 1 karę złagodził do 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,
- uniewinnił oskarżonego od drugiego z zarzuconych mu czynów.
W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Wyrok ten zaskarżony został kasacją obrońcy oskarżonego. W swej skardze obrona podniosła zarzut rażącej obrazy prawa procesowego - art. 6, 391 § 2 k.p.k. - a nadto rażące naruszenie gwarantowanych w art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności reguł rzetelnego procesu i prawa do obrony, przez przeprowadzenie postępowania dowodowego - w zakresie obejmującym dowody bezpośrednio rozstrzygające o winie - z naruszeniem zasady bezpośredniego kontaktu sądu orzekającego z przeprowadzonymi na rozprawie głównej dowodami, co w konsekwencji naruszyło prawa skazanego do skutecznej obrony, oraz naruszenie przepisu art. 457 § 3 k.p.k., polegające na braku wszechstronnego odniesienia do zarzutów apelacji.
Podnosząc powyższe, obrona wniosła o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w K. i utrzymanego nim
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Bardziej skomplikowaną kwestią jest zarzut rażącego naruszenia art. 391 k.p.k. przez odczytanie złożonych za granicą zeznań Edgarda R. M.
Stanowczo stwierdzić należy jednak, że art. 391 § 1 k.p.k. daje sądowi pełne i bezwarunkowe uprawnienie do odczytania zeznań świadka w razie zaistnienia sytuacji określonych w dyspozycji tego przepisu.
Sytuacjami tymi są:
- bezpodstawna odmowa zeznań przez świadka,
- złożenie zeznań odmiennych niż poprzednio złożone,
- złożenie przez świadka oświadczenia, że nie pamięta pewnych okoliczności zdarzenia,
- przebywanie świadka za granicą,
- niemożność doręczenia świadkowi wezwania na rozprawę,
- niemożność stawiennictwa świadka z uwagi na niedające się usunąć przeszkody,
- decyzja o zaniechaniu wezwania świadka podjęta w trybie art. 333 § 2 k.p.k.,
- śmierć świadka.
Sytuacje te wymienione są w sposób kazuistyczny i stanowią zamknięty zbiór, w ramach którego może być realizowane uprawnienie sądu do odczytywania protokołów uprzednio złożonych zeznań.
Z punktu widzenia ograniczenia stosowania zasady bezpośredniości (a tego dotyczy zarzut kasacyjny) możemy zatem wyróżnić 4 grupy sytuacji:
- trzy początkowe nie naruszają zasady bezpośredniości i wskazują na sposób postępowania, gdy podczas rozprawy świadek odmawia składania zeznań lub zeznaje odmiennie niż uprzednio. Świadek jest obecny na sali, a odczytanie jest bądź to formą konfrontacji z wcześniejszymi wypowiedziami, bądź odwołaniem do nich w przypadku odmowy złożenia zeznań lub niepamięci ich szczegółów,
- przy podejmowaniu decyzji w trybie art. 333 § 2 k.p.k. (poza sytuacją przebywania świadka za granicą zaliczoną do ostatniej z omawianych tu grup) odczytanie zastępuje co prawda bezpośrednie przesłuchanie, ale dotyczy to zeznań opisujących okoliczności, które są bezsporne pomiędzy stronami i nie mają doniosłego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy,
- na ogół oczywiste również są te sytuacje, gdy świadek zmarł, nie ma możliwości doręczenia mu wezwania lub istnieją inne niedające się usunąć przeszkody uniemożliwiające jego stawiennictwo. Ta grupa sytuacji charakteryzuje się tym, że nie ma innej możliwości przeprowadzenia danego dowodu, niż poprzez odczytanie złożonych uprzednio zeznań,
- do ostatniej grupy zaliczyć należy sytuację wynikającą z ustawowego przyzwolenia na odczytanie zeznań świadka z uwagi na jego pobyt za granicą.
Mając na względzie treść zarzutów stawianych w niniejszym postępowaniu, Sąd Najwyższy rozważania swe ograniczy do tego ostatniego zagadnienia (choć będą one miały oczywiste odniesienie i do trzeciej z przedstawionych wyżej grup sytuacji).
Pierwszym i zasadniczym stwierdzeniem, które należy tu przedstawić, jest wskazanie, że nie można mówić o naruszeniu prawa (a tym bardziej uczynieniu tego w sposób rażący), polegającym na odczytaniu zeznań świadka, wówczas gdy ustawa wprost zezwala sądowi na takie postąpienie ( vide również postanowienie SN z 16 grudnia 2003 r. III KK 110/03, R-OSNKW 2003, poz. 2722). Art. 391 § 1 k.p.k. wszak w sposób jednoznaczny określa, że gdy świadek przebywa za granicą, wolno odczytywać w odpowiednim zakresie protokoły złożonych poprzednio przez niego zeznań w postępowaniu przygotowawczym lub przed sądem w tej lub innej sprawie albo w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę. Niewątpliwie takie zezwolenie jest przejawem preferowania dla tej konkretnej sytuacji zasad szybkości i ekonomiki procesowej nad zasadą bezpośredniości. Zauważyć jednak należy, że zasada bezpośredniości podczas rozprawy sądowej w polskim procesie karnym nie ma charakteru bezwzględnego i napotyka cały szereg ograniczeń. Przykładem choćby te czynności, które na ogół integralnie związane są z początkowym stadium postępowania przygotowawczego i których później przed sądem albo nie da się już powtórzyć, albo ich powtarzanie jest niecelowe - wskazać tu można oględziny, okazania czy wizje.
Poza sporem pozostaje też, że pobyt świadka za granicą, tak aby mógł stać się powodem do postąpienia w myśl art. 391 § 1 k.p.k., musi mieć charakter długotrwały (lub stały), choć ta przesłanka ukształtowana została głównie poprzez praktykę sądową respektującą w sposób należyty prawo oskarżonego do obrony w jawnym procesie opartym, na ile to tylko możliwe, na bezpośrednio przeprowadzanych dowodach, gdyż wskazywany przepis, w swej treści, wcale nie formułuje żadnych warunków co do terminu, w jakim świadek ma zza granicy powrócić.
Stwierdzić zatem należy, że to sam fakt długotrwałego przebywania świadka za granicą rodzi uprawnienie wskazane w art. 391 § 1 k.p.k. do odczytania jego zeznań i uprawnienie to nie napotyka jakiegokolwiek ograniczenia poprzez to, iż waga odczytywanych zeznań jest kluczowa dla prowadzonego procesu.
Wątpliwości w tym względzie, tak szeroko eksponowane przez obronę w niniejszej sprawie, wynikają wyłącznie z nierozróżniania zagadnień związanych z uprawnieniem do odczytania określonych zeznań od kwestii możliwości weryfikacji wiarygodności tak uzyskanego materiału dowodowego. Oczywiste wszak być powinno, że sąd najpierw musi mieć możliwość zapoznania się z treścią dowodu, by móc później ocenić jego znaczenie dla prowadzonej sprawy, a w szczególności porównać ich treść z treścią wyjaśnień oskarżonego i pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków. Jeżeli dowód taki w swej treści pozostanie odosobniony, bezsprzecznie może to rodzić określone problemy z oceną jego wiarygodności, które jednak nie ograniczają możliwości odczytania zeznań, a rozstrzygane muszą być w oparciu o zasady wskazane w art. 4, 5 czy 7 k.p.k. Może to również prowadzić do sytuacji, gdy konieczne będzie (o ile będzie to możliwe) dodatkowe przesłuchanie takiego świadka w drodze pomocy prawnej lub bezpośrednio przed sądem orzekającym w sprawie. Stanowczo jednak, po raz kolejny, podkreślić należy, iż jest to problem weryfikacji wiarygodności odczytanych zeznań, nie zaś procesowej możliwości ich odczytania.
Odczytane w takich okolicznościach zeznania, jak większość innych przeprowadzanych przez sąd dowodów, ocenione muszą być na trzech płaszczyznach:
- dopuszczalności ich przeprowadzenia,
- okoliczności ich uzyskania,
- weryfikacji wiarygodności poprzez inne zgromadzone w sprawie dowody.
Odwołując się do powyższego, na gruncie niniejszej sprawy stwierdzić należy, że odczytanie zeznań Edgarda R. M. było możliwe w oparciu o art. 391 § 1 k.p.k., gdyż świadek ten nie tylko przebywa za granicą, ale, w istocie, miejsce jego pobytu poza granicami Polski nie jest znane, ponieważ jedyną ustaloną w tym względzie okolicznością jest to, że dnia 20 września 2002 r. został on deportowany po odbyciu kary z Niemiec do Kolumbii, co nie jest równoznaczne z późniejszym jego przebywaniem w tym kraju.
Nie budzą również wątpliwości okoliczności, w jakich wyjaśnienia w charakterze oskarżonego (później odczytane w trybie art. 391 § 2 k.p.k.) złożył Edgard R. M. Przesłuchany on został przez polskiego prokuratora i policjantów w warunkach gwarantujących swobodę wypowiedzi. Świadomy był też zarówno swoich praw, jak też i charakteru, w jakim składa wyjaśnienia oraz o popełnienie jakiego czynu był podejrzany. Postawiono mu zarzut tożsamy z treścią zarzutu postawionego później dwóm pozostałym sprawcom - popełnienia występku z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 42 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 75 poz. 468) w zw. z art. 258 § 1 k.k.
Możliwa była również weryfikacja wiarygodności odczytanych zeznań. Sądy obu instancji w sposób jednoznaczny stwierdziły, że nie całość tych wyjaśnień może być uznana za wiarygodną. Dotyczy to przede wszystkim pobytu świadka w Kolumbii wraz z oskarżonym - w tej części wyjaśnienia zostały zweryfikowane przez przeprowadzenie dowodu z odtworzenia zapisu video przedstawionego przez oskarżonego. W pozostałej zaś części możliwe było zweryfikowanie wyjaśnień w szczególności w oparciu o zeznania świadków Pawła G., Adama N. i Stanisława R., którzy w sposób jasny i wiarygodny opisali okoliczności związane z przejazdami do Monachium. Dodatkowo, sądy orzekające w sprawie dokonały prawidłowej analizy wyjaśnień Jerzego K. Dowody te są w pełni wystarczające do zweryfikowania wyjaśnień Edgarda R. M. w takim zakresie, w jakim niezbędne jest to do przypisania sprawstwa oskarżonemu Adamowi G. Co więcej, w ocenie Sądu Najwyższego, w oparciu o te dowody możliwe byłoby ustalenie jego sprawstwa, nawet wówczas, gdyby dowód z wyjaśnień Edgarda R. M. i w ogóle nie istniał.
Tak więc w tym zakresie orzeczenie skazujące oparte zostało na dowodach przeprowadzonych na rozprawie, co do których obrona miała możliwość bezpośredniego ustosunkowania się.
W odniesieniu do tej kwestii stanowczo stwierdzić zatem należy, że nie ma racji obrona, twierdząc, iż sąd pierwszej instancji, ustalając stan faktyczny, oparł się jedynie na wyjaśnieniach Edgarda R. M.
Obrona powiązała też wyżej omówiony zarzut naruszenia prawa procesowego z naruszeniem art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Rozstrzygając tę kwestię, stwierdzić należy, że Sąd Najwyższy niezmiennie stoi na stanowisku zaprezentowanym już w wyroku z 26 lipca 2000 r. (V KKN 38/00, Lex nr 50958 oraz Z. Gostyński red.: Komentarz do Kodeksu postępowania karnego, Warszawa 2004, s. 510-511), iż: "dyrektywy ogólne prowadzenia postępowania karnego określa art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, który - bez wskazania uchybień konkretnych przepisów służących realizacji określonych nim zasad - nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej".
Zatem na gruncie niniejszej sprawy art. 6 Europejskiej Konwencji mógłby tyko wówczas stanowić podstawę kasacyjną, gdyby możliwe było "powiązanie" go z naruszeniem art. 391 § 1 k.p.k. Tak jednak, co wykazano wyżej, nie jest.
Na zakończenie warto też odwołać się do oddającej sedno zagadnienia decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (wydanej na tle zagadnień związanych z ujawnieniem zeznań świadka anonimowego, ale istota problemu jest tu analogiczna i oparta na tym samy przepisie - art. 6 ust. 3 lit. d, który mógłby ewentualnie mieć odniesienie do niniejszej sprawy), który stwierdził, że: "mimo iż oparcie skazania na zeznaniach złożonych przez anonimowego świadka nie jest we wszystkich wypadkach niezgodne z Konwencją, art. 6 ust. 1 Konwencji w związku z art. 6 ust. 3 lit. d Konwencji wymagają, by niedogodności, których doświadcza obrona, były zrównoważone przez procedury stosowane przez organy sądowe. Mając to na względzie, skarżącemu nie powinno się odmawiać możliwości sprawdzenia wiarygodności zeznań świadka anonimowego" (decyzja z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie Rybacki v. Polska, 52479/99).
Odnosząc powyższe do realiów rozpoznawanej sprawy, w pełni zgodzić się należy z poglądem, że w sytuacji odczytania zeznań świadka podczas rozprawy gwarancja zachowania prawa do obrony sprowadza się do stworzenia możliwości sprawdzenia wiarygodności zeznań takiego świadka. Przede wszystkim zaś wysłuchania oskarżonego i dopuszczenia dowodów, które wiarygodność tę by weryfikowały.
Kierując się przedstawionymi względami, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutów podniesionych w kasacji i orzekł o jej oddaleniu.
OSNKW 2006r. , Nr 6, poz. 60
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN