Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1969-01-17 sygn. III CZP 124/68

Numer BOS: 1375977
Data orzeczenia: 1969-01-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 124/68

Uchwała z dnia 17 stycznia 1969 r.

Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: Z. Wasilkowska, J. Ignatowicz (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Juliana Ł. o ograniczenie władzy rodzicielskiej Janiny Ł., po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy postanowieniem z dnia 31 października 1968 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.k.:

"1) Czy w związku ze sprawą o zaprzeczenie ojcostwa można brak zgody matki na pobranie krwi od dziecka - celem przeprowadzenia grupowego jej zbadania - zastąpić odpowiednim zarządzeniem władzy opiekuńczej, traktując ojca dziecka jako uprawnionego do wystąpienia z takim wnioskiem na podstawie przepisu art. 97 k.r.o.?

2) Czy tego rodzaju brak zgody ze strony matki dziecka może stanowić zagrożenie dobra tego dziecka i dowód nienależytego wykonywania władzy rodzicielskiej w rozumieniu art. 109 k.r.o.?"

uchwalił:

Jeżeli w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa to z rodziców, które nie wytoczyło powództwa, odmawia zgody na pobranie od dziecka liczącego poniżej 13 lat krwi w celu przeprowadzenia odpowiedniego dowodu, sąd opiekuńczy może zarządzić pobranie krwi od dziecka tylko wtedy, gdy w okolicznościach sprawy dobro dziecka tego wymaga.

Uzasadnienie

Józef Ł. wytoczył powództwo o zaprzeczenie jego ojcostwa względem córki urodzonej w roku 1960 i w sprawie tej zgłosił wniosek o przeprowadzenie dowodu z grupowego badania krwi. Jednakże matka dziecka, z którą ono zamieszkuje, odmówiła zgody na pobranie krwi zarówno jej, jak i dziecka. W związku z tym powód złożył wniosek, wszczynający sprawę niniejszą, o wydanie przez sąd opiekuńczy zarządzenia nakazującego pobranie krwi od dziecka. Wnioskodawca podkreślił przy tym, że cechy krwi matki dziecka są znane, gdyż krew jej była badana dla innych celów w czasie pobytu w szpitalu.

Sąd Powiatowy dla m.st. Warszawy wniosek powyższy uwzględnił, przy czym jako podstawę prawną swego rozstrzygnięcia powołał przepis art. 97 § 2 k.r.o.

Rozpoznając rewizję od tego postanowienia Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. pytanie prawne przytoczone we wstępnej części niniejszej uchwały, a zmierzające do wyjaśnienia czy podstawę takiej decyzji może stanowić przepis art. 97 § 2 lub przepis art. 109 k.r.o.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przystępując do uzasadnienia odpowiedzi ujętej w sentencji niniejszej uchwały, należy przede wszystkim wyjaśnić, że chociaż zgoda na pobranie krwi w procesie zmierza do przeprowadzenia dowodu w postępowaniu sądowym, to jednak do udzielenia takiej zgody nie jest powołany kurator dziecka reprezentujący go w procesie (w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa na podstawie art. 66 lub art. 69 § 2 k.r.o.). Pogląd taki jest uzasadniony tym, że zgoda na pobranie krwi dziecka wchodzi w zakres materialnoprawnych uprawnień przedstawiciela ustawowego dziecka. Pod tym względem zgoda, o której mowa, nie różni się od zgody na pobranie krwi dla innych celów (np. celów leczniczych) lub na dokonanie jakiegokolwiek innego zabiegu naruszającego nietykalność dziecka.

Pogląd powyższy znajduje ponadto potwierdzenie w art. 306 k.p.c., w myśl którego pobranie krwi w celu jej badania w procesie może nastąpić tylko za zgodą osoby, której krew ma być pobrana, a jeżeli osoba ta nie ukończyła lat trzynastu lub jest ubezwłasnowolniona całkowicie - za zgodą jej przedstawiciela ustawowego.

Jeżeli więc chodzi o dziecko, które nie osiągnęło jeszcze 13 roku życia, to o pobraniu jego krwi decydują - w ramach przysługującej im władzy rodzicielskiej - oboje rodzice. Należy jednak uznać, że chociaż żaden przepis zarówno prawa materialnego, jak i procesowego expressis verbis o tym nie wspomina - do wyrażenia zgody na pobranie krwi w procesie o zaprzeczenie ojcostwa nie jest uprawnione to z rodziców, które wytacza przeciwko dziecku powództwo. Przyznanie mu bowiem tego uprawnienia nie dałoby się pogodzić z podstawowymi zasadami, na jakich kodeks rodzinny i opiekuńczy oparł unormowanie władzy rodzicielskiej, a które wyrażają się m.in. w tym, że w sprawach dziecka nie może decydować to z rodziców, którego interesy pozostają w sprzeczności z interesami dziecka.

Ze ściśle jurydycznego punktu widzenia pogląd powyższy znajduje uzasadnienie w analogicznym stosowaniu normy art. 98 § 2 k.p.c., w myśl której żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka przy czynnościach prawnych między dzieckiem a jednym z rodziców. Analogia ta nie idzie jednak tak daleko, aby wyłączała z uprawnienia do wyrażenia zgody na pobranie krwi drugiego z rodziców, tj. tego, które nie wytoczyło powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, w odniesieniu bowiem do tego z rodziców obawa stronniczości, podyktowanej rozbieżnością interesów dziecka i drugiego z rodziców, nie jest realna.

Z powyższego wynika zatem, że w omawianym wypadku decyzja w kwestii pobrania krwi od dziecka należy tylko do jednego z rodziców, to zaś sprawia, że problem braku porozumienia rodziców w tym wypadku w ogóle nie występuje. Zastosowanie więc powołanego przez Sąd Powiatowy art. 97 § 2 k.r.o. nie jest w sprawie aktualne.

Nie powinno natomiast ulegać wątpliwości, że jeżeli to z rodziców, które w opisanych okolicznościach jest uprawnione do wyrażenia zgody na pobranie krwi od dziecka, zgody takiej odmawia, to zgoda ta może być zastąpiona odpowiednim zarządzeniem sądu opiekuńczego, podobnie jak mogłaby być zastąpiona w wypadku, gdyby rodzice nie zgadzali się na pobranie krwi dla innych celów lub na wykonanie jakiegokolwiek innego koniecznego lub celowego zabiegu. Podstawę prawną takiej decyzji stanowi art. 109 k.r.o., który pozwala sądowi opiekuńczemu na tzw. w doktrynie i orzecznictwie ograniczenie władzy rodzicielskiej, tzn. na wydanie każdego zarządzenia integrującego w sferę władzy rodzicielskiej, jakie w danych okolicznościach jest uzasadnione.

Jednakże zarówno z tego przepisu, jak i z zasad ogólnych wynika, że zarządzenie, o którym mowa, sąd opiekuńczy może wydać tylko o tyle, o ile dobro dziecka tego wymaga.

Jak to jednak trafnie podkreślił w uzasadnieniu swego postanowienia Sąd Wojewódzki, takiego zarządzenia sądu opiekuńczego nie może uzasadniać sama przez się ta okoliczność, że założeniem naszego prawa rodzinnego jest dążenie do ustalenia składu rodziny zgodnie z rzeczywistymi więzami krwi. Takie założenie leży istotnie u podłoża przepisów regulujących stosunki między rodzicami a dziećmi, ale nie jest ono bezwzględne, prawo bowiem bynajmniej nie nakazuje ustalenia rzeczywistego składu rodziny w każdym wypadku i za wszelką cenę. Na to, że dążenie to podlega istotnym ograniczeniom, wskazują przede wszystkim te przepisy, które kwestionowanie ojcostwa ograniczają pod względem czasowym, oraz zasada, że kwestionowanie i ustalanie pochodzenia dziecka od rodziców jest dopuszczalne tylko na żądanie wąskiego grona osób. Gdyby było inaczej, tzn. gdyby samo dążenie do ustalenia prawidłowego składu rodziny uzasadniało potrzebę wyrażenia zgody na pobranie krwi w odpowiednim procesie, to takie pobranie byłoby zasadą, nie byłoby więc miejsca na decyzję sądu, która z istoty rzeczy zależy od okoliczności konkretnego wypadku.

Nie można zaś ulegać wątpliwości, że zarządzenie sądu w sprawie pobrania dla celów dowodowych krwi dziecka musi się opierać na analizie całokształtu okoliczności danego wypadku. W szczególności za takie okoliczności można uważać: rodzaj sprawy (o ustalenie ojcostwa, o zaprzeczenie ojcostwa), okoliczność, kto wystąpił z odpowiednim powództwem (samo dziecko czy jedno z rodziców), motywy, jakimi kieruje się to z rodziców, które powództwa nie wytoczyło i które odmawia zgody na pobranie krwi itp. Specjalnego umotywowania wymaga zarządzenie sądu opiekuńczego nakazujące pobranie krwi w procesie o zaprzeczenie ojcostwa z powództwa wszczętego przez jednego z rodziców, albowiem już z samego fakt, że dziecko jest stroną przeciwną, wynika, że w takim wypadku wymienione zarządzenie sądu opiekuńczego może być wydane tylko wyjątkowo.

Wyjaśnić jeszcze należy, że wydanie zarządzenia, o którym mowa, jest dopuszczalne tylko co do dziecka, które nie ukończyło 13 lat. Jak to bowiem wynika z zacytowanego wyżej art. 306 k.p.c., dziecko starsze samo decyduje o tym, czy należy od niego pobrać krew dla celów dowodowych. Nie może więc braku jego zgody zastąpić ani zgoda rodziców, ani zarządzenie sądu opiekuńczego.

Zarządzenie przewidziane w art. 109, a wśród nich i zarządzenie o pobraniu krwi od dziecka dla celów dowodowych, sąd opiekuńczy może wydać z urzędu. Może więc ono być wydane na wniosek tego z rodziców, które wytoczyło powództwo o zaprzeczenie ojcostwa (lub inne powództwo o podobnym charakterze), lub na wniosek kuratora powołanego do reprezentowania dziecka w tym procesie.

Z zasad powyższych należało na postawione Sądowi Najwyższemu pytanie prawne orzec jak w sentencji niniejszej uchwały.

OSNC 1969 r., Nr 10, poz. 169

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.