Wyrok z dnia 1979-10-30 sygn. II CR 355/79
Numer BOS: 2111347
Data orzeczenia: 1979-10-30
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II CR 355/79
Wyrok z dnia 30 października 1979 r.
Do umowy kooperacji w rolnictwie z powodu braku szczegółowych unormowań co do jej formy mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego; ważna jest umowa kooperacji zawarta w formie ustnej.
Przewodniczący: sędzia SN J. Szachułowicz (sprawozdawca).
Sędziowie SN: J. Pietrzykowski, M. Łabor-Soroka.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Spółdzielni Kółek rolniczych w M. przeciwko Tadeuszowi A. o zapłatę na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 17 stycznia 1979 r.,
zaskarżony wyrok w części zasądzającej ponad kwotę 22.153 zł uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania rewizyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki w Gdańsku zasądził od pozwanego Tadeusza A. na rzecz powodowej Spółdzielni Kółek Rolniczych w M. kwotę 285.051,75 zł z odsetkami, w pozostałej części powództwo oddalił i rozstrzygnął o kosztach procesu.
Swoje rozstrzygnięcie Sąd Wojewódzki oparł na ustaleniach, że strony w dniu 3.XII.1975 r. zawarły umowę kooperacji na odchów 54 cieląt, dostarczonych pozwanemu przez powodową Spółdzielnię. Wprawdzie umowy kooperacji została zawarta przez zespół indywidualnych rolników, jednakże pozostali rolnicy, prócz pozwanego, jedynie podpisali umowę w celu zachowania warunku, że z powodową spółdzielnią kooperuje zespół, lecz w rzeczywistości wyłącznie pozwany przyjął na siebie rolę kooperanta w zakresie ustalonym umową z dnia 3.XII.1975 r. Po wykonaniu tej umowy pozwany zawarł z powódką w czerwcu 1976 r. następną ustną umowę, w wyniku której otrzymał do odchowu 110 cieląt, przy czym zobowiązał się we własnym zakresie zapewnić cielętom paszę. Zobowiązany do odchowu cieląt nie dostarczył 82 sztuk, z których 71 padło z winy pozwanego.
Przy odchowie drugiej partii cieląt warunki zootechniczne znacznie się pogorszyły i cielęta z powodu braku paszy były wychudzone oraz padły. Kooperant nie powiadamiał o tym stanie rzeczy lekarza weterynarii, w związku z czym nie sporządzano protokołów padnięć ustalających przyczyny padnięcia. Pozwany nie starał się o paszę u naczelnika gminy ani też w organizacjach gospodarczych.
Na podstawie opinii biegłych Sąd rozliczył strony, uznając, że ostateczne obciążenie pozwanego z tytułu niewykonania umowy wynosi 311.497,75 zł. Powodowa Spółdzielnia zbudowała na koszt pozwanego urządzenia cielętnika, które według kalkulacji wykonawcy miały wartość 35.742 zł. W wyniku sprawdzenia wartości tych robót przez biegłego z zakresu budownictwa rzeczywista wartość robót budowlanych wynosiła tylko 9.296 zł, co w stosunku do kwoty podanej przez powódkę daje różnicę 26.446 zł. Dlatego ostatecznie wyliczoną kwotę 311.479,75 zł Sąd obniżył o wartość zawyżonych robót urządzenia cielętnika i zasądził różnicę w kwocie 285.051,75 zł na podstawie art. 471 k.c. (311.479,75 zł - 25.446 zł = 28.051,75 zł).
Wyrok ten zaskarżył rewizją pozwany, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności faktycznych, niezbędnych do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, przez pominięcie ustaleń, w jakich okolicznościach doszło do zawarcia umów kooperacyjnych z dnia 31.XII.1975 r. i następnie drugiej ustnej umowy, a także jakie były szczegółowe postanowienia tych umów i czy one były ważne.
Skarżący zarzuca obrazę przepisów art. 471 k.c. przez przyjęcie, że umowa pisemna i ustna były w swojej treści identyczne. Sąd błędnie ustalił, że pozwany dopuścił do padnięcia cieląt bez uwzględnienia faktu, że powodowa Spółdzielnia nie wywiązała się z przyjętych na siebie obowiązków.
Pozwany uznał jedynie roszczenie do dwóch pozycji, tj. kwoty 12.857 zł jako równowartości dostarczonego mu parnika i innych urządzeń do prowadzenia hodowli oraz kwoty 9.296 zł za prace wykonane przy budowie cielętnika. Łącznie uznał 22.153 zł, a co do pozostałej części zaskarżonego wyroku wnosił o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia w uwzględnieniu kosztów postępowania rewizyjnego.
Rewizji nie można odmówić słuszności.
Umowa pisemna kooperacji zawarta w dniu 3.XII.1975 r. pomiędzy nie istniejącym zespołem indywidualnych rolników a powodową Spółdzielnią została wykonana wyłącznie przez pozwanego i strony definitywnie rozliczyły się z jej wykonania. Zawarcie drugiej umowy kooperacji w formie ustnej w czerwcu 1976 r. tylko między stronami występującymi w sprawie nie może oznaczać, że druga umowa zawarta w innym zupełnie zakresie podmiotowym i ilościowo przedmiotowym jest kontynuacją pierwszej w odniesieniu do wszystkich jej postanowień szczegółowych. Dlatego brak jest podstaw do powoływania się na to, że druga umowa jest pełną kontynuacją pierwszej. Ponieważ pierwsza umowa została wykonana i strony z tego tytułu się rozliczyły, wdawanie się w ocenę skuteczności jej zawarcia stało się już bezprzedmiotowe w sprawie. Natomiast brak jest stosownych ustaleń do przyjęcia poglądu, że druga ustna umowa została zawarta na tych samych warunkach co pierwsza umowa pisemna z dnia 3.XII.1975 r.
Domniemania faktyczne wypływające z faktu dostarczenia i przyjęcia cieląt do odchowu oraz złożenia przez pozwanego oświadczenia o zaopatrzeniu się w paszę we własnym zakresie nie są dostatecznie wystarczające do przyjęcia, że kooperacja stron na podstawie ustnej umowy będzie realizowana na warunkach poprzednio zawartej umowy. Przeczy chociażby temu wspomniane oświadczenie pozwanego dotyczące zaopatrzenia w paszę. Dlatego ta podstawowa kwestia wymaga przeprowadzenia dalszych dowodów i poczynienia w tym przedmiocie koniecznych ustaleń. Ponieważ skarżący w rewizji podniósł zarzut nieważności zawartych umów, nie precyzując, na czym ta nieważność polega, zachodzi potrzeba rozważenia pod kątem widzenia tego zarzutu wszystkich elementów umowy ustnej. Bezsporne jest w sprawie, że druga umowa o kooperacji została zawarta ustnie. Forma jej zawarcia nie powoduje sama przez się nieważności umowy. Stosownie do art. 616 k.c. rygor taki wiąże się tylko z zawarciem umowy kontraktacyjnej. Uchwała Rady Ministrów z dnia 16 stycznia 1976 r. w sprawie rozwoju zespołu rolników indywidualnych, specjalizacji i kooperacji w rolnictwie (M.P. Nr 11, poz. 53) rozróżnia dwa rodzaje umów kontraktacyjnych i kooperacyjnych, co oznacza, że obie te umowy traktuje jako odrębne typy umów. Wiąże się to też z ich odmiennymi celami społeczno-gospodarczymi. Dla umów kooperacyjnych nie jest wprost zastrzeżona żadna szczególna forma. Natomiast obowiązek zachowania pisemnej formy dla omawianego stosunku prawnego wynika z treści art. 75 k.c. Umowa kooperacji polegająca na odchowie 110 cieląt była niewątpliwie czynnością, której wartość świadczeń znacznie przekraczała 10.000 zł. Forma pisemna w tym przepisie została zastrzeżona wyłącznie do celów dowodowych bez rygoru nieważności ze skutkami określonymi w art. 74 k.c., które w sprawie nie wchodzą w grę. Wprawdzie z treści wspomnianej uchwały Rady Ministrów wynika pośrednio, że umowa kooperacji powinna być zawarta w formie pisemnej, ale skoro nie został zaskarżony rygor nieważności w wypadku niezachowania formy pisemnej, to umowa zawarta z pominięciem tej formy jest ważna zgodnie z treścią art. 73 k.c.
Umowa kooperacyjna w rolnictwie jest czynnością cywilno-prawną i w razie braku szczegółowych unormowań co do jej formy i treści mają do niej zastosowanie przypisy kodeksu cywilnego dotyczące formy czynności prawnych i dotyczące zobowiązań. Z powyższego wynika, że ważna jest umowa kooperacji zawarta w formie ustnej.
Nie można też skutecznie podzielić zarzutu nieważności umowy odnoszącej się do jej treści. Cel gospodarczy umowy kooperacyjnej polega na wzajemnym ścisłym uzgodnieniu ponoszonych świadczeń przez kooperujących ze sobą rolników, by ułatwić wspólnymi nakładami przyspieszenie i zwiększenie zdolności towarowej kooperantów. Wystarczy, jeśli jedną stroną takiej umowy jest jednostka gospodarki uspołecznionej, a drugą - indywidualny rolnik. Nie jest więc konieczne, aby poza j.g.u. drugą stroną umowy był zespół rolników indywidualnych, może nią być także rolnik indywidualny. Dlatego podnoszony zarzut fikcyjności powstawania Zespołu w celu realizacji umów kooperacyjnych nie może odnieść żadnego skutku. Pierwsza umowa była podpisana przez trzech rolników nie istniejącego Zespołu, lecz - jak o tym już wspomniano - umowa ta została wykonana i rozliczona i pozostaje poza przedmiotem niniejszej sprawy.
Druga ustna umowa była zawarta tylko z pozwanym i on sam złożył oświadczenie w dniu 3.VI.1976 r. w imieniu nie istniejącego Zespołu o zaopatrzeniu się w pasze we własnym zakresie. Składając błędnie takie oświadczenie, nie może się na nie skutecznie powoływać i budować zarzutu nieważności umowy tylko z tej przyczyny.
Nie jest także zasadne konstruowanie w sprawie zarzutu nieważności umowy na podstawie przepisu art. 387 k.c. na tej podstawie, że pozwany zobowiązał się do wykonania niemożliwego świadczenia przez przyjęcie na siebie samego obowiązku zaopatrzenia we własnym zakresie w paszę dla odchowu 110 cieląt.
Stosownie do tego przepisu umowa jest nieważna, jeśli świadczenie jest obiektywnie niemożliwe do spełnienia. Istota umowy kooperacji między innymi polega na ścisłym i zgodnym współdziałaniu stron dla osiągnięcia wspólnie zamierzonego celu społeczno-gospodarczego. Przy takim założeniu wspólnego i zgodnego współdziałania stron w wykonaniu umowy trudno jest przyjąć, by jednostka gospodarki uspołecznionej, jaką jest powodowa Spółdzielnia, i pozwany rolnik prowadzący gospodarstwo rolne o powierzchni 58,37 ha mogli każdy z nich powoływać się na niemożliwość spełnienia świadczenia w postaci zapewnienia paszy dla wyżywienia 110 cieląt. Nie wydaje się zasadne, aby pozwany w okolicznościach sprawy nie mógł skutecznie usunąć przeszkody zmierzającej do zaopatrzenia się w paszę, skoro obie strony zajmowały się produkcją paszy na znacznych obszarach gruntów uprawnych i strona powodowa była uprawniona do zakupu pasz od państwa. Zatem nie była to okoliczność obiektywnie niemożliwa. Z reguły inicjator kooperacji, a więc j.g.u., zobowiązuje się zaopatrzyć rolnika kooperanta w niezbędne pasze. W poprzednio obowiązującej umowie obowiązek ten był nałożony na stronę powodową. Dlatego w toku dalszego postępowania dowodowego szczegółowego wyjaśnienia wymaga treść oświadczenia pozwanego złożona w dniu 3.VI.1976 r. Wyjaśnienia wymaga także kwestia, dlaczego pozwany składał oświadczenie w imieniu nie istniejącego Zespołu i co oznacza zastrzeżenie, że złożył je na żądanie odpowiedzialnego pracownika SKR.
Po ustaleniu treści ustnej umowy Sąd powinien zająć się rozliczeniem stron - tylko na podstawie umowy - co do liczby dostarczonych cieląt, pasz i innych spełnionych świadczeń z rozdzieleniem ryzyka wynikającego z niewykonania umowy stosownie do stopnia zawinienia przez każdą stronę. Przy rozdziale wspomnianego ryzyka konieczne jest ustalenie:
- dlaczego powodowa SKR nie ubezpieczyła w PZU cieląt od padnięcia na ogólnych zasadach ubezpieczenia zwierząt, by zmniejszyć ewentualne ryzyko przyszłych strat,
- dlaczego powierzono pozwanemu wychów cieląt w liczbie podwójnej w porównaniu do pierwszej umowy, skoro efekty gospodarcze z realizacji pierwszej umowy były nikłe i strona powodowa mogła już wówczas powziąć wiadomość, że pozwany prowadzący sam jednoosobowo 58-hektarowe gospodarstwo nie ma warunków do wykonania umowy,
- dlaczego przyjęto oświadczenie złożenia przez pozwanego w dniu 3.V.1976 r. w imieniu nie istniejącego zespołu o zaopatrywaniu się w pasze we własnym zakresie, skoro wykonanie umowy powierzono tylko pozwanemu, i dlaczego złożył on dodatkowe zastrzeżenie, że oświadczenie składa na żądanie odpowiedzialnego pracownika SKR,
- dlaczego pozwany do momentu rozwiązania umowy zachowywał się biernie i nie podejmował środków zmierzających do zapobieżenia szkodzie, nie wyłączając możliwości wcześniejszego przekazania cieląt powodowej Spółdzielni. Dlaczego padło 71 sztuk cieląt, czy dozór zootechniczny oraz weterynaryjny miał być dokonywany systematycznie przez osoby zobowiązane do jego wykonywania, czego wymagała potrzeba prawidłowego prowadzenia odchowu cieląt, czy służby te miały działać tylko na wniosek kooperanta - indywidualnego rolnika.
Brak tych ustaleń mających wpływ na prawidłowy rozkład ryzyka między stronami czyni w tym względzie zarzuty rewizyjne zasadnymi.
Pozwany uznał roszczenie do kwoty 22.153 zł i Sąd poprzestał na uznaniu, gdyż znajduje ono oparcie w okolicznościach sprawy. Dotyczy ono kwot należnych za urządzenie cielętnika, dostarczenie parnika i innych urządzeń. W tej części powództwo zostało uwzględnione na zasadzie art. 471 k.c.
Wyrok zasądzający ponad kwotę objętą uznaniem przy podzieleniu zarzutów rewizyjnych został uchylony i sprawa przekazana do ponownego rozpoznania na zasadzie art. 388 § 1 i art. 108 k.p.c.˙
OSNC 1980 r., Nr 4, poz. 75
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN