Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1975-11-05 sygn. I CR 625/75

Numer BOS: 1954308
Data orzeczenia: 1975-11-05
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CR 625/75

Postanowienie z dnia 5 listopada 1975 r.

Sąd, który orzeka o uznaniu wyroku sądu zagranicznego, nie bada merytorycznej zasadności tego orzeczenia (art. 1146 k.p.c.).

Przewodniczący: sędzia K. Olejniczak. Sędziowie: J. Szachułowicz (sprawozdawca), Z. Marmaj.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z wniosku Marriet P. przeciwko Eugeniuszowi Z. o uznanie wyroku sądu zagranicznego za skuteczny na terenie PRL, na skutek rewizji pełnomocnika wnioskodawcy i zażalenia pełnomocnika przeciwnika wniosku na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 27 stycznia 1975 r.

uchylił zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Wojewódzki w Białymstoku zaskarżonym postanowieniem z dnia 27.I.1975 r. oddalił wniosek Marriet P. o uznanie za skuteczny na terenie PRL wyroku sądu amerykańskiego, orzekającego rozwód pomiędzy wnioskodawczynią, zam. w USA, a jej mężem Eugeniuszem Z., zam. w Polsce.

Zdaniem Sądu Wojewódzkiego nie było podstaw do uwzględnienia wniosku z powodu braku równoczesnego spełnienia się wszystkich przesłanek przewidzianych z art. 1146 § 1 k.p.c.

Sąd ten przyjął za bezsporne, że przeciwnik wniosku został pozbawiony możności obrony swoich praw, gdyż nie był powiadomiony o terminie rozprawy rozwodowej, i wyrok wydany w warunkach takiego uchybienia procesowego, jako naruszającego podstawowe zasady prawa polskiego, nie może być uznany za skuteczny na terenie PRL. Przeciwnik wniosku ponadto podnosił, że sąd amerykański nie miał podstaw do orzekania rozwodu, gdyż ich małżeństwo było zgodne, żona i dziecko opuściły Polskę za jego aprobatą, strony utrzymywały serdeczny kontakt listowy do czasu wydania wyroku rozwodowego i na tę okoliczność złożył do akt sprawy korespondencję wnioskodawczyni.

Postanowieniem uzupełniającym Sąd Wojewódzki w Białymstoku z dnia 4.II.1975 r. oddalił wniosek pełnomocnika Eugeniusza Z. o zasądzenie kosztów z powołaniem się na przepis art. 102 k.p.c.

Oba orzeczenia zostały zaskarżone, pierwsze rewizją, drugie zażaleniem.

W rewizji podniesiono zarzut, że wnioskodawczyni zawarła już drugi związek małżeński w USA, a następnie, że Sąd niedostatecznie rozważył wszystkie okoliczności istotne i niezbędne do uznania wyroku.

W zażaleniu na orzeczenie o kosztach żalący podnosi, że oddalenie wniosku powinno automatycznie skutkować zasądzenie kosztów postępowania procesowego na rzecz przeciwnika, a także eksponuje fiskalny interes państwa, koszty te bowiem powinny być poniesione w dewizach.

Rewizja jest słuszna, gdy powołuje się na zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych i mających znaczenie dla prawidłowego wydania orzeczenia.

Jak to wynika z treści art. 1146 § 1 k.p.c. orzeczenie podlega uznaniu pod warunkiem wzajemności, jeśli:

- orzeczenie jest prawomocne w państwie, w którym zostało wydane,

- sprawa nie należy, według polskiego prawa lub umowy międzynarodowej, do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich lub sądów państwa trzeciego,

- strona nie była pozbawiona możności obrony, a w razie nieposiadania zdolności procesowej - należytego przedstawicielstwa,

- sprawa nie została już prawomocnie osądzona przed sądem polskim, zanim orzeczenie sądu zagranicznego stało się prawomocne,

- orzeczenie nie jest sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego PRL,

- przy wydaniu orzeczenia w sprawie, w której należało zastosować prawo polskie, prawo to zostało zastosowane, chyba że zastosowane w sprawie obce prawo nie różni się w sposób istotny od prawa polskiego.

Rozważając treść przepisu, należy przede wszystkim podnieść, że zasada wzajemności przestrzegania w odniesieniu do uznania orzeczeń wydanych przez sądy stanowe w USA i sądy polskie jest podstawowym warunkiem, który dopuszcza dopiero badanie dalszych przesłanek, niezbędnych do uznania orzeczenia.

Brak jest natomiast stwierdzenia przez Sąd wydający zaskarżone orzeczenie, czy wyrok rozwodowy zapadły przed sądem USA jest prawomocny.

Tej okoliczności nie może stwierdzić pismo pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 6.XI.1974 r.; powinna ona wynikać ze stwierdzenia określonego w art. 1147 § 2 k.p.c., to znaczy, że stwierdzenie to powinno pochodzić od sądu zagranicznego, który wydał wyrok podlegający uznaniu. Jeśli wyrok istotnie jest prawomocny, a Sąd nie zna trybu stwierdzenia tej okoliczności, należy - zgodnie z wymogami polskiego prawa procesowego - zażądać dodatkowego potwierdzenia tej przesłanki.

Sprawa rozwodowa nie należała do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich, gdyż wnioskodawczyni ma stałe miejsce zamieszkania w USA.

Nie można uznać, jak to uczynił Sąd Wojewódzki, że przeciwnik wniosku był pozbawiony możności obrony praw, skoro z treści wyroku wynika jednoznacznie, że był on zawiadomiony o toczącej się sprawie w drodze doręczenia mu odpisu pozwu, a ponadto fakt ten wynika z treści korespondencji między małżonkami złożonej do niniejszej sprawy. Dlatego oddalenie wniosku tylko na tej podstawie nie jest prawidłowe.

Powody wymienione w aktach sprawy dają podstawę do przyjęcia, że nie zachodzą przesłanki stojące na przeszkodzie uznaniu orzeczenia, a określone w art. 1146 § 1 pkt 4 i 5 k.p.c. Z oświadczeń uczestników postępowania wynika, że do czasu rozwiązania ich związku małżeńskiego wyrokiem, którego dotyczy uznanie, pozostawały one w formalnie zawartym w Polsce związku małżeńskim.

Treść wyroku sądu amerykańskiego nie wskazuje na to, żeby był on sprzeczny z naszym porządkiem prawnym. Nasze prawo tak samo jak prawo stanu, w którym zapadł przedmiotowy wyrok, dopuszczają możliwość rozwiązania związku małżeńskiego przez rozwód, rozstrzygania o powierzeniu wykonywania władzy rodzicielskiej nad dziećmi i obowiązku ponoszenia przez rodziców kosztów utrzymania dzieci.

Sąd państwa obcego, jak to wynika z treści wyroku, rozstrzygnął o wszystkich podstawowych kwestiach, o jakich rozstrzygają sądy polskie w sprawie o rozwód. Okoliczność ta nie oznacza jednak, że sąd obcy zastosował prawo polskie, które w sprawie niniejszej powinno być zastosowane zgodnie z art. 18 prawa prywatnego międzynarodowego.

Dlatego konieczne jest - oprócz ustalenia, czy orzeczenie podlegające uznaniu jest prawomocne - ustalenie, jakie prawo zastosował sąd amerykański, własne czy polskie, a jeśli to pierwsze, czy nie różni się ono w sposób istotny od prawa polskiego. Przez istotną różnicę należy w tym wypadku rozumieć odmienność przesłanek rozwodowych, które decydują o uwzględnieniu żądania orzeczenia rozwodu.

Jak wynika z treści art. 1146 k.p.c., sąd, który orzeka o uznaniu wyroku sądu zagranicznego, nie bada merytorycznej zasadności wydania orzeczenia (art. 1146 k.p.c.), gdyż prowadziłoby to do podwójnego rozstrzygania o słuszności żądania, co nie jest celem postępowania o uznanie wyroków sądów obcych. Jeśli przeciwnik wniosku w sprawie o uznanie był zawiadomiony o terminie rozprawy rozwodowej, powinien wówczas podnieść zarzuty braku zasadności żądania przed sądem obcym. Uchybienie temu uprawnieniu przed sądem państwa obcego nie odżywa przed sądem polskim, kiedy postępowanie przed nim odbywa się tylko w zakresie uznania orzeczenia za skuteczne na terenie PRL.

Wobec uchybienia zaskarżonego orzeczenia sąd będzie miał obowiązek ponownego rozstrzygnięcia o kosztach postępowania i dlatego zarzuty podniesione w zażaleniu w obecnym etapie postępowania nie wymagają ustosunkowania się do nich w trybie kontroli zażaleniowej.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

OSNC 1976 r., Nr. 10, poz. 215

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.