Postanowienie z dnia 2007-07-17 sygn. III CZP 55/07
Numer BOS: 16075
Data orzeczenia: 2007-07-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Elżbieta Skowrońska-Bocian SSN, Gerard Bieniek SSN, Jacek Gudowski SSN (autor uzasadnienia, przewodniczący, sprawozdawca)
Komentarze do orzeczenia; glosy i inne opracowania
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Legitymacji procesowa w postępowaniu o stwierdzenie wykonalności orzeczenia zagranicznego sądu arbitrażowego
- Ustaleniu państwa pochodzenia wyroku arbitrażowego; ustalenie prawa właściwego
Sygn. akt III CZP 55/07
Postanowienie
Sądu Najwyższego
z dnia 17 lipca 2007 r.
W postępowaniu o stwierdzenie wykonalności wyroku zagranicznego sądu arbitrażowego legitymację procesową bierną ma podmiot, przeciwko któremu – zgodnie z prawem państwa pochodzenia wyroku – wnioskodawca może się powołać na ten wyrok w celu jego wykonania.
Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)
Sędzia SN Gerard Bieniek
Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian
Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku "E.P.S.", spółki prawa duńskiego z siedzibą w N. w Danii przeciwko Skarbowi Państwa – Dyrektorowi Urzędu Morskiego w S. o stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu polubownego, na posiedzeniu jawnym w Izbie Cywilnej w dniu 17 lipca 2007 r., na skutek zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie postanowieniem z dnia 27 marca 2007 r.:
"Czy dopuszczalne jest stwierdzenie wykonalności wyroku sądu polubownego wydanego za granicą przez nadanie temu wyrokowi klauzuli wykonalności w trybie art. 1214 § 2 k.p.c. w sytuacji, gdy w wyroku tym jako dłużnik wskazana została wyłącznie państwowa jednostka budżetowa, z której działalnością wiąże się stwierdzone w tym wyroku roszczenie, a nie został wskazany Skarb Państwa i jego właściwa jednostka organizacyjna?"
odmówił podjęcia uchwały.
Uzasadnienie
Rozpoznając zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 10 listopada 2006 r. o nadaniu klauzuli wykonalności wyrokowi Sądu Arbitrażowego w Kopenhadze z dnia 8 marca 2006 r., Sąd Apelacyjny w Szczecinie powziął poważną wątpliwość odzwierciedloną w treści przytoczonego na wstępie zagadnienia prawnego, przedstawionego Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia.
Wątpliwość powstała dlatego, że w postępowaniu arbitrażowym naprzeciwko duńskiej spółki "E.P.S." A.S. stanął – jako pozwany – Urząd Morski w S., który w ciągu tego postępowania nie kwestionował swej legitymacji, natomiast wniosek o stwierdzenie wykonalności przez nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi sądu arbitrażowego został skierowany przeciwko Skarbowi Państwa, Dyrektorowi Urzędu Morskiego w S. Sąd pierwszej instancji, uwzględniając ten wniosek, uznał, że oznaczenie strony pozwanej jako „Urząd Morski w S.”, najpierw w umowie, a następnie w orzeczeniu sądu arbitrażowego, było wynikiem błędu, w rzeczywistości bowiem stroną był Skarb Państwa, a Urząd Morski pełnił jedynie rolę stationis fisci. Według oceny Sądu Apelacyjnego, sprawa budzi jednak poważne wątpliwości, które wymagają rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy na podstawie art. 390 § 1 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kwestia legitymacji procesowej w postępowaniu o stwierdzenie wykonalności orzeczenia zagranicznego sądu arbitrażowego, w którym mają zastosowanie przepisy Konwencji o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych z dnia 10 czerwca 1958 r. (Dz.U. z 1962 r. Nr 9, poz. 41 – dalej: „Konwencja”), nie była dotychczas podejmowana w judykaturze ani szerzej omawiana w piśmiennictwie, analizowano ją natomiast w odniesieniu do spraw o wykonanie orzeczeń zagranicznych sądów państwowych. Na tle różnych unormowań – np. rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.Urz. WE L 12 z dnia 16 stycznia 2001 r., s. 1, ze zm.), Konwencji o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, sporządzonej w Lugano dnia 16 września 1988 r. (Dz.U. z 2000 r. Nr 10, poz. 132), a także art. 1150 k.p.c. – uznaje się, że legitymację czynną ma podmiot mogący powołać się na dane orzeczenie w państwie pochodzenia, którego dotyczy wniosek o udzielenie exequatur, natomiast legitymację bierną – podmiot, przeciwko któremu orzeczenie może być powołane, a więc podmiot obciążony obowiązkiem spełnienia świadczenia objętego orzeczeniem. Chodzi więc przede wszystkim o wierzyciela i dłużnika, oznaczonych w zagranicznym orzeczeniu jako strony, ewentualnie ich następców prawnych. Podkreśla się przy tym, że przymiot wierzyciela i dłużnika oraz następstwo prawne należy oceniać według prawa państwa pochodzenia orzeczenia, co jest oczywiste, gdyż w innym wypadku mogłoby dochodzić do różnego traktowania w różnych państwach tego samego orzeczenia i tych samych podmiotów. Poza tym należy unikać stwierdzania wykonalności orzeczenia w państwie wykonania na rzecz lub przeciwko osobie, w odniesieniu do której nie byłoby to możliwe (dopuszczalne) w państwie pochodzenia.
Przedstawiony sposób rozumowania, ze względu na istotne podobieństwo problemu, a także identyczność skutków orzeczeń o stwierdzeniu wykonalności, należy odnieść do toczącego się w Polsce – na podstawie Konwencji oraz przepisów kodeksu postępowania cywilnego – postępowania o stwierdzenie wykonalności przez nadanie klauzuli wykonalności zagranicznemu wyrokowi arbitrażowemu. W związku z tym uzasadniona jest teza, że legitymacja procesowa bierna w takim postępowaniu przysługuje podmiotowi, przeciwko któremu powód (wierzyciel) – zgodnie z prawem państwa pochodzenia wyroku – może się powołać w celu wykonania tego wyroku.
Przy ustalaniu państwa pochodzenia wyroku arbitrażowego należy – ze względu na różne koncepcje lokalizacji arbitrażu – brać pod uwagę albo państwo, w którym wyrok wydano, albo państwo, którego prawo stosowano przy prowadzeniu arbitrażu i wydawaniu wyroku. Prawo tak ustalonego państwa stanie się właściwe do oceny, kto jest uprawniony do powołania się na konkretny wyrok arbitrażowy lub przeciwko komu można ten wyrok wykonać, z ewentualnym uwzględnieniem następstwa prawnego. Innymi słowy, w postępowaniu o stwierdzenie wykonalności, toczącym się w innym państwie niż państwo pochodzenia wyroku arbitrażowego, według ustalonego w ten sposób prawa należy oceniać okoliczności decydujące o istnieniu albo braku legitymacji procesowej czynnej lub biernej stron.
Należy uznać, że prawo państwa pochodzenia wyroku arbitrażowego jest właściwe również do oceny sytuacji, która zaistniała w rozpoznawanej sprawie. Na podstawie tego prawa należy zatem rozstrzygnąć, czy wyrok, w którego sentencji jako stronę pozwaną wskazano podmiot niemający – w świetle prawa dla niej właściwego – zdolności prawnej, sądowej lub procesowej, może być powołany w celu wykonania w stosunku do podmiotu, który w rzeczywistości – w ujęciu materialnoprawnym – powinien być wskazany w tym wyroku jako strona pozwana. Nie jest przy tym wykluczone, że gdy strona pozwana, której sprawa dotyczy, jest podmiotem zagranicznym, prawo państwa pochodzenia wyroku może – np. przez działanie odpowiednich norm kolizyjnych – uwzględniać w określonym zakresie prawo państwa pochodzenia tego podmiotu.
W okolicznościach sprawy, w której powstały wątpliwości prawne ujęte w przedstawionym zagadnieniu, konieczna jest zatem przede wszystkim odpowiedź na pytanie, czy w państwie pochodzenia wyroku arbitrażowego, którym – ze względu na miejsce wydania wyroku – jest najprawdopodobniej Królestwo Danii, przewiduje się, że w razie wydania przez sąd arbitrażowy wyroku zasądzającego świadczenie od podmiotu zagranicznego (polskiego), niemającego w świetle prawa własnego zdolności prawnej, sądowej i procesowej, reprezentowanego jednak przez właściwą stationem fisci, możliwe jest powołanie – w celu wykonania – wskazanego wyroku przeciwko Skarbowi Państwa. Pozytywna odpowiedź na to pytanie otworzy drogę do wniosku, że mimo wskazania w wyroku arbitrażowym jako strony pozwanej Urzędu Morskiego w S., w postępowaniu o stwierdzenie wykonalności tego wyroku w Polsce procesową legitymację bierną ma Skarb Państwa, Dyrektor Urzędu Morskiego w S.
W związku z tym, że Sądy obu instancji nie dokonały w omówionym zakresie odpowiednich ustaleń i nie wyprowadziły stosownych wniosków, rozpoznanie apelacji, a tym bardziej rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego i podjęcie uchwały, nie jest możliwe.
Z tych względów postanowiono, jak na wstępie.
Glosy
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 12/2014
W postępowaniu o stwierdzenie wykonalności wyroku zagranicznego sądu arbitrażowego legitymację procesową bierną ma podmiot, przeciwko któremu – zgodnie z prawem państwa pochodzenia wyroku – wnioskodawca może się powołać na ten wyrok w celu jego wykonania.
(postanowienie z dnia 17 lipca 2007 r., III CZP 55/07, J. Gudowski, G. Bieniek, E. Skowrońska-Bocian, OSNC 2008, nr 9, poz. 106; BSN 2007, nr 11, s. 15; MoP 2008, nr 16, s. 873; Rej. 2007, nr 12, s. 206; MoP 2008, nr 16, s. 873; Rej. 2008, nr 10, s. 197)
Glosa
Macieja Zachariasiewicza, Ł. Błaszczak, R. Sikorski, M. Zachariasiewicz, K. Zawiślak, G. Żmij, Diagnoza arbitrażu. Funkcjonowanie prawa o arbitrażu i kierunki postulowanych zmian, red. B. Gessel-Kalinowska vel Kalisz, Wrocław 2014, s. 468
Glosa ma charakter krytyczny.
W glosowanym wyroku Sąd Najwyższy wyraził opinię, że prawo państwa pochodzenia wyroku arbitrażowego jest właściwe do oceny legitymacji procesowej biernej polskiej stationis fisci. Zdaniem komentatora, założenie to jest wadliwe teoretycznie oraz niekonieczne z punktu widzenia praktyki.
Glosator wskazał na dostrzeżony również przez Sąd Najwyższy fakt związania Polski Konwencją nowojorską o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych. Zauważył, że podstawowym obowiązkiem nałożonym na państwa – strony tej Konwencji jest uznanie lub wykonanie zagranicznego ostatecznego wyroku wydanego przez sąd polubowny, jeżeli nie zachodzą przesłanki, na podstawie których można dokonać odmowy uznania. Ponadto wskazuje się, że w Konwencji nie uregulowano zagadnień procesowych, co zgodnie z opiniami wyrażanymi zarówno w polskiej, jak i obcej doktrynie prawnej prowadzi do właściwości polskich przepisów postępowania cywilnego.
Komentator przytoczył dwie koncepcje interpretacji skutków uznanego zagranicznego orzeczenia arbitrażowego. Pierwsza z nich, zwana koncepcją „rozciągnięcia skutków”, polega na przyjęciu, że w państwie uznania wystąpić mogą tylko te skutki orzeczenia, które są znane w panującym w nim porządku prawnym. Z uwzględnieniem tego ograniczenia, pierwsza koncepcja prowadzi do zastosowania prawa państwa pochodzenia wyroku. Druga koncepcja, znana pod nazwą „nadania skutków”, polega na nadaniu orzeczeniu skutków prawnych, jakie analogiczne orzeczenia wywołują w prawie państwa uznającego i prowadzi do zastosowania właśnie tego ostatniego prawa.
Autor glosy przychylił się do drugiej koncepcji oraz podał wiele uzasadniających ją argumentów. Wskazał na istotne różnice pomiędzy zasadami uznania zagranicznych orzeczeń sądów państwowych i sądów polubownych, wyroki arbitrażowe bowiem nie podlegają mechanizmowi automatycznego uznania. Ponadto ze względu na to, że arbitraż jest postępowaniem o charakterze prywatnym, trudno zakładać wzajemne zaufanie instytucji wydającej wyrok oraz instytucji uznającej, stanowiące jedną z podstawowych zasad współczesnych międzynarodowych reguł uznawania orzeczeń organów państwowych. Autor glosy podkreślił, że procesowa regulacja postępowania arbitrażowego przez prawo krajowe jest dużo węższa niż regulacja postępowania przed sądami państwowymi. Prawo procesowe państwa miejsca prowadzenia arbitrażu jest zatem słabiej związane z wydanym orzeczeniem. Czynienie wyjątków od zasady legis fori processualis, wynikającej zarówno z art. III Konwencji nowojorskiej, jak i z szeroko rozpowszechnionych poglądów międzynarodowej doktryny prawniczej, o co pokusił się Sąd Najwyższy w komentowanym orzeczeniu, powinno być uzasadnione szczególnymi względami, których autor glosy w omawianej sprawie nie dostrzegł.
Kolejnym argumentem przeciwko koncepcji „rozciągnięcia skutków” jest to, że do uznania obcego wyroku arbitrażowego może dojść nawet wtedy, gdy w państwie, w którym przeprowadzono postępowanie arbitrażowe, nie zostały mu nadane żadne skutki przez państwowy wymiar sprawiedliwości. Trudno w takiej sytuacji mówić o uwzględnieniu skutków orzeczenia w takim zakresie, w jakim istnieją one w państwie pochodzenia, co stanowi istotę kwestionowanej koncepcji. W związku z tym autor wspomniał również o tym, że jednym z podstawowych celów Konwencji nowojorskiej jest uniknięcie podwójnego exequatur.
Zdaniem glosatora, używane w uzasadnieniu postanowienia pojęcia takie jak „legitymacja procesowa bierna”, „wierzyciel” i „dłużnik” należą do prawa materialnego i powinny być oceniane w jego świetle. Konsekwentnie zatem należało posłużyć się tu normami kolizyjnymi prawa prywatnego międzynarodowego, które służą do rozstrzygania o materialnoprawnym statusie i uprawnieniach stron, przy czym dla oceny charakteru podmiotu, który zaciągnął zobowiązanie, oraz sposobu jego reprezentacji miarodajny jest statut personalny. Zgodnie z przepisami polskiego prawa kolizyjnego jest on wyznaczany za pomocą różnie rozumianego kryterium siedziby osoby prawnej. Autor glosy wskazał jednak, że jakiekolwiek rozbieżności panujące w doktrynie nie mają żadnego znaczenia w odniesieniu do Skarbu Państwa, który, jako emanacja Państwa, musi podlegać prawu polskiemu. Zgodnie z tym założeniem, określenie podmiotu legitymowanego biernie w omawianej sprawie powinno nastąpić na podstawie prawa polskiego.
Z kolei usunięcie nieścisłości w określeniu legitymowanej biernie stationis fisci powinno, w opinii komentatora, zostać zawarte w uzasadnieniu postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności, w odróżnieniu bowiem od nadania klauzuli wykonalności orzeczeniu sądu państwowego, nadanie jej wyrokowi arbitrażowemu wymaga wydania odrębnego postanowienia, opatrzonego uzasadnieniem. Sądowi orzekającemu w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności orzeczeniu sądu polubownego przysługuje szersza kognicja, obejmująca m.in. badanie przesłanek odmowy wykonania wyroku arbitrażowego i innych podstaw zawartych w art. V Konwencji nowojorskiej lub w art. 1214 § 3 k.p.c. Jeżeli zatem tożsamość strony procesowej nie podlega wątpliwości sądu, może on dookreślić lub poprawić oznaczenie dłużnika w postanowieniu wydanym w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności zagranicznemu orzeczeniu arbitrażowemu.
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.