Wyrok z dnia 1991-02-05 sygn. I PR 407/90
Numer BOS: 2136618
Data orzeczenia: 1991-02-05
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I PR 407/90
Wyrok z dnia 5 lutego 1991 r.
Brak wyraźnej zgody pracownika na udzielenie mu zaległego urlopu w okresie wypowiedzenia nie rodzi automatycznie po jego stronie roszczenia o ekwiwalent za nie wykorzystany urlop, gdyż konieczne jest prowadzenie przez niego dowodu, że mimo nieświadczenia pracy i pobierania wynagrodzenia w okresie wypowiedzenia, traktowanego przez zakład pracy jako faza równoczesnego korzystania z urlopu wypoczynkowego, pozostawał w gotowości do wykonywania pracy, a zakład pracy go do niej nie dopuszczał.
Przewodniczący: sędzia SN W. Sanetra (sprawozdawca).
Sędziowie SN: J. Łętowski, J. Skibińska-Adamowicz.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Władysława M. przeciwko Przedsiębiorstwu Innowacyjno-Handlowemu (...) w O. o odprawę pieniężną, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie z dnia 9 lipca 1990 r.
uchylił zaskarżony wyrok w pkt 2 - w części oddalającej powództwo o odprawę pieniężną oraz w pkt 4 - orzekającym o kosztach procesu, i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu - Sądowi Pracy w Olsztynie, pozostawiając mu również rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za instancję rewizyjną
i oddalił rewizję w pozostałym zakresie.
Uzasadnienie
Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 9 lipca 1990 r. zasądził od pozwanego Przedsiębiorstwa Innowacyjno-Handlowego (...) na rzecz Władysława M. kwotę 229.340 zł z tytułu wyrównania wynagrodzenia za dwa miesiące, w pozostałej części zaś, tj. w zakresie żądania wypłaty ekwiwalentu za nie wykorzystany urlop oraz przyznania odprawy pieniężnej przewidzianej w art. 8 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1990 r. Nr 4, poz. 19 ze zm.) powództwo oddalił.
Początkowo powód Władysław M. domagał się w związku w wypowiedzeniem mu - jak twierdził - umowy o pracę w wyniku reorganizacji i likwidacji stanowiska odprawy pieniężnej. Następnie zakres swojego żądania rozszerzył do kwoty 2.412.605 zł.
Strona pozwana uznała roszczenie dotyczące wyrównania wynagrodzenia do kwoty 539.000 zł. Sąd Wojewódzki stwierdził, że skoro pozwane Przedsiębiorstwo w tym zakresie uznało powództwo, to mimo, że mogły istnieć jakieś różnice w wynagrodzeniu obejmującym sporny okres (listopad 1989 - styczeń 1990 r.), były podstawy do zasądzenia na rzecz powoda różnicy w takiej wysokości, jaką podał pozwany, tj. 229.340 zł.
Natomiast, jeśli chodzi o ekwiwalent za nie wykorzystany urlop, to zdaniem Sądu Wojewódzkiego nie przysługuje on powodowi, gdyż zaległy urlop wykorzystał on w okresie wypowiedzenia.
Za nie znajdujące podstaw prawnych uznał Sąd Wojewódzki również roszczenie o odprawę pieniężną, przyjmując, że rozwiązanie stosunku pracy z powodem nastąpiło z powodu negatywnej oceny jej operatywności, która została oceniona jako "rażąco mała". W ocenie tej Sąd Wojewódzki oparł się na tym, że na miejsce powoda została przyjęta inna osoba (A.K.) oraz na zeznaniach świadków, z których wynika, że A.K. okazała się bardziej operatywna od powoda.
W rewizji zakwestionowano pogląd, że udzielenie powodowi w okresie wypowiedzenia zaległego urlopu wypoczynkowego bez jego zgody wyrażonej na piśmie jest zgodne z art. 152 i n. k.p. oraz art. 168 i 170 k.p. Podnosi się w niej, w związku z tym, że powód nie wyraził zgody na piśmie na wykorzystanie urlopu zaległego w okresie wypowiedzenia, a do jego wykorzystania został zmuszony przez pozwanego.
Rewizja kwestionuje także ocenę Sądu Wojewódzkiego, że przyczyną zwolnienia powoda był negatywny osąd jego operatywności, podnosząc, że praca powoda przynosiła zyski, a zastępująca go A.K. pełni pracę wykonywaną przez trzy osoby, a więc świadczy to o tym, że nastąpiła redukcja etatów.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sprawa rzeczywistej przyczyny zwolnienia z pracy powoda nie została w dostatecznym stopniu wyjaśniona przez Sąd Wojewódzki, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powstają bowiem wątpliwości, czy faktycznym powodem rozwiązania stosunku pracy z Władysławem M. nie były trudności ekonomiczne pozwanego Przedsiębiorstwa lub chęć przeprowadzenia zmian organizacyjnych, a nie podawana przez nie mała operatywność powoda. Dowodzi tego oświadczenie złożone przez K.B., który utrzymuje, że został przesłuchany przez Sąd Wojewódzki pobieżnie i bez możliwości swobodnego wypowiedzenia się (por. akta). Nie została też w pełni wyjaśniona sprawa zysków, jakie przynosiła Przedsiębiorstwu praca powoda - co ma istotne znaczenie dla oceny jego operatywności - gdyż Sąd pierwszej instancji w swoim rozumowaniu oparł się jedynie na dowodach dostarczonych przez pozwane Przedsiębiorstwo. W rozumowaniu tym powinien on wziąć także pod uwagę, że przyjęta do pracy A.K. wykonuje obowiązki należące poprzednio do trzech pracowników, co wskazuje na to, iż w Przedsiębiorstwie dokonywane były zmiany organizacyjne. Mogło być więc tak, że to trudności ekonomiczne i chęć przeprowadzenia zmian organizacyjnych leżały u podłoża zwolnienia z pracy powoda. Być może przyczyną jego zwolnienia był brak wymaganej od niego operatywności. Wreszcie nie można wykluczyć, że rzeczywistą przyczyną rozwiązania stosunku pracy z powodem były wszystkie te przyczyny razem wzięte. W sytuacji, gdyby się okazało, po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego, że w rozstrzyganej sprawie zachodzi właśnie ten trzeci wypadek, to Sąd Wojewódzki powinien mieć na uwadze, że art. 10 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. przewiduje stosowanie jej przepisów, a więc także i przepisu przyznającego prawo do odprawy pieniężnej (art. 8), do indywidualnych decyzji o zwolnieniu pracownika z przyczyn ujętych w jej art. 1 ust. 1 tylko wtedy, gdy przyczyny te stanowią wyłączny powód uzasadniający rozwiązanie stosunku pracy. Tym samym, gdyby się nawet okazało, że powód został zwolniony z przyczyn ekonomicznych lub organizacyjnych, ale nie stanowiły one wyłącznego powodu uzasadniającego rozwiązanie stosunku pracy, gdyż spowodowane zostało ono także niską operatywnością (złą pracą) powoda, to i tak brak byłoby podstaw do przyznania mu odprawy pieniężnej. Natomiast odprawa ta należy się powodowi, jeżeli wynik uzupełniającego postępowania dowodowego doprowadzi do konkluzji, że podany przez Przedsiębiorstwo powód zwolnienia stanowił przyczynę pozorną, kamuflującą rzeczywiste motywy decyzji zakładu pracy. W związku z istniejącymi na tym tle wątpliwościami zaszła konieczność uchylenia w tej części wyroku Sądu Wojewódzkiego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy nie podzielił natomiast zasadniczego zarzutu rewizji co do oddalenia roszczenia o wypłatę ekwiwalentu za nie wykorzystany urlop. Strona powodowa ma rację, gdy twierdzi, że zakład pracy naruszył obowiązujące prawo udzielając powodowi zaległego urlopu w okresie wypowiedzenia bez jego zgody. Zasadniczo prawo do nie wykorzystanego urlopu zaległego z powodu niemożności jego wykorzystania w okresie wypowiedzenia przekształca się w prawo do ekwiwalentu pieniężnego za urlop (por. wyrok SN z dnia 24 stycznia 1974 r. III PRN 41/73, OSNCP 1974 z. 10, poz. 181). To jednak, że zakład pracy swoim postępowaniem łamie przepisy prawa urlopowego nie oznacza, że po stronie pracownika powstaje automatycznie roszczenie o wypłatę ekwiwalentu za urlop, jeżeli mimo braku - początkowo - wyrażenia zgody na udzielenie urlopu wypoczynkowego, następnie z tego urlopu faktycznie korzysta. Dla oceny jego prawa istotne jest to, czy przejawia on gotowość do świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażony został pogląd, że jeżeli pracownik kwestionuje udzielenie mu w okresie wypowiedzenia więcej niż jednego urlopu i wyraża gotowość oraz żąda dopuszczenia go do pracy po wykorzystaniu bieżącego urlopu, lecz nie zostaje do niej dopuszczony przez zakład pracy, to tylko wtedy okresu takiego - z zasady (przy uwzględnieniu art. 5 k.c.) - nie można uznać za okres urlopowy, ponieważ pracownik nie był w stanie wykorzystać tego okresu w celach urlopowych, a więc dla wypoczynku i regeneracji sił (por. powołane orzeczenie z dnia 24 stycznia 1974 r.).
Powód, mimo że nie wyraził wyraźnie zgody na udzielenie mu urlopu zaległego w okresie wypowiedzenia, faktycznie jednak z niego skorzystał, a po wykorzystaniu urlopu bieżącego nie zgłaszał swojej gotowości do świadczenia pracy w dalszej części okresu wypowiedzenia. Jego twierdzenie zaś, że do wykorzystania urlopu zaległego w okresie wypowiedzenia został zmuszony przez pozwanego jest gołosłowne i nie zostało poparte żadnym dowodem, który by je uprawdopodabniał. Brak wyraźnej zgody pracownika na udzielenie mu urlopu zaległego w okresie wypowiedzenia nie rodzi automatycznie po jego stronie roszczenia o ekwiwalent za nie wykorzystany urlop, gdyż konieczne jest przeprowadzenie przez niego dowodu, że mimo nieświadczenia pracy i pobierania wynagrodzenia w okresie wypowiedzenia, traktowanego przez zakład pracy jako faza równoczesnego korzystania z urlopu wypoczynkowego, pozostawał w gotowości do wykonywania pracy, a zakład pracy go do niej nie dopuszczał.
Dowodu takiego powód nie przeprowadził, z okoliczności sprawy zaś, uwidocznionych w jej aktach, wynika, że wcale nie zabiegał on o podjęcie pracy w okresie wypowiedzenia po wykorzystaniu urlopu przysługującego mu za rok 1990.
Z przyczyn tych Sąd Najwyższy na podstawie art. 388 i art. 387 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
OSNC 1993 r., Nr 1-2, poz. 22
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN