Wyrok z dnia 1969-04-10 sygn. II CR 59/69
Numer BOS: 1414189
Data orzeczenia: 1969-04-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki (art. 62 k.r.o.)
- Termin dziecka o zaprzeczenie ojcostwa męża matki (art. 70 § 1 k.r.o.)
Sygn. akt II CR 59/69
Wyrok z dnia 10 kwietnia 1969 r.
Okoliczność, że w akcie urodzenia dziecka figuruje nazwisko innego mężczyzny niż mąż matki, nie czyni bezprzedmiotowym wniesienie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez męża matki, gdyż w wyniku sporządzenia takiego aktu domniemanie prawne z art. 62 § 1 k.r.o. nie zostało obalone.
Termin do wniesienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez dziecko (art. 70 § 1 k.r.o.) kończy swój bieg po upływie lat trzech od uzyskania przez nie pełnoletności - bez względu na to, czy mąż matki figuruje w akcie urodzenia jako ojciec dziecka.
Przewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: F. Wesely (sprawozdawca), A. Korzeniowski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Ryszarda Pawła L. przeciwko Józefowi Z. i Helenie L. o zaprzeczenie ojcostwa, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 20 września 1968 r.,
uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Powód urodził się w dniu 3 listopada 1946 r. we Francji z matki Heleny Z., będącej od r. 1937 żoną Józefa Z. Powód twierdził, że matka w okresie koncepcyjnym znajdowała się we Francji, a w tym czasie jej mąż w Polsce. Jest więc niepodobieństwem, żeby Józef Z. był ojcem powoda.
W związku z powyższym powód domagał się w pozwie, wniesionym w dniu 22 grudnia 1966 r., zaprzeczenia ojcostwa męża matki.
Sąd Wojewódzki wyrokiem zaocznym oddalił powyższe powództwo, uzasadniając to tym, że z aktu urodzenia powoda wynika, iż jest on synem Marcela Piotra Józefa L., a nie pozwanego Józefa Z., i dlatego powód nie ma legitymacji czynnej, a pozwany Józef Z. legitymacji biernej w niniejszym procesie. Ustalenie, że pozwany Józef Z. nie jest ojcem powoda, jest zatem bezprzedmiotowe i niepotrzebne.
Powyższy wyrok zaskarżył rewizją powód, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania podnosząc, że domniemanie prawne przemawia za tym, że ojcem jego jest pozwany Z., skoro powód urodził się w czasie trwania małżeństwa pozwanego z matką powoda.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest błędne.
Zgodnie z treścią art. 62 § 1 i 3 k.r.o., który z mocy art. V przepisów wprowadzających ma zastosowanie w sprawie, jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki, przy czym domniemanie to może być obalone tylko na skutek powództwa o zaprzeczenie ojcostwa.
Z dokumentów znajdujących się w sprawie wynika, że powód urodził się w 1946 r., a matka jego od r. 1937 była żoną pozwanego Z. aż do r. 1948, kiedy to małżeństwo tych osób zostało rozwiązane wyrokiem rozwodowym b. Sądu Okręgowego w Łodzi. Tym samym więc domniemanie przemawia za tym, że ojcem powoda jest pozwany Józef Z. i tylko on, a nie kto inny powinien był figurować w akcie urodzenia powoda jako jego ojciec.
Okoliczność, że wbrew temu, co wyżej powiedziano, w akcie urodzenia powoda figuruje Marcel Piotr Józef L., nie czyni bezprzedmiotowym wniesienie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa Józefa Z., gdyż w wyniku sporządzenia takiego aktu urodzenia domniemanie prawne z art. 62 § 1 k.r.o. nie zostało obalone. Wprawdzie bowiem wedle treści art. 25 pr. o a.s.c. akt stanu cywilnego stanowi wyłączny dowód zdarzeń w nim stwierdzonych jednakże - jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 15 stycznia 1968 r. Nr III CZP 85/67 (OSNCP nr 11, poz. 179 z 1968 r.) - mąż matki w rozumieniu prawa nie staje się ojcem dopiero z chwilą ujawnienia jego ojcostwa w akcie urodzenia dziecka (bo akt urodzenia nie ma charakteru konstytutywnego, a tylko deklaratoryjny), lecz - zgodnie z wyraźnymi dyspozycjami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - z chwilą urodzenia dziecka w czasie określonym w kodeksie przy istnieniu stosunku małżeństwa z matką dziecka.
Zgodnie z cyt. uchwałą, do rozstrzygnięcia sprawy nie jest potrzebne nawet sprostowanie aktu urodzenia. Obalenie domniemania, a więc zaprzeczenie ojcostwa, nie jest związane w ogóle z istnieniem aktu stanu cywilnego i może nastąpić tylko na podstawie przepisów k.r.o.
Dlatego powód ma interes prawny w zaprzeczeniu ojcostwa Józefa Z.
Termin do wniesienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez dziecko zgodnie z treścią art. 70 § 1 k.r.o. wynosi trzy lata i biegnie od daty uzyskania przez dziecko pełnoletności -stosownie do wyraźnego brzmienia tego przepisu. I tutaj znaleźć można dalszy argument za przyjęciem tezy co do dopuszczalności powództwa o zaprzeczenie ojcostwa w stosunku do męża matki, który nie figuruje w akcie urodzenia jak ojciec. Otóż gdyby zachodziła potrzeba uprzedniego sprostowania aktu urodzenia, to mogłoby się zdarzyć, że dziecko po dojściu do pełnoletności nie mogłoby terminu nawet trzyletniego dotrzymać, zwłaszcza gdyby mogło wystąpić z powództwem dopiero pod koniec tego terminu. Przy przyjęciu odmiennego stanowiska byłaby naruszona zasada, dla której ustawodawca ustanowił krótkie stosunkowo terminy do powództw o zaprzeczenie ojcostwa, a więc zasada usunięcia niepewności co do składu rodziny, nieprzedłużenia okresu, w którym skład rodziny może być ustalony i kwestionowany.
Tak więc należy przyjąć, że termin do wniesienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez dziecko (art. 70 § 1 k.r.o.) kończy swój bieg po upływie lat trzech od uzyskania przez nie pełnoletności - bez względu na to, czy mąż matki figuruje w akcie urodzenia jako ojciec dziecka. Dlatego też powództwo jest dopuszczalne mimo istnienia takiego aktu urodzenia bez konieczności jego sprostowania.
Z tych zasad orzeczono z mocy art. 388 § 1 k.p.c. jak w sentencji.
OSNC 1970 r., Nr 4, poz. 62
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN