Uchwała z dnia 1987-12-01 sygn. III CZP 72/87
Numer BOS: 2136337
Data orzeczenia: 1987-12-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CZP 72/87
Uchwała z dnia 1 grudnia 1987 r.
Przewodniczący: sędzia SN J. Szachułowicz. Sędziowie SN: W. Patulski, T. Żyznowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w H. przeciwko Aleksandrowi K. o zapłatę po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Lublinie postanowieniem z dnia 10 lipca 1987 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy dopuszczalne jest stosowanie w drodze analogii do przedawnienia roszczeń z umów kooperacyjnych w rolnictwie, w których świadczenia jednej strony polegają na wyhodowaniu inwentarza żywego o określonej wadze i dostawieniu go drugiej stronie - zamawiającemu, którego świadczenia polegają na dostarczeniu materiału hodowlanego i paszy, artykułu 624 k.c. o przedawnieniu roszczeń stron umowy kontraktacji?"
podjął następującą uchwałę:
Roszczenia wynikające z umowy kooperacji dotyczącej produkcji zwierzęcej, zawartej z posiadaczem indywidualnego gospodarstwa rolnego, przedawniają się z upływem lat dwóch (art. 624 k.c.).
Uzasadnienie
Powodowa Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w H. dochodziła od pozwanego Aleksandra K. zapłaty kwoty 31.305 zł z 8% od dnia 23 czerwca 1981 r. i kosztami procesu w wysokości 3.300 zł. Należność ta wynikała z rozliczenia umowy kooperacyjnej zawartej przez strony dnia 7 października 1979 r. na odchów i dostawę buhajków.
Pozwany nie uznał powództwa i wnosił o jego oddalenie w całości. Twierdził on, że rozliczył się z powodową Spółdzielnią w lutym 1981 r., po ostatniej dostawie buhajków. Umowa kooperacyjna została rozwiązana w czerwcu 1981 r.
Wyrokiem z dnia 17 marca 1987 r. Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej oddalił powództwo, podkreślając w uzasadnieniu tego wyroku, że roszczenie powodowej Spółdzielni uległo przedawnieniu (art. 624 k.c.).
W rewizji opartej na zarzucie naruszenia prawa materialnego art. 624 i 118 k.c. strona powodowa dowodziła, że w łączącym ją z pozwanym stosunku prawnym w rachubę może wchodzić 10-letni termin przedawnienia.
Rozpoznając tę rewizję Sąd Wojewódzki przedstawił do rozstrzygnięcia sformułowane na wstępie zagadnienie prawne, przy czym podkreślił w jego uzasadnieniu, że w licznych sporach wynikłych na tle umów kooperacyjnych strony przytaczają różne terminy przedawnienia wzajemnych roszczeń.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stosownie do treści zawartej przez strony - dnia 4 października 1980 r. - umowy kooperacyjnej na odchów i dostawę buhajków powodowa Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna zobowiązała się m.in. do dostarczenia pozwanemu jako kooperantowi 50 sztuk buhajków i zabezpieczenia dla nich pasz treściwych, a także instruktaż fachowy oraz transport przy dostawie buhajków. Natomiast pozwany Aleksander K. zobowiązał się zapewnić właściwe warunki hodowli tych zwierząt (w tym opiekę weterynaryjną), aby osiągnęły one wagę, stan zdrowotny i wygląd zewnętrzny w tej umowie oznaczony. Miały one odpowiadać wymaganiom eksportowym, bliżej w umowie określonym. Poza tym umowa stanowiła, że w sprawach nie unormowanych mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego oraz inne przepisy szczególne (co mogłoby sugerować jakoby przepisy k.c. miałyby mieć charakter przepisów szczególnych). Trudności, jakie występują przy rozstrzyganiu sporów powołanych na tle tej sprawy we współpracy pomiędzy rolnikami indywidualnymi (zespołami takich rolników) a jednostkami uspołecznionej gospodarki rolniczej, są następstwem fragmentarycznej regulacji prawnej umowy kooperacyjnej w rolnictwie. Z tego względu istotnego znaczenia nabiera regulacja umowna. Przytoczone i dalsze postanowienia tej umowy nie zawężają - w porównaniu z umowy kontraktacji - integracji gospodarczej kontrahentów, lecz właśnie stwarzają silniejsze między nimi więzi. Wprawdzie charakter prawny umowy kooperacyjnej jest przedmiotem kontrowersji w doktrynie, jednakże na ogół nie neguje się zapatrywania o wielu wspólnych lub zbliżonych elementach do umowy kontraktacyjnej.
Podkreśla się, że chodzi o planowe zapewnienie nie tylko produkcji rolnej, ale i zbytu na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej. Zakładając obustronne korzyści przez odpowiedni podział faz produkcji pomiędzy dwóch lub więcej kooperantów, ta forma współpracy zmierza do zwiększenia skali produkcji i podniesienia jej jakości i opłacalności. Uspołecznione przedsiębiorstwa rolne będące jednostkami wiodącymi przyczyniają się do łagodzenia istniejącego niedoboru środków produkcji i pełnego wykorzystania rezerw produkcyjnych w indywidualnych gospodarstwach rolnych, dysponujących określonymi zasobami siły roboczej. Dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego przyjmuje, że umowy kooperacyjne mają charakter umów nie nazwanych i są najbardziej zbliżone do umów kontraktacji (wyrok SN z dnia 18 maja 1978 r. III CR 130/78, OSNCP 1979 z. 5, poz. 101 i wyrok SN z dnia 30 października 1979 r. II CR 355/79, OSPiKA 1981, z. 4, poz. 72).
Uchwała nr 107 Rady Ministrów z dnia 4 sierpnia 1978 r. w sprawie specjalizacji indywidualnych gospodarstw rolnych i zespołów rolników oraz kooperacji w rolnictwie (M.P. Nr 30, poz. 108), jak też poprzedzające ją uchwały nie zawierają unormowania o przedawnianiu roszczeń. Podkreślona zbieżność omawianych umów z umowami kontraktacyjnymi uzasadnia zastosowanie uregulowania prawnego, najbardziej zbliżonego charakterem, a więc przepisów dotyczących umowy kontraktacyjnej. Stosownie zaś do art. 624 § 1 i 2 k.c. wzajemne roszczenia producenta i kontraktującego przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia spełnienia świadczenia przez producenta, a jeżeli świadczenie producenta nie zostało spełnione - od dnia, w którym powinno być spełnione. Jeżeli świadczenie producenta było spełniane częściami, przedawnienie biegnie od dnia, w którym zostało spełnione ostatnie świadczenie częściowe.
Za przyjęciem tego krótkiego terminu przedawnienia przemawia przede wszystkim istota umowy kooperacyjnej. Jak wskazano, zakłada ona obustronne korzyści. Znajomość wyniku ekonomicznego tej umowy nie może być wskutek opieszałości jednej ze stron przesunięta w tak odległą przyszłość, jak dowodziła powodowa Spółdzielnia. Ograniczona w czasie trwałość roszczenia majątkowego usuwa niepewność stanu prawnego. A stan taki jest szkodliwy dla normalnego obrotu i godzi w stabilność oraz bezpieczeństwo prawne kontrahenta. Dlatego obawa utraty roszczenia, i to w stosunkowo krótkim czasie, na skutek przedawnienia, powinna skłonić wierzyciela do dochodzenia tego roszczenia. Upływ czasu od chwili wymagalności roszczenia stwarza także trudności dowodowe. Utrata środków dowodowych (dokumentów źródłowych) stawia zarówno wierzyciela (art. 6 k.c.), jak i dłużnika w trudnej sytuacji dowodowej. Nie można wymagać, aby - jak w rozpoznawanym wypadku - rolnik przechował dowody przez długi (10-letni) okres, licząc się z koniecznością podjęcia w tak odległej przyszłości obrony.
Uwzględniając przytoczone argumenty oraz wskazówkę interpretacyjną zawartą w art. 4 k.c. Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi podanej w sentencji uchwały.
OSNC 1989 r., Nr 3, poz. 47
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN