Wyrok z dnia 1975-01-22 sygn. I PR 189/74
Numer BOS: 1847806
Data orzeczenia: 1975-01-22
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I PR 189/74
Wyrok z dnia 22 stycznia 1975 r.
Pracownik, który wyrządził szkodę w mieniu powierzonym mu, lecz nie wskutek niewyliczenia się z tego mienia, ale w inny nieumyślny sposób (przez dopuszczenie do zniszczenia rzeczy lub obniżenia jej wartości), obowiązany jest uiścić odszkodowanie według zasad określonych w rozdziale I działu piątego kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników.
Przewodniczący: sędzia J. Knap. Sędziowie: M. Wilewski (sprawozdawca), T. Kasiński.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa Państwowego "Motozbyt" w G. przeciwko Janowi T., Andrzejowi T. i Ryszardowi G. o 67.931,74 zł na skutek rewizji pozwanych i zażalenia powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 7 grudnia 1973 r.,
zmienił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu w ten sposób, że obniżył odszkodowanie zasądzone od Jana T. z kwoty 13.555,50 zł od kwoty 11.238,27 zł, a od Andrzeja T. i Ryszarda G. z kwoty 6.927,75 zł do kwoty 5.802,77 zł (...). W pozostałej części oddalił powództwo, rewizję pozwanych i zażalenie powodowego "Motozbytu".
Uzasadnienie
Powodowe Przedsiębiorstwo dochodziło od pozwanych kwoty 151.669,74 zł i twierdziło, że w takiej wysokości powstały szkody w sklepie nr 13 w K., w którym pozwani byli zatrudnieni na podstawie umowy o wspólnej odpowiedzialności materialnej. Na dochodzoną kwotę składały się dwie pozycje: 101.828,74 zł jako braki towarowe i 49.481 zł jako kwota odpowiadająca obniżce wartości towarów uszkodzonych. Niezależnie od tego powodowe Przedsiębiorstwo domagało się zasądzenia od pozwanego Ryszarda G. 145 zł z tytułu pobrania nienależnego mu udziału w funduszu zakładowym.
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i kwestionowali zarówno zasadę, jak i wysokość dochodzonych roszczeń.
Sąd Wojewódzki wyrokował w sprawie dwa razy. Pierwszym wyrokiem z dnia 30.XII.1971 r. umorzył postępowanie w zakresie części dochodzonego roszczenia, wynoszącej 83.738 zł, i zasądził od pozwanego Ryszarda G. 145 zł. W tym zakresie orzeczenie to uprawomocniło się.
Natomiast w części oddalającej powództwo (67.931,74 zł) wyrok na skutek rewizji powodowego "Motozbytu" został uchylony przez Sąd Najwyższy, a Sąd Wojewódzki, orzekając w tej części po raz drugi, zasądził na rzecz powodowego "Motozbytu" od pozwanych Andrzeja T. i Ryszarda G. po 6.927,75 zł i od Jana T. kwotę 13.555,50 zł z 8% od 24.X.1965 r., umorzył postępowanie w sprawie co do kwoty 15.300 zł i oddalił powództwo w pozostałej części oraz przyznał stronie powodowej od każdego z pozwanych po 700 zł tytułem zwrotu stosunkowej części kosztów procesu.
Z danych znajdujących się w aktach oraz z dokonanych ustaleń Sąd Wojewódzki wyprowadził następujące wnioski:
Pozwani Jan T. i Ryszard G. byli zatrudnienie w sklepie motoryzacyjnym powoda nr 13 w K. od dnia 10.IX.1963 r., a pozwany Andrzej T. od dnia 1.V.1964 r. w charakterze sprzedawców, przy czym Jan T. pełnił obowiązki kierownika tego sklepu i on też w umowie z dnia 7.IX.1964 r. o wspólnej odpowiedzialności majątkowej zobowiązał się do pokrycia połowy szkody, udział zaś pozostałych pozwanych w obowiązku pokrycia szkody wynosił 1/4 dla każdego z nich.
W okresie od 25.III.1965 r. do 5.VIII.1965 r. powstała szkoda, dochodzona pierwotnie w pozwie, a wykryta początkowo w wysokości około 74.000 zł niedoboru w czasie kontrolnej inwentaryzacji, przeprowadzonej w czasie od 5 do 19.VII.1965 r.
W rezultacie uznania ostateczna kwota niedoboru, za który pozwani ponoszą odpowiedzialność, wynosi 2.790,54 zł.
W dniach 28 i 29.VII.1965 r. na wniosek pozwanych dokonano sprawdzenia poważniejszych pozycji remanentu i stwierdzono wówczas, że w sklepie i w magazynie znajdują się także towary, których poprzednio nie było.
W okresie od 14.IX.1965 r. do 28.X.1965 r. odbywało się przekazanie sklepu nowej załodze, przy czym stwierdzono wówczas, że w sklepie znajdują się towary uszkodzone i niekompletne. W związku z tym komisja, z udziałem biegłego, obniżyła wartość pojazdów o kwotę 34.235 zł, a akcesoriów - o kwotę 15.606 zł.
Uszkodzenia pojazdów polegały na skutkach braku konserwacji czy odpryskach lakieru, chodziło też o braki w wyposażeniu lub braki niektórych części, a nawet stwierdzono skutki używania pojazdów. Podobnie rzecz się miała z akcesoriami, które miały ślady mechanicznych uszkodzeń i procesów korozyjnych, przy czym niektórych było brak, a inne były zużyte.
Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę, że w odniesieniu do kwoty 49.841 zł, jako sumy obniżki wartości pojazdów i akcesoriów (34.235 zł + 15.606 zł), powodowe Przedsiębiorstwo przyczyniło się w połowie do tej części szkody, a w każdym razie pozwani za tę połowę nie mogą ponosić odpowiedzialności, gdyż szkoda ta powstała z przyczyn od nich niezależnych. Do przyczyn tych należały takie, jak trzykrotne przeliczanie towarów, co sprzyjało powstawaniu drobnych uszkodzeń, dłuższe, bo trwające od 5.VII.1965 r. do 28.X.1965 r. zamknięcie sklepu, co musiało wpłynąć na przyspieszenie korozji, oraz przeładowanie pomieszczeń sklepowych i magazynowych zbyt dużą ilością towarów; dlatego pojazdów uszkodzonych naliczono 89, normatywy zaś za rok 1965 ograniczały liczbę pojazdów do 28 sztuk.
W ten sposób za szkodę w kwocie 49.841 zł pozwani ponoszą odpowiedzialność w połowie, tj. w wysokości 24.920,50 zł, do czego dochodzi jeszcze kwota 2.790,54 zł z tytułu nie pokrytych braków towarowych, co daje łącznie w zaokrągleniu 27.711 zł.
Sąd Wojewódzki nie odliczył od sumy 49.841 zł kwoty 9.000 zł jako sumy odpowiadającej ilości i wartości towarów reklamowanych, ponieważ nie zostało w sprawie ustalone, które konkretnie reklamacje zostały spowodowane wadami uwidocznionymi w protokołach obniżenia wartości towarów. Brak jest bowiem zindywidualizowania pojazdów i przedmiotów, w których ujawniono braki, a nie można równocześnie przyjąć, ażeby pozwani zawsze - w trosce o powierzone im mienie - składali reklamacje, skoro znaczną część dnia i sił zużywali na przestępne zabiegi związane z wprowadzaniem do sklepu własnego towaru, co wynika z faktu skazania ich za przestępstwo z art. 223 § 3 k.k. w sprawie karnej rozpatrywanej przez Sąd Wojewódzki w Koszalinie.
Orzekając o kosztach procesu, Sąd Wojewódzki powołał się na art. 100 k.p.c.
Wyrok ten skarżą pozwani, którzy - zarzucając sprzeczność ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału - wnoszą o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w części przekraczającej kwotę 12.005,50 zł.
Powodowe Przedsiębiorstwo natomiast w zażaleniu na zawarte w wyroku orzeczenie o kosztach procesu domaga się zmiany tego orzeczenia i przyznania mu z tego tytułu od pozwanych 8.396 zł oraz kosztów postępowania zażaleniowego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Błędny jest zarzut pozwanych, jakoby od kwoty niedoboru, ostatecznie ustalonego przez biegłego W. na kwotę 86.528 zł, powinna być odjęta - poza kwotą 83.738 zł (50.450 zł + 33.288 zł) - jeszcze dodatkowo kwota 17.265 zł, stanowiąca sumę wartości towarów (16.830 zł + 435 zł) znalezionych przez MO u Ryszarda G.
Przyjęcie tych towarów przez powodowe Przedsiębiorstwo w związku z karną sprawą pozwanych nie oznacza jeszcze, jak to trafnie ocenił Sąd Wojewódzki, by uznać tą wartością pozwanych. Do takiego wniosku konieczne byłoby wykazanie przez pozwanych, że albo ten towar stanowił ich własność i został przez nich przekazany powodowemu Przedsiębiorstwu w celu zwolnienia się z długu, albo też stanowi on ukrytą przez pozwanych własność powodowego Przedsiębiorstwa. Żadna z tych możliwości nie została przez pozwanych wykazana, a ciężar dowodu co do tych okoliczności ich właśnie obciążał, skoro z faktu tego chcieli wyprowadzić korzystne dla siebie wnioski (art. 6 k.c.).
Nie można natomiast odmówić słuszności zarzutowi pozwanych w odniesieniu do kwoty 9.000 zł, stanowiącej odpowiednik towarów reklamowanych przez pozwanych. Biegły W. wypowiedział pogląd, że "od kwoty 34.235 zł (zmniejszenie wartości pojazdów) należałoby odjąć kwotę 9.000 zł z tytułu reklamacji przyznanej przez biegłego S."
Okoliczność ta, według oceny biegłego W., nie została ostatecznie wyjaśniona. Sąd Wojewódzki nie miał też możności wyjaśnienia tej okoliczności, skoro na ostatniej rozprawie, poprzedzającej wydanie wyroku, pełnomocnik powoda oświadczył, że innymi dokumentami, poza złożonymi do akt, już nie dysponuje.
W tym stanie rzeczy Sąd meriti wyprowadził błędny wniosek, jakoby brak było podstaw do odjęcia 9.000 zł od wyżej opisanej szkody w kwocie 34.235 zł przypisanej pozwanym. Poza sporem jest wysokość tej szkody i fakt składania przez pozwanych reklamacji. Zagubienie dokumentów uściślających przypisanie konkretnej reklamacji do konkretnego pojazdu wywołuje ujemne skutki w zakresie rozkładu ciężaru dowodów, dotykające powodowe Przedsiębiorstwo; w konsekwencji kwotę szkody 34.235 zł należy obniżyć o 9.000 zł i sprowadzić do różnicy, wynoszącej 25.235 zł. Łącznie zatem wysokość szkody, do której według oceny Sądu Wojewódzkiego w połowie przyczyniło się powodowe Przedsiębiorstwo, wynosi 40.841 zł (15.606 zł + 25.235 zł).
Odpowiedzialność więc pozwanych, oparta na art. 471 k.c., sprowadza się do połowy tej kwoty, tj. 20.420,50 zł, i całej kwoty 2.790,54 zł, stanowiącej resztę nie pokrytych braków towarowych, a zatem w sumie do 23.211,04 zł. Do roszczeń "Motozbytu" z tytułu tych szkód, chociaż zostały one wyrządzone przed dniem wejścia w życie kodeksu pracy, stosuje się z mocy art. XVIII § 1 przep. wprow. kodeks pracy przepisy tego kodeksu. Z mocy art. 124 § 2 i art. 125 § 1 i 2 kodeksu pracy pozwani odpowiadają, w częściach określonych w umowie, za szkodę w kwocie 2.790,54 zł, tj. pozwany Jan T. powinien uiścić z tego tytułu kwotę 1.395,27 zł, tyleż pozostali pozwani, a więc każdy z nich w zaokrągleniu po 697,64 zł.
Wprawdzie do tej części roszczenia z mocy art. 127 k.p. stosuje się odpowiednio art. 121 § 2 tegoż kodeksu, traktujący o możliwości obniżenia przez sąd tego odszkodowania o 1/5, jednakże dobrodziejstwo ustawy mogłoby być do pozwanych zastosowane tylko wówczas, gdyby ich stosunek do obowiązków pracowniczych był właściwy. Tak jednak nie było, co wynika ze skazującego ich wyroku w sprawie karnej.
Według odmiennych zasad kształtuje się odpowiedzialność pozwanych wynikła z uszkodzenia powierzonego im mienia, z którego ilościowo wyliczyli się.
W tej materii Sąd Najwyższy, w świetle nowych rozwiązań ustawodawczych, wyraża pogląd, iż pracownik, który wyrządził szkodę w powierzonym mu mieniu, lecz nie wskutek niewyliczenia się z tego mienia, ale w inny nieumyślny sposób (przez dopuszczenie do zniszczenia rzeczy lub obniżenia jej wartości), obowiązany jest uiścić odszkodowanie według zasad określonych w rozdziale I działu piątego kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników.
Artykuł 119 § 1 k.p. ogranicza w takich wypadkach wysokość odszkodowania do kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika.
Z przeprowadzonych w tym zakresie przez Sąd Najwyższy dowodów wynika, że Jan T. zarabia miesięcznie netto 3.281 zł, Ryszard G. 4.487 zł i Andrzej T. 2.850 zł.
Z porównania trzykrotnej kwoty tych zarobków netto (Jan T. 9.843 zł, Ryszard G. 13.461 zł i Andrzej T. 8.550 zł) z przypadającą do podziału między pozwanymi kwotą odszkodowania, wynoszącą dla Jana T. - 10.210,25 zł, Ryszarda G. - 5.105,13 zł, Andrzeja T. - 5.105,13 zł, wynika, że odszkodowanie za zmniejszenie wartości towarów podlega obniżeniu tylko w stosunku do Jana T., i to do wysokości 9.843 zł, co łącznie z wyżej wyliczoną kwotą niedoboru (1.395,27 zł) wynosi 11.238,27 zł. Na każdego z pozostałych pozwanych przypada do zapłaty kwota 5.802,77 zł jako suma dwóch składników: 697,64 zł i 5.105,13 zł.
W pozostałej części powództwo oraz rewizję należało z mocy art. 387 k.p.c. oddalić.
Przechodząc do zażalenia powodowego Przedsiębiorstwa, należało je uwzględnić w przeważającej mierze. Powodowe Przedsiębiorstwo wygrało proces w zakresie 107.094 zł. Na kwotę tę składają się następujące pozycje: 83.738 zł kwoty niedoboru jako wyrównanej towarem, wskutek czego postępowanie w tej części zostało umorzone, 2.790,54 zł zasądzonego niedoboru, 145 zł zasądzonej należności od Ryszarda G. i 20.420,50 zł odszkodowania za ubytek wartości powierzonych towarów. Stosunek liczb 107.094 i 151.814 wykazuje, że powodowe Przedsiębiorstwo utrzymało się w procesie z 70% roszczeń. Według tej liczby procentowej należało rozliczyć koszty procesu. Strona powodowa wyłożyła w procesie z tytułu opłat sądowych, wydatków i wynagrodzenia adwokackiego łącznie kwotę 11.456 zł, a pozwani 980,50 zł. Wyliczenie 70% od kwoty 11.456 zł daje 8.019,20 zł, a 30% od 980,50 zł sumę 294,15 zł. Należne powodowi koszty procesu, zgodnie z zastosowanym przez Sąd Wojewódzki art. 100 k.p.c., ograniczone są do różnicy tych dwu liczb, tj. do 7.725,05 zł, a w zaokrągleniu do 7.725 zł. W pozostałej części zażalenie, jako nieuzasadnione, podlega oddaleniu (art. 387 k.p.c. w związku z art. 397 k.p.c.). Te koszty procesu podlegają rozdziałowi pomiędzy pozwanych w takim samym stosunku, w jakim byli oni zobowiązani względem powodowego Przedsiębiorstwa, a więc na pozwanego Jana T. przypada kwota 3.863 zł, a na pozostałych pozwanych po 1.931 zł.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
OSNC 1975 r., Nr 9, poz. 139
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN