Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1968-11-15 sygn. III CZP 101/68

Numer BOS: 1375366
Data orzeczenia: 1968-11-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 101/68

Uchwała z dnia 15 listopada 1968 r.

Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), W. Kuryłowicz.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marianny G. przeciwko Państwowemu Gospodarstwu Rolnemu w S. i Skarbowi Państwa - Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w S., po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Białymstoku postanowieniem z dnia 3 września 1968 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

  1. "Czy posiadaczowi nieruchomości rolnej przysługuje roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przez osobę trzecią, polegającej na zniszczeniu zasiewów i pozbawieniu go spodziewanych plonów, jeżeli jednocześnie z wyrządzeniem szkody został on pozbawiony posiadania nieruchomości i posiadania tego nie odzyskał?
  2. Czy okoliczność, że posiadacz zależny - na skutek rozwiązania umowy - utracił prawo pobierania pożytków, zanim pożytki te mogły być odłączone od rzeczy, ma wpływ na zakres roszczeń odszkodowawczych posiadacza w stosunku do osoby trzeciej, która w sposób samowolny pozbawiła go posiadania?"

udzielił następującej odpowiedzi:

  1. Posiadaczowi nieruchomości przysługuje roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej przez osobę nie będącą właścicielem nieruchomości a polegającej na zniszczeniu zasiewów i pozbawieniu plonów. Jeżeli jednak posiadacz został pozbawiony posiadania, roszczenie to zachowuje tylko o tyle, o ile uzyskał przywrócenie posiadania albo o ile powództwo o odszkodowanie wytoczył w terminie przewidzianym dla dochodzenia roszczeń posesoryjnych.
  2. Posiadacz zależny, z którym została rozwiązana umowa, zawarta z posiadaczem samoistnym, z powodu nienależytego jej wykonania, co pozbawiło go prawa zebrania plonów, nie może dochodzić odszkodowania od osoby trzeciej, która zniszczyła zasiewy.

Uzasadnienie

Chociaż posiadanie nie stanowi - według poglądu przyjętego w orzecznictwie - prawa podmiotowego, bo jest jedynie określonym stanem faktycznym, to jednak ma ono wartość majątkową. Zapewnia bowiem posiadaczowi możność czerpania korzyści z przedmiotu jego posiadania, a ponadto z posiadaniem łączy się - w świetle obowiązujących przepisów - szereg skutków, które nie są obojętne z punktu widzenia majątkowych interesów posiadacza. W szczególności posiadanie prowadzi do zasiedzenia, a więc do nabycia prawa do przedmiotu posiadania, posiadacz w dobrej wierze nabywa własność pożytków z rzeczy, posiadanie uprawnia posiadacza do żądania zwrotu nakładów itp.

Z powyższych przyczyn posiadanie stanowi, zgodnie z przeważającym poglądem, składnik majątku posiadacza. Jeżeli zaś tak, to bezprawny uszczerbek odnoszący się do tego składnika stanowi szkodę w rozumieniu przepisów o czynach niedozwolonych.

Co więcej, uszczerbek taki należałoby uznać za szkodę w znaczeniu tych przepisów, nawet gdyby brak było podstaw do zaliczenia posiadania do składników majątku posiadacza. W świetle bowiem przepisów o czynach niedozwolonych szkodą jest nie tylko naruszenie przedmiotu wchodzącego w skład majątku osoby poszkodowanej, ale także naruszenie sfery jej interesów. Nie może natomiast budzić wątpliwości, że uszkodzenie przedmiotu posiadania godzi w sferę interesów posiadacza.

Pogląd, w myśl którego uszkodzenie przedmiotu posiadania stanowi szkodę posiadacza, a więc uprawnia go do żądania odszkodowania, odpowiada też całkowicie jednoznacznemu poczuciu prawnemu naszego społeczeństwa. Znajduje on też potwierdzenie w przepisie art. 347 § 1 k.c., który wspomina o możliwości wyrządzenia szkody posiadaczowi.

Nie do przyjęcia byłby jednak pogląd, że posiadaczowi przysługuje takie roszczenie na równi z właścicielem, a więc bez żadnych ograniczeń, a w szczególności, że może on tego roszczenia dochodzić niezależnie od tego, czy jest nadal posiadaczem. Chodzi bowiem o to, że o ile właściciel doznaje szkody polegającej na uszkodzeniu jego rzeczy (m.in. na zniszczeniu zasiewów) bez względu na to, czy włada tą rzeczą (bo prawo własności nadal mu przysługuje pomimo utraty posiadania), o tyle posiadacz traci - na skutek utraty władztwa nad rzeczą - posiadanie, a więc ten przedmiot, który uzasadniał jego roszczenie odszkodowawcze. Z chwilą utraty posiadania przez posiadacza nie można już mówić ani o szkodzie w majątku posiadacza, ani o naruszeniu sfery jego interesów. W szczególności nie ma takiego skutku zniszczenie zasiewów, bo posiadacz, który utracił posiadanie, nie mógłby już odnieść z tych zasiewów jakichkolwiek korzyści.

Z powyższego wynika, że przesłanką istnienia szkody, a tym samym dopuszczalności żądania odszkodowania, jest w omawianym wypadku bądź dalsze trwanie posiadania, bądź jego odzyskanie. Tak samo jednak należy traktować roszczenie, z którym posiadacz wystąpił w czasie, gdy przysługiwało mu jeszcze roszczenie o przywrócenie posiadania, a więc w terminie przewidzianym w art. 344 § 2 k.c. Nie ma bowiem przeszkód do uznania, że posiadacz może - w czasie, gdy ma możność odzyskania posiadania - zrezygnować z roszczenia dalej idącego i zadowolić się roszczeniem o mniejszym zasięgu.

Powyższe wyjaśnienia uzasadniają odpowiedź na pierwsze pytanie postawione Sądowi Najwyższemu przez Sąd Wojewódzki. Dodać jedynie wypada, że założeniem tej odpowiedzi, zgodnym ze stanem faktycznym występującym w sprawie, jest uszkodzenie przedmiotu posiadania przez osobę trzecią, a nie przez właściciela rzeczy, w tym ostatnim bowiem wypadku problem roszczeń odszkodowawczych posiadacza przedstawia się odmiennie.

Drugie pytanie wyłoniło się w sprawie w związku z tym, że z powódką, która dzierżawiła działkę gruntu od prezydium gromadzkiej rady narodowej, umowa została - po zniszczeniu jej zasiewów przez pozwane państwowe gospodarstwo rolne - rozwiązana z tej przyczyny, iż nie dotrzymała ona warunków umowy; w umowie dzierżawy zastrzeżono przy tym, że w takim wypadku dzierżawca nie ma względem wydzierżawiającego prawa do odszkodowania.

Jeżeli to ostatnie postanowienie umowy oznacza, że powódka nie ma prawa ani do zwrotu nakładów, ani do wynagrodzenia za spodziewane plony, to znaczy ono także, że prawo do tych zasiewów i nie zebranych plonów przypada - w razie skutecznego rozwiązania umowy - wydzierżawiającemu. Jeżeli zaś tak, to powódka nie byłaby już w takiej sytuacji faktycznej osobą uprawnioną do żądania odszkodowania.

Uzasadnia to odpowiedź na drugie pytanie Sądu Wojewódzkiego.

OSNC 1969 r., Nr 9, poz. 153

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.