Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1969-03-07 sygn. II PR 641/68

Numer BOS: 1408826
Data orzeczenia: 1969-03-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II PR 641/68

Wyrok z dnia 7 marca 1969 r.

Do kosztów pogrzebu w rozumieniu art. 162 § 1 k.z. (art. 446 § 1 k.c.) można zaliczyć m.in. umiarkowany wydatek poniesiony na zakup niezbędnej odzieży żałobnej, której noszenie zarówno w czasie pogrzebu, jak i przez dłuższy czas po zgonie osoby bliskiej jest zwyczajowo przyjęte w wielu środowiskach w naszym społeczeństwie.

Przewodniczący: sędzia W. Formański (sprawozdawca). Sędziowie: W. Glabisz, Z. Kapitaniak.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Marii B. i małoletniego Mariusza B. przeciwko Przedsiębiorstwu Hydrogeologicznemu w K. i Kopalni Węgla Kamiennego Brunatnego w K. o odszkodowanie, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 31 lipca 1968 r.,

zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w ten sposób, że podwyższył zasądzoną na rzecz powódki od pozwanej Kopalni kwotę 45.710 zł do kwoty 65.480 zł z zasądzonymi tym wyrokiem odsetkami, a nadto podwyższył zasądzoną na rzecz małoletniego powoda kwotę 19.000 zł do kwoty 25.000 zł z zasądzonymi tym wyrokiem odsetkami oraz zasądził na rzecz tego powoda od pozwanej Kopalni rentę uzupełniającą, poczynając od dnia 15 sierpnia 1966 r., po 500 zł miesięcznie z 8% od dnia 7 sierpnia 1967 r. od rat płatnych przed tą datą, a od bieżących rat - od daty płatności każdorazowej raty; poza tym rewizję oddalił.

Uzasadnienie

Mąż powódki i zarazem ojciec małoletniego powoda, zatrudniony w pozwanym przedsiębiorstwie Hydrogeologicznym w charakterze geologa, odbywając w dniu 13.VI.1966 r. podróż służbową do pozwanej Kopalni, skorzystał na ostatnim odcinku swej podróży z autobusu należącego do tejże Kopalni, kierowanego przez jej pracownika kierowcę S. W chwili gdy autobus zbliżył się do przejazdu kolejowego, nastąpiło zderzenie autobusu z będącym w ruchu parowozem PKP. Jedną z ofiar katastrofy stał się mąż powódki, który w wyniku doznanego urazu czaszkowo-mózgowego zmarł po upływie 2 miesięcy (16.VI.1966 r.), nie odzyskawszy przytomności.

Powodowie domagają się odszkodowania od obu Przedsiębiorstw, które ich zdaniem solidarnie odpowiadają za skutki wypadku przez to, że kopalnia wskutek nieprawidłowej jazdy swego pracownika i braku prawidłowego zabezpieczenia skrzyżowania dróg naruszyła przepisy ruchu na drogach publicznych, niezależnie zresztą od swej odpowiedzialności - z tytułu ryzyka - jako właściciela pojazdu mechanicznego, natomiast pozwane Przedsiębiorstwo Hydrogeologiczne odpowiada jako pracodawca, który naruszył przepisy bhp przez delegowanie denata do pracy w przedsiębiorstwie, które bezpośrednio naruszyło wspomniane przepisy bhp.

Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie powództwa zaprzeczając, by w jakimkolwiek stopniu naruszyło przepisy bhp, skoro nie miało wpływu na dobór przez denata środka lokomocji w czasie jego podróży służbowej.

Pozwana Kopalnia uznała powództwo co do zasady, zarzuciła jednak, że poszkodowany przyczynił się również do wypadku przez to, iż rozmawiając z kierowcą, odwrócił jego uwagę od tego, co się dzieje na trasie. Ponadto Kopalnia zakwestionowała wysokość zgłoszonych roszczeń.

Sąd Wojewódzki uznał, że pozwana Kopalnia odpowiada na podstawie art. 24 dekretu o p.z.e. za skutki wypadku, lecz tylko w 3/4, gdyż w 1/4 części do szkody przyczynił się sam poszkodowany, który w chwili zbliżania się autobusu do przejazdu kolejowego ponowił swą prośbę o zatrzymanie autobusu (mimo że kierowca już wcześniej odmówił spełnienia tej prośby), co niewątpliwie wpłynęło na osłabienie uwagi i orientacji kierowcy. Nie dopatrzył się natomiast Sąd Wojewódzki naruszenia ze strony pozwanego Przedsiębiorstwa Hydrogeologicznego obowiązków w zakresie zapewnienia swemu pracownikowi odpowiednich warunków pracy, skoro wypadek nastąpił z przyczyn, których zakład pracy nie mógł przewidzieć i nie miał żadnego wpływu na okoliczności wypadku.

Spośród zgłoszonych przez powódkę roszczeń Sąd Wojewódzki uznał za zasadne następujące z nich:

5.800 zł - tytułem zwrotu wydatków za dyżury pielęgniarek;

1.101 zł - tytułem zwrotu opłat za pobyt w hotelach;

324 zł - tytułem zwrotu wydatków za przejazdy kolejowe;

345 zł - tytułem zwrotu wydatków za opłaty telefoniczne;

4.056 zł - tytułem zwrotu wydatków na lepsze odżywianie i dodatkową opiekę w szpitalu;

4.219 zł - zwrot kosztów pogrzebowych (3.659 zł + 560 zł);

5.000 zł - tytułem zwrotu wydatków związanych z pobytem dziecka w R. przez okres dwóch miesięcy;

10.000 zł - na nagrobek;

25.000 zł - odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej powódki;

5.135 zł - zwrot wydatków na lekarstwa.

Łącznie wydatki te stanowią 60.980 zł, a po zmniejszeniu o 25% - kwotę 43.710 zł, którą Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powódki od pozwanej Kopalni.

Oddalając częściowo lub w całości niektóre roszczenia powódki, Sąd Wojewódzki uzasadnił następujące swoje stanowisko:

Dochodzone przez powódkę roszczenie z tytułu wydatków na opiekę nad dzieckiem zostały uwzględnione do wysokości 5.000 zł, czyli za okres dwóch miesięcy, tj. za okres równy okresowi, kiedy poszkodowany przebywał w szpitalu i powódka nie była w stanie zająć się wychowaniem dziecka.

Nieuzasadnione jest żądanie odszkodowania za rzeczy osobiste zmarłego, które, jak twierdzi powódka, uległy zniszczeniu (garnitur, buciki). Stosownie do treści art. 446 § 1 k.c., wyrównanie szkody obejmuje koszty leczenia i pogrzebu. Natomiast odszkodowanie za rzeczy osobiste poszkodowanego przewidziane jest w art. 444 § 1 k.c. i zgodnie z art. 449 k.c. roszczenia takie są w zasadzie niezbywalne, przysługują zaś samemu poszkodowanemu.

Poza tym nie bez znaczenia jest również fakt, że przyznane rodzinie zmarłego odszkodowanie zakłada wyrównanie szkody w odniesieniu do sytuacji takiej, jak gdyby wypadku nie było. Korzystanie więc z rzeczy osobistych przez poszkodowanego pozostaje bez bliższego związku z powstałą szkodą, spowodowaną przez śmiertelny wypadek.

Nie można też uważać za koszty pogrzebu wydatków związanych z nabyciem odzieży żałobnej, jaką powódka zakupiła dla siebie i używała zamiast innej odzieży. Dlatego żądanie pozwu również i w tej części nie zostało uwzględnione.

Natomiast roszczenie o kwotę 25.000 zł za nagrobek należało uznać za wygórowane. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem kwota na ten cel przyznana w ramach odszkodowania powinna odpowiadać kosztom wybudowania skromnego nagrobka, stosownie do miejscowych zwyczajów. Dlatego Sąd przyznał kwotę 10.000 zł, mając na uwadze wysokość kwot przyznawanych w podobnych sprawach, przy czym jest to kwota sięgająca górnych granic, a to z tego względu, że jak wynika z zeznań powódki, zamierza ona zbudować zmarłemu mężowi nagrobek z bardziej kosztownego kamienia, kierując się między innymi tym, że był on geologiem.

Małoletniemu powodowi przyznał Sąd Wojewódzki odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej (na podstawie art. 446 § 3 k.c.) też w wysokości 25.000 zł, mając na uwadze, że poza pogorszeniem sytuacji materialnej dziecko pozbawione zostało troskliwej opieki i wychowania ze strony ojca. Ze względu jednak na przyczynienie się poszkodowanego do szkody, odszkodowanie to uległo zmniejszeniu do 19.000 zł.

Nie przyznał natomiast Sąd Wojewódzki żądanej renty uzupełniającej, a to wobec ustalenia, że małoletni powód pobiera rentę z funduszów społecznych w wysokości 1.683 zł (z dodatkiem rodzinnym 1.753 zł). Jest to suma prawie równa podwójnej kwocie normalnego wynagrodzenia miesięcznego za pracę najniżej zarabiającego pracownika (stosowanie do treści uchwały nr 228 Rady Ministrów z dnia 30 lipca 1966 roku - M.P. Nr 40, poz. 202), a więc suma, która powinna całkowicie wystarczyć na utrzymanie dziecka 5-letniego.

Ponieważ jednak roszczenie o rentę co do zasady jest uzasadnione, nie zostaje zaś uwzględnione jedynie ze względu na wysokość renty wypłacanej przez ZUS - przeto należało ustalić, że pozwana Kopalnia ponosić będzie odpowiedzialność cywilnoprawną za skutki wypadku na przyszłość, mianowicie na wypadek gdyby wzrosły potrzeby uprawnionego małoletniego powoda, gdyż prawdopodobne możliwości zarobkowe i majątkowe zmarłego wskazywałyby na to, że potrzeby te byłyby przez niego zaspokajane.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. oraz art. 11 ustawy o kosztach sądowych, a więc stosunkowo do uwzględnionego powództwa, a wobec Przedsiębiorstwa Hydrogeologicznego - na podstawie art. 98 k.p.c.

Powodowie w rewizji opartej na zarzutach naruszenia prawa materialnego lub błędnej oceny bądź nierozważenia istotnych w sprawie okoliczności, wnieśli o zmianę wyroku w części oddalającej powództwo i o zasądzenie na rzecz strony powodowej dodatkowo kwoty 32.270 zł oraz renty uzupełniającej po 700 zł miesięcznie, tudzież o zasądzenie wszystkich przyznanych powodom kwot również od pozwanego Przedsiębiorstwa Hydrogeologicznego, solidarnie z pozwaną Kopalnią. Ponadto powodowie zakwestionowali rozstrzygnięcie o opłatach sądowych i kosztach procesu.

Pozwani wnieśli o oddalenie rewizji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Nasamprzód stwierdzić należy z urzędu, że podstawą odpowiedzialności pozwanej Kopalni nie jest, jak to przyjmuje Sąd Wojewódzki, art. 24 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, lecz art. 436 § 1 k.c. w związku z art. 435 § 1 k.c., powodowie bowiem oraz ich żywiciel ponieśli szkodę przez ruch mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody, którego samoistnym posiadaczem była Kopalnia. Stwierdzenie to jest konieczne, gdyż błędna kwalifikacja nie pozostała bez wpływu na rozstrzygnięcie roszczeń z tytułu szkód w mieniu wyrządzonym poszkodowanemu przez ruch pojazdu mechanicznego, jak to w dalszym ciągu uzasadnienia wyroku zostanie wywiedzione.

Przepis art. 24 dekretu o p.z.e. mógłby być podstawą odpowiedzialności pozwanego Przedsiębiorstwa Hydrogeologicznego, które zatrudniało denata, gdyby szkoda była wynikiem nieprzestrzegania przez tenże zakład przepisów lub zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Tej podstawowej przesłanki powodowie nie zdołali wykazać, a ich wywody przytoczone w rewizji, będące odbiciem ukształtowanego w orzecznictwie poglądu, że zakład pracy delegujący pracownika do innego zakładu nie jest zwolniony od obowiązku zapewnienia mu także na terenie tego innego zakładu bezpiecznych warunków pracy, nie są w stanie podważyć zajętego w wyroku stanowiska, które Sąd Najwyższy podziela. Wypadek, jakiemu uległ żywiciel powodów, można zakwalifikować jako wypadek w zatrudnieniu w rozumieniu art. 36 dekretu o p.z.e., z czym wiążą się prawne skutki w zakresie świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Zakwalifikowanie takie nie przesądza jednak o odpowiedzialności zakładu pracy w świetle art. 24 dekretu o p.z.e., który to przepis nie zna pojęcia wypadku przy pracy, przewiduje zaś odpowiedzialność uspołecznionego zakładu pracy w sytuacji, kiedy choroba, niezdolność do pracy lub śmierć pracownika zostały spowodowane naruszeniem przez zakład pracy obowiązków wynikających z przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracowników.

Zarzut naruszenia art. 24 dekretu o p.z.e. przez oddalenie powództwa w stosunku do pozwanego Przedsiębiorstwa jest chybiony, gdyż z faktu, że odbywający podróż służbową poszkodowany pracownik, mający całkowitą swobodę wyboru środka komunikacji, skorzystał z nadarzającej się okazji i ostatni odcinek swej podróży odbył autobusem pozwanej Kopalni, jak również z faktu, że autobus ten uległ katastrofie w wyniku nieprzestrzegania przez kierowcę przepisów o ruchu na drogach publicznych, nie wynika, by powstał stan wskazujący na naruszenie przez zakład pracy, zatrudniający żywiciela powodów, obowiązków wynikających z przepisów lub zasad bhp. Na powstałą sytuację zakład ten, jak to trafnie podkreśla w wyroku Sąd Wojewódzki, nie miał najmniejszego wpływu.

Rewizja zatem, zmierzająca do uzyskania zmiany wyroku w stosunku do pozwanego Przedsiębiorstwa, podlega z braku uzasadnionych podstaw oddaleniu (art. 387 k.p.c.). Sąd Wojewódzki, przyznając temu Przedsiębiorstwu od powodów zwrot kosztów procesu za pierwszą instancję, postąpił zgodnie z przepisami art. 98 k.p.c., wobec czego brak jest podstaw do zmiany powyższego rozstrzygnięcia o kosztach. Sąd Najwyższy nie uwzględnił jednak wniosku tego Przedsiębiorstwa o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego i nie obciążył powodów tymi kosztami, dopatrzywszy się szczególnie uzasadnionego wypadku w rozumieniu art. 102 k.p.c. w sytuacji, gdy wniesienie przez nich rewizji nastąpiło w wyniku przeświadczenia o uzyskaniu zmiany rozstrzygnięcia o kosztach, wywołanego w dużym stopniu subiektywną oceną podstaw odpowiedzialności Przedsiębiorstwa, zgłoszoną w procesie przez ich pełnomocnika, który przyznaje w rewizji (str. 3 in fine), że takie motywy zadecydowały o zaskarżeniu wyroku w części oddalającej powództwo w stosunku do tego pozwanego.

Powodowie jednak słusznie zakwestionowali ocenę Sądu Wojewódzkiego co do przyczynienia się poszkodowanego do wywołania katastrofy w komunikacji i do powstania szkody w jej następstwie. Nie może uzasadnić takiej oceny ponowienie prośby o zatrzymanie autobusu, chociażby kierowca już wcześniej odmówił spełnienia tej prośby. Powoływanie się przez Sąd Wojewódzki na przekroczenie zakazu prowadzenia rozmów pasażerów z kierowcą jest o tyle chybione, że nie była to rozmowa, lecz zwrócenie się do kierowcy z życzeniem zatrzymania autobusu w miejscu, które pasażer uważał za najdogodniejsze dla siebie, przy czym życzenia tego nie można uznać za niedopuszczalne, jeśli się zważy, że chodziło o autobus Kopalni służący do przewożenia jej pracowników. Między zachowaniem się denata a katastrofą nie zachodzi normalny związek przyczynowy. Przyczyną wypadku był brak elementarnej uwagi kierowcy na to, co dzieje się na trasie jazdy. Denat stojąc - co jest niesporne - po prawej stronie kierowcy, nie zasłonił mu widoku z lewej strony, czyli od strony toru, a właśnie z lewej, a nie z prawej strony, jak niesłusznie twierdzi Kopalnia, nadjechała lokomotywa z wagonami i pociągnęła za sobą autobus przez 100 m w prawą stronę od drogi bocznej, przez którą przebiegały szyny kolejowe. Biegły do spraw ruchu na drogach publicznych zapoznał się, jak stwierdza w swej opinii, z aktami sprawy, a więc i z zeznaniami świadków K. i G., jednakże mimo tych zeznań przypisuje kierowcy wyłączną winę za spowodowanie katastrofy.

Z tych więc względów, wobec braku podstaw do przypisania denatowi przyczynienia się do wypadku, należało wyrok zmienić przez podwyższenie zasądzonej kwoty 45.710 zł do 60.980 zł (art. 390 § 1 k.p.c.). Ponadto należało dodatkowo uwzględnić, jako uzasadnione, roszczenie powódki o kwotę 1.000 zł, stanowiącą wydatek związany z nabyciem odzieży żałobnej. Do kosztów pogrzebu w rozumieniu art. 162 § 1 k.z. (art. 446 § 1 k.c.) można zaliczyć m.in. umiarkowany wydatek poniesiony na zakup niezbędnej odzieży żałobnej, której noszenie zarówno w czasie pogrzebu, jak i przez dłuższy czas po zgonie osoby bliskiej jest zwyczajowo przyjęte w wielu środowiskach w naszym społeczeństwie. Odmienny pogląd głoszony przez Sąd Wojewódzki, jako nie liczący się z panującą u nas obyczajowością, jest nie do przyjęcia.

Również stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do bezzasadności roszczenia odszkodowawczego za rzeczy osobiste zmarłego, które w katastrofie uległy zniszczeniu, nie może uzyskać aprobaty, pozostaje bowiem ono w sprzeczności z przepisem art. 435 § 1 w związku z art. 436 § 1 k.c. W myśl tych przepisów samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez jego ruch. Roszczenie poszkodowanego o wynagrodzenie szkody poniesionej w mieniu stanowi jego prawo majątkowe, które z mocy art. 922 § 1 k.c. przechodzi z chwilą jego śmierci na spadkobierców. Oznaczenie przez powodów wartości prawa majątkowego do odzieży, która uległa zniszczeniu, na 3.500 zł jest bardzo umiarkowane i dlatego podlega w całości uwzględnieniu.

W sumie Sąd Najwyższy podwyższył należne powódce odszkodowanie do kwoty 65.480 zł (art. 390 § 1 k.p.c.).

Wobec braku podstaw do przypisania denatowi, jak to wyżej wywiedziono, przyczynienia się do wypadku, podlega podwyższeniu zasądzone małoletniemu odszkodowanie na podstawie art. 446 § 3 k.z. z kwoty 19.000 zł do kwoty 25.000 zł. Rewizja zresztą też skutecznie kwestionuje oddalenie powództwa o rentę uzupełniającą dla małoletniego powoda. Okoliczność bowiem, że wypłacona powodowi renta rodzinna z ubezpieczenia społecznego za pracę najniżej zarabiającego pracownika, na co powołuje się Sąd Wojewódzki, jest bez znaczenia dla wyniku sprawy, skoro o wysokości renty uzupełniającej dla osoby, względem której na zmarłym ciążył ustawowy obowiązek alimentacyjny, decydują inne przesłanki, a mianowicie potrzeby poszkodowanego oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zmarłego (art. 446 § 2 k.c.). Mając z jednej strony na uwadze wyjątkowo wysokie możliwości zarobkowe zmarłego, który poza stałym wynagrodzeniem pobieranym w pozwanym zakładzie pracy miał jeszcze szereg dodatkowych źródeł dochodu, m.in. licznych publikowanych prac, a z drugiej strony zakres potrzeb dziecka, którego standard życiowy powinien być utrzymany na dotychczasowym w przybliżeniu poziomie - należało uznać za uzasadnione roszczenie małoletniego powoda o rentę uzupełniającą (uwzględniając fakt pobierania renty rodzinnej) w wysokości 500 zł miesięcznie. W tym więc zakresie zaskarżony wyrok także uległ odpowiedniej zmianie (art. 390 § 1 k.p.c.).

Rewizja w pozostałej części - dla braku uzasadnionych podstaw - podlega oddaleniu (art. 387 k.p.c.) poza rozstrzygnięciem o opłatach na rzecz Skarbu Państwa i kosztach procesu między stronami. Przytoczone przez powódkę trudności w związku z jej pracą zawodową czy naukową nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze śmiercią jej męża. Wyłącza to możliwość uznania za uzasadnione roszczeń o podwyższenie odszkodowania z art. 446 § 3 k.c. dodatkowo o 5.000 zł, jak również odszkodowania w wysokości 5.000 zł z tytułu przebywania dziecka pod opieką obcych wychowawców w okresie przekraczającym dwa miesiące. Sąd Wojewódzki nie dopuścił się naruszenia art. 446 § 1 k.c. jeżeli nie zasądził kwoty wyższej niż 10.000 zł tytułem wydatków na postawienie nagrobka z przyczyn przytoczonych w zaskarżonym wyroku.

Natomiast ostateczny wynik procesu uzasadnia odpowiednią zmianę orzeczenia o kosztach procesu i o opłatach sądowych na rzecz Skarbu Państwa oraz przyznanie powodom od pozwanej Kopalni zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego przy jednoczesnym obciążeniu jej obowiązkiem pokrycia nie uiszczonego przez powodów wpisu od ich rewizji (art. 98 § 1, 100 i 393 § 1 k.p.c. oraz art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 13.VI.1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych).

OSNC 1970 r., Nr 2, poz. 33

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.