Wyrok z dnia 1965-11-11 sygn. I CR 289/65
Numer BOS: 1100026
Data orzeczenia: 1965-11-11
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I CR 289/65
Wyrok z dnia 11 listopada 1965 r.
W sprawie o unieważnienie małżeństwa małżonek nie może kwestionować faktu zawarcia przezeń małżeństwa, jeżeli w aktach sprawy znajduje się akt stanu cywilnego stwierdzający, że zdarzenie to miało miejsce. Postępowanie więc dowodowe w tej sprawie powinno być ograniczone do przeprowadzenia dowodu z tego właśnie dokumentu. Niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w odrębnym postępowaniu.
Przewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: R. Czarnecki, J. Policzkiewicz
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ireny N. przeciwko Józefowi N. o unieważnienie małżeństwa, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 27 maja 1963 r.,
rewizję oddalił.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 27 maja 1965 r. Sąd Wojewódzki w Poznaniu uwzględnił powództwo Ireny N. przeciwko Józefowi N. o unieważnienie - z powodu bigamii - małżeństwa stron, zawartego w dniu 31 grudnia 1963 r., orzekając, że pozwany zawarł to małżeństwo w złej wierze.
Na podstawie zeznań stron oraz zeznań pierwszej żony pozwanego, Franciszki N., przesłuchanej w charakterze świadka, Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany zawarł z nią związek małżeński w dniu 5 kwietnia 1942 r., żył z nią we wspólności małżeńskiej do 1960 roku oraz że ma z nią troje, obecnie już pełnoletnich dzieci. W końcu Sąd Wojewódzki podkreślił, że "za prawdziwością zawarcia związku małżeńskiego świadczy wreszcie odpis zupełny aktu małżeństwa, który w myśl art. 25 prawa o aktach stanu cywilnego stanowi wyłączny dowód zdarzenia w nim stwierdzonego". Tym samym Sąd Wojewódzki uznał za bezpodstawną obronę pozwanego, który twierdził, że związku małżeńskiego w roku 1942 r. nie mógł zawrzeć, gdyż przez całą okupację przebywał w niewoli niemieckiej, a akt małżeństwa stwierdzający takie zdarzenie został sporządzony niezgodnie z prawdą.
Wymieniony wyżej wyrok zaskarżył pozwany.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W rewizji skarżący zarzuca, że Sąd I instancji nie przeprowadził dostatecznego postępowania dowodowego, a zebrany w sprawie materiał dowodowy ocenił bez wszechstronnego rozważenia wszystkich okoliczności, w następstwie czego wadliwie ustalił, że pozwany zawarł pierwsze małżeństwo w roku 1942. Wynika z tego, że pozwany kwestionuje - podobnie jak w toku postępowania przed sądem I instancji - fakt, iż doszło do zawarcia jego małżeństwa z Franciszką N., a więc że zaprzecza temu zdarzeniu istotnemu dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Zarzut ten nie może jednak odnieść skutku, zgodnie bowiem z art. 25 pr. o akt. st. cyw. i utrwaloną w orzecznictwie wykładnią tego przepisu akta stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych, a ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w odrębnym postępowaniu. Może to przy tym być bądź postępowanie nieprocesowe o unieważnienie lub sprostowanie aktu, o czym wyraźnie mówi art. 25, bądź też procesowe, jeżeli szczególne przepisy )art. 425 do 458 k.p.c.) taki tryb przewidują. Jeżeli chodzi o ocenę prawdziwości twierdzeń pozwanego, to właściwy byłby tryb nieprocesowy o unieważnienie aktu małżeństwa. Pozwany bowiem nie kwestionuje istnienia jego pierwszego małżeństwa ze względu na brak jednej z przesłanek przewidzianych w art. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, lecz przeczy samemu zdarzeniu zawarcia małżeństwa twierdząc, że takie zdarzenie w ogóle nie miało miejsca.
Z powyższego wynika, że w sprawie niniejszej pozwany nie może kwestionować faktu zawarcia przezeń pierwszego małżeństwa, skoro w aktach sprawy znajduje się akt stanu cywilnego stwierdzający, że zdarzenie to miało miejsce. Postępowanie dowodowe w tej sprawie powinno być przeto ograniczone do przeprowadzenia dowodu z tego właśnie dokumentu. Natomiast prowadzenie innych dowodów dla wyjaśnienia, czy pozwany zawarł pierwsze małżeństwo, było niedopuszczalne. W tych warunkach Sądowi I instancji można zarzucić tylko to, że niepotrzebnie przeprowadzał te inne dowody, traktując - jak to wynika z ujęcia uzasadnienia zaskarżonego wyroku - dowód z aktu małżeństwa jedynie jako dowód posiłkowy. To uchybienie Sądu I instancji nie uzasadnia oczywiście rewizji pozwanego.
Z zasad powyższych należało z mocy art. 387 k.p.c. rewizję pozwanego oddalić.
OSNC 1966 r., Nr 9, poz. 150
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN