Uchwała z dnia 1978-11-27 sygn. III CZP 79/78
Numer BOS: 2065672
Data orzeczenia: 1978-11-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CZP 79/78
Uchwała z dnia 27 listopada 1978 r.
Przewodniczący: sędzia SN K. Piasecki. Sędziowie SN: S. Dmowski (sprawozdawca), S. Rudnicki.
Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Henryka B. z udziałem Stanisławy B. o stwierdzenie nabycia spadku po Janie B. po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Łomży postanowieniem z dnia 28 września 1978 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy spełnia warunek z art. 1059 § 1 pkt 4 k.c. pełnoletni syn spadkodawcy, który w chwili spadku był słuchaczem stacjonarnego studium doktoranckiego w wyższej uczelni rolniczej i utrzymywał się ze stypendium?"
podjął następującą uchwałę:
Pełnoletni syn spadkodawcy, będący w chwili otwarcia spadku uczestnikiem studium doktoranckiego w wyższej uczelni rolniczej i utrzymujący się ze stypendium doktoranckiego, nie jest osobą pobierającą naukę zawodu ani też uczęszczającą do szkoły w rozumieniu art. 1059 § 1 pkt 4 k.c.
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy w Zambrowie postanowieniem z dnia 31 maja 1978 r. stwierdził, że spadek po Janie B., zmarłym dnia 16 czerwca 1977 r., nabyli z mocy ustawy: żona spadkodawcy Stanisława B. oraz syn spadkodawcy - wnioskodawca w sprawie - Henryk B., przy czym wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne dziedziczy wyłącznie i w całości żona spadkodawcy, Stanisława B. Sąd ten ustalił, że wnioskodawca Henryk B. zarówno przed śmiercią ojca, jak i później (po otwarciu spadku) był słuchaczem studium doktoranckiego w Akademii Rolniczo-Technicznej w O., mieszkał w domu asystenckim i pobierał stypendium w wysokości 2.700 zł miesięcznie. W gospodarstwie ojca pracował jedynie dorywczo - przy pracach sezonowych. Gospodarstwo prowadzili własnymi siłami rodzice wnioskodawcy, a po śmierci spadkodawcy - jego żona, uczestniczka postępowania Stanisława B. Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia, Sąd Rejonowy uznał, że wnioskodawca nie spełnia wymogów przewidzianych w art. 1059 § 1 pkt 1 k.c. i art. 1059 § 1 pkt 4 k.c., koniecznych do dziedziczenia przez niego gospodarstwa rolnego.
Wnioskodawca zaskarżył rewizją powyższe postanowienie Sądu Rejonowego, twierdząc, że odpowiada wymogom przewidzianym w art. 1059 § 1 pkt 4 k.c., a Sąd Wojewódzki w Łomży przedstawił Sądowi Najwyższemu - w trybie art. 391 k.p.c. - do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne, budzące poważne wątpliwości, przytoczone w części wstępnej uchwały.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sąd Wojewódzki podnosi zasadnie, że przepisy art. 1059 § 1 pkt 4 k.c. oraz § 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r. w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (jednolity tekst: Dz. U. z 1972 r. Nr 31, poz. 215) nie rozstrzygają jednoznacznie przedstawionego problemu. Pierwszy z tych przepisów bowiem zawiera jedynie postanowienia ogólne. Drugi (§ 16 rozporządzenia), chociaż ma określać - zgodnie z art. 1064 k.c. - wypadki, w których pobieranie nauki zawodu lub uczęszczanie do szkół uprawnia do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, również nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie przedstawione przez Sąd Rewizyjny.
Wykładnia gramatyczna § 16 powołanego wyżej rozporządzenia mogłaby uzasadniać odpowiedź pozytywną. Przepis ten bowiem stanowi, że pobieranie nauki zawodu lub uczęszczanie do szkół uprawnia spadkobierców do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, z wyjątkiem wypadku, gdy spadkobiercy osiągnęli pełnoletność i pobierają naukę w szkołach dla pracujących. Wnioskodawca nie jest uczniem szkoły dla pracujących ani też nie odbywa studiów dla pracujących i nie pozostaje w stosunku pracy.
Takie stanowisko pozytywne nie mogłoby nasuwać zastrzeżeń, przeciwnie - trzeba byłoby uznać je za prawidłowe, gdyby zachodziły podstawy przyjęcia, że wnioskodawca, jako uczestnik studium doktoranckiego, jest osobą pobierającą naukę zawodu lub uczęszczającą do szkół w rozumieniu art. 1059 § 1 pkt 4 k.c. i § 16 powołanego wyżej rozporządzenia wykonawczego. Brak jest jednak podstaw do przyjęcia takiego poglądu.
Niemożność zaliczenia uczestnika studium doktoranckiego (terminu "uczestnik studium", a nie słuchacz czy student, używa zarówno ustawa z dnia 31 marca 1965 r. o stopniach naukowych i tytułach naukowych - jednolity tekst: Dz. U. z 1973 r. Nr 32. poz. 192, jak i wydane na postawie tej ustawy rozporządzenie Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki z dnia 17 grudnia 1976 r. w sprawie studiów doktoranckich - Dz. U. Nr 41, poz. 243) do osób pobierających naukę zawodu jest oczywista. Jeżeli przy wykładni art. 1059 § 1 pkt 4 k.c. i § 16 rozporządzenia weźmie się pod uwagę cele, jakie przyświecały wprowadzeniu przepisów ograniczających dziedziczenia gospodarstw rolnych przez osoby nie związane z rolnictwem, oraz społeczno-gospodarcze przeznaczenie tych przepisów, to nie do przyjęcia jest inny wniosek, jak tylko taki, że za osobę pobierającą naukę zawodu w rozumieniu przepisów o dziedziczeniu gospodarstw rolnych można uważać jedynie osobę zdobywającą zawód mający zapewnić w przyszłości utrzymanie się takiej osoby i ewentualnie utrzymanie przez nią rodziny. Chodzić więc tu może o osoby uczące się: rzemiosła w warsztatach rzemieślniczych, na kursach przygotowujących do zawodu, w szkołach zawodowych - zasadniczych i ewentualnie średnich (technikach) oraz w podobnego rodzaju zakładach nauczania - w zasadzie podstawowego. Ustawodawca, ograniczając dopuszczalność nie tylko dzielenia gospodarstw rolnych, ale również obciążania ich spłatami, chronił interesy materialne osób pobierających naukę zawodu ze względów społecznych. Mógł więc mieć na uwadze tylko osoby nie mające przygotowania do pracy zawodowej. Za taką osobę nie można zaś w żadnym razie uznać absolwenta wyższej uczelni rolniczej, a więc specjalisty w dziedzinie gospodarki narodowej, w której odczuwa się jeszcze w dalszym ciągu brak fachowców z wyższym wykształceniem. Uczestnika studium doktoranckiego nie można również zaliczyć do studentów (słuchaczy) wyższych uczelni, a więc szkół wyższych (zaliczenie do uczniów szkół średnich czy też pomaturalnych nie wchodzi w ogóle w grę). Studia doktoranckie nie są prowadzone na podstawie przepisów ustawy z dnia 5 listopada 1958 r. o szkolnictwie wyższym (jednolity tekst: Dz. U. z 1973 r. Nr 32, poz. 191), lecz - jak to już podkreślono wyżej - na podstawie ustawy z dnia 31 marca 1965 r. o stopniach naukowych i tytułach naukowych (Dz. U. z 1973 r. Nr 32, poz. 192). Cele i zadania studiów doktoranckich są też inne niż studiów zwykłych. Nie ma podstaw, by uczestników studiów doktoranckich traktować jako studentów szkół wyższych w rozumieniu art. 1059 § 1 pkt 4 k.c. i § 16 rozporządzenia w drodze analogii. Względy społeczne nie przemawiają za koniecznością, czy chociażby potrzebą, zapewnienia takim osobom pomocy materialnej kosztem gospodarstw rolnych. Pomijając już to, że uczestnicy studiów doktoranckich mają wyższe wykształcenie umożliwiające podjęcie pracy zarobkowej i uzyskiwanie środków na utrzymanie, nie można nie uwzględniać tego, że otrzymują oni stypendia w wysokości przekraczającej i to znacznie, wysokość najniższych zarobków pracowniczych, mieszkają w domach asystenckich (a nie studenckich) i korzystają z uprawnień pracowniczych. Gdy chodzi o względy gospodarcze i zasady polityki rolnej Państwa, mające na celu przeciwdziałanie nie tylko rozdrabnianiu gospodarstw rolnych, ale także ich obciążaniu, to przemawiają one zdecydowanie przeciwko traktowaniu uczestników studiów doktoranckich jako osób uczących się i uprawnionych z tego tytułu do dziedziczenia gospodarstw rolnych na podstawie art. 1059 § 1 pkt 4 k.c.
Należy podkreślić, że zgodnie z § 5 i 10 powołanego wyżej rozporządzenia Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki z dnia 17 grudnia 1976 r. uczestnik studiów doktoranckich ma obowiązek prowadzenia zajęć dydaktycznych w uczelni w wymiarze 3 godzin tygodniowo, a więc w rozmiarze zbliżonym do wymiaru czasu pracy asystenta, którego w żadnym razie nie można uważać za osobę uczącą się, mimo że jego wynagrodzenie nie odbiega w istotny sposób od wysokości stypendium doktoranckiego.
Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi jak w sentencji uchwały.
OSNC 1979 r., Nr 5, poz. 94
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN