Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1971-01-18 sygn. I CR 566/70

Numer BOS: 1524430
Data orzeczenia: 1971-01-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CR 566/70

Wyrok z dnia 18 stycznia 1971 r.

Usługi spedycyjne mają charakter fachowej pomocy w obsłudze przewozu towarowego. Pomoc ta z reguły powinna obejmować także udzielanie porad co do sporządzenia dokumentów handlowych związanych z przewozem w taki sposób, jaki jest niezbędny do uniknięcia trudności w odbiorze przesyłek. Ponieważ z mocy § 7 pkt 3 zarządzenia Ministra Handlu Zagranicznego z dnia 22 X 1962 r. (Dz. Urz. MHZ Nr 18, poz. 163) wykonywanie spedycji międzynarodowej przesyłek lotniczych należy do kompetencji Sp. Akc. C. Hartwig, przeto w braku szczególnego unormowania ograniczającego jej obowiązek w tym zakresie ponosi ona odpowiedzialność za poniesione straty, chociaż bez zwłoki przekazała otrzymane od wysyłającego zlecenie pozwanym PLL "Lot", chociaż nie odpowiada za winę w wyborze przewoźnika oraz chociaż zawiadamiała każdorazowo adresata o dacie wysyłki, podając numer listu przewozowego.

Przewodniczący: sędzia S. Gross (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Masłowski, W. Kuryłowicz.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego "C" w Ł. przeciwko 1) Sp. Akc. C. Hartwig w Warszawie i 2) Polskim Liniom Lotniczym "Lot" o 119.950 zł 33 gr, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 9 maja 1970 r.,

uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym 8 lipca 1967 r. Przedsiębiorstwo Państwowe Handlu Zagranicznego "C" w Ł. żądało zasądzenia od firmy Sp. Akc. C. Hartwig i Polskich Linii Lotniczych "Lot" w równych częściach albo od jednego z tych pozwanych sumy 119.950 zł 33 gr z % od 16.II.1967 r. jako równowartości Ł. 1786.6.1., którą to kwotę zmuszone było zbonifikować swemu kontrahentowi, firmie J. Hartey Ltd w Londynie, z powodu zwłoki w dostawie nabytych przez tę firmę marynarek. Bonifikata ta stanowi różnicę pomiędzy kosztem przewozu morskiego a kosztami transportu lotniczego, którą firma Hartey zgodziła się pokryć ze względu na pilność dostawy wraz z kosztami składowego w londyńskim porcie lotniczym. Ponieważ zwłoka w odbiorze towaru przez importera angielskiego oraz koszty składowego były, według twierdzeń strony powodowej, następstwem zagubienia dokumentów handlowych, a mianowicie faktur i specyfikacji, dołączonych przez Przedsiębiorstwo "C" do udzielonych firmie C. Hartwig zaleceń spedycyjnych, oraz spowodowanej tym niemożności załatwienia przez importera angielskiego formalności celnych i odbioru towaru - przeto za szkodę poniesioną z tego tytułu przez stronę powodową odpowiada firma C. Hartwig jako spedytor oraz PLL "Lot" jako przewoźnik bądź też jeden z tych pozwanych.

Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy wyrokiem z dnia 14 maja 1968 r. powództwo oddalił. Sąd uznał, że Przedsiębiorstwo C. Hartwig wykonało w sposób należyty przyjęte na siebie zobowiązania i nie ponosi winy w wyborze przewoźnika, a w związku z tym nie może ponosić odpowiedzialności za szkody powstałe dla powoda wskutek niemożności natychmiastowego odebrania towaru w Londynie przez jego zagranicznego klienta. W odniesieniu zaś do pozwanych PLL "Lot", Sąd uznał za słuszny zgłoszony przez nie zarzut braku legitymacji czynnej powoda ze względu na przepisy art. 12 ust. 4 i art. 13 ust. 1 i 3 Konwencji warszawskiej o ujednostajnieniu niektórych prawideł dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego, według których wszelkie prawa do dochodzenia szkód powstałych w związku z przewozem lotniczym - z chwilą nadejścia przesyłki do miejsca przeznaczenia - przechodzą z nadawcy na odbiorcę pod warunkiem zgłoszenia przez niego w ciągu 21 dni sprzeciwu na piśmie (art. 26 pkt 2-3 Konwencji). Poza tym Sąd Wojewódzki podzielił także obronę pozwanych PLL "Lot", opartą na art. 30 omawianej Konwencji, że odpowiedzialność ich w myśl tego przepisu mogłoby wchodzić w rachubę tylko co do przesyłki nadanej 22.IX.1966 r., zawierającej 22 kartony, jako jedynej przewiezionej przez "Lot" bezpośrednio z Warszawy do Londynu. Za opóźnienie bowiem bądź zagubienie dokumentów handlowych w czasie przewozu dokonywanego przez innych przewoźników, którzy dostarczyli inne przesyłki do miejsca przeznaczenia w Londynie, mogliby odpowiadać tylko ci inni przewoźnicy.

Wyrok ten został uchylony przez Sąd Najwyższy, który wyjaśnił, że powołane przez Sąd Wojewódzki art. 12 i 13 cyt. Konwencji warszawskiej nie przesądzają stosunków wzajemnych pomiędzy wysyłającym towar a odbiorcą, a w konsekwencji nie mogą też decydować o prawie dochodzenia kompensaty szkód wynikłych na tle tych stosunków. Sąd Najwyższy wskazał również na to, że z treści art. 30 Konwencji warszawskiej wynika, iż w razie przewozu dokonywanego przez kilku następujących po sobie przewożących powietrzem wszyscy przewożący są solidarnie odpowiedzialni w stosunku do wysyłającego i odbiorcy.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy, w toku którego m.in. zasięgnięto opinii eksportera Polskiej Izby Handlu Zagranicznego mgra Henryka P., Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy powództwo Przedsiębiorstwa "C" oddalił.

Sąd ustalił m.in., że Przedsiębiorstwo "C" zleciło pozwanej firmie C. Hartwig jako spedytorowi wysłanie drogą lotniczą do swego zagranicznego kontrahenta, tj. J. Hartey Ltd w Londynie, trzech partii towaru według zleceń nr 664 z 20.IX.1966 r., nr 694 z 28.IX.1966 r. i nr 735 z 10.X.1966 r. Spedytor C. Hartwig, działając w imieniu powoda, zawarł z pozwanym PLL "Lot", trzy umowy o przewóz i nadał przesyłki na lotnisku "Okęcie", zawiadamiając o tym każdorazowo odbiorcę przesyłki w Londynie z podaniem trasy, nr lotu i numeru listu przewozowego.

PLL "Lot" przyjęły trzy przesyłki do przewozu według listów przewozowych nr 61484, 61727 i 62123, potwierdzając na tych listach odbiór przesyłki wraz z załączonymi dokumentami handlowymi. Realizując przewóz, PLL "Lot" rozdzielały te przesyłki na mniejsze partie, tak że np. z pierwszej przesyłki z dnia 22 września 1966 r. w tym samym dniu dotarło do Londynu 18 skrzyń (powinno być: kartonów), do których dołączona została faktura na całą partię 44 szt., a pozostałe 26 szt. dotarły w terminie późniejszym.

Z powodu niewłaściwego udokumentowania przesyłek doszło do znacznej zwłoki w odbiorze towaru przez firmę Hartey, w związku z czym powodowe Przedsiębiorstwo udzieliło tej firmie żądanej przez nią bonifikaty w kwocie Ł. 1.786.6.1. (równej zł 119.950 zł 33 gr), obejmującej równowartość całego frachtu lotniczego i koszty składowania.

Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że zasadniczą przyczyną dochodzonej szkody była nienależyta dokumentacja przesyłek z punktu widzenia wymagań angielskiego odbiorcy. Żądał on bowiem nadesłania mu rachunków przed nadejściem towaru, czego jednak powód zaniedbał. Dlatego też, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, bez znaczenia jest powoływanie się na dalsze usterki dokumentacji, które mogły wyniknąć z braku staranności pozwanych C. Hartwiga i PLL "Lot", a które materiałem przedstawionym Sądowi nie zostały udowodnione.

Powołując się na opinię biegłego P., Sąd Wojewódzki zwrócił ponadto uwagę na to, że istotną przyczyną szkód powoda było także niewłaściwe sformułowanie umowy z firmą Hartey, w której nie ustalono sposobu pokrycia kosztów nieuniknionych w razie podzielenia poszczególnych przesyłek, z czym powód - wobec punktu 5 warunków umowy o przewóz lotniczy - musiał się liczyć. Powód nie skorzystał także z możności wysłania brakującej części dokumentów samolotem tzw. pocztą kapitańską po stwierdzeniu trudności w odbiorze przesyłki, mimo że uczyniono mu taką propozycję. Firma zaś Hartey Ltd mogła, zgodnie z angielskimi przepisami celnymi, odebrać przesyłki także bez wszystkich wymaganych dokumentów za odpowiednim zabezpieczeniem zapłaty należności celnych, co dawało stronie powodowej możność odrzucenia jej roszczeń odszkodowawczych. Powód miał wreszcie możność zarzucenia swemu kontrahentowi angielskiemu, że nie skorzystał z przysługującego mu na podstawie Konwencji warszawskiej prawa dochodzenia od przewoźnika szkód powstałych w wyniku zagubienia dokumentów.

W konsekwencji Sąd Wojewódzki uznał, że poniesione przez powoda straty wynikły wyłącznie z jego zaniedbań i że powoływanie się "na jakiekolwiek zaniedbanie pozwanych jest dla przedmiotu sprawy - bez znaczenia".

Pozwane Przedsiębiorstwa C. Hartwig jako spedytor wykonało w sposób należyty przyjęte zobowiązania, nie ponosi winy co do wyboru przewoźnika i nie może odpowiadać za szkodę wywołaną niemożnością natychmiastowego odbioru towaru w Londynie przez kontrahenta powoda. Pozwany zaś "Lot", zgodnie z pkt 5 warunków umowy, nie odpowiada za rozłączenie przesyłek, skoro zaś powód nie zawiadomił go o trudnościach, jakie napotkał adresat przesyłki przy jej odbiorze w miejscu przeznaczenia, to jako przewoźnik nie miał możności podjęcia kroków przeciwdziałających powstaniu szkody u odbiorcy i wobec tego nie może odpowiadać za dochodzoną szkodę, która powstała z przyczyn przez niego nie zawinionych.

Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyła strona powodowa rewizją opartą na zarzucie naruszenia prawa materialnego, zarzucie sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz na zarzucie innych uchybień procesowych.

Sąd najwyższy zważył, co następuje:

Nie można uznać za słuszne stanowiska zaskarżonego wyroku, że zasadniczą przyczyną szkody poniesionej przez powodowe Przedsiębiorstwo było niezastosowanie się do żądań jego angielskiego odbiorcy o dostarczenie mu faktur przed nadejściem towaru. Skoro bowiem przyczyną trudności w odbiorze towaru był brak dokumentów handlowych (faktur i specyfikacji), zgodnych w swej treści z listem przewozowym i zawartością poszczególnej przesyłki, to wcześniejsze wysłanie faktur opiewających na całość towaru objętego zleceniem nie mogłoby usunąć trudności związanych z odbiorem towaru, którego wysyłki dokonano nie jednorazowo, lecz w partiach częściowych. Odnosi się to także do możliwości przesłania uzupełniających dokumentów tzw. pocztą kapitańską, do czego byłyby konieczne szczegółowe informacje o sposobie wysyłki poszczególnych partii towaru.

Chybione są również dalsze argumenty, którymi Sąd Wojewódzki uzasadnia swój pogląd, że ewentualne zaniedbania pozwanych nie mogły mieć wpływu na szkodę poniesioną przez powoda. Dotyczy to przede wszystkim braku unormowania w umowie zawartej przez Przedsiębiorstwo "C" z firmą Hartey Ltd w Londynie kwestii kosztów mogących wyniknąć z rozdzielenia przesyłek, z czym powodowe Przedsiębiorstwo powinno się było liczyć. Okoliczność ta bowiem nie ma znaczenia, skoro tego rodzaju koszty nie zostały wykazane i nie są przedmiotem sporu.

Nie mógł też wchodzić w rachubę zarzut niewykorzystania przez firmę Hartey możności dochodzenia szkody od przewoźnika, gdyż firma ta nie była zainteresowana w uzyskaniu tego rodzaju odszkodowania, lecz - według twierdzeń powoda - w ogóle nie zamierzała przyjąć opóźnionego towaru i odebrała go tylko ze względu na udzieloną jej przez stroną powodową bonifikatę.

Brak wreszcie dostatecznych podstaw do twierdzenia, że firma Hartey mogła odebrać towar bez załatwienia formalności celnych z zabezpieczeniem przyszłej zapłaty należności z tego tytułu, skoro według opinii biegłego Henryka P. warunkiem odprawy celnej jest przedstawienie zgodnych co do treści: listu przewozowego, faktur i specyfikacji, możliwość zaś odebrania towaru bez oclenia aktualna jest tylko wówczas, gdy nie można natychmiast ustalić wymiaru cła. Poza tym nie zostało też ustalone, czy data, w której ewentualnie taki odbiór towaru mógłby nastąpić, odpowiadałaby uzgodnionym przez Przedsiębiorstwo "C" z firmą Hartey terminom dostawy towaru drogą lotniczą.

Wadliwe z tych przyczyn stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że zasadniczym powodem poniesionej przez Przedsiębiorstwo "C" szkody były jego własne zaniedbania, spowodowało dalszy błędny pogląd zaskarżonego wyroku, że powoływanie się strony powodowej na zaniedbania pozwanych jest bez znaczenia. Wprawdzie Sąd Wojewódzki zajął się mimo to w pewnej mierze oceną postępowania pozwanych, lecz uczynił to w sposób niewystarczający, który nie może usprawiedliwić wniosku o braku zaniedbań z ich strony.

Dla usunięcia zaś stwierdzonego w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego braku ustaleń niezbędnych do wyjaśnienia faktu poniesionej przez powoda szkody oraz okoliczności, które do szkody tej doprowadziły, należało w sposób szczegółowy ustalić, kiedy poszczególne partie towaru nadeszły do Londynu, kiedy nastąpił ich odbiór przez firmę Hartey, jakie były przyczyny zwłoki w odbiorze każdej z przesyłek, czy przyczyny te usprawiedliwiały uwzględnienie żądania odbiorcy o udzielenie mu bonifikaty oraz w jakiej wysokości szkodę poniosło z tego powodu Przedsiębiorstwo "C".

Tego rodzaju ustalenia były konieczne dla wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności pozwanych za poniesioną przez powoda szkodę. Nie można przy tym odmówić słuszności zarzutowi rewizji, że Sąd Wojewódzki, uznając brak odpowiedzialności PLL "Lot" za rozłączenie przesyłek, nie miał na uwadze tego, że w świetle twierdzeń strony powodowej oraz zebranego dotychczas w sprawie materiału przyczyną trudności w odbiorze towaru nie było rozłączenie przesyłek, lecz niedostosowanie dokumentów handlowych (faktur i specyfikacji) do treści listów przewozowych i zawartości poszczególnych przesyłek.

Po uzupełnieniu postępowania dowodowego we wskazanym wyżej zakresie niezbędne będzie również dokonanie bardziej szczegółowych ustaleń co do czynności stron związanych ze spornym przewozem oraz poddanie ustaleń w tym względzie należytej ocenie z punktu widzenia obowiązków, jakie w danych warunkach strony te obciążały.

Dokonując takiej oceny, należy mieć na uwadze, że usługi spedycyjne mają charakter fachowej pomocy w obsłudze przewozu towarowego oraz że pomoc ta z reguły powinna obejmować także udzielanie porad co do sporządzania dokumentów handlowych związanych z przewozem w taki sposób, jaki jest niezbędny do uniknięcia trudności w odbiorze przesyłek. Ponieważ zaś z mocy § 7 pkt 3 zarządzenia Ministra Handlu Zagranicznego z dnia 22.X.1962 r. (Dz. Urz. MHZ Nr 18, poz. 163) wykonywanie spedycji międzynarodowej przesyłek lotniczych należy do kompetencji Sp. Akc. C. Hartwig, przeto w braku szczególnego unormowania ograniczającego jej obowiązki w tym zakresie nie można by uznać za słuszne stanowiska Sądu Wojewódzkiego, według którego Sp. Akc. C. Hartwig nie ponosi odpowiedzialności, chociaż bez zwłoki przekazała otrzymane od powoda zlecenie pozwanym PLL "Lot", chociaż nie odpowiada za winę w wyborze przewoźnika oraz chociaż zawiadamiała każdorazowo adresata o dacie wysyłki, podając numer listu przewozowego (ubocznie należy nadmienić, że zachodzą sprzeczności między datami podawanymi w awizach C. Hartwig a terminami wysyłek wskazanymi w piśmie procesowym PLL "Lot").

W zebranym dotychczas materiale sprawy brak także dostatecznych przesłanek do zwolnienia pozwanej Sp. Akc. C. Hartwig od odpowiedzialności za dalszy los powierzonych do przewozu przesyłek, a w związku z tym - do wyłączenia jej odpowiedzialności za nieudzielenie stronie powodowej wskazań co do potrzeby uzupełnienia dokumentacji przez dostosowanie jej do sposobu realizacji otrzymanych zleceń przewozowych. Gdyby się zaś okazało, ze powodowe Przedsiębiorstwo po uzyskaniu wiadomości o powstałych trudnościach nie przekazywało ich pozwanym bądź zaniedbało innych celowych w danych warunkach kroków, to należałoby wyjaśnić, czy zaniedbania te stanowiły wyłączną przyczynę poniesionej szkody, czy też tylko przyczyniły się do jej powstania i uzasadniają odpowiednie obniżenie dochodzonego odszkodowania.

Należy też rozważyć, czy i w jakim zakresie PLL "Lot" powinny ponosić odpowiedzialność za to, że wykonując częściami zlecenia strony powodowej, do których dołączone były dokumenty dostosowane do jednorazowego ich wykonywania, nie zwróciły uwagi na konieczność odpowiedniej zmiany dokumentacji przez poinformowanie o sposobie wykonania przewozu współpozwanego lub powoda.

W toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Wojewódzki, dokonując uzupełniających ustaleń i oceny zakresu obowiązku stron, powinien mieć zwłaszcza na uwadze ważne zadania, jakie zarówno powód jako przedsiębiorstwo handlu zagranicznego jak i pozwani jako państwowe przedsiębiorstwa spedycji międzynarodowej bądź przewozu lotniczego mają do spełnienia w doniosłej dziedzinie handlu zagranicznego oraz w ściśle z tym związanych sprawach przewozu międzynarodowego.

Z tych zasad Sąd Najwyższy, stosownie do art. 388 § 1 k.p.c., orzekł jak w sentencji.

OSNC 1971 r., nr 9, poz. 157

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.