Wyrok z dnia 1972-06-30 sygn. III CRN 91/72
Numer BOS: 1661472
Data orzeczenia: 1972-06-30
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CRN 91/72
Wyrok z dnia 30 czerwca 1972 r.
Jeżeli posiadanie nieruchomości opiera się na umowie, której mocą właściciel nieodpłatnie oddaje innej osobie swoją nieruchomość w posiadanie, godząc się na to, ażeby osoba ta zarządzała nieruchomością i korzystała z niej jak z własnej, przy czym zrzeka się wynagrodzenia za korzystanie, przepisy art. 225 i 226 k.c. nie mają zastosowania.
Jeżeli motywem zawarcia takiej umowy był bliski stosunek rodzinny między właścicielem i posiadaczem, to w wypadku gdy nieruchomość ulega zwrotowi na rzecz właściciela, właściciel nie ma prawa żądać wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości przez czas trwania posiadania, a posiadacz może żądać zwrotu nakładów w granicach bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i n. k.c.) w chwili wydania nieruchomości, chyba że umowa stanowi inaczej.
Przewodniczący: sędzia W. Kuryłowicz. Sędziowie: J. Ignatowicz, S. Rudnicki (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Józefa i Bronisławy małżonków W. przeciwko Walerii S. i 9 innym o zapłatę na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach - VII Wydział Cywilny Rewizyjny w Częstochowie z dnia 28 września 1971 r.,
1. uchylił zaskarżony wyrok w części zmieniającej wyrok Sądu Powiatowego w Częstochowie z dnia 27 kwietnia 1971 r. i zasądzającej na rzecz powodów kwotę 74.393,50 zł i w części oddalającej rewizję pozwanych oraz zmienił wyrok Sądu Powiatowego w części uwzględniającej powództwo w ten sposób, że zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powodów kwotę 25.000 zł z 8% od dnia 10.VI.1967 r., a poza tym uchylił ten wyrok w części uwzględniającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Częstochowie do ponownego rozpoznania;
2. w pozostałej części oddalił rewizję nadzwyczajną.
Uzasadnienie
Wincenty S., będąc właścicielem nieruchomości obejmującej działkę gruntu (ogród); dom mieszkalny i zabudowania gospodarcze, położonej w C. przy ul. Wały Dwernickiego 75, w 1938 r. oddał tę nieruchomość w posiadanie powodom.
Powodowie na nieruchomości zamieszkują do chwili obecnej.
W 1946 r. powodowie za zgodą właściciela dokonali remontu domu, polegającego między innymi na rozebraniu i zbudowaniu nowej ściany frontowej, zbudowaniu nowych ścian działowych, częściowym zbudowaniu i częściowym wzmocnieniu fundamentów, reperacji dachu, remoncie stropów, wstawieniu okien i drzwi i innych naprawach. W remoncie uczestniczył również właściciel, pokrywając niektóre wydatki, oraz jego syn Stefan S.
W 1961 r. powodowie zainstalowali w domu centralne ogrzewanie, rozbierając zbudowane przez właściciela piece kaflowe oraz przeprowadzili instalację wodno-kanalizacyjną.
W 1965 r. nieruchomość została wywłaszczona w trybie ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94). Wartość wszystkich zabudowań została ustalona na kwotę 210.685 zł. Skarb Państwa wypłacił tę kwotę właścicielowi. Powodowie domagali się od właściciela nieruchomości zapłaty kwoty 87.114,50 zł tytułem poczynionych nakładów.
Opierając się na opinii biegłego z dziedziny budownictwa Rościsława A., Sąd Powiatowy w Częstochowie ustalił, że powodowie poczynili nakłady na remont domu w kwocie 89.474 zł, ale z uwagi na to, że powodowie korzystają z nieruchomości nieodpłatnie, z ustalonej wartości nakładów potrącił wartość czynszu za okres 3 lat przed wywłaszczeniem i wyrokiem z dnia 28 kwietnia 1968 r. sygn. akt II C 1165/67 zasądził od Wincentego S. na rzecz powodów kwotę 87.114,50 zł.
Mimo zarzutów pozwanego pod adresem opinii biegłego A., zgłoszonych w pismach procesowych i w rewizji od powyższego wyroku, Sąd II instancji zaakceptował kwestionowaną opinię, podzielił stanowisko Sądu I instancji co do potrącenia czynszu za okres 3 lat, jednakże zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Częstochowie do ponownego rozpoznania, zalecając ustalenie wartości materiałów i robocizny świadczonych na remont przez pozwanego i jego syna Stefana S.
W toku procesu zmarł pozwany Wincenty S. i na jego miejsce, na podstawie postanowienia Sądu Powiatowego w Radomsku z dnia 12 marca 1971 r. wstąpili jego spadkobiercy.
Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, na podstawie zeznań świadków i opinii biegłego M. Sąd ustalił, że wartość robocizny i materiałów dostarczonych przez Wincentego S. i jego syna Stefana S. wynosi 2.701 zł. Powyższą kwotę oraz uprzednio ustaloną należność z tytułu czynszu Sąd potrącił z wartości nakładów ustalonych przez biegłego A. i wyrokiem z dnia 27 kwietnia 1971 r. zasądził od spadkobierców Wincentego S. na rzecz powodów kwotę 84.355 zł, rozdzielając tę sumę między poszczególnych spadkobierców w częściach odpowiadających wielkości ich udziałów w spadku.
Wyrok ten został uchylony przez Sąd II instancji w części zasądzającej 10.000 zł z uwagi na niedostateczne wyjaśnienie wielkości udziału Wincentego S. w remoncie domu, w części zmieniony w związku z błędnym rozliczeniem udziału spadkobierców Wincentego S., w pozostałej zaś części obie rewizje pozwanych zostały oddalone.
Za podstawę do rozliczenia wzajemnych roszczeń stron Sąd rewizyjny przyjął także opinię biegłego A. i akceptował pogląd Sądu I instancji co do potrącenia z roszczenia powodów czynszu za okres 3 lat, zajmując stanowisko, że czynsz jako świadczenie okresowe, przedawnia się z upływem 3 lat.
Od tego wyroku Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, w której domagał się jego uchylenia w części zasądzającej kwotę 74.393,50 zł i oddalającej rewizję pozwanych od wyroku Sądu Powiatowego w Częstochowie, jak również przekazania sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania. Rewizja nadzwyczajna oparta jest na zarzucie rażącego naruszenia prawa: art. 118 i 226 k.c. oraz art. 233 § 1, art. 316 § 1 i art. 387 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga odpowiedzi na pytanie, czy zastosowana przez Sąd Powiatowy i akceptowana przez Sąd Wojewódzki podstawa prawna rozstrzygnięcia: art. 226 k.c. jest rzeczywiście właściwa. Od odpowiedzi na to pytanie zależy z kolei ocena przytoczonych w rewizji nadzwyczajnej zarzutów.
Otóż wedle nie kwestionowanych ustaleń faktycznych Sądu Powiatowego, znajdujących zresztą pełne potwierdzenie w zeznaniach pozwanej Walerii S., powodowie zamieszkali w domu pozwanych nie tylko za ich zgodą, ale i przy zapewnieniu pozwanych, "że dom jest ich" (tzn. powodów). W chwili więc gdy powodowie wprowadzali się do domu pozwanych, a następnie przez okres co najmniej dwudziestoparoletni ich przekonanie, że przysługuje im bezpłatne korzystanie z nieruchomości oraz że remontują i przebudowują dom jak własny, opierało się na umowie z rodzicami powódki. Taki stan faktyczny wyłącza możliwość uznania powodów zarówno za posiadaczy samoistnych w dobrej wierze - ponieważ z powodu braku aktu notarialnego wiedzieli o tym, że zawarta z pozwanymi nieformalna umowa nie przeniosła własności - jak i za posiadaczy zależnych - ponieważ posiadaczami zależnymi nie byli (art. 336 k.c.). Nie oznacza to, rzecz jasna, że powodowie powinni być traktowani jako posiadacze w złej wierze, ponieważ ich uprawnienia do posiadania, a wraz z nimi skutki tego posiadania reguluje umowa, która jakkolwiek z braku odpowiedniej formy nie przeniosła własności, to jednak jest w pełni skuteczna, jeśli chodzi o prawa i obowiązki stron wynikające z posiadania.
W związku z tym, w wypadku gdy posiadanie nieruchomości opiera się na umowie, której mocą właściciel nieodpłatnie oddaje innej osobie swoją nieruchomość w posiadanie, godząc się na to, ażeby osoba ta zarządzała nieruchomością i korzystała z niej jak z własnej i zrzekając się tym samym wynagrodzenia za korzystanie, przepisy art. 225 i 226 k.c. nie mają zastosowania.
Jeżeli motywem zawarcia takiej umowy był bliski stosunek rodzinny między właścicielem i posiadaczem, to w wypadku gdy nieruchomość ulega zwrotowi na rzecz właściciela, właściciel nie ma prawa żądania wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości przez czas trwania posiadania, a posiadacz może żądać zwrotu nakładów w granicach bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i n. k.c.) w chwili wydania nieruchomości, chyba że umowa stanowi inaczej.
W niniejszej sprawie oba sądy, wychodząc z odmiennych założeń, dopuściły się naruszenia art. 226 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie. Naruszenie to jest rażące, ponieważ w jego wyniku może się okazać, że zasądzona na rzecz powodów kwota przynajmniej w znacznej części przyznana im została całkowicie nienależnie. Wynika to z dwóch przyczyn: zarówno z niewłaściwej podstawy rozliczenia stron, jak i z faktu, że nastąpiło wywłaszczenie nieruchomości według cen obowiązujących przy wywłaszczeniu.
Niewłaściwa podstawa rozliczenia polega na tym, że skoro powodom należy się zwrot nakładów w granicach bezpodstawnego wzbogacenia pozwanych, określonego zresztą ceną, za jaką nastąpiło wywłaszczenie, to nieprawidłowe było wyliczanie kosztów, jakie powodowie ponieśli w związku z dokonanymi nakładami; natomiast należało ustalić, jaka część przyznanej pozwanym ceny wywłaszczenia stanowi odpowiednik dokonanych przez powodów nakładów, tylko ta bowiem część stanowić będzie bezpodstawne wzbogacenie pozwanych kosztem nakładów dokonanych przez powodów. W tym zaś zakresie nie można odmówić słuszności zarzutom rewizji nadzwyczajnej, że oba sądy z rażącym naruszeniem art. 389 k.p.c. uznały, iż po uchyleniu pierwszego wyroku Sądu Powiatowego Sąd ten, a następnie Sąd Wojewódzki, rozpoznający rewizję od wyroku wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy, był związany poglądem, że opinia biegłego A. jest prawidłowa, a co za tym idzie, że powinna stanowić jedyną podstawę do ustalenia należności powodów z tytułu dokonanych nakładów. Sąd Wojewódzki w wyroku z dnia 15.X.1968 r., uchylając pierwszy wyrok Sądu Powiatowego, w ogóle nie wypowiedział się w motywach swego rozstrzygnięcia co do prawidłowości opinii biegłego, gdyż przyczyną uchylenia wyroku były inne uchybienia Sądu Powiatowego, które same przez się wystarczały do uchylenia wyroku. Sąd Wojewódzki zresztą mógłby związać Sąd Powiatowy tylko oceną prawną lub wskazaniami co do dalszego postępowania, gdyby wskazania takie zawarte były w uzasadnieniu wyroku, nie mógł zaś wdawać się w ustalenia faktyczne i w ocenę dowodów (opinii biegłego) przeprowadzonych przez sąd meriti (art. 233 § 1 k.p.c.). W wyniku naruszenia art. 389 k.p.c. Sąd Powiatowy, jak to słusznie podnosi rewizja nadzwyczajna, nie ustosunkował się w ogóle do zarzutów podniesionych przez pozwanych, a zmierzających do wykazania, że powodowie nie dokonali szeregu nakładów, które biegły uznał za dokonane przez powodów. Uchybienie to może mieć wpływ na wynik sprawy.
W związku z rozważaniami co do podstawy prawnej rozstrzygnięcia i rozliczeń stron zbędna jest dla wyniku niniejszej sprawy ocena zarzutu naruszenia art. 118 k.c. przez bezpodstawne przyjęcie trzyletniego przedawnienia roszczenia pozwanych przeciwko powodom z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości, jak to już bowiem wyjaśniono, wierzytelność taka nie przysługuje pozwanym wobec powodów.
Ponieważ pozwani oświadczyli na rozprawie w Sądzie Najwyższym, że uznają należność powodów do wysokości 25.000 zł (zresztą sumy tej nie zaskarżyli nawet w rewizji od wyroku Sądu Powiatowego) i ponieważ w okolicznościach sprawy nie budzi żadnych wątpliwości fakt, że pretensja powodów co najmniej w tej kwocie jest uzasadniona, przeto Sąd Najwyższy w tym zakresie rewizję nadzwyczajną oddalił, a w pozostałej części uwzględnił, orzekając z przytoczonych wyżej przyczyn jak w sentencji niniejszego wyroku (art. 422 k.p.c.), przy czym jednak w zakresie zasądzonych 25.000 zł o tyle zaskarżony wyrok zmienił, że kwotę tę zasądził od pozwanych solidarnie, albowiem pozwani dotychczas jeszcze nie dokonali działu spadku, według zaś przepisu art. 1034 § 1 k.c. do chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą solidarną odpowiedzialność za długi spadkowe.
OSNC 1972 r., Nr 12, poz. 229
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN