Wyrok z dnia 1966-02-01 sygn. I PR 463/65
Numer BOS: 1111561
Data orzeczenia: 1966-02-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I PR 463/65
Wyrok z dnia 1 lutego 1966 r.
Cofnięcie ze skutkiem prawnym części pozwu wobec toczącej się między stronami sprawy o to samo roszczenie, które zostało zawarte w cofniętej części pozwu, powoduje zgodnie z przepisami art. 355 § 1 k.p.c. umorzenie w tym zakresie postępowania w sprawie, a nie odrzucenie tej części pozwu stosownie do przepisów art. 199 k.p.c.
Przewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski. Sędziowie: F. Szczepański (sprawozdawca), J. Knap.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wojewódzkiego Związku Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w W. przeciwko Andrzejowi G. o 124.077,49 zł, na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 7 maja 1965 r.,
oddalił obie rewizje.
Uzasadnienie
Wyrokiem zaocznym z dnia 6 grudnia 1961 r. Sąd uwzględnił w całości powództwo Wojewódzkiego Związku Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w W. przeciwko Andrzejowi G. o odszkodowanie z tytułu niedoboru, do którego pozwany dopuścił w czasie od dnia 19 sierpnia 1960 r. do 2 maja 1961 r. w magazynie tekstylnym nr 17, gdzie był materialnie odpowiedzialnym magazynierem w tym czasie. W sprzeciwie od wyroku pozwany wnosił o jego uchylenie i oddalenie powództwa twierdząc, że niedobór powstał na skutek nieodpowiednich warunków pracy.
Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem uchylił wyrok zaoczny i zasądził na rzecz powoda od pozwanego 29.916 zł, postępowanie co do cofniętej części roszczeń umorzył, a w pozostałej części powództwo oddalił, przy czym ustalił między innymi, co następuje:
Prawomocnym wyrokiem Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy z dnia 15 czerwca 1962 r. pozwany Andrzej G. został skazany z art. 286 § 1 k.k. na 1 rok więzienia z zawieszeniem za to, że w czasie od sierpnia 1960 r. do maja 1961 r. w W., jako magazynier magazynu nr 17 WZGS "Samopomoc Chłopska", nie dopełniając obowiązku roztoczenia właściwej opieki nad powierzonym mu mieniem magazynu, a w szczególności przez niejednokrotne urzędowanie pod wpływem alkoholu, gotówkową sprzedaż z magazynu atrakcyjnych towarów pracownikom oraz przez niestaranne, nieterminowe prowadzenie dokumentacji magazynowej - przyczynił się do powstania niedoboru w wysokości 149.663,09 zł. Ustalenia tego wyroku co do winy pozwanego są dla Sądu wiążące (art. 11 k.p.c.).
Magazyn ten pozwany przejął remanentem zdawczo-odbiorczym w maju 1960 r. Przeprowadzony w sierpniu 1960 r. remanent kontrolny wykazał znaczne różnice na plus i minus, jednakże po dokonaniu kompensaty manka z superatą wyliczono niewysokie manko około 500 zł. Ten stan rzeczy kierownictwo WZGS uznało za zadowalający i pozostawiło pozwanego na stanowisku magazyniera. Następny remanent był remanentem zdawczo-odbiorczym. Rozpoczął się on w maju 1961 r. i wykazał manko w wysokości 766.284,96 zł oraz superatę w wysokości 617.311,15 zł. Po skompensowaniu manka z superatą wyliczono ostatecznie manko w kwocie 149.663,09 zł.
Powołany w postępowaniu karnym biegły sądowy P. potwierdził prawidłowość wyliczenia manka i superaty. Zaliczenie całej superaty na poczet manka było niezgodne z przepisami, które zezwalają na kompensatę nadwyżek z niedoborami, ale tylko co do towarów podobnych. Wyliczenie to było korzystne dla pozwanego. Sporządzenie nowego wyliczenia z powołaniem właściwej komisji, ze względu na duży upływ czasu - byłoby niecelowe. Opierając się na załączonych dokumentach rozliczeniowych i opinii biegłego, Sąd ustalił wysokość niedoboru za okres objęty pozwem na 149.663,09 zł. Wobec tego, że kwota 30.000 zł jest dochodzona odrębnym pozwem w Sądzie Powiatowym, postępowanie w sprawie co do kwoty przekraczającej 119.663 zł należało umorzyć.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy daje podstawę do przyjęcia, że pracodawca przyczynił się do powstania niedoboru w rozumieniu art. 158 § 2 k.z. przez niezapewnienie odpowiednich warunków pracy i brak należytego nadzoru i kontroli. Powierzenie majątku o wartości przeszło 20 milionów złotych, przy obrotach miesięcznych przekraczających 3 miliony złotych, jednej osobie materialnie odpowiedzialnej, mającej do pomocy tylko dwóch pracowników, stanowiło duże ryzyko, zwłaszcza że manko ustępującego magazyniera sięgało kwoty 300.000 zł. Kierownictwo WZGS nie przeanalizowało przyczyn tak znacznego niedoboru i nie wprowadziło żadnych ulepszeń w pracy magazynu, natomiast ograniczyło się do powierzenia magazynu nowo zgłaszającemu się pracownikowi, skierowanemu przez Urząd Zatrudnienia, przydzielając mu do pomocy jednego pracownika karanego za paserstwo, a drugiego za kradzież. Pracodawca przeszedł również do porządku nad znacznymi różnicami inwentaryzacyjnymi ujawnionymi już przy remanencie w sierpniu 1960 r., kompensując mechanicznie półmilionowe manko z półmilionową superatą. Występujące stale tak znaczne różnice inwentaryzacyjne były alarmem, na które kierownictwo zareagowało w ten sposób, że pozostawiło magazyn bez kontroli do maja 1961 r., ograniczając się do wydawania nakazów i zakazów, których wykonania nikt nie egzekwował.
Pracę magazyniera utrudniał fakt, że otrzymywał on niejednokrotnie ustne polecenia wydania lub przyjęcia materiałów (opinia biegłego, świadek J. P.). Dokumentację magazynową, a w szczególności faktury, otrzymywał pozwany z księgowości nie numerowane i sam wstawiał odpowiednią numerację, co stwarzało możliwość pomyłek i nadużyć. W magazynie nie było wzorcowni, odbiorcy więc wybierali towar bezpośrednio z magazynu, co niewątpliwie dezorganizowało i utrudniało pracę. Siatka oddzielająca dostęp do towarów, pomimo monitów pozwanego, została zrobiona dopiero pod koniec jego pracy. W listopadzie 1960 r. na skutek likwidacji magazynu jedwabi, przerzucono znaczną część towaru do magazynu pozwanego, co wpłynęło na zwiększenie obrotów.
Pozwany w piśmie z dnia 18.XI.1960 r. zwracał się o pomoc i przedstawił trudne warunki pracy w magazynie. Pracodawca na pismo to niczym nie zareagował.
Uwzględniając poczynione ustalenia Sąd uznał za odpowiednie zmniejszyć odszkodowanie za powstały niedobór do 1/4 jego wysokości, tj. do kwoty 29.916 zł (art. 239 i 158 § 2 k.z.).
Wyrok powyższy zaskarżyły obie strony. Powód domagał się przy tym jego zmiany przez zasądzenie dalszej kwoty 59.831 zł, ewentualnie uchylenia wyroku w części oddalającej powództwo o tę kwotę i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania. Pozwany natomiast wniósł o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa, ewentualnie - o uchylenie wyroku w części zasądzającej i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Pozwany zarzucił uchybienie procesowe twierdząc, że ani fakt skazania na podstawie art. 286 § 1 k.k., ani ogólnikowe powołanie się na opinię biegłego P. nie daje podstawy do ustalenia wysokości niedoboru na kwotę 149.663,09 zł, skoro skazanie z mocy art. 286 § 1 k.k. nie wiąże sądu w sprawie cywilnej co do wysokości szkody, a przy tym zaskarżony wyrok nie zawiera należytej oceny opinii biegłego.
Zarzuty powyższe nie są uzasadnione. Ustalenie wysokości niedoboru opiera się głównie na opinii biegłego S. P. Opinia ta w sposób dostatecznie wyczerpujący i przekonywający przemawia za tym, że wartość niedoboru jest nie mniejsza niż 149.663,69 zł. Poza tym opinia ta odpowiada wymaganiom art. 293 i nast. d.k.p.c. W podobny sposób oceniły tę opinię sądy karne przyjmując, że szkoda, do powstania której pozwany się przyczynił, przekracza wymienioną kwotę. W tej więc sytuacji ustalenie zaskarżonego wyroku, że wartość niedoboru wynosi 149.669,09 zł, jest prawidłowe.
Wbrew poglądowi pozwanego cofnięcie ze skutkiem prawnym części pozwu wobec toczącej się już między stronami sprawy o to samo roszczenie, które zostało zawarte w cofniętej części pozwu, powoduje zgodnie z przepisami art. 355 § 1 k.p.c. umorzenie w tym zakresie postępowania w sprawie, a nie odrzucenie tej części pozwu stosownie do przepisów art. 199 k.p.c.
Według przepisów art. 203 § 2 k.p.c. pozew cofnięty nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Nie może on zatem prowadzić do nieważnego procesu, jakiemu należy zapobiec zgodnie z wymaganiami art. 199 § 1 k.p.c. Nie zachodzi więc potrzeba stosowania w tym wypadku przepisów tego artykułu (199 § 1 k.p.c.). Konieczne jest natomiast - stosownie do przepisów art. 355 § 1 k.p.c. - umorzenie postępowania co do skutecznie cofniętego pozwu.
Pod rządem d.k.p.c. opisana wyżej kwestia przedstawiała się analogicznie. Do kwestii tej miały wtedy zastosowanie przepisy art. 209, 207 § 1, 228 § 1 i 361 § 1 d.k.p.c.
W tej sytuacji, skoro powód ograniczył na rozprawie z dnia 7.V.1965 br. powództwo do 119.663 zł, Sąd Wojewódzki postąpił prawidłowo, bo zgodnie z przepisami art. 355 § 1 k.p.c., umarzając postępowanie w sprawie w części dotyczącej cofniętej części roszczeń.
Co się tyczy powoda, to zarzucał on, jeżeli fakt przyjęcia L. do pracy w magazynie miał wpływ na powstanie szkody, ponieważ był on karany za paserstwo, to odpowiedzialność za to ponosi pozwany, gdyż on go wysunął jako kandydata na pracownika powoda.
W związku z tymi zarzutami należy zauważyć, że aczkolwiek stosownie do swych zeznań złożonych w charakterze strony pozwany nie wiedział, iż L. był karany za paserstwo, to jednak ponosi on pewną odpowiedzialność, skoro popierał kandydaturę człowieka, którego dobrze nie znał. Główną jednak odpowiedzialność za to ponosi powód, który zatrudniając człowieka w magazynie z wartościowymi przedmiotami, obowiązany był sprawdzić kwalifikacje moralne kandydata na to stanowisko.
Poza tym obie strony zarzucały naruszenie przepisów art. 158 § 2 k.z. Zdaniem powoda okoliczności sprawy uzasadniają odpowiedzialność pozwanego za 3/4 szkody, a według pozwanego powództwo w ogóle podlega oddaleniu, gdyż powód przyczynił się do powstania szkody w ogromnej mierze.
Również i te zarzuty są nietrafne.
Według niewadliwych ustaleń zaskarżonego wyroku zgodnych z okolicznościami sprawy i materiałem dowodowym stosunek powoda do magazynu, w którym pozwany pracował, był niedostatecznie troskliwy. Poprzedni magazynier miał niedobór przekraczający 300.000 zł. Remanent z sierpnia 1960 r., gdy pozwany był kierownikiem magazynu, wykazał półmilionowe manko i półmilionową superatę. Te nienormalne i alarmujące zjawiska nie wystarczyły jednak, by skłonić powoda do podjęcia energicznej akcji w celu zapobieżenia tego rodzaju szkodliwym zdarzeniom. Przydzielenie zaś pozwanemu do pomocy w pracy dwóch pracowników, z których jeden był karany za paserstwo, a drugi został skazany za kradzież, świadczy o niewłaściwym doborze ludzi na stanowiska, które wymagały odpowiednich kwalifikacji moralnych. Okoliczność ta zatem jest wyrazem dalszej niedostatecznej staranności powoda o magazyn.
Powód nie przeanalizował w dostatecznej mierze niezadowalającej sytuacji, jaka powstała w tym magazynie. Nie roztoczył nad pracą pozwanego należytej opieki, mimo że rozpoczynał on prowadzenie wielkiego magazynu, w którym miesięczne obroty przekraczały trzy miliony złotych. W tak wielkim magazynie nie było wzorcowni, odbiorcy więc wybierali towar bezpośrednio z magazynu, co niewątpliwie dezorganizowało i utrudniało pracę. Siatka oddzielająca dostęp do towarów, pomimo monitów pozwanego, została założona dopiero pod koniec jego pracy. Różnice inwentaryzacyjne ujawnione w czasie remanentu z sierpnia 1960 r. i występujące w tak poważnych wysokościach zostały skompensowane w sposób mechaniczny bez należytego rozważenia ich przyczyn i podjęcia dostatecznych środków zapobiegawczych na przyszłość.
Również sądy karne obu instancji podkreślały w swych wyrokach, że szkoda jest wynikiem nie tylko wadliwej pracy pozwanego, lecz także złej organizacji oraz braku należytej opieki nad jego pracą, mimo że tej opieki potrzebował, ponieważ znajdował się na dość niskim poziomie umysłowym. Zdaniem sądu karnego, na powstanie szkody miał wpływ fakt wadliwego doboru ludzi na stanowiska wymagające dużych kwalifikacji, jak również brak systematycznej kontroli pracy tych ludzi, co mogło zapobiec powstaniu tak dużej szkody. Z powyższych ustaleń sąd karny wyprowadził wniosek, że pozwany nie spowodował szkody, lecz przyczynił się do jej powstania. Okoliczności te wpłynęły między innymi na warunkowe zawieszenie wykonania kary wymierzonej pozwanemu.
Rozważania powyższe i przytoczone w nich ustalone fakty nie usprawiedliwiają jeszcze, wbrew poglądowi pozwanego, całkowitej jego ekskulpacji lub ograniczenia jego odpowiedzialności do symbolicznego odszkodowania, skoro został on prawomocnie skazany na podstawie art. 286 § 1 k.k. za gotówkową sprzedaż atrakcyjnych towarów pracownikom powoda, nieterminowe sporządzanie dokumentacji i niejednokrotnie urzędowanie w stanie nietrzeźwym. Powyższe zaś ustalenia prawomocnego wyroku skazującego obowiązują, zgodnie z art. 11 k.p.c., w niniejszej sprawie cywilnej.
Zgodnie więc z zasadami doświadczenia pozwany mógł się przyczynić do powstania szkody i - jak to ustalił sąd karny - rzeczywiście przyczynił się do jej powstania.
Wszystkie ustalone fakty wyżej przytoczone, a zwłaszcza ich ciężar gatunkowy i zasady doświadczenia, oraz przepisy art. 158 § 2 k.z. i art. 322 k.p.c. dały Sądowi Wojewódzkiemu podstawę do ustalenia, że powód przyczynił się do powstania szkody w 3/4, a pozwany w 1/4 części.
Z tych przyczyn, skoro podstawy rewizyjne są nieuzasadnione, a także skoro brak podstaw branych pod rozwagę z urzędu na podstawie art. 387 k.p.c., Sąd Najwyższy obie rewizje oddalił. Orzeczenie o kosztach opiera się na przepisie art. 100 k.p.c.
OSNC 1966 r., Nr 11, poz. 195
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN