Postanowienie z dnia 1969-03-21 sygn. III CRN 102/69
Numer BOS: 1407917
Data orzeczenia: 1969-03-21
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sygn. akt III CRN 102/69
Postanowienie z dnia 21 marca 1969 r.
Jeżeli określona część uzasadnienia orzeczenia jest w danej sprawie zbędna, a merytorycznie wadliwa i może wywołać ujemne reperkusje w innych sprawach toczących się między tymi samymi stronami (bądź w postaci sugerowania sądu w innej sprawie co do sposobu rozstrzygnięcia, bądź przez powstanie sprzecznych rozstrzygnięć w tej samej materii), to uzasadnienie takie narusza powagę wymiaru sprawiedliwości, a tym samym interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W sytuacji takiej zachodzą przesłanki, przewidziane w art. 417 § 1 zd. drugie k.p.c., do objęcia zaskarżeniem przez rewizje nadzwyczajne odpowiedniej części uzasadnienia prawomocnego orzeczenia.
Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), Z. Trybulski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku Wacławy P. o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie G. i stwierdzenie praw do gospodarstwa rolnego pozostałego po Józefie Mikołaju G., na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od uzasadnienia postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 19 lipca 1968 r. oraz od uzasadnienia postanowienia Sądu Powiatowego w Białymstoku z dnia 9 maja 1968 r.,
skreślił część uzasadnienia zaskarżonego postanowienia Sądu Wojewódzkiego, poczynając od wyrazów: "Transakcje zawarte przez Józefa G." do wyrazów: "nie mając nic wspólnego z rolnictwem", jak również skreślił część uzasadnienia postanowienia Sądu Powiatowego z dnia 9 maja 1968 r. Sygn. Ns. II 409/67, poczynając od wyrazów: "Otóż uczestnicy postępowania powołują się na fakt" do wyrazów: "żadnych praw na obdarowanego Józefa G.".
Uzasadnienie
Wacława P. we wniosku złożonym w maju 1967 r. wyjaśniła, że po zmarłym w 1949 r. Józefie Mikołaju G. postanowieniem Sądu Powiatowego w Łapach z dnia 4 lutego 1959 r. zostały stwierdzone prawa spadkowe na rzecz żony zmarłego Józefy G. oraz czworga jego dzieci: wnioskodawczyni, syna Józefa G., córki Janiny C. i córki Eugenii P., że Józefa G. zmarła 9 listopada 1960 r. i spadek po niej przeszedł na wymienione jej dzieci, oraz że Janina C. i Eugenia P. w zamiarze sprzedaży swoich udziałów w spadku po ojcu zeznały w dniu 12 grudnia 1966 r. notarialny akt zbycia tych udziałów, jednakże akt ten jest sprzeczny z art. 1069 k.c. i nie ma mocy prawnej w stosunku do gospodarstwa rolnego, gdyż nabywca Józef G. zamieszkuje w USA i nie prowadzi tam gospodarstwa rolnego, lecz jest z zawodu masarzem, a poza tym sprzedające nie miały stwierdzonego zachowania praw do dziedziczenia spadkowego gospodarstwa rolnego.
W konkluzji wnioskodawczyni wnosiła o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie G. i uzupełnienie postanowienia z dnia 4 lutego 1959 r. o stwierdzenie praw do spadku po Józefie Mikołaju G. przez wymienienie spadkobierców, którzy zachowali prawo dziedziczenia gospodarstwa rolnego.
Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 9 maja 1968 r. stwierdził, że prawo dziedziczenia gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku po Józefie Mikołaju G. zachowały jego córki: Janina C., Eugenia P. i Wacława P., każda z nich w 1/3 części, spadek zaś po zmarłej w 1960 r. Józefie G., nabyło 4 jej dzieci, tj. wymienione 3 córki oraz syn Józef G.; każde z nich w 1/4 części.
W uzasadnieniu Sąd Powiatowy nadmienił, że gospodarstwo rolne pozostało w spadku jedynie po Józefie Mikołaju G., a Józefa G. miała tylko udział w tym spadku.
Sąd Powiatowy zaznaczył, że wprawdzie Józef G. w oświadczeniu złożonym przed notariuszem w Stanach Zjednoczonych twierdzi, iż z zawodu jest rolnikiem, gdyż do 1939 r. i podczas wojny pracował w rolnictwie, jednakże przyznaje, że obecnie jest zatrudniony w masarni, gdzie pracuje jako robotnik. Spadek po jego ojcu otworzył się w 1949 r., a zatem przymiot do dziedziczenia gospodarstwa rolnego i kwalifikacje zawodowe oceniane są według daty 5 lipca 1963 r., chyba że przed tą datą strony dokonały nieformalnego podziału i nastąpiło objęcie przez uczestników wydzielonych udziałów. W wyniku dalszych rozważań Sąd dochodzi do wniosku, że jedynie córki spadkodawcy zachowały prawo dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Omawiając kwestię, czy w postępowaniu uzupełniającym należy wymienić nabywcę udziałów w gospodarstwie spadkowym, Sąd Powiatowy poświęcił dłuższy wywód zagadnieniu ważności aktu z dnia 12 grudnia 1966 r., dotyczącego zbycia udziałów w spadku po ojcu przez C. i P. na rzecz brata Józefa G., i uznał, że zbycie to jest bezskuteczne.
Powyższe postanowienie zostało zaskarżone przez pełnomocnika Józefa G. i Eugenię P.
Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 19 lipca 1968 r. rewizję oddalił, podzielając stanowisko Sądu Powiatowego, że Józef G. nie zachował prawa dziedziczenia gospodarstwa rolnego pozostałego po ojcu. Jednocześnie Sąd Wojewódzki poświęcił fragment uzasadnienia zagadnieniu ważności aktu nabycia przez Józefa G. udziałów spadkowych i wyraził pogląd, że "transakcje zawarte przez niego z Janiną C. i Eugenią P. są oczywiście nieważne".
Od uzasadnienia powyższego postanowienia, jak również od uzasadnienia postanowienia Sądu Powiatowego wniósł rewizję nadzwyczajną - na skutek podania uczestnika postępowania Józefa G. - Minister Sprawiedliwości z wnioskiem o skreślenie części uzasadnienia zaskarżonego postanowienia Sądu Wojewódzkiego, poczynając od wyrazów: "Transakcje zawarte przez Józefa G." do wyrazów: "nie mając nic wspólnego z rolnictwem", jak również o skreślenie części uzasadnienia postanowienia Sądu Powiatowego z dnia 9 maja 1968 r. (sygn. akt Ns II 409/67), poczynając od wyrazów: "Otóż uczestnicy postępowania powołują się na fakt" do wyrazów: "żadnych praw na obdarowanego Józefa G."
Skarżący zarzuca naruszenie art. 13 § 1 k.p.c., art. 1052 § 1, 1053 i 1069 k.c. oraz naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 417 § 1 k.p.c. dopuszczalne jest zaskarżenie rewizją nadzwyczajną uzasadnienia prawomocnego orzeczenia, jeżeli uzasadnienie to narusza interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej albo w sposób rażący uchybia czci strony lub narusza jej prawa. Powstaje pytanie, czy w danej sprawie zachodzą przesłanki do zaskarżenia uzasadnienia postanowień Sądu Wojewódzkiego i Powiatowego.
Rewizja nadzwyczajna słusznie zarzuca, że zarówno Sąd Wojewódzki, jak i Sąd Powiatowy najzupełniej bezpodstawnie zajęły się oceną ważności aktu nabycia przez Józefa G. od Janiny C. i Eugenii P. ich praw do spadku po ojcu Józefie G. i uznały ten akt za nieważny.
Przede wszystkim akt taki, sporządzony zgodnie z art. 1052 § 3 k.c. w wymaganej przez prawo formie notarialnej, mógłby być uznany skutecznie za nieważny tylko w wyniku procesu, albowiem zgodnie z art. 13 § 1 k.p.c. sąd rozpoznaje sprawy w procesie, chyba że ustawa stanowi inaczej, sprawy zaś o unieważnienie aktów nie należą do postępowania nieprocesowego. Już z tych tylko względów tego rodzaju "unieważnienie" aktu dokonane przez Sąd niejako na marginesie innej sprawy rozpoznawanej w postępowaniu nieprocesowym było bezzasadne i pozbawione skutków prawnych, a nadto - dla rozstrzygnięcia tej sprawy - zbędne.
Niezależnie od tego, w świetle znajdującego się w aktach sprawy materiału dowodowego brak było podstaw do przesądzenia o nieważności aktu. W szczególności myli się Sąd Powiatowy twierdząc, że skoro w dacie sporządzenia aktu notarialnego nie było orzeczenia o dziedziczeniu gospodarstwa rolnego po Józefie Mikołaju G., to "obie zbywczynie zbyły to, czego nie miały i zbyć nie mogły".
Postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku w ogólności, a także o stwierdzeniu praw do spadkowego gospodarstwa rolnego jest tylko dokumentem udowadniającym posiadanie tych praw. Nie ma jednak przepisu stanowiącego, że spadkobierca nabywa prawo do całości spadku bądź do gospodarstwa rolnego dopiero z chwilą uprawomocnienia się postanowienia sądu w tym przedmiocie. Przeciwnie, art. 925 k.c. stanowi, że spadkobierca nabywa spadek z chwilą otwarcia spadku. Odnosi się to również do gospodarstwa rolnego jako składnika masy spadkowej, uzyskanie zaś postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, a także praw do gospodarstwa rolnego zależy tylko od udowodnienia wymaganych przez prawo przymiotów spadkobiercy. Zresztą w stosunkach między spadkobiercami nie zachodzi potrzeba udowodnienia praw spadkowych stwierdzeniem nabycia spadku, co wynika z art. 1027 k.c.
Zgodnie z art. 1052 i art. 1053 k.c. Józef G., jako nabywca praw spadkowych, wstąpił w prawa i obowiązki tych spadkobierczyń, które zbyły mu swoje prawa spadkowe. Należy podkreślić, że przepis art. 166 § 1 k.c. nie ma zastosowania do zbycia udziału w spadku, które unormowane jest przez przepisy art. 1051-1057 k.c., a w stosunku do gospodarstw rolnych - także przez art. 1069 k.c.
Jeśli chodzi o zachowanie wymagań art. 1069 k.c., to jak wynika z treści aktu notarialnego z dnia 12 grudnia 1966 r., nabywca przedstawił wymagane w § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r. (Dz. U. Nr 45, poz. 304) zaświadczenie Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej stwierdzające posiadanie przez niego kwalifikacji praktycznych do prowadzenia gospodarstwa rolnego.
W literaturze prawniczej wypowiadany jest pogląd, że z punktu widzenia powyższego przepisu o kwalifikacjach rolniczych decyduje nie fakt złożenia przez nabywcę odpowiedniego dowodu, lecz rzeczywiste posiadanie tych kwalifikacji. W każdym razie przedstawienie przez Józefa G. zaświadczenia Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej stwarza domniemanie na jego korzyść, a ewentualne dalsze dowody mogłyby być prowadzone tylko w przyszłym procesie o unieważnienie aktu zbycia udziału w spadku, jeżeli proces taki zostanie wszczęty.
Należy wreszcie dodać, że ze względu na datę zbycia udziałów spadkowych (po 5.VII.1963 r.) nie miałby zastosowania art. XX § 3 przep. wpr. k.p.c. Skoro więc nie zachodzi potrzeba wymienienia w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku nabywcy udziału w spadku, to bezprzedmiotowe było zajmowanie się w uzasadnieniu kwestią ważności zbycia udziału spadkowego. Nie wiadomo też, jaki interes prawny w stwierdzeniu nieważności tego zbycia miałaby wnioskodawczyni Wacława P., skoro w wypadku takim prawa spadkowe zostałyby zachowane przez zbywczynie udziałów, Eugenię P. i Janinę C., a obie one mają kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego.
W tym stanie rzeczy rewizja nadzwyczajna słusznie zarzuca, że wywody Sądu Powiatowego i Sądu Wojewódzkiego na temat nieważności aktu zbycia z dnia 12.XII.1966 r. były zarówno błędne merytorycznie, jak i przede wszystkim zbędne i niedopuszczalne w danej sprawie.
Uznanie trafności zarzutów rewizji nadzwyczajnej nie przesądza jednak jeszcze o istnieniu przesłanek, od których art. 417 § 1 zd. drugie k.p.c. uzależnia dopuszczalność zaskarżenia uzasadnienia orzeczenia.
Jeżeli chodzi o przesłankę polegającą na naruszeniu praw strony, w danym wypadku uczestnika postępowania Józefa G., to stwierdzić wypadnie, że omówione wyżej błędy, zawarte w uzasadnieniu obu postanowień, z punktu widzenia formalno-procesowego nie naruszają jego praw, gdyż stanowisko wyrażone w uzasadnieniu nie będzie wiązało sądu w innej sprawie. Podkreślić jednak należy, że wytworzona sytuacja może mieć faktycznie wysoce ujemne konsekwencje dla G., można bowiem przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że w świetle omawianego uzasadnienia nie byłby on dopuszczony do udziału we sprawie działowej, co mogłoby wywołać dla niego daleko idące komplikacje.
Przede wszystkim jednak przyjąć należy, że wytworzona sytuacja narusza powagę wymiaru sprawiedliwości, a więc i interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Kategoryczne bowiem stanowisko zawarte w zaskarżonych częściach uzasadnienia postanowień Sądu Powiatowego i Wojewódzkiego, aczkolwiek formalnie nie wiążące, mogłoby niesłusznie rzutować na stanowisko sądu w innych sprawach, a zwłaszcza w sprawie działowej. Gdyby zaś sądy w innych sprawach zajęły odmienne stanowisko, to pozostałaby jawna sprzeczność między stanowiskami różnych sądów, co z kolei podrywało zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
Z tych więc przyczyn przyjąć należy, że jeżeli określona część uzasadnienia orzeczenia jest w danej sprawie zbędna, a merytorycznie wadliwa i może wywołać ujemne reperkusje w innych sprawach toczących się między tymi samymi stronami (bądź w postaci sugerowania sądu w innej sprawie co do sposobu rozstrzygnięcia, bądź przez powstanie sprzecznych rozstrzygnięć w tej samej materii), to uzasadnienie takie narusza powagę wymiaru sprawiedliwości, a tym samym interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W sytuacji takiej zachodzą więc przesłanki, przewidziane w art. 417 § 1 zd. drugie k.p.c., do objęcia zaskarżeniem przez rewizję nadzwyczajną odpowiedniej części uzasadnienia prawomocnego orzeczenia.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
OSNC 1970 r., Nr 1, poz. 9
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN