Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1970-06-08 sygn. I PR 376/67

Numer BOS: 1487208
Data orzeczenia: 1970-06-08
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I PR 376/67

Wyrok z dnia 8 czerwca 1970 r.

Solidarni poręczyciele sprawcy szkody, który dopuścił się zagarnięcia mienia, nie mogą - podobnie jak i on sam - korzystać z przepisu art. 158 § 2 k.z. (art. 362 k.c.).

Przewodniczący: sędzia J. Tyszka (sprawozdawca). Sędziowie: S. Rejman, W. Glabisz.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w K. przeciwko Mariannie C., Franciszkowi O. (obecnie spadkobiercom w osobach: Leokadii O. oraz Stanisława, Janusza i Andrzeja O., Stefanii B., Lucjanowi S. i Stanisławie P. o 133.231,70 zł, na skutek rewizji pozwanych Franciszka O., Stefanii B., Lucjana S. i Stanisławy P. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 30 marca 1967 r.,

1) zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanych Franciszka O., Stefanii B., Lucjana S. i Stanisławy P. w ten sposób, że:

a) obniżył zasądzoną od tych pozwanych kwotę 133.251,70 zł do 75.000 zł z przyznanymi odsetkami, a obciążającą ich opłatę sądową (pkt II sentencji) - do 1.387 zł i zniósł wzajemnie między powódką a tymi pozwanymi koszty procesu,

b) zamiast zmarłego pozwanego Franciszka O., za zasądzoną od niego kwotę odpowiadają solidarnie jego spadkobiercy w osobach: Leokadii O., Stanisława O., Jana (Janusza) O. i Andrzeja O.;

2) oddalił rewizję w pozostałej części.

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym dnia 26.X.1964 r. powódka żądała zasądzenia od pozwanych solidarnie 133.251,70 zł (po ograniczeniu powództwa) z 8% od dnia 1.X.1964 r. tytułem odszkodowania. W uzasadnieniu tego żądania powódka podała, że w jej kiosku Nr 6 z ceramiką oraz innymi materiałami, prowadzonymi przez pozwaną Mariannę C., powstało manko w kwocie 167.131,70 zł w okresie od 21 maja do 30 września 1964 r. Na poczet tego manka, które jest wynikiem zagarnięcia przez pozwaną C. powierzonego jej mienia, ta ostatnia wpłaciła 33.880 zł, powódka więc dochodzi reszty szkody.

Pozwany Franciszek O. oraz zmarły dnia 19.IX.1964 r. Stefan S. (spadkodawca pozostałych pozwanych) udzielili poręczenia wekslowego za ewentualne zadłużenia pozwanej Marianny C. względem powódki do wysokości 200.000 zł. Pozwani ci odpowiadają więc za zapłatę dochodzonej kwoty solidarnie z pozwaną C.

Pozwani - z wyjątkiem Marianny C., która nie ustosunkowała się do żądania pozwu - wnieśli o oddalenie powództwa.

W toku procesu zmarła pozwana Stanisława S. (żona zmarłego poręczyciela Stefana S.), której spadkobiercami są pozwani: Stefania B., Lucjan S. i Stanisława P.

Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powódki od pozwanych: Marianny C., Franciszka O., Stefanii B., Lucjana S. i Stanisławy P. solidarnie 133.251,70 zł z 8% od dnia 26.X.1964 r., "z tym, że pozwana P. odpowiada za zapłatę 2/24 części tej kwoty, a pozwani Stefania B. i Lucjan S. po 11/24 części", a w pozostałym zakresie powództwo oddalił, przytaczając w uzasadnieniu wyroku m.in., co następuje:

Pozwana Marianna C. została skazana prawomocnym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 25.VI.1965r. za to, że jako ajentka prowadząca stragan powódki Nr 6 przywłaszczyła sobie w czasie od grudnia 1956 r. do 30 września 1964 r. pieniądze lub towary z tego straganu wartości 202.652,50 zł na szkodę powódki.

Dochodzona w sprawie niniejszej kwota jest częścią kwoty przywłaszczonej przez wymienioną, dotyczy bowiem wyliczenia straganu za okres od 21 maja do 30 września 1964 r. i za okres od 30 września do 20 października 1964 r. - z uwzględnieniem wpłat dokonanych przez nią na poczet jej zadłużenia z tego tytułu, które na dzień 1.XII.1965 r. wynosi 133.251,70 zł.

Odpowiedzialność pozwanej C. za dochodzoną przez powódkę szkodę opiera się na przepisie art. 134 k.z.

Pozostali pozwani odpowiadają za tę szkodę na podstawie weksla wypełnionego zgodnie z porozumieniem zawartym w deklaracji wekslowej, przy czym spadkobiercy Stefana S. odpowiadają do wysokości odziedziczonych udziałów spadkowych. Zdaniem Sądu nie odpowiada prawdzie zarzut pozwanych O. i B. co do rzekomego wyłudzenia podpisów indosantów na deklaracji wekslowej i antydatowania tych podpisów. Jak bowiem wynika z zeznań świadka J. D., pozwana Marianna C. na skutek zarządzeń polustracyjnych była przez niego kilkakrotnie wzywana, by zgłosiła się z dwoma poręczycielami do biura powódki w celu podwyższenia deklaracji wekslowej. Ponieważ wezwania nie odnosiły skutku, D. udał się w dniu 31 maja 1963 r. do warsztatu szewskiego pozwanego Franciszka O., gdzie poinformował jego oraz Stefana S. o konieczności podwyższenia sumy poręczenia i odczytał im wypełnioną uprzednio deklarację, po czym Franciszek O. i Stefan S. tę deklarację bez zastrzeżeń podpisali, a D. w ich obecności zaopatrzył ją w datę "31.V.1963 r.". Powyższe czynności odbyły się w atmosferze spokoju i rozwagi, bez obecności klientów w warsztacie (zeznania św. J. D.). Jak dalej wynika z zeznań świadka J. D., jedynie na skutek omyłki wynikłej z przeoczenia wpisał on na odpisie deklaracji datę jej podpisania "31.V.1964 r.".

Wiarygodność świadka J. D. potwierdza zdaniem Sądu wzmianka w protokole lustracji przeprowadzonej u powódki w dniach 10-14 i 16-21 grudnia 1963 r. przez lustratorów Centrali Rolniczej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w L., która brzmi: "Stragan Nr 6 w K., odp. materialnie Ob. Maria C., zabezpieczenia wekslowe pobrano na 200.000 zł". Jeżeli zatem w grudniu 1963 r. stwierdzono tak podwyższone zabezpieczenie, to nie ono mogło być udzielone w 1964 r.

Gdyby mimo tych ustaleń założyć, że deklaracja quaestionis została podpisana w dniu 31 maja 1963 r., to również i w tym wypadku kwota szkody, za którą pozwani odpowiadają, nie uległaby - zdaniem Sądu - zmniejszeniu.

Na rozprawie w dniu 19 stycznia 1967 r. pełnomocnik pozwanych Franciszka O. i Stefanii B. przyznał, że pozwani w 1957 r. udzielili poręczenia wekslowego do wysokości 100.000 zł. Deklaracji tej nie anulowano i zastąpiono ją dopiero deklaracją quaestionis, podwyższającą udzielone zabezpieczenie.

Pozwana Maria G. czynem ciągłym dokonała przywłaszczenia mienia powódki w czasie od grudnia 1956 r. do 30 września 1964 r., przy czym - jak to również stwierdzono w postępowaniu karnym - nie da się już ustalić, w jakim okresie następowały przywłaszczenia poszczególnych towarów bądź kwot pieniężnych. Uwzględniając wyniki postępowania karnego i permanentne ukrywanie przez wymienioną niedoborów w okresie co najmniej od 1958 r. oraz kierując się zasadami doświadczenia życiowego, Sąd przyjął, że tak dużej kwoty w towarach bądź w gotówce Marianna C. nie mogła przywłaszczyć po dniu 31 maja 1964 r., że w większości kwotę tę przywłaszczyła ona sobie, zdaniem Sądu, przed tym dniem, kiedy to w każdym razie działało wówczas zabezpieczenie do wysokości 100.000 zł. Nie da się z całą stanowczością wyłączyć tego, że przywłaszczenia na dalszą kwotę co najmniej 67.131,70 zł (różnica pomiędzy wskazaną w pozwie kwotą 167.131,70 zł a kwotą 100.000 zł zabezpieczenia) Marianna C. dokonała w okresie od 31 maja do 30 września 1964 r.

Z drugiej zaś strony trudno jest zdaniem Sądu przyjąć, żeby przywłaszczenia, o których mowa, Marianna C. dokonała w ciągu 11 dni września, to jest po śmierci poręczyciela wekslowego Stefana S., zwłaszcza że przywłaszczenia towarów w straganie po dniu 12 września 1964 r. były wyłączone, skoro w tym dniu stragan został zaplombowany do czasu dokonania remanentu zdawczo-odbiorczego.

Skoro omawiana szkoda jest wynikiem przestępczej działalności pozwanej Marianny C., a częściowo także przestępstw popełnionych przez innych pracowników i przez wiceprezesa powódki (również skazanych tym samym wyrokiem), a mianowicie: A.W., E.J., J.M., A.M., T.N. i M.P., to pozwani żyranci nie mogą się skutecznie powoływać na art. 158 § 2 k.z. tylko ze względu na sam fakt skazania, albowiem skazanych tych osób nie można, zdaniem Sądu, utożsamiać z powodową Spółdzielnią. Powódka nie skorzystała z uprawnień z art. 194 § 3 k.p.c. w stosunku do tych osób, a Sąd, wobec charakteru odpowiedzialności pozwanych i zaawansowania sprawy toczącej się od 1964 r., nie uznał za celowe zastosowanie § 4 tegoż artykułu.

Ponieważ przepisy o poręczeniu przewidziane w k.z. nie mają - zdaniem Sądu - w sprawie zastosowania, przeto pozwani nie mogli się powoływać na przedawnienie z art. 637 tego kodeksu. Zresztą przepis ten nie ma zastosowania do poręczycieli solidarnych (art. 637 k.z., zdanie in fine).

Po zmarłym w dniu 19 września 1964 r. poręczycielu wekslowym Stefanie S. spadek nabyli: żona Stanisława S. w 1/4 części oraz dzieci jego Stefania B. i Lucjan S. po 3/8 części (postanowienie Sądu Powiatowego w K. z dnia 25.IX.1965 r. w spr. Ns 55/65).

Po zmarłej w 1965 r. Stanisławie S. spadek nabyły jej dzieci: Stanisława P., Stefania B. i Lucjan S. po 1/3 części (postanowienie Sądu Powiatowego w K. z dnia 25.IX.1965r. w spr. Ns 429/65).

Z powyższych danych wynika, że udział spadkowy Stanisławy S. po mężu Stefanie S. nabyli pozwani spadkobiercy po 1/12 części.

Ponieważ pozwani Stefania B. i Lucjan S. nabyli spadek po ojcu po 3/8 części, to łącznie z udziałem matki odziedziczyli ten spadek po 11/24 części (3/8 + 1/12), a pozwana Stanisława P., która dziedziczy tylko po matce, nabyła 2/24 części spadku z udziału matki po mężu (1/12 = 2/24).

Pozwani spadkobiercy, którzy przyjęli spadek wprost, odpowiadają za szkodę, stanowiącą dług spadkowy, do wysokości ustalonych wyżej udziałów (art. 49 § 1 i 51 pr. spadk.).

Wyrok ten zaskarżyli pozwani Franciszek O., Stefania B., Lucjan S. i Stanisław P., domagając się w rewizji zmiany wyroku w stosunku do nich i całkowitego oddalenia powództwa, ewentualnie zaś - uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

W toku postępowania rewizyjnego zmarł pozwany Franciszek O. (22.II.1968 r.), a w jego miejsce wstąpili jako spadkobiercy: Leokadia O. (wdowa) oraz Stanisław, Jan (vel Janusz) i Andrzej O. (dzieci zmarłego), z udziałem których podjęto zawieszone w związku z tym postępowanie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja uzasadniona jest tylko częściowo.

Wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego skarżący nie odpowiadają wekslowo, albowiem podpisany przez ich spadkodawców - jako poręczycieli - dokument (weksel niezupełny) nie może być uznany za weksel w rozumieniu prawa wekslowego, a to wobec nieoznaczenia w tym dokumencie osoby remitenta (art. 101 i 102 pr. weksl.). Nie wyłącza to jednak odpowiedzialności skarżących za dług pozwanej Marianny C. względem powódki, albowiem zobowiązanie zmarłych poręczycieli Franciszka O. i Stefana S. wyrażone w treści podpisanej przez nich deklaracji wekslowej z dnia 31.V.1963 r., należało w świetle okoliczności niniejszej sprawy ocenić jako poręczenie prawa cywilnego (art. 625 i nast. k.z.).

Wbrew wywodom rewizji Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że wymienieni jako poręczyciele podpisali dobrowolnie w dniu 31.V.1963 r. deklarację wekslową na 200.000 zł, zastępując w ten sposób poprzednią deklarację, a to w związku z wymaganym przez powódkę podwyższeniem zabezpieczenia do tej wysokości. Ustalenie to znajduje pełne oparcie w dowodach powołanych w zaskarżonym wyroku, ocena zaś tych dowodów nie nasuwa zastrzeżeń (art. 233 § 1 k.p.c.).

Treść powyższej deklaracji wekslowej pozwala na przyjęcie, że poręczyciele zobowiązali się odpowiadać względem powódki jako poręczyciele solidarni. Dlatego też podniesiony przez skarżących zarzut rocznego przedawnienia z art. 637 k.z. należało uznać za nieuzasadniony. Zarzut ten byłby zresztą nieuzasadniony także z tego względu, że dług pozwanej C., powstały z wyrządzonej przez nią szkody, nie mógł być wymagalny przed ujawnieniem szkody, tj. przed wyliczeniem końcowego remanentu, co nastąpiło dnia 2 października 1964 r. Powódka nie mogłaby bowiem dochodzić wcześniej odszkodowania, skoro o istnieniu szkody wcześniej nie wiedziała, a ponieważ pozew wniosła dnia 26.X.64 r., przeto nie uległo także przedawnieniu jej roszczenie względem poręczycieli.

Natomiast skarżący słusznie zarzucają, że nie mogą odpowiadać za całą szkodę powódki wyrządzoną przez pozwaną C., albowiem spadkodawcy ich jako poręczyciele mogliby odpowiadać tylko za tę część szkody, jaka powstała po udzieleniu poręczenia.

Dopuszczalne jest wprawdzie udzielenie poręczenia także za dług już istniejący w dacie zobowiązania poręczycieli, jednakże stan taki musiałby wyraźnie wynikać z umowy poręczenia. Taka sytuacja w danym wypadku nie zachodzi, albowiem żaden z kontrahentów umowy poręczenia nie wiedział w dacie jej zawarcia o istnieniu niedoboru w kiosku prowadzonym przez pozwaną C. W przeciwnym razie poręczyciele niewątpliwie nie podpisaliby weksla i deklaracji wekslowej.

Z niespornych okoliczności sprawy wynika, że dochodzona przez powódkę szkoda powstała w okresie od grudnia 1956 r. do 30 września 1964 r., w tym bowiem okresie według ustaleń wyroku skazującego sądu karnego pozwana C. dopuszczała się zaboru mienia powódki. Jest rzeczą zrozumiałą, że obecnie nie da się dokładnie ustalić, jaka część tej szkody powstała w okresie przed, a jaka po udzieleniu poręczenia przez Franciszka O. i Stefana S.

W tej sytuacji należało określić zakres odpowiedzialności poręczycieli na podstawie art. 322 k.p.c. przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, a przede wszystkim przy uwzględnieniu wzajemnego stosunku zachodzącego pomiędzy tymi okresami czasu, w których pozwana C. dopuszczała się systematycznie przywłaszczeń towarów bądź pieniędzy z powierzonego jej kiosku.

Z materiału sprawy wynika, że pierwsze poręczenie na 80 czy też 100.000 zł zostało udzielone przez tychże poręczycieli w 1959 r. (św. D.). Do czasu więc ujawnienia szkody poręczenie trwało około 5 lat. Natomiast przestępna działalność pozwanej C. do czasu udzielenia pierwszego poręczenia trwała około 2 lat. Domniemanie faktyczne przemawia za tym, że pierwsze poręczenie, które zaginęło, było udzielone na tych samych zasadach (weksel) co i poręczenie z dnia 31.V.1963 r., a więc że było ono solidarne (art. 231 k.p.c.).

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy uznał za właściwe określić zakres odpowiedzialności skarżących na 75.000 zł przyjmując, że w takiej wysokości (w przybliżeniu) szkoda została wyrządzona po udzieleniu pierwszego poręczenia.

Rewizja niesłusznie zarzuca, że Sąd Wojewódzki powinien był ograniczyć zakres odpowiedzialności skarżących na podstawie art. 158 § 2 k.z. Przyczynienie się powódki do powstania szkody skarżący uzasadniają tym, że niektórzy jej pracownicy zostali skazani za niedopełnienie obowiązków przy przeprowadzaniu inwentaryzacji w kiosku prowadzonym przez pozwaną C. oraz za brak nadzoru nad jej działalnością, co umożliwiło jej dokonywanie nadużyć. W związku z tym należy zauważyć, że zgodnie z ustalonym już orzecznictwem osoba dopuszczająca się zagarnięcia mienia nie może korzystać z przepisu art. 158 § 2 k.z. (obecnie art. 362 k.c.) i dlatego obowiązana jest w każdym wypadku do naprawienia całej szkody powstałej z zagarnięcia, chociażby poszkodowany, jak w danym wypadku, uchybił swym obowiązkom w zakresie ochrony zagarniętego mienia. Z przepisu tego nie mogą zatem korzystać także solidarni poręczyciele sprawcy szkody, albowiem zobowiązani są oni względem wierzyciela do wykonywania zobowiązania dłużnika i solidarnie z nim, a o zakresie ich zobowiązania decyduje każdoczesny stan zobowiązania dłużnika (art. 636 i 632 k.z., obecnie - art. 876 i 881 k.c.).

Wobec śmierci poręczyciela Franciszka O. za zobowiązanie jego odpowiadają spadkobiercy ustawowi w osobach: Leokadii O. (żony) oraz Stanisława, Jana (vel Janusza) i Andrzeja O. (pełnoletnie dzieci). Wymienieni spadkobiercy nie powoływali się na to, że odrzucili spadek albo że przyjęli go z dobrodziejstwem inwentarza. Należało zatem przyjąć, że przyjęli oni spadek wprost i że odpowiadają za długi spadku bez ograniczenia (art. 1015, 1031 k.c.). Ponieważ według oświadczenia ich pełnomocnika złożonego na rozprawie rewizyjnej w dniu 26.V.1970 r. działu spadku dotychczas nie było, przeto odpowiedzialność ich za długi spadku jest solidarna (art. 1034 § 1 k.c.).

W związku z dalszymi wywodami rewizji należy zauważyć, że skarżący nie mogą także powoływać się skutecznie na to, iż Sąd Wojewódzki nie dopozwał do udziału w sprawie dalszych osób, o których mowa w rewizji, albowiem to ewentualne uchybienie Sądu nie mogłoby w żadnym razie prowadzić do uchylenia wyroku w części zaskarżonej. Wyrok nie dotyczy tych osób, wobec czego także rewizja nie może się zwracać przeciwko nie istniejącemu orzeczeniu.

Z przytoczonych względów oraz na mocy art. 390 § 1, 387 i 100 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

OSNC 1970 r., Nr 3, poz. 49

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.