Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1968-01-15 sygn. III CZP 85/67

Numer BOS: 1299193
Data orzeczenia: 1968-01-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 85/67

Uchwała 7 sędziów - zasada prawna z dnia 15 stycznia 1968 r.

Przewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), H. Dąbrowski, W. Markowski, J. Pietrzykowski, Z. Wasilkowska (uzasadnienie), K. Zieliński.

Sąd Najwyższy, z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej T. Potapowicza w sprawie z powództwa Adolfa M. przeciwko Władysławie M. i Danucie M. o zaprzeczenie ojcostwa, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 23 października 1967 r. do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów SN:

"1. Czy mąż matki dziecka ma interes prawny w wytoczeniu powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, gdy nie jest on ujawniony w istniejącym akcie urodzenia tego dziecka jako ojciec?

  1. Czy w sytuacji przedstawionej w pytaniu pierwszym oraz w razie odpowiedzi negatywnej na to pytanie 6-miesięczny termin do wytoczenia powództwa przez męża matki dziecka biegnie od chwili dowiedzenia się o sprostowaniu aktu urodzenia dziecka w sposób wskazujący jego osobę jako ojca tego dziecka?
  2. Czy w sytuacji przedstawionej w pytaniu pierwszym oraz w razie pozytywnej odpowiedzi na to pytanie sąd może rozstrzygnąć sprawę przed sprostowaniem aktu urodzenia dziecka odpowiadającym domniemaniu z art. 62 § 1 k.r.o.?"

uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:

Termin do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez męża matki biegnie od dnia, w którym dowiedział się on o urodzeniu dziecka przez żonę, także w takim wypadku, gdy mąż matki nie został ujawniony jako ojciec w akcie urodzenia dziecka. Do rozstrzygnięcia sprawy nie jest potrzebne sprostowanie aktu urodzenia dziecka, polegające na ujawnieniu w tym akcie męża matki jako ojca.

Uzasadnienie

Ze stanowczego brzmienia art. 63 k.r.o. wynika, że mąż matki dziecka może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa tylko w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę. Jedyne wyjątki od tej zasady przewidziane są w art. 64 i 65 k.r.o.

Już powyższy stan prawny wskazuje na brak podstawy do przyjęcia, żeby termin do zaprzeczenia ojcostwa przez męża matki mógł biec od innego dnia niż przewidziany w ustawie, a w szczególności, żeby na bieg terminu mogła mieć wpływ data, w której mąż matki dowiedział się o sporządzeniu aktu urodzenia dziecka, i to w sposób wskazujący jego osobę jako ojca. Ustawodawca bowiem wiąże bieg terminu do zaprzeczenia ojcostwa przez męża matki nie z faktem sporządzenia aktu urodzenia dziecka, lecz wyłącznie z faktem dowiedzenia się o urodzeniu tego dziecka.

Do tego samego wniosku prowadzi bliższa analiza wchodzących w grę przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w zestawieniu z przepisami prawa o aktach stanu cywilnego, w szczególności z art. 25 tego prawa.

Z art. 62 § 1 k.r.o. wynika, że źródłem domniemania ustawowego o pochodzeniu dziecka od męża matki jest wyłącznie fakt urodzenia dziecka przez kobietę aktualnie pozostającą w związku małżeńskim albo przez taką, która urodziła dziecko przed upływem 300 dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa. Dla powstania powyższego domniemania nie ma więc żadnego znaczenia okoliczność, czy akt urodzenia dziecka został w ogóle sporządzony albo jaka jest jego treść. Domniemanie bowiem ojcostwa z art. 62 § 1 k.r.o. działa wprost i nie wymaga żadnych dodatkowych ustaleń. W obliczu prawa ojcem dziecka jest mąż matki, jeżeli dziecko urodziło się w czasie przewidzianym w art. 62 § 1 k.r.o. Wystarczającą przesłanką ojcostwa jest stosunek małżeństwa zachodzący pomiędzy matką dziecka i oznaczonym mężczyzną oraz fakt urodzenia dziecka w odpowiednim czasie.

Takiemu rozumieniu przepisów prawa materialnego rodzinnego nie stoi na przeszkodzie art. 25 pr. o a.s.c. Przepis ten głosi wprawdzie, że akt stanu cywilnego stanowi wyłączny dowód zdarzeń w nim stwierdzonych, jednakże błędny byłby pogląd, jakoby przepis ten nakazywał przyjąć, iż mąż matki staje się ojcem w rozumieniu prawa dopiero z chwilą ujawnienia jego ojcostwa w akcie urodzenia dziecka. Pogląd taki stałby w sprzeczności z wyraźnymi przepisami prawa rodzinnego, a nadto przeoczałby, że akt urodzenia dziecka ma charakter wyłącznie deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Prawo przyznaje wprawdzie aktom stanu cywilnego szczególną moc dowodową (nie jest to jednak - wbrew nieścisłemu brzmieniu art. 25 pr. o a.s.c. - moc wyłączna, skoro stan cywilny może być stwierdzony także orzeczeniem sądowym, np. wyrokiem ustalającym lub zaprzeczającym ojcostwo, unieważniającym uznanie dziecka itp.) oraz przewiduje szczególny tryb ich sprostowania lub unieważnienia, nie przekreśla to jednak przepisów odnoszących się do domniemania ojcostwa ani z nimi nie koliduje. Również bowiem w stosunku do osoby ojca dziecka akt urodzenia zawiera jedynie stwierdzenia o charakterze deklaratoryjnym. Jeżeli do dziecka odnosi się domniemanie z art. 62 § 1 k.r.o., to akt urodzenia powinien być z tym domniemaniem zgodny i wskazywać męża matki jako ojca dziecka. Jeżeli akt urodzenia jest sprzeczny z powyższym domniemaniem, podlega sprostowaniu, jako błędnie zredagowany. W obu jednak wypadkach istnienie aktu urodzenia (prawidłowego bądź nieprawidłowego) nie ma wpływu ani na byt prawny domniemania ojcostwa z art. 62 § 1 k.r.o., ani na możliwość obalenia tego domniemania w drodze powództwa o zaprzeczenie ojcostwa.

Wykładnia omawianych przepisów prowadzi więc do wniosku, że domniemanie prawne przewidziane w art. 62 § 1 k.r.o. istnieje niezależnie od aktu urodzenia dziecka. Konsekwencją tego stanowiska jest, że również instytucja obalenia domniemania żyje życiem samodzielnym, nie związanym z istnieniem aktu stanu cywilnego. Obalenie domniemania, a więc zaprzeczenie ojcostwa, może nastąpić tylko na zasadach i w trybie przewidzianym w materialnym prawie rodzinnym. Po upływie terminów przewidzianych w tym prawie mąż matki nie mógłby już zaprzeczyć swego ojcostwa, a to przesądza jednocześnie o istnieniu interesu prawnego w wytoczeniu przez niego przed upływem terminu powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, mimo że akt urodzenia dziecka nie został sporządzony albo został sporządzony wadliwie bez ujawnienia jego osoby jako ojca dziecka. Nie pozbawia go również interesu prawnego w zaprzeczeniu ojcostwa fakt, że w braku ujawnienia jego ojcostwa w akcie urodzenia dziecka nie można by - ze względu na treść art. 25 pr. o a.s.c. - powoływać się w innym postępowaniu na zachodzący stosunek ojcostwa. Wytaczając bowiem powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, mąż matki zapobiega temu, aby w przyszłości jego ojcostwo nie mogło być w akcie urodzenia dziecka ujawnione.

Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że jakkolwiek pytanie prawne dotyczy zaprzeczenia ojcostwa przez męża matki, rozwiązanie odmienne, tj. uzależniające możliwość wystąpienia z powództwem o zaprzeczenie ojcostwa od ujawnienia tego ojcostwa w akcie urodzenia dziecka, stwarzałoby sytuację nie do przyjęcia również w stosunku do zaprzeczenia ojcostwa przez matkę dziecka. Ustawodawca ustanowił dla niej 6-miesięczny termin liczony od dnia urodzenia dziecka (art. 69 § 1 k.r.o.). Także i w tym wypadku termin ten jest niezależny od faktu i czasu sporządzenia aktu urodzenia (co powinno nastąpić w ciągu 14 dni od urodzenia dziecka - art. 29 ust. 1 pr. o a.s.c.), wobec czego przyjęcie, że dla matki dziecka termin ten biegnie od daty sporządzenia właściwego aktu urodzenia (bądź od daty dowiedzenia się o sporządzeniu takiego aktu) byłoby zupełnie dowolne i sprzeczne z wyraźnym przepisem prawa.

Dodać wreszcie należy, że za rozwiązaniem, iż na bieg terminu do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa nie ma wpływu ani samo sporządzenie aktu urodzenia dziecka, ani treść tego aktu, przemawia również interes społeczny, wyrażający się w potrzebie zamkniętego w ścisłych, określonych przez ustawę terminach, wyjaśnienia rzeczywistego składu rodziny i stanu cywilnego dziecka. Byłoby sprzeczne z tym interesem przedłużenie stanu niepewności przez uzależnienie biegu terminów prekluzyjnych, ustanowionych dla zaprzeczenia ojcostwa, od okoliczności wtórnych, przez samego ustawodawcę nie przewidzianych.

Powstaje z kolei pytanie, czy bieg sprawy o zaprzeczenie ojcostwa uzależniony jest od sprostowania aktu urodzenia dziecka w celu ujawnienia w nim ojcostwa męża matki, w szczególności - czy sąd może wydać wyrok zaprzeczający ojcostwo, mimo że sprostowanie takie nie nastąpiło i w akcie urodzenia dziecka mąż matki nie jest wskazany jako ojciec.

Dotychczasowe wywody, charakter ustawowego domniemania ojcostwa męża matki, okoliczność, że domniemanie to wynika z samego faktu urodzenia dziecka, deklaratoryjny charakter aktu urodzenia, wreszcie okoliczność, że powództwo o zaprzeczenie ojcostwa zmierza do obalenia domniemania ustawowego niezależnego od treści aktu urodzenia - wszystko to przemawia za tezą, że orzeczenie o sprostowaniu aktu urodzenia nie może uchodzić za prejudycjalne względem wyroku w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa. Tym samym nasuwa się pozytywna odpowiedź na pytanie, czy sąd może rozstrzygnąć sprawę o zaprzeczenie ojcostwa, chociaż w akcie urodzenia mąż matki nie jest wskazany jako ojciec dziecka.

Chodzi jedynie o to, czy względy celowościowe nie przemawiają za innym rozwiązaniem, tj. za takim, przy którym sąd byłby obowiązany zawiesić postępowanie w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa do czasu sprostowania aktu urodzenia w sposób odpowiadający przepisowi art. 62 § 1 k.r.o.

Względy jednak takie nie zachodzą.

Sprzeczne byłoby z zasadą ekonomii postępowania, a dla przeciętnego obywatela ponadto niezrozumiałe, gdyby wymagać od powoda wystąpienia o sprostowanie aktu urodzenia dziecka w celu wskazania w nim siebie jako ojca, skoro powództwo jego oparte jest właśnie na twierdzeniu, że on ojcem nie jest. Stanowiłoby to więc niezrozumiały paradoks, gdyby dla osiągnięcia celu przez siebie pożądanego powód musiał działać naprzód w kierunku dla siebie niekorzystnym.

Zważyć również należy, że nieujawnienie w akcie urodzenia dziecka ojcostwa męża matki lub nawet wskazanie jako ojca innego mężczyzny ma miejsce z reguły wtedy, gdy ten inny mężczyzna jest biologicznym ojcem dziecka, gdy więc wpis - aczkolwiek z punktu widzenia prawnego w danym momencie nieprawidłowy - odzwierciedla rzeczywisty stan rzeczy. Gdyby pójść po linii rozumowania, że rozstrzygnięcie sprawy o zaprzeczenie ojcostwa nie jest dopuszczalne, dopóki w akcie urodzenia dziecka mąż matki nie zostanie ujawniony jako ojciec dziecka, doprowadziłoby to do konieczności dokonania szeregu skomplikowanych operacji po to, aby w ostatecznym rezultacie wrócić do punktu wyjścia. Naprzód więc należałoby obalić wpis innego mężczyzny jako ojca dziecka i doprowadzić do ujawnienia w akcie urodzenia dziecka męża matki, następnie uzyskać zaprzeczenie ojcostwa i wreszcie przywrócić ten sam wpis, który istniał od początku, tj, ujawnić właściwego ojca.

Jeżeli dodać do tego, że wpisanie ojca w akcie urodzenia dziecka mogło np. nastąpić na skutek - a taka właśnie sytuacja zachodzi w sprawie, z której wynikło zagadnienie prawne - prawomocnego wyroku ustalającego ojcostwo, to uzyskanie wyroku zaprzeczającego ojcostwo wymagałoby, według krytykowanej tu linii rozumowania, szeregu dalszych jeszcze czynności poprzedzających właściwe postępowanie, w szczególności uchylenia w trybie rewizji nadzwyczajnej prawomocnego wyroku ustalającego ojcostwo, a to z kolei wymagałoby - po prawomocnym zaprzeczeniu ojcostwa - ponownego wystąpienia z powództwem o ustalenie osoby tego samego mężczyzny jako właściwego ojca i ponownego ujawnienia go w akcie urodzenia dziecka, czyli powrotu do stanu, który istniał w dacie wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, tyle tylko, że po przeprowadzeniu szeregu żmudnych, skomplikowanych a w ostatecznym rezultacie zbędnych postępowań.

Tych wszystkich trudności unika się przy założeniu, że los powództwa o obalenie domniemania z art. 62 § 1 k.r.o., nie jest uzależniony od treści (wadliwie sporządzonego) aktu urodzenia dziecka i że do rozstrzygnięcia sprawy o zaprzeczenie ojcostwa nie jest potrzebne sprostowanie aktu urodzenia dziecka, polegające na ujawnieniu w tym akcie męża matki jako ojca. Rozwiązanie płynące z tego założenia godzi w sposób harmonijny przepisy prawa ze względami celowości i ekonomii postępowania. Jeżeli bowiem powództwo o zaprzeczenie ojcostwa zostanie uwzględnione, to wyrok taki usankcjonuje wpis poprzednio wadliwy, tj. wpis, w którym osoba ojca nie była w ogóle wskazana (a ściślej biorąc wskazana w sposób przewidziany w art. 34 ust. 2 pr. o a.s.c.), lub w którym figurował inny mężczyzna jako ojciec dziecka, i żadne dalsze czynności nie będą potrzebne. Jeżeli natomiast powództwo o zaprzeczenie ojcostwa zostanie oddalone, to wówczas będzie czas na podjęcie wszelkich czynności niezbędnych do odpowiedniego sprostowania aktu urodzenia dziecka.

Za odmiennym rozwiązaniem nie przemawia wreszcie wzgląd na trudności, jakie może napotkać zamieszczenie wzmianki dodatkowej o wyroku zaprzeczającym ojcostwo (art. 18 ust. 1, art. 35 ust. 2 pr. o a.s.c.) na marginesie aktu urodzenia dziecka, w którym mąż matki nie został ujawniony jako ojciec. Wzmianka ta nie jest konieczna o tyle, że między treścią wyroku ustalającego, że mąż matki nie jest ojcem dziecka, a treścią (pierwotnie wadliwego) aktu urodzenia dziecka nie ma sprzeczności, skoro w tym właśnie akcie mąż matki nie został ujawniony jako ojciec dziecka. Jeżeliby zaś chodziło o zapobieżenie temu, aby w przyszłości nie mógł nikt wystąpić o sprostowanie aktu urodzenia dziecka w takim celu, który odpowiada domniemaniu z art. 62 § 1 k.r.o., rzeczą urzędów stanu cywilnego będzie odpowiednie przechowanie odpisu wyroku zaprzeczającego ojcostwo w takim powiązaniu z aktem urodzenia dziecka, żeby żadna wątpliwość w tym względzie nie powstała.

Z tych wszystkich przyczyn Sąd Najwyższy udzielił na postawione zagadnienie prawne odpowiedzi objętej sentencją uchwały.

OSNC 1968 r., 11, Nr 179

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.