Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1968-06-25 sygn. III CZP 62/68

Numer BOS: 1348455
Data orzeczenia: 1968-06-25
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 62/68

Uchwała z dnia 25 czerwca 1968 r.

Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: W. Markowski (sprawozdawca), A. Gola.

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Stefanii K. o dział spadku po Piotrze S., po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 25 czerwca 1968 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Kielcach postanowieniem z dnia 29 marca 1968 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

"Czy w wypadku odroczenia ogłoszenia sentencji postanowienia (art. 13 § 2 w związku z art. 326 § 1 k.p.c.) ma zastosowanie przepis art. 149 § 2 k.p.c. o konieczności doręczenia stronie nieobecnej wezwania na następne posiedzenie, a w szczególności, czy ma on zastosowanie w wypadku ponownego odroczenia ogłoszenia sentencji postanowienia?"

postanowił udzielić następującej odpowiedzi:

W wypadku odroczenia terminu ogłoszenia wyroku (art. 326 § 1 k.p.c.) lub postanowienia rozstrzygającego co do istoty sprawy w postępowaniu nieprocesowym (art. 516 i 13 § 2 w związku z art. 326 § 1 k.p.c.) sąd nie ma obowiązku zawiadomienia przez wezwanie (art. 149 § 2 k.p.c.) o tym terminie strony (uczestnika) nieobecnej(ego) na rozprawie (posiedzeniu) także wtedy, gdy termin ogłoszenia orzeczenia został ponownie odroczony.

Uzasadnienie

Przedstawiona przez Sąd Wojewódzki wątpliwość co do tego, czy w wypadku odroczenia terminu ogłoszenia orzeczenia należy na posiedzenie wyznaczone do jego ogłoszenia doręczyć zawiadomienie stronie (uczestnikowi) nieobecnej(emu) na rozprawie (posiedzeniu jawnym), na której (na którym) sąd odroczył ogłoszenie orzeczenia - wynikło na tle art. 326 k.p.c. i art. 149 § 2 k.p.c., a nadto na tle sytuacji złożonej o tyle, że w dniu, który pierwotnie zapowiedziano, ogłoszenie orzeczenia rozstrzygającego sprawę nie nastąpiło, lecz ogłoszono dalsze odroczenie terminu jego ogłoszenia.

W uzasadnieniu przedstawienia Sąd Wojewódzki nie rozważa jednak odrębnie wspomnianych dwóch sytuacji, aczkolwiek w samym pytaniu akcentuje wątpliwość w szczególności na tle dalszego odroczenia terminu i ogólnie tylko podnosi, że wątpliwość wynika stąd, iż § 2 obowiązującego art. 326 k.p.c. podkreśla (czego nie czynił art. 335 dawnego k.p.c.), że ogłoszenie wyroku (postanowienia - art. 516 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.) następuje na posiedzeniu jawnym, stosownie zaś do art. 149 § 2 k.p.c. stronie (uczestnikowi) nieobecnej(emu) na posiedzeniu jawnym trzeba zawsze doręczyć zawiadomienie o terminie następnego posiedzenia. Dlatego też, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, nie można wyłączyć tego, że ustawodawca, podkreślając w § 2 art. 326 k.p.c., że ogłoszenie wyroku następuje na posiedzeniu jawnym, dał wyraz odstąpieniu od danego stanowiska w tym sensie, iż obecnie w wypadku odroczenia ogłoszenia wyroku (postanowienia rozstrzygającego co do istoty - art. 13 § 2 k.p.c.) ma zastosowanie art. 149 § 2 k.p.c. o konieczności doręczenia ("zawsze") stronie (uczestnikowi) nieobecnej(emu) na poprzednim posiedzeniu wezwania na następne posiedzenie jawne, tym bardziej że k.p.c. nie czyni w tym względzie różnicy między rozprawą a posiedzeniem jawnym wyznaczonym dla przeprowadzenia ściśle oznaczonej czynności.

Przytoczona argumentacja mogłaby być ewentualnie uznana za przekonywającą (chociaż art. 335 dawnego k.p.c. też nakazywał ogłoszenie publiczne), gdyby niemożliwa była ocena, że art. 326 obowiązującego obecnie (podobnie zresztą jak i art. 335 dawnego k.p.c.) samodzielnie i w sposób odrębny od zasady ogólnej z art. 149 § 2 k.p.c. (dawniej art. 159 § 2 k.p.c.) normuje przedstawione przez Sąd Wojewódzki zagadnienie. Jeśliby bowiem analiza art. 326 k.p.c. prowadziła do oceny, że przepis ten normuje sposób zawiadamiania o terminie publikacyjnym, to w myśl reguły, że przepis szczególny wyłącza stosowanie ogólnego, ten ostatni nie wchodziłby w grę.

Otóż brzmienie art. 326 k.p.c. (podobnie art. 335 § 2 d. k.p.c.) upoważnia do takiej jego wykładni, że poruszone tu zagadnienie przepis ten samodzielnie normuje, że ma ono w tym przepisie własne, odrębne od przepisu ogólnego rozwiązanie. W szczególności zdanie trzecie art. 326 § 1 k.p.c. przewiduje, że w postanowieniu o odroczeniu terminu ogłoszenia wyroku sąd powinien wyznaczyć ten termin i ogłosić go niezwłocznie po zamknięciu rozprawy (identycznie: art. 335 § 2 d. k.p.c.). Jest to nic innego, jak właśnie określony, własny, odrębny sposób zawiadomienia o terminie publikacji orzeczenia. Ustawa wymaga tu tylko wyznaczenia tego terminu i jego ogłoszenia niezwłocznie po zamknięciu rozprawy. Jest to zawiadomienie wystarczające bez względu na to, czy strona - oczywiście należycie zawiadomiona o rozprawie - była, czy też nie była na niej obecna.

Nie można było zresztą inaczej tego unormować. Jeżeli bowiem rozprawa nie ulega odroczeniu z przyczyn w k.p.c. przewidzianych, a sprawa dojrzała do rozstrzygnięcia, to sąd zamyka rozprawę i po naradzie wydaje wyrok, który ogłasza bez względu na to, czy strony są, czy nie są obecne (art. 316 § 1, 324 § 1 i 326 § 1 i 2 k.p.c.), albo też - jak już wywiedziono wyżej - odracza ogłoszenie wyroku na oznaczony termin, co również tylko ogłasza. Skoro więc przepis art. 326 § 1 k.p.c. sam normuje kwestię zawiadomienia o terminie ogłoszenia wyroku, gdy termin ten został odroczony, to wyłącza w tym zakresie stosowanie zasady ogólnej z art. 149 § 2 k.p.c. (podobnie jak dawniej art. 335 § 2 wyłączał zasadę z art. 159 § 2 d. k.p.c.). Dlatego też orzecznictwo Sądu Najwyższego sprzed 1.I.1965 r., które na tle obowiązujących wówczas przepisów zajmowało takie właśnie stanowisko (np. orzeczenie z dnia 17.I.1948 r. C III 2245/47, PN 1948, nr 9-10, str. 315), jest aktualne również w obecnie obowiązującym stanie prawnym, który w tym zakresie nie uległ żadnym zmianom.

Nie powinno zatem ulegać wątpliwości, że w wypadku gdy sąd - stosownie do art. 326 § 1 k.p.c. - odracza termin ogłoszenia wyroku i ogłosi wyznaczony w tym celu termin niezwłocznie po zamknięciu rozprawy, to nie ma obowiązku innego zawiadomienia o tym terminie również strony nieobecnej na rozprawie, w szczególności przez wysyłanie jej zawiadomienia o terminie posiedzenia, na które wyznaczono ogłoszenie. Ma to - poprzez art. 13 § 2 k.p.c. - zastosowanie również w postępowaniu nieprocesowym.

Określony w art. 326 § 1 k.p.c. termin (art. 335 § 2 d. k.p.c.) nie jest terminem procesowym przewidzianym dla stron lub uczestników postępowania. Jest to termin wyznaczony dla sądu, a zatem termin o charakterze instrukcyjnym, nazywany w nauce terminem "niewłaściwym". Jak podkreśla Z. Resich w glosie do orzeczenia Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 14.I.1959 r. CR 1986/58 (OSPiKA 78/59, poz. 215), poszczególne ustawodawstwa mogą traktować ten termin w sposób odmienny, nie wyłączając unormowania, że nie powinien on być dłuższy od określonego w ustawie.

Jeśli chodzi o ustawodawcę polskiego, to - jak podkreśla wspomniana glosa - Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 16.II.1938 r. C I 3010/37 (ZO 1938, poz. 517) pod rządem obowiązującego wówczas art. 349 § 2 k.p.c. wyraził pogląd, że ani ten przepis (stanowiący tylko, iż w sprawie zawiłej sąd może odroczyć ogłoszenie sentencji na czas do dwóch tygodni), ani też żaden inny przepis k.p.c. nie zawiera zakazu ponownego odroczenia ogłoszenia sentencji wyroku, a według Waligórskiego - "ponieważ przewidziany ustawą termin 14 dni od ogłoszenia sentencji do chwili zamknięcia rozprawy może okazać się zbyt krótkim, przeto praktyka przyjęła, że możliwe jest jeszcze ponowne odroczenie terminu ogłoszenia sentencji". Glosator - powołując się także na ocenę Jodłowskiego i Siedleckiego (Postępowanie Cywilne - Część ogólna, Warszawa 1958, str. 364), że wspomniany termin ma charakter instrukcyjny - aprobuje możliwość jego przedłużenia także pod rządem k.p.c. obowiązującego do dnia 1.I.1965 r. (art. 335 § 2).

Skład orzekający w niniejszej sprawie stanowisko to podziela, a ponieważ art. 326 § 1 k.p.c., jak to już zaznaczono, w zakresie omawianego problemu nie wprowadził żadnych zmian w stosunku do okresu sprzed 1.I.1965 r., przeto również pod rządem art. 326 § 1 k.p.c. należy przyjąć, że ani ten przepis, ani żaden inny obowiązującego k.p.c. nie zakazuje ponownego odroczenia ogłoszenia sentencji wyroku (postanowienia - art. 13 § 2 k.p.c.).

Z dosłownego brzmienia przepisu art. 326 § 1 k.p.c., że termin publikacyjny ogłasza się niezwłocznie po zamknięciu rozprawy, można by wnosić, że jeśli ogłoszenie tego terminu następuje na innym posiedzeniu jawnym niż wspomina o tym rozprawa, to ustanowiony w tym przepisie sposób zawiadomienia nie może już mieć zastosowania i trzeba sięgać do reguły ogólnej, ustanowionej w art. 149 § 2 k.p.c.

Tego rodzaju wykładnia nie byłaby jednak trafna, a to ze względu na wspomniany już charakter tego terminu, wyznaczonego wyłącznie dla sądu, przy czym z faktu uchybienia temu terminowi strony (uczestnicy) nie mogą wyprowadzać żadnych dla siebie uprawnień. Posiedzenie wyznaczone dla publikacji orzeczenia (pomijając oczywiście możliwość otwarcia na nowo zamkniętej rozprawy) nie jest ani rozprawą, ani posiedzeniem, na których strony lub uczestnicy mogliby przedsiębrać czynności procesowe. Chodzi tu wyłącznie o ogłoszenie wyroku (postanowienia) z wyłączeniem dalszych czynności stron (uczestników) w danej instancji. O terminie tego posiedzenia strony (uczestnicy), jak to już zostało wykazane, były zawiadomione przez ogłoszenie bezpośrednio po zamknięciu rozprawy. Termin ten zatem znają dlatego, że podobnie jak po zamknięciu rozprawy sąd ogłosi bądź wyrok, bądź postanowienie odraczające termin jego ogłoszenia, bez względu na to, czy strona (uczestnik) zawiadomienia o rozprawie jest obecna(y), tak samo na posiedzeniu wyznaczonym dla publikacji, sąd bez względu na stawiennictwo stron ogłasza bądź wyrok (postanowienie rozstrzygające co do istoty) bądź dalszy termin publikacyjny i przez takie właśnie ogłoszenie następuje zawiadomienie o tym terminie (art. 326 § 1 k.p.c.). Nie jest to bowiem nic innego jak tylko oznajmienie o dalszym - w stosunku do ogłoszonego - terminie publikacyjnym i skoro ustawa nie wymaga tu innego zawiadomienia prócz ogłoszenia po zamknięciu rozprawy (bez względu na to czy zawiadomiona o rozprawie strona była na niej obecna), to należy konsekwentnie dojść do wniosku, że również przedłużenie terminu publikacyjnego na posiedzeniu wyznaczonym do ogłoszenia orzeczenia, o którym strony były zawiadomione, nie wymaga innego zawiadomienia prócz ogłoszenia.

Przyjęcie innego rozwiązania, w szczególności zaś, że o dalszym terminie publikacyjnym trzeba zawiadomić nieobecnych na posiedzeniu wyznaczonym w tym celu, wymagałoby zawiadomienia nie tylko strony nieobecnej na rozprawie, ale również wszystkich, którzy nie byliby obecni na posiedzeniu wyznaczonym dla publikacji. Ponadto ten dalszy termin publikacyjny nie mógłby być nigdy wyznaczony na okres krótszy niż tak wyliczony, żeby było możliwe otrzymanie zwrotnych dowodów doręczenia oraz żeby zawiadomienie było doręczone (traktując to jako wypadek pilny) co najmniej na 3 dni przed posiedzeniem wyznaczonym do publikacji. Ustawodawca, określając termin w art. 326 § 1 k.p.c., miał niewątpliwie na uwadze zarówno sprawność postępowania sądowego, jak i zasadę bezpośredniości. Mogłaby stanąć temu na przeszkodzie wcale nierzadka w praktyce wadliwość w doręczeniach zawiadomień lub inne związane z tym komplikacje (np. brak zwrotnego dowodu doręczenia), co zarówno przedłużałoby w sposób na pewno przez ustawodawcę nie zamierzony sprawność postępowania, jak i godziłoby w zasadę bezpośredniości, gdyby wyrok miał być wydany i ogłoszony po dłuższym upływie czasu od chwili zamknięcia rozprawy. Dlatego również i ten wzgląd potwierdza trafność zajętego tu stanowiska, że o dalszym terminie publikacyjnym sąd zawiadamia tylko przez ogłoszenie tegoż terminu bez względu na nieobecność stron czy uczestników.

Wspomniane wyżej zasady sprawności postępowania i bezpośredniości muszą być prawidłowo i skrupulatnie realizowane w każdym procesie. Ustawodawca, licząc się z sytuacjami wyjątkowo trudnych spraw (sprawa zawiła), zezwolił na odroczenie terminu publikacyjnego jako na wyjątek od reguły, że ogłoszenie wyroku (postanowienia co do istoty w postępowaniu nieprocesowym) powinno nastąpić na posiedzeniu, na którym zamknięto rozprawę (art. 326 § 1 zdanie pierwsze k.p.c.). Korzystanie zatem z odroczenia terminów publikacyjnych jako wyjątku powinno też być wyjątkowe, tzn. wyłącznie w wypadkach, dla których zostało ono przewidziane. Wprawdzie decyzja sądu co do tego, czy sprawa jest zawiła w rozumieniu art. 326 § 1 k.p.c., nie podlega kontroli instancyjnej w poszczególnej sprawie, jednakże obserwacja praktyki wykazuje nadużywanie przez sądy instytucji odraczania terminu ogłoszenia orzeczenia i stosowanie jej, nierzadko nawet z przedłużeniami, w sprawach prostych i mało skomplikowanych. Dlatego też Sąd Najwyższy widzi potrzebę przestrzeżenia sądów przed tego rodzaju niedozwoloną praktyką, mogącą uzasadnić w odpowiednich okolicznościach nawet odpowiedzialność dyscyplinarną.

Wszystko, o czym była wyżej mowa na tle art. 326 § 1 k.p.c., nie dotyczy sytuacji, gdy sąd zamyka rozprawę przed wyczerpaniem postępowania dowodowego (art. 224 § 2 k.p.c.), uznając rozprawę co do dalszych dopuszczonych dowodów za zbyteczną. W tej sytuacji niemal z reguły nie będzie można z góry przewidzieć terminu ogłoszenia wyroku (postanowienia - art. 13 § 2 k.p.c.) i dlatego przepis art. 224 § 2 k.p.c. - odmiennie niż art. 326 § 1 k.p.c. - nie przewiduje żadnego dla tych celów terminu. Oznacza to, że w tym wypadku skoro przepis zagadnienia terminu ogłoszenia orzeczenia ani też zawiadomienia o nim samodzielnie nie reguluje, a ogłoszenie wyroku następuje na posiedzeniu jawnym (art. 326 § 2 k.p.c.; to samo dotyczy postanowienia co do istoty sprawy w postępowaniu nieprocesowym - art. 13 § 2 k.p.c.), to w grę wejdzie ogólna zasada z art. 149 § 2 k.p.c. o potrzebie zawiadomienia przez wezwanie o każdym jawnym posiedzeniu. Dlatego też rozpoznając zażalenie w omawianej tu sprawie, Sąd Wojewódzki będzie musiał ustosunkować się i ocenić, czy w danym wypadku ma miejsce odroczenie terminu ogłoszenia orzeczenia w trybie art. 326 § 1 k.p.c., czy też chodzi o sytuację przewidzianą w art. 224 § 2 k.p.c.

Kierując się względami wyżej przytoczonymi, należało na przedstawione zagadnienie udzielić odpowiedzi jak w sentencji.

OSNC 1969 r., Nr 3, poz. 41

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.