Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1976-10-16 sygn. III CZP 38/76

Numer BOS: 1986134
Data orzeczenia: 1976-10-16
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Sygn. akt III CZP 38/76

Uchwała 7 sędziów - zasada prawna z dnia 16 października 1976 r.

Przewodniczący: Prezes SN J. Pawlak.

Sędziowie: W. Bryl, K. Piasecki (sprawozdawca), J. Pietrzykowski, W. Maruczyński, Z. Trybulski, Z. Wasilkowska.

Sąd Najwyższy z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej PRL, Z. Jędrzejczaka, w sprawie z powództwa Państwowego Zakładu Ubezpieczeń - Inspektorat w L. przeciwko Janowi P. o zapłatę 15.368 zł po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Najwyższy na posiedzeniu w dniu 29 czerwca 1976 r. sygn. akt III CZP 28/76 do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego:

"Czy w przypadku, gdy kierowca pojazdu mechanicznego, nie posiadający odpowiedniego prawa jazdy, spowodował przy wykonywaniu swych obowiązków pracowniczych nieumyślnie szkodę osobie trzeciej, zakład ubezpieczeń może dochodzić od niego - na podstawie § 19 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 46, poz. 274) w brzmieniu § 1 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 22 sierpnia 1975 r. (Dz. U. Nr 30, poz. 160) - zwrotu świadczenia wypłaconego poszkodowanemu?"

uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:

Dochodzenie przez Państwowy Zakład Ubezpieczeń zwrotu świadczenia wypłaconego poszkodowanemu (§ 19 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych - Dz. U. Nr 46, poz. 274 - w brzmieniu § 1 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 22 sierpnia 1975 r. - Dz. U. Nr 30, poz. 160) jest wyłączone w stosunku do kierowcy pojazdu mechanicznego, nie posiadającego odpowiedniego prawa jazdy, który spowodował przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych nieumyślnie szkodę osobie trzeciej.

Uzasadnienie

1. Przepis § 19 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 46, poz. 274, zm.: Dz. U. z 1975 r. Nr 30, poz. 160) reguluje dochodzenie od kierowcy zwrotu świadczenia wypłaconego poszkodowanemu. U podstaw roszczeń regresowych przewidzianych w tym przepisie leży stosunek zobowiązaniowy między Państwowym Zakładem Ubezpieczeń (PZU) a ubezpieczonym kierowcą, powstający na skutek wypłaty poszkodowanemu odszkodowania przez PZU. Na podstawie tego właśnie stosunku cywilno -prawnego PZU przysługuje uprawnienie domagania się, aby ubezpieczony kierowca zwrócił wypłacone poszkodowanemu odszkodowanie. Przepis ten obejmuje kilka sytuacji uzasadniających roszczenia regresowe PZU, a między innymi spowodowanie szkody przez kierowcę nie posiadającego odpowiedniego prawa jazdy. Przedstawione do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego zagadnienie prawne nasunęło się właśnie na tle wypadku, gdy kierowca pojazdu mechanicznego, nie posiadający odpowiedniego prawa jazdy, spowodował przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych nieumyślnie szkodę osobie trzeciej.

Sformułowane w ten sposób zagadnienie w kilku swoich elementach nawiązuje bezpośrednio do przepisów kodeksu pracy normujących w sposób swoisty odpowiedzialność pracownika za wyrządzoną szkodę. Swoistość w tym zakresie wyraża przede wszystkim art. 120 § 1 kodeksu pracy, według którego w razie wyrządzenia przez pracownika - przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych - szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie zakład pracy. Nie oznacza to jednak wyłączenia w ogóle odpowiedzialności pracownika, ponosi on bowiem odpowiedzialność wobec zakładu pracy stosownie do zasad kodeksu pracy (art. 120 § 2 k.p.). Z takiego unormowania wynika, że pracownik nie jest w stosunku do osoby trzeciej - poszkodowanego podmiotem zobowiązanym do naprawienia szkody. Dalsza przy tym swoistość unormowania polega na zróżnicowaniu zakresu odpowiedzialności pracownika wobec zakładu pracy w zależności od tego, czy szkoda została wyrządzona umyślnie (art. 122 k.p.) czy też nieumyślnie (art. 119 k.p.).

2. W świetle tego stanu prawnego i w nawiązaniu do treści przedstawionego do rozstrzygnięcia zagadnienia wymaga na wstępie oceny z punktu widzenia postaci winy fakt nieposiadania przez pracownika prowadzącego pojazd mechaniczny odpowiedniego prawa jazdy. Otóż sam fakt nieposiadania odpowiedniego prawa jazdy nie może być w świetle art. 122 k.p. traktowany jako jednoznaczny z umyślnym wyrządzeniem szkody. Umyślne bowiem wyrządzenie szkody w rozumieniu art. 122 k.p. zachodzi tylko wówczas, gdy pracownik objął następstwa swego czynu zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym (wytyczne wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 29 grudnia 1975 r. V PZP 13/75 - OSNCP 1976, z. 2, poz. 19). Prowadzenie pojazdu mechanicznego bez posiadania odpowiedniego prawa jazdy nie wykazuje takich cech. Dla przyjęcia odmiennego zapatrywania nie można by w szczególności w przekonywający sposób powoływać się na to, że ustawodawca w jednakowy sposób traktuje w § 19 powołanego rozporządzenia pewne nieprawidłowości o charakterze formalnym (nieodpowiednie prawo jazdy, niezarejestrowanie pojazdu) i nieprawidłowości innej natury (umyślność, stan nietrzeźwości i przestępstwo). Tego rodzaju jednakowe unormowanie w przepisach ubezpieczeniowych nie wyłącza zróżnicowanych ocen według kryteriów prawa cywilnego, zwłaszcza przy uwzględnieniu związku przyczynowego. Podkreślenie występowania - w rozważanym wypadku braku odpowiedniego prawa jazdy - tylko nieumyślności nie jest pozbawione istotnego znaczenia dla wykładni wchodzących w grę dalszych przepisów prawa, a zwłaszcza przepisów kodeksu pracy określających sytuację pracownika, który wyrządził szkodę. Jeżeli bowiem pracownik, będący kierowcą, wyrządził przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych szkodę umyślnie, zobowiązany jest on do naprawienia szkody w pełnej wysokości, i to bezpośrednio wobec osoby poszkodowanej; w takim wypadku nie byłoby też uzasadnionych podstaw wyłączenia roszczeń regresowych PZU przewidzianych w § 19 cytowanego rozporządzenia. Tego rodzaju zróżnicowanie ma swoje oparcie w dokonanej już przez Sąd Najwyższy wykładni art. 120 k.p. (uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 12 czerwca 1976 r. III CZP 5/76).

3. Zestawienie przepisu § 19 rozporządzenia z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych, statuującego odpowiedzialność kierowcy w ramach roszczeń regeresowych, z przepisami kodeksu pracy regulującymi odpowiedzialność pracownika, a w szczególności z art. 120 k.p., narzuca konieczność określenia wzajemnego stosunku tych przepisów do siebie. Wymaga podkreślenia, że oba przepisy są w istocie rzeczy w zasadniczy sposób sobie przeciwstawne. Przepis art. 120 § 1 k.p. bowiem czyni odpowiedzialnym wobec osób trzecich wyłącznie zakład pracy, a przepis § 19 cytowanego rozporządzenia, przeciwnie, uważa za osobę ponoszącą odpowiedzialność, jakkolwiek według zasad regresu, kierowcę, którym może być w konkretnym wypadku pracownik.

Zasięgiem przepisu § 19 powołanego rozporządzenia, interpretowanego w izolacji, bez powiązania z innymi przepisami prawa, objęci są wszelkiego rodzaju kierowcy, skoro nie czyni się w tym przedmiocie żadnych rozróżnień. Obejmuje on zatem także pracowników wykonujących obowiązki kierowcy. Tego rodzaju wykładnia § 19 rozporządzenia nie budziłaby wątpliwości w stanie prawnym, który obowiązywał do czasu wejścia w życie kodeksu pracy. Jednakże kodeks pracy - jak to już zostało zaznaczone - wprowadził nowe zasady odpowiedzialności pracowników. Uchylone zostały wszystkie przepisy, które bezpośrednio regulowały odpowiedzialność materialną pracowników. Zasadnicza jednak zmiana w tym zakresie wyraża się przede wszystkim w wyłączeniu przez ustawodawcę stosowania w odniesieniu do tych stosunków przepisów prawa cywilnego. Stwierdził to wyraźnie Sąd Najwyższy we wspomnianych już wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej. Ten nowy stan rzeczy uzasadnia wniosek, że obecnie w czasie obowiązywania kodeksu pracy tylko te przepisy (z zastrzeżeniem oczywiście art. 300 k.p.) normują zasady i zakres odpowiedzialności materialnej pracowników wobec zakładu pracy.

Na tle tego nowego stanu prawnego wymaga rozstrzygnięcia w istocie rzeczy kwestia szersza niż zagadnienie sformułowane przez skład trzech sędziów SN. Kwestia ta sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy przepisy kodeksu pracy, regulujące odpowiedzialność materialną pracowników, stanowią lex specialis w stosunku do przepisów normujących odpowiedzialność cywilną, przy czym za przepisy prawa cywilnego należy uważać, oczywiście, także przepisy cytowanego rozporządzenia, zwłaszcza o tyle, o ile regulują stosunki między PZU a kierowcą, posiadaczem pojazdu a poszkodowanym, a także roszczenia regresowe.

Rozważenie tego zagadnienia z punktu widzenia zasad techniki legislacyjnej oraz reguł wykładni prawa prowadzi do następujących wniosków. Można twierdzić, że gdyby ustawodawca zamierzał wyłączyć stosowanie do pracowników wszystkich przepisów prawa cywilnego, w tym także przepisów szczególnych tego prawa (nie objętych kodeksem cywilnym) i chciał wprowadzić i w tym zakresie jednolity reżim prawny odpowiedzialności materialnej pracowników, to nic nie stało na przeszkodzie, aby w przepisach końcowych kodeksu pracy lub przepisach wprowadzających kodeks pracy dał temu generalnie bezpośredni wyraz. Ustawodawca nie postąpił w ten sposób. Jak widać to z art. V § 1 przep. wprow. kodeks pracy, ustawodawca utrzymał w mocy tylko te dotychczasowe przepisy, które dotyczą przedmiotów unormowanych w kodeksie pracy, jeżeli mają charakter przepisów szczególnych.

Podobnie utraciły moc na podstawie art. III § 1 przepisów wprow. kodeks pracy te wszystkie przepisy, które tylko dotyczą przedmiotów w tym kodeksie unormowanych. Z przyjętej przez ustawodawcę metody określenia stosunku między przepisami kodeksu pracy a innymi przepisami wynika, że ustawodawca nie regulował w jakiś generalny sposób stosunku do przepisów prawa cywilnego, z zastrzeżeniem, oczywiście, art. 300 k.p. Istotne jednak znaczenie ma argument, że nie jest potrzebna szczegółowa norma, aby dojść do wniosku, że przepis § 19 cytowanego rozporządzenia, mający charakter przepisu prawa cywilnego, nie dotyczy kierowców będących pracownikami. Należy bowiem zważyć, że także przepis § 19 rozporządzenia musi być interpretowany z uwzględnieniem przepisów kodeksu pracy. Przepisy tego kodeksu stanowią lex specialis w stosunku do przepisów prawa cywilnego, stanowiącego lex generalis, wobec czego w grę wchodzi zasada lex specialis derogat legi generali. Charakter legis generalis przepisu § 19 powołanego rozporządzenia wynika z tego, że jest to - co zostało już zaznaczone - przepis prawa cywilnego. Jeżeli zaś wyłącza się stosowanie przepisów prawa cywilnego, to obojętną jest w zasadzie rzeczą, czy chodzi o przepisy kodeksu cywilnego, czy też o inne przepisy prawa cywilnego. Jeżeli określoną materię reguluje zarówno lex generalis, jak i lex specialis, a występują różnice w skutkach prawnych, pierwszeństwo należy przyznać normom szczególnym, taki zaś charakter mają przepisy kodeksu pracy w stosunku do całokształtu przepisów prawa cywilnego. Z tego też względu nie ma podstaw do twierdzenia, że § 19 rozporządzenia jest przepisem szczególnym (lex specialis) w stosunku do przepisów kodeksu pracy i wobec tego w tym zakresie w każdym wypadku wyłącza stosowanie przepisu art. 120 § 1 k.p. Z żadnego też przepisu kodeksu pracy ani z jego ogólnej koncepcji autonomiczności prawa pracy nie wynika, aby pierwszeństwo jako szczególne miały przepisy prawa cywilnego w materiach regulowanych przez kodeks pracy.

Do podobnego wniosku dochodzi się także wówczas, gdy za punkt wyjścia analizy przyjmuje się inne okoliczności i treść § 19 rozporządzenia. Wprawdzie rozporządzenie w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych jest późniejsze niż kodeks pracy, to jednak z tego nie wynika, aby decydujące znaczenie miała okoliczność, iż w chwili wydawania tego rozporządzenia był już znany kodeks pracy, z czego miałoby wynikać, że § 19 rozporządzenia stanowi z tej racji lex specialis wobec kodeksu pracy. Względy techniki legislacyjnej nie musiały uzasadniać dokonywania w § 19 rozporządzenia rozróżnienia między kierowcą a kierowcą pracownikiem, skoro istniała możliwość dokonania tego rozróżnienia według ogólnej zasady lex specialis (kodeks pracy) derogat legi generali (przepisy prawa cywilnego).

4. Problematyka o analogicznym w pewnym sensie charakterze nasunęła się na tle innych przepisów prawnych, wywołując potrzebę określenia wzajemnego stosunku między tymi przepisami a przepisami kodeksu pracy. W uchwale bowiem składu trzech sędziów III CZP 50/75 z dnia 31 lipca 1975 r. (OSNCP 1976, z. 4, poz. 76) zostało wyjaśnione, że zakład pracy, który wypłacił swemu pracownikowi świadczenia z tytułu wypadku przy pracy, nie może z dniem 1.I.1975 r. dochodzić w trybie regresu zwrotu wypłaconych świadczeń od pracownika innego zakładu pracy, który wyrządził szkodę przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, choćby wniósł powództwo przed dniem 1.I.1975 r., lecz sprawa nie została przed tą datą prawomocnie zakończona. Podobnie według uchwały składu trzech sędziów III CZP 21/75 z dnia 31 lipca 1975 r. (OSNCP 1976, z. 5, poz. 92) Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który wypłacił uprawnionym świadczenia, nie może z dniem 1 stycznia 1975 r. dochodzić na podstawie art. 26 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (jedn. tekst: Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97) roszczeń regeresowych od pracownika uspołecznionego zakładu pracy, który przy wykonywaniu pracy wyrządził szkodę osobie trzeciej, choćby zakład ten wniósł powództwo przed dniem 1 stycznia 1975 r., lecz sprawa nie została przed tą datą prawomocnie zakończona.

U podstaw obu tych uchwał leży zapatrywanie co do intencji przepisów kodeksu pracy mającej chronić pracownika przed nadmierną odpowiedzialnością materialną. Przyjęcie, że pracownik odpowiada w trybie takiego regresu, przekreśliłoby powyższą intencję ustawodawcy, i to w sposób dla pracownika dotkliwy. Kwestia odpowiedzialności regresowej pracownika w odniesieniu do regresu między zakładem pracy a jego własnym pracownikiem została rozstrzygnięta przez radykalne ograniczenie regresu (art. 120 § 2 k.p.). Gdyby więc przyjąć - jak słusznie zostało podkreślone w uzasadnieniu pierwszej z powołanych uchwał składu trzech sędziów SN - że pozostał nie naruszony regres tej osoby, która pokryła część świadczeń odszkodowawczych, odpowiedzialność materialna pracownika istniałaby nadal - wbrew intencji kodeksu pracy - w bardzo szerokim zakresie. Pracownik odpowiadałby bowiem z tytułu tego samego czynu spełnionego w ramach obowiązków pracowniczych względem własnego zakładu pracy z reguły w granicach 3-miesięcznego wynagrodzenia (art. 119 § 1 k.p.), a ponadto - bez żadnego ograniczenia - względem osoby trzeciej występującej na podstawie regresu. Takie rozwiązanie - jak zostało podkreślone - byłoby trudne do przyjęcia.

5. Przed sformułowaniem ostatecznego wyniku wykładni nie może być pominięte zagadnienie wiążące się z funkcją roszczeń regresowych PZU tylko wobec kierowcy, a więc bezpośredniego sprawcy szkody. Otóż unormowanie § 19 rozporządzenia podyktowane jest niewątpliwie względami prewencyjno-wychowawczymi. Tymczasem okazuje się, że ze względu na to, że roszczenia regresowe PZU nie mogą przejść z braku podstawy prawnej na zakład pracy, nie wchodzi w rozważanej sytuacji w grę możliwość realizacji przez zakład pracy roszczeń, o których jest mowa w art. 120 § 2 k.p. Pod tym zatem względem powstaje dość swoista, choć nie odosobniona sytuacja. W typowych bowiem wypadkach, wobec odpowiedzialności regresowej pracownika względem zakładu pracy, który naprawił szkodę wyrządzoną osobie trzeciej, pracownik nie jest zwolniony od odpowiedzialności (art. 120 § 2 k.p.). Dlatego mając na uwadze funkcję regresu przewidzianego w § 19 rozporządzenia, można by zarzucić, że przyjęta wykładnia tego przepisu eliminuje tę funkcję w stosunku do kierowcy pracownika. Takie postawienie sprawy nie może być rozstrzygające wbrew wynikom dokonanej wykładni prawa. Poza tym funkcja prewencyjno-wychowawcza może być stosownie do okoliczności sprawy zrealizowana w ramach stosunku zakład pracy - pracownik będący kierowcą za pomocą innych środków.

Z przytoczonych już wyżej racji nie byłoby też uzasadnione rozwiązanie, według którego Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń na podstawie § 19 cytowanego rozporządzenia w związku z art. 120 k.p. przysługiwałoby uprawnienie dochodzenia roszczeń regresowych w ramach art. 119 § 1 k.p. Zasady bowiem, według których zakład pracy może nawet zaniechać dochodzenia od pracownika naprawienia szkody (art. 119 § 2 k.p.) lub obniżyć odszkodowanie w drodze ugody (art. 121 § 1 k.p.), nie mogą być przenoszone w dziedzinę stosunków prawnych o innym charakterze. Są one ściśle związane z określonym podmiotem, a mianowicie zakładem pracy, wyposażonym ustawowo w określone kompetencje.

6. Obrona odmiennego zapatrywania niż wyrażone w sentencji niniejszej uchwały musiałaby się opierać na tezie, według której art. 120 k.p. dotyczy jedynie takiej sytuacji, w której roszczenia regresowe nabywa tylko zakład pracy ponoszący odpowiedzialność wobec osoby trzeciej.

Natomiast we wszystkich innych wypadkach, gdy w grę wchodziłyby roszczenia regresowe innych podmiotów prawnych (innego zakładu pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Państwowego Zakładu Ubezpieczeń), nie miałyby zastosowania przepisy kodeksu pracy. Przy takim założeniu na plan pierwszy wysuwałby się stosunek cywilnoprawny łączący pracownika z osobą, która za niego z mocy szczególnych przepisów prawa wynagrodziła szkodę. Według tej koncepcji sytuacja pracowników jako sprawców szkody kształtowałaby się różnie w zależności od tego, czy zakład pracy naprawił szkodę czy też z mocy przepisów szczególnych naprawił ją ZUS, PZU lub inny podmiot.

W niektórych wypadkach pracownik odpowiadałby według zasad prawa pracy w ograniczonym zakresie, w innych zaś wypadkach ponosiłby odpowiedzialność na podstawie przepisów prawa cywilnego. Tego rodzaju rozwiązanie budziłoby zastrzeżenia z punktu widzenia społecznego. Konsekwentna wykładnia i stosowanie przepisów kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników powinny zmierzać do wcielenia w życie zasad kodeksu pracy i traktowania go jako stanowiącego pewien jednolity autonomiczny w zasadzie system prawny, wyłączający stosowanie przepisów prawa cywilnego, jeśli chodzi o przedmioty uregulowane w kodeksie pracy.

Z tych wszystkich względów należało udzielić odpowiedzi jak w sentencji niniejszej uchwały.

OSNC 1977 r., Nr 2, poz. 19

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.