Wyrok z dnia 1999-12-21 sygn. V SA 313/99
Numer BOS: 2087018
Data orzeczenia: 1999-12-21
Rodzaj organu orzekającego: Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie: Rybińska Hanna (przewodniczący), Myślińska Maria , Łętowska Ewa (sprawozdawca)
Tezy
1. Dobro intelektualne zmaterializowane w nośniku /książka, płyta, taśma/, objęte licencją, przekraczające w imporcie granicę, musi być traktowane z punktu widzenia prawa celnego jak towar, a jego wartość musi uwzględniać wartość udzielonej licencji /art. 30c ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne - Dz.U. 1994 nr 71 poz. 312 ze zm./.
2. Art. 51 ust. 3 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych /Dz.U. nr 24 poz. 83/ nie reguluje kwestii wartości nośników, na jakich umieszczono dobro niematerialne, a w szczególności tego, że wartość ta musi obejmować odpowiednią część opłat za udzieloną licencję.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu sprawy ze skargi "S." Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 19 stycznia 1999 r. (...) w przedmiocie wymiaru cła - skargę oddala.
Uzasadnienie
"S.", spółka z o.o., występująca w niniejszej sprawie jako Skarżący, sprzedawała w Polsce płyty kompaktowe z muzyka rozrywkową, które tłoczono na zlecenie Skarżącego w Czechach, przez firmę E. Import tych nośników już po wykonaniu usługi następował do Polski, gdzie płyty miały być sprzedane w handlu detalicznym. Przekroczenie granicy przez ten towar wymagało wniesienia opłat celnych. Ich ustalenie w niniejszej sprawie nastąpiło w dokumencie administracyjnym (...) z 7 sierpnia 1996 r., na podstawie przedstawionej przy zgłoszeniu celnym faktury kontrahenta czeskiego. W wyniku kontroli dokonanej u Skarżącej już po dokonaniu ostatecznej odprawy celnej wytłoczonych płyt kompaktowych odkryto natomiast faktury wskazujące, że Skarżący płacił opłaty licencyjne za prawa pokrewne /prawa fonograficzne za zwielokrotnienie i dystrybucję nagrań na terenie Polski/ za nagrania objęte m.in. dostawą nośników wytłoczonych w Czechach i sprowadzonych do Polski. Prawami tymi dysponowała firma brytyjska 4 AD L. i ona, na podstawie umowy z 10 kwietnia 1995 r. ze Skarżącą, udzieliła licencji na reprodukcję i dystrybucję nagrań. Rozliczenie następowało wedle liczby faktycznie sprzedanych w Polsce egzemplarzy nagrań, przy stawce 15 procent ceny pojedynczego nośnika. W tej sytuacji organy administracji celnej uznając, iż opłaty licencyjne powiększają, zgodnie z art. 23 ust. 1, 26 ust. 1, art. 30 c ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /t.j Dz.U. 1994 nr 71 poz. 312 ze zm./, wartość celną towaru, wznowiły postępowanie, ponieważ wymiar cła za import wytłoczonych w Czechach płyt nie uwzględniał w wartości celnej wspomnianych opłat licencyjnych.
Okoliczność, że Skarżący opłaty te był zobowiązany ponosić, nie była bowiem znana organom celnym, które zostały poinformowane przy odprawie, że import płyt tłoczonych w Czechach nie wiąże się z żadnymi opłatami tego rodzaju. Organy administracji celnej zatem uznały, iż konieczność poniesienia opłat licencyjnych na rzecz brytyjskiej formy jest istotną okolicznością nieznaną administracji celnej w momencie wydawania decyzji ostatecznej zawartej w dokumencie SAD i po wznowieniu postępowania Dyrektor Urzędu Celnego w W. wydał decyzję z 20 lutego 1997 r., (...), mocą której dokonano zmiany wartości celnej towaru przez doliczenie do nich wartości opłat licencyjnych wynikających z faktur ujawnionych w czasie kontroli, oznaczonych numerami 403114, 404616, 401363, i odpowiadających opłatom za nagrania objęte dostawą nośników, w ramach partii towaru objętej uchyloną decyzją. Decyzja wydana w wyniku wznowienia została następnie utrzymana w mocy przez Prezesa Głównego Urzędu Ceł, decyzją z 19 stycznia 1999 r., (...), zaskarżoną w niniejszej sprawie.
Organy administracji celnej przyjęły, iż posiadanie licencji na korzystanie z nagrań i "taśm matek" stanowiło podstawę "wprowadzenia ich do obrotu", w rozumieniu art. 51 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych; okoliczność natomiast gdzie zostały wytłoczone płyty - jest sprawą obojętną. Organy administracji celnej powoływały się na Konwencję Berneńską o ochronie dzieł literackich i artystycznych /wiążąca Polskę od 22 października 1994 r./. W odpowiedzi na skargę wskazano, iż obowiązek poniesienia opłaty licencyjnej istnieje niezależnie od tego kto /sam Skarżący w Polsce, czy usługodawca za granicą/ wytłoczy nośniki. "Cała zapłacona przez Stronę kwota wynikła z ujawnionych faktur była dodatkowym dochodem dla angielskiej firmy, a kosztem dla "S.". Zgodnie więc z art. 30c ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo celne należało ją doliczyć do wartości celnej importowanego towaru.
Skarżący, nie zgadzając się z sama zasadą doliczenia wartości opłat licencyjnych do wartości celnej nośników wytłoczonych w Czechach i sprowadzonych do Polski podnosił, że transakcja z firmą czeską była usługą polegającą na tłoczeniu płyt z taśm dostarczonych przez Skarżącego i w żaden sposób nie wiązała się z obrotem prawami niemajątkowymi. Umowa z firmą czeską (...) stanowiła, że wszelkie uprawnienia wynikające z licencji należały do Skarżącego i w ogóle nie były przedmiotem transakcji o tłoczenie płyt. Z tej przyczyny Skarżący twierdził, że wartość celną towaru sprowadzonego z Czech nieprawidłowo powiększono o wartość opłat licencyjnych, ponieważ opłata ta nie była warunkiem importu i legalnego wprowadzenia towaru na rynek polski.
Skarżący twierdzi także, iż w czasie realizacji kontraktu objętego zaskarżonymi decyzjami /czerwiec 1995/ prawa pokrewne firmy 4 AD L. w Polsce nie były chronione, z uwagi na okoliczność, że Konwencja Rzymska o ochronie artystów wykonawców, producentów fonogramów i stacji nadawczych nie weszła jeszcze w życie, podobnie jak Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej /załącznik nr 1 C do Porozumienia ustanawiającego WTO/. W skardze podniesiono także, że niezależnie od wątpliwości dotyczących obowiązywania tych właśnie aktów w czasie właściwym dla spornej transakcji, zgodnie z art. 8 Porozumienia w sprawie stosowania art. VII Układu ogólnego w sprawie taryf celnych i handlu z 1994 r. /zał. Nr 1 A do Porozumienia o ustanowieniu WTO/ "płatności dokonane przez kupującego do dystrybucji lub odsprzedaży towarów importowanych, o ile nie są warunkiem sprzedaży do kraju importu, nie będą dodawane do ceny faktycznie płaconej lub należnej towarów importowanych" i /ust. 1/ " przy ustalaniu wartości celnej do ceny faktycznie zapłaconej czy należnej nie będą jednak dodawane opłaty za prawo do reprodukcji towarów importowanych w kraju importu". W tej sytuacji konieczność poniesienia tych opłat na rzecz firmy 4 AD L. nie może być traktowana jako warunek sprzedaży Skarżącemu zwielokrotnionych na jego życzenie w Czechach nośników nagrań. Opłata bowiem, którą doliczono do wartości celnej towaru, nie tylko nie odnosiła się do importowanego towaru, ale i nie mogła być traktowana jako warunek sprzedaży nośników.
Ponadto Skarżący podnosił, że fakt przynależności Polski i Czech do strefy wolnego handlu nakazuje analizować sytuację w świetle art. 51 ust. 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym to przepisem "nie stanowi naruszenia autorskich praw majątkowych import egzemplarzy wprowadzonych do obrotu na terytorium państwa, z którym Rzeczpospolita Polska zawarła umowę o utworzeniu strefy wolnego handlu", przy czym, zgodnie z art. 101 prawa autorskiego przepis art. 51 stosuje się odpowiednio do prawa do fonogramu.
Z kolei administracja celna podnosiła, iż powołanie się na argument z art. 51 ust. 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych byłoby trafne w sytuacji, gdyby świadcząca usługę reprodukcji firma czeska, wprowadziła do obrotu tłoczone nagrania także na terytorium swego kraju. Tymczasem taka sytuacja nie zachodzi. W odpowiedzi na zarzut, iż nie jest możliwe określenie wysokości efektywnych opłat licencyjnych w momencie importu nośników, które dopiero w przyszłości będą sprzedane, co spowoduje wymagalność opłat licencyjnych, organy administracji celnej wskazują, że w sytuacji, gdy cena /od której liczy się opłatę licencyjną/ nie jest elementem stanu towaru i możliwe jest dopiero późniejsze ustalenie jego rzeczywistej wartości, obowiązkiem importera jest zgłoszenie tego faktu organom celnym, co jednak w sprawie nie nastąpiło.
Skarżący wskazuje, że zgoda na korzystanie z fonogramu, obejmująca jego zwielokrotnianie, poprzedza moment, w którym następuje opłata za korzystanie z fonogramu, wiążąca się z efektywną sprzedażą nośników na terenie Polski. W tej sytuacji brak podstaw, aby w momencie importu zwielokrotnionych nośników /gdy licencja nie obejmuje oddzielnie "wycenionej" zgody na zwielokrotnianie/ uznawać, że do ceny zakupu zwielokrotnionych nośników /opłata za usługę tłoczenia/ dodawać wartość licencji za przyszłą sprzedaż zreprodukowanych nośników. Skarżący podaje, że "nie jest możliwe jakiekolwiek skalkulowanie opłaty licencyjnej w odniesieniu do partii towaru /płyta CD z nagraniami/ a tym samym wyliczenie w stosunku do konkretnego egzemplarza, zwłaszcza pozbawionego "zdolności handlowej" poprzez pozbawienie okładki i pudełka, w momencie zgłaszania do odprawy celnej jedynie samych nośników, w momencie zgłaszania do odprawy celnej jedynie samych nośników (...)".
Polemizując z argumentem administracji celnej powołującej się na Konwencje Berneńską, Skarżąca podniosła, że ten ostatni akt dotyczy praw autorskich, a opłaty z tego tytułu Skarżąca uiszczała w Polsce, za pośrednictwem ZAiKSu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Podstawowym problemem wymagającym wyjaśnienia /ponieważ kwestia ta pojawia się w tle różnych argumentów zarówno organów administracji celnej, jak i Skarżącej/ jest zagadnienie obrotu licencyjnego w zakresie dóbr niemajątkowych, w konkretnym wypadku: licencji fonograficznej na zwielokrotnianie i obrót nośnikami nagrań, a także wzajemnych związków między obrotem tymi dobrami.
Opłaty celne występują tylko w wypadku obrotu towarowego. Nie występują natomiast przy obrocie licencjami. Obrót licencyjny, polegający na zezwoleniu przez dysponującego dobrem na korzystanie z dobra niematerialnego /jego fruktyfikację/, nawet, jeśli dokonywany jest z przekroczeniem granicy, nie rodzi obowiązku celnego. Umowa z 10 kwietnia 1995 r., zawarta między Skarżącą i firmą brytyjską, 4 AD L. była umową licencyjną, upoważniającą Skarżącą do reprodukcji i dystrybucji na terenie Polski nagrań fonograficznych udzielającego licencji, udostępnionych Skarżącej i ucieleśnionych w postaci "taśm matek". Te ostatnie są oczywiście towarem i od nich opłaty celne się należą. Dalszą konsekwencją takiej umowy jest wykonanie uzyskanej licencji, poprzez reprodukcję nagrania. Reprodukcja /tłoczenie nagrań/ powoduje, że dobro intelektualne materializuje się w nośniku, aby stać się przedmiotem obrotu towarowego /książka, płyta, taśma itd./. Wartość towaru, jakim jest nośnik dobra intelektualnego obejmuje wówczas sobą koszt materiału, z jakiego jest zrobiony, koszt wytworzenia egzemplarza nośnika, a także - w odpowiedniej części, zazwyczaj określonej w umowie z dysponentem dobra intelektualnego - koszt /wartość/ udzielonych praw autorskich i praw pokrewnych. W wypadku nagrań fonograficznych koszt udzielonych praw obejmuje sobą prawa autorskie /te zazwyczaj w naszych warunkach są rozliczane przez ZAiKS/ oraz opłaty licencyjne z tytułu reprodukcji i dystrybucji nagrań, należne firmie fonograficznej i artystom-wykonawcom /zazwyczaj reprezentowanym przez firmę udzielająca licencji/. Udzielenie licencji dając prawo do reprodukcji nagrań, nie przesądza o tym czy zwielokrotnienia będzie dokonywał licencjobiorca sam, na swoim terytorium, czy też zleci to jako usługę w kraju lub za granicą. W każdym jednak wypadku reprodukcja a potem obrót nośnikami jest realizacja umowy licencyjnej i wymaga, zgodnie z warunkami licencji, wnoszenia opłat licencyjnych liczonych w procencie od jednego egzemplarza nośnika, po dokonaniu efektywnej jego sprzedaży.
Jeżeli zatem dokonuje się obrotu nośnikami nagrań, wartość każdego egzemplarza obejmuje sobą także część "zmaterializowanej" w nośniku wartości dobra intelektualnego w postaci części odpłatności za udzieloną licencję.
W sprawie będącej przedmiotem sporu, materializacja wartości dóbr intelektualnych w nośniku nastąpiła w momencie wytłoczenia płyt z "taśm matek". Od tej chwili dobra intelektualne, na które udzielone licencji stały się towarem w postaci określonej liczby egzemplarzy nośników. Gdyby operacji tej dokonywano w Polsce, cała operacja w ogóle nie byłaby przedmiotem zainteresowania administracji celnej. Jednakże tłoczeń dokonywano za granicą, co powodowało, że wynik dokonanej usługi, w postaci wytłoczonych płyt, musiano importować do Polski. Przedmiotem tego importu były nośniki, a więc towar. Był to poza tym już towar, który miał nie tylko wartość, na którą składały się wartość surowca i robocizny /co było objęte fakturą za dokonana usługę i wedle czego obliczono pierwotnie należności celne/, ale i "wartość" dobra intelektualnego, inkorporowanego w nośniku z momencie wytłoczenia każdego egzemplarza nośnika; tę ostatnią "wartość" wyrażała się w poniesionej opłacie licencyjnej.
Skarżąca w ramach umowy z wykonawcą usługi tłoczenia płyt nie dokonywała obrotu licencyjnego - w tym zakresie jej twierdzenie odpowiada prawdzie. Jednakże wyprowadza z tej okoliczności błędne wnioski, uznając, iż wartość celną towaru sprowadzonego z Czech nieprawidłowo powiększono o wartość opłat licencyjnych, ponieważ opłata ta nie była warunkiem importu i legalnego wprowadzenia towaru na rynek polski. Tymczasem zawarcie umowy licencyjnej z firmą brytyjską 4 AD L. /i ponoszenie na rzecz licencjodawcy stosownych opłat z tego tytułu/ było warunkiem legalnego wprowadzenia na polski nagrań, objętych licencją, po ich zreprodukowaniu. Wynika to z treści umowy z 10 kwietnia 1995 r., legalizującego działalność Skarżącego w odniesieniu do reprodukcji i dystrybucji nagrań. Umowa, o której tu mowa oznacza, że firma S. /Skarżący/ zamierzała legalnie /a nie w warunkach obrotu pirackiego/ rozprowadzać nagrania objęte licencją. Dlatego nie jest trafny argument podniesiony w skardze, iż z uwagi na termin wejścia w życie w Polsce stosownych aktów prawa międzynarodowego odnoszących się do obrotu nagraniami i licencji z tego tytułu "każdy" mógł swobodnie reprodukować nagrania firmy 4 AD L. Taka sytuacja mogłaby zaistnieć, jednakże byłby to obrót piracki. Obrót legalny musiał się natomiast wiązać z udzieleniem licencji /umowny tytuł korzystania z dobra intelektualnego/ i doszło do tego w umowie z 10 kwietnia 1995 r. Ta właśnie umowa jest w tym względzie koniecznym i wystarczającym tytułem dysponowania dobrem intelektualnym w Polsce /nagrania fonograficzne/, i to niezależnie od tego kiedy w Polsce oficjalnie weszły w życie akty prawa międzynarodowego /Konwencja Rzymska o ochronie artystów wykonawców, producentów fonogramów i stacji nadawczych/ czy Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej /załącznik nr 1 C do Porozumienia ustanawiającego WTO/. Tak więc niewątpliwe jest, że warunkiem legalnego obrotu nagraniami firmy 4 AD L. w Polsce było udzielenie licencji i wnoszenie za nią stosownych opłat. Dystrybucja w Polsce wytłoczonych nośników, po to, aby była legalna w świetle umowy łączącej Skarżącą z licencjodawcą, musiała wiązać się poniesieniem wydatku na opłaty licencyjne.
Jak już wspomniano, należy odróżniać obrót licencyjny /dotyczący komercjalizacji dóbr intelektualnych/ i obrót towarowy nośnikami tych dóbr. Skarżący zdecydował się /zapewne ze względów ekonomicznych/ na dokonanie tłoczenia płyt poza granicami Polski/. Gdyby dokonał tej operacji w Polsce, wówczas obrót towarowy nośnikami nagrań dokonywałby się bez przekroczenia granic Polski i to dezaktualizowałoby "celny" aspekt obrotu towaru /nośnika nagrań/. Skoro jednak tłoczenia płyt /inkorporacji dobra intelektualnego do nośnika; "utowarowienie" dobra intelektualnego/ dokonano poza Polską, powstał problem przekroczenia polskiej granicy przez towar, w postaci płyt będących już wówczas nośnikiem dobra intelektualnego. Towar przekraczający granicę staje się przedmiotem postępowania celnego i wymiaru cła. Tak jest też w wypadku towaru, który w wyniku wykonaniu usługi tłoczenia płyt powstał w postaci obejmującej dobro intelektualne jako jego corpus mechanicum. Wartość tego towaru obejmuje wartość corpus mechanicum, w którym ucieleśnia się w każdym egzemplarzu nośnika, wartość dobra intelektualnego, wartość robocizny i materiałów przy wykonaniu usługi. Nie jest więc trafny argument Skarżącego, iż skoro przedmiot importu był pozbawiony "zdolności handlowej" /brak pudełka i okładki/, to okoliczność ta przesądza o braku możliwości uznania, iż opłaty licencyjne powinny być wliczane do wartości celnej towaru. Czym innym jest bowiem definitywna "zdolność" /czy raczej "gotowość"/ handlowa w podanym znaczeniu, jako stan przygotowania towaru do dystrybucji, a czym innym wartość tego towaru w stanie, w jakim pojawia się na granicy. Wszak dystrybutor krajowy może zamawiać za granica oddzielnie tłoczenie płyt /produkcję nośników/, gdzie indziej, taż zagranica pudełka, etykiety, broszury towarzyszące i każdy z tych składników, pojawiając się na granicy, w obrocie celnym będzie występował jako oddzielny towar, choć ostatecznie polski dystrybutor złoży z tego jedna "całość handlową", a więc towar o odpowiedniej "gotowości handlowej". Jest prawdą, iż na linii Skarżący - wykonawca usługi tłoczenia nośników nie występowało przekazanie uprawnienia do obrotu dobrami intelektualnymi. Skarżący przekazał po prostu "taśmę matkę", aby tłoczyć nośniki, natomiast nie przekazywał wykonawcy usługi żadnych praw do dobra intelektualnego. Umowa między Skarżącą a wykonawcą reprodukcji przypominała więc znaną prawu autorskiemu umowę o nakład. Na skutek jej wykonania nastąpiło nierozerwalne połączenie dobra intelektualnego z nośnikiem, a ponieważ dokonało się to za granicą, konsekwencją tego było że, dobro intelektualne objęte udzieloną licencją musiało tę granice przekroczyć już jako towar /nośniki nagrań/ i z punktu widzenia prawa celnego musiało być traktowane jako towar /nośniki/, a jego wartość musiała uwzględniać wartość udzielonej licencji. Wynika to z art. 30c pkt 3 prawa celnego, gdzie mowa o doliczeniu do wartości celnej opłat licencyjnych "dotyczących towarów dla których jest ustalana wartość celna" przy czym poniesienie tych opłat musi być "warunkiem sprzedaży tych towarów, o ile koszty te nie są ujęte w cenie faktycznie zapłaconej lub należnej". Opłaty licencyjne uiszczane na rzecz firmy 4 AD L. przez Skarżącą niewątpliwie "dotyczyły" towarów, dla których ustalano wartość celną w sprawie. Jest też niesporne, że opłaty nie były wliczone do ceny faktycznie zapłaconej za towar sprowadzony /sprzedaż/ w wyniku realizacji usługi tłoczenia płyt, którą to cenę, wedle faktury przyjęto za podstawę ustalenia wartości celnej towaru /nośników nagrań/. Poniesienie opłat licencyjnych było także warunkiem legalnego wprowadzenia do obrotu na terenie Polski zreprodukowanych /wytłoczonych/ nagrań. W ten sposób wypełniona zostaje także wymagana przez cytowany przepis prawa celnego przesłanka, aby poniesienie opłat stanowiło warunek sprzedaży /legalnej/ towaru. "Sprzedaż", o której mowa w cytowanym przepisie prawa celnego nabycia przez Skarżącą /importer/ wytłoczonych nośników przez firmę czeską świadczącą Skarżącemu usługę.
W sprawie nie występuje problem obrotu prawami autorskimi, z uwagi na odmienny system rozliczeń /poprzez ZAiKS/, a nie na podstawie indywidualnej umowy licencyjnej /jak to ma miejsce wobec licencji na reprodukcję i dystrybucję nagrań fonograficznych/. To powoduje zbędność argumentów z wykorzystaniem Konwencji Berneńskiej.
Zgodzić się należy ze Skarżącym, że w uwagi na zasadę rozliczenia licencji /15 procent ceny przy efektywnej sprzedaży egzemplarzy nośników/ byłoby nieprawidłowe założenie w momencie odprawy celnej, iż wszystkie egzemplarze będą sprzedane. Jednakże stanowisko organów administracji celnej, iż akceptują sytuacje, gdy cena /od której liczy się opłatę licencyjną/ nie jest elementem stanu towaru i możliwe jest dopiero późniejsze ustalenie jego rzeczywistej wartości wskazuje na to, że liczą się z tego rodzaju sytuacją. Wyraźnie jednak podkreślają, że obowiązkiem importera jest zgłoszenie takiego faktu organom celnym. Wskazuje to na możliwość i gotowość rozwiązania przez organy administracji celnej problemu "ceny nie będącej elementem stanu towaru" w momencie odprawy, pod warunkiem wszakże, że w tym zakresie importer towaru nawiąże współpracę z administracją, co w sprawie nie nastąpiło.
Zgodzić się także należy że w sprawie nie ma znaczenia argument wynikający z istnienia strefy wolnego handlu między Czechami i Polską. Art. 51 ust. 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi wprawdzie, że "nie stanowi naruszenia autorskich praw majątkowych import egzemplarzy wprowadzonych do obrotu na terytorium państwa, z którym Rzeczpospolita Polska zawarła umowę o utworzeniu strefy wolnego handlu", przy czym, zgodnie z art. 101 prawa autorskiego przepis art. 51 stosuje się odpowiednio do prawa do fonogramu. Powołane przepisy odnoszą się do sfery obrotu dobrem intelektualnym jako takim, a nie sfery opłat celnych za towar, o co chodzi w sprawie. Zastosowanie powołanych przepisów odnosić się może do dwóch sytuacji, z których żadna nie występuje na tle konkretnego sporu. Po pierwsze - może chodzić o sytuację, gdy świadcząca usługę reprodukcji firma czeska wprowadzałaby do obrotu tłoczone nagrania na terytorium swego kraju i skoro miałby to być obrót legalny, sama wnosiła opłaty licencyjne na rzecz dysponenta licencji. Taka sytuacja w sprawie nie występuje. Druga sytuacja to wypadek, gdy cytowany przepis umożliwiałby legalne wprowadzenie do obrotu na terenie Czech nagrań firmy 4 AD L. przez Skarżącą, w ramach uzyskanej licencji /oczywiście pod warunkiem uiszczenia cła eksportowego/. I ten wypadek nie odpowiada hipotezie sporu. Art. 51 ust. 3 ustawy o prawie autorskim nie reguluje w ogóle kwestii wartości nośników na jakich umieszczono dobra niematerialne, a w szczególności tego, że musi ona - niejako "z natury rzeczy", poprzez fakt inkorporacji dobra intelektualnego w nośniku /"utowarowienie" dobra niematerialnego/ w momencie tłoczenia płyt z "taśm matek" - obejmować sobą odpowiednią część opłat za uiszczoną licencję. Argumentacja Skarżącego w tym zakresie odnosi więc do innej sytuacji, niż będąca przyczyna sporu.
W tej sytuacji, na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./, należało skargę oddalić.
Treść orzeczenia pochodzi z Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych (nsa.gov.pl).