Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1967-02-02 sygn. I CR 496/66

Numer BOS: 1238855
Data orzeczenia: 1967-02-02
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CR 496/66

Wyrok z dnia 2 lutego 1967 r.

Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w art. 24 § 2 prawa autorskiego publikowanie fotografii określonej osoby dopuszczalne jest tylko za jej zgodą. Dalsza publikacja jest dopuszczalna bez takiej zgody, ale tylko pod warunkiem wskazania pierwotnego źródła publikacji i bez wprowadzania zmian w publikowanym zdjęciu, tzn. tylko z powołaniem okoliczności, w jakich zostało ono wykonane i opublikowane po raz pierwszy.

Przewodniczący: sędzia Z. Masłowski. Sędziowie: R. Czarnecki, J. Ignatowicz (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jolanty R. przeciwko Krajowemu Wydawnictwu Czasopisma Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej "Prasa" w W. o odszkodowanie, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 22 marca 1966 r.,

zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Powódka Jolanta Grażyna R. wnosiła o zasądzenie od pozwanego Wydawnictwa "Prasa" w W. kwoty 10.000 zł tytułem odszkodowania za opublikowanie bez jej zgody w n-rze 2/824 z dnia 12.I.1964 r. tygodnika "P" jej fotografii. W uzasadnieniu swego roszczenia powódka podała, że chociaż w r. 1960 r. wyraziła zgodę wobec fotoreportera J.V. na publikację w prasie swoich zdjęć z zabawy sylwestrowej na Hali Gąsiennicowej (która to publikacja miała miejsce w 1961 r.), to jednak udzieliła tej zgody w przekonaniu, że będzie to publikacja jednorazowa, dotycząca ogółu bawiących się osób. Natomiast ukazanie się w kilka lat później jednego z tych zdjęć, na którym znajduje się tylko ona wraz z b. mężem, jest - zdaniem powódki - publikacją dokonaną już bez jej zgody z naruszeniem zarazem przepisów art. 24 § 1, art. 53 w związku z art. 55 prawa autorskiego i art. 11 p.o.p.c. Powódka podkreśliła, że publikacja z 1964 r., ze względu na treść załączonego do niej cytatu Włodzimierza Majakowskiego: "będzie miłość czy nie, wielka czy maleńka", miała dla niej szczególnie bolesną wymowę i naraziła ją na złośliwości i komentarze ze strony otoczenia, gdyż ukazała się ona w czasie, kiedy powódka wraz z małym dzieckiem została opuszczona przez swego męża A.R.

Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z dnia 22 marca 1966 r. Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Sąd Wojewódzki ustalił, że zgoda na publikację zdjęcia, jaką wyraziła powódka, nie była ograniczona żadnymi warunkami, w związku z czym Sąd uznał, że strona pozwana była uprawniona do publikacji także w roku 1964, a to tym bardziej, że powódka - jak to wynika z listu przesłanego przez nią do reportera V. - liczyła na dalszą publikację. Jeżeli zaś chodzi o załączony do publikacji cytat, to Sąd Wojewódzki zajął stanowisko, że zacytowany fragment nie może być poczytany za uwłaczający powódce, gdyż brzmienie jego nie jest obraźliwe, a adresowany był nie osobiście do powódki i jej męża, lecz do ogółu młodych, których zdjęcie to w ich osobach miało reprezentować.

Wymieniony wyżej wyrok zaskarżyła powódka.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z przytoczonych wyżej przepisów prawa autorskiego oraz z przepisów art. 23 i 24 k.c. (dawniej art. 11 p.o.p.c.) wynika, że z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w art. 24 § 2 prawa autorskiego niedopuszczalne jest publikowanie fotografii przedstawiającej wizerunek określonej osoby bez zgody tej osoby. Z chwilą jednak, gdy zgoda na publikację takiego zdjęcia zostanie wyrażona, a samo zdjęcie opublikowane, dopuszczalna jest dalsza jego publikacja czy to przez to samo czasopismo, czy też przez inne czasopisma. Takie bowiem uprawnienie przysługuje zainteresowanym w tym osobom z mocy art. 18 pr. autorskiego, tego bowiem rodzaju dobra osobiste jak prawo do własnego wizerunku ustawa zrównuje - jeśli chodzi o ich ochronę - z prawami autorskimi.

Jednakże dalsza publikacja jest dopuszczalna - jak to wynika z art. 21 prawa autorskiego - tylko pod warunkiem wskazania źródła oraz bez wprowadzenia zmian w przedrukowanej fotografii. Wynika więc stąd, że cudze zdjęcie raz opublikowane może być dalej publikowane tylko z powołaniem okoliczności, w jakich zostało wykonane i opublikowane po raz pierwszy.

Jeśli chodzi o zdjęcie powódki, o którym mowa w sprawie, to mogło ono być dalej publikowane tylko z zaznaczeniem, że stanowi ono migawkę z zabawy sylwestrowej. Bez takiego zastrzeżenia zdjęcie wykonane na zabawie, na którym z reguły wygląd osoby fotografowanej odbiega od wyglądu zwykłego, mogłoby wywoływać nieuzasadnione skojarzenie u osób, które nie znają okoliczności jego wykonania.

Strona pozwana temu wymaganiu nie tylko nie uczyniła zadość, ale ponadto zaopatrzyła zdjęcie powódki w dopisek, który je przedstawia w szczególnym świetle.

W dopisku tym nie ma oczywiście - jak to trafnie podkreślił Sąd Wojewódzki - nic uwłaczającego, ale w sprawie nie chodzi o to, czy powódka została przez publikację jej zdjęcia obrażona, lecz o to, że naruszone zostało jej prawo do wyłącznego rozporządzania swoją fotografią. Ponieważ Sąd Wojewódzki nie miał tego na uwadze, doszedł do błędnych wniosków.

Należy jeszcze dodać, że publikacja, o którą chodzi w sprawie, nie miała charakteru przedruku także z tego względu, że została użyta, łącznie z cytatem z Majakowskiego, jako graficzna szata strony tytułowej czasopisma, a więc nie dla celów dalszej publikacji, lecz dla przyozdobienia pisma.

Oczywiście publikacja, o którą chodzi w niniejszej sprawie, byłaby dopuszczalna, gdyby powódka wyraziła na nią zgodę. Okoliczność jednak, że powódka taką zgodę na zmianę charakteru publikacji dotychczasowej wyraziła, nie wynika z zebranego materiału dowodowego. W każdym razie Sąd Wojewódzki w tym kierunku nie przeprowadził - jak to trafnie zarzuca rewizja - odpowiedniego postępowania dowodowego.

W toku dalszego rozpoznania sprawy powódka powinna jednak podać, z jakiego tytułu żąda kwoty 10.000 zł i jak tę kwotę oblicza, bez tego bowiem roszczenie jej nie jest dostatecznie sprecyzowane, a Sąd nie może ocenić, czy żądana kwota nie jest wygórowana.

Z zasad powyższych zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę przekazać z mocy art. 388 § 1 k.p.c. Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

OSNC 1967 r., Nr 9, poz. 161

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.