Wyrok z dnia 2014-04-18 sygn. I OSK 2789/12
Numer BOS: 1093807
Data orzeczenia: 2014-04-18
Rodzaj organu orzekającego: Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie: Małgorzata Jaśkowska (sprawozdawca, przewodniczący), Mirosław Gdesz , Robert Sawuła
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska (spr.), Sędzia NSA Robert Sawuła, Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz, Protokolant starszy inspektor sądowy Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 18 kwietnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 lipca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 892/12 w sprawie ze skargi Z. w S. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] marca 2012 r. nr [...] w przedmiocie ochrony danych osobowych oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 26 lipca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 892/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Z. w S. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] marca 2012 r. nr [...] w przedmiocie ochrony danych.
W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny powołał następujące okoliczności faktyczne i prawne.
W dniu 14 marca 2011 r. Z.F. zwrócił się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (powoływany jako: GIODO) z wnioskiem o nakazanie Z. w S. udostępnienia danych osobowych Ł. C. tj. adresu zamieszkania, numeru PESEL lub daty urodzenia, niezbędnych do przeprowadzenia procesu sądowego. W toku postępowania organ ustalił, że skarżący wniósł m.in. przeciwko Ł.C. akt oskarżenia o popełnienie czynu z art. 212 § 1 k.k. Sąd Rejonowy [...] IV Wydział Karny wezwał skarżącego do uzupełnienia braków formalnych aktu oskarżenia m.in. poprzez podanie adresów zamieszkania osób oskarżonych. W celu wykonania tego wezwania skarżący pismem z dnia 14 maja 2010 r. wniósł o udostępnienie przez Z. w S. adresu stałego miejsca zamieszkania m.in. Ł. C. - byłego przewodniczącego Samorządu Studentów [...]. Pismem z dnia 26 maja 2010 r. Uniwersytet odmówił skarżącemu udostępnienia żądanych danych. Skarżący ponowił wniosek. W odpowiedzi Uniwersytet poinformował, że nie widzi podstaw do przekazania tych danych w zakresie numeru PESEL.
Generalny Inspektor Ochrony Danych decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...] nakazał Z.w S. udostępnienie Z. F. danych osobowych Ł. C. w zakresie jego adresu zamieszkania, w pozostałym zakresie odmówił uwzględnienia wniosku.
Na skutek wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy GIODO decyzją z dnia [...] marca 2012 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 12 pkt 2, art. 18 ust. 1 pkt 2, art. 22 w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych - Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm. (powoływana jako: u.o.d.o.), utrzymał w mocy poprzednią decyzję. Według stanowiska organu, żądanie udostępnienia adresu zamieszkania jest uzasadnione w świetle art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. Udostępnienie tej informacji pozwoli bowiem skarżącemu na skierowanie prywatnego aktu oskarżenia, spełniającego wymagania formalne określone w Kodeksie postępowania karnego.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Uniwersytet wniósł o uchylenie decyzji GIODO ze względu na naruszenie art. 23 ust. 1 u.o.d.o. poprzez wadliwą wykładnię, polegającą na przyjęciu, że przepis ten statuuje obowiązek przetwarzania danych osobowych w sytuacjach w nim opisanych, a nie jedynie wskazuje na okoliczności w których przetwarzanie danych jest prawnie dozwolone; art. 18 ust. 1 u.o.d.o. poprzez błędne przyjęcie, że nieskorzystanie przez administratora danych osobowych z uprawnienia do przetwarzania danych osobowych stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych oraz art. 10 § 1 i art. 28 k.p.a. poprzez niezapewnienie udziału w postępowaniu osoby, której żądane dane dotyczą.
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wniósł o oddalenie skargi podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd ten wskazał, iż analiza w zakresie przesłanki z art. 23 ust 1 pkt 5 u.o.d.o., sprowadza się do wyważenia interesów administratora danych i osoby, której dane dotyczą, związanych z jednej strony z realizacją prawnie usprawiedliwionych celów administratora, z drugiej natomiast z ochroną prywatności osoby, której dane dotyczą.
Sąd zauważył, iż w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca wystąpił do Uniwersytetu, będącego administratorem danych, o udostępnienie mu danych osobowych byłego studenta tej uczelni, w celu skutecznego wniesienia aktu oskarżenia o popełnienie czynu z art. 212 § 1 k.k., ściganego z oskarżenia prywatnego (§ 4). WSA przyjął, iż skoro Sąd Rejonowy, do którego skierowany został akt oskarżenia, zakwalifikował brak adresu oskarżonego jako brak formalny i wezwał do jego uzupełnienia w zakreślonym terminie, a od wykonania powyższego wezwania uzależnił skuteczność wniesienia aktu oskarżenia, to wnioskujący o udostępnienie danych posiada usprawiedliwiony cel, o którym mowa w art. 23 ust 1 pkt 5 u.o.d.o.
W odniesieniu do argumentacji przedstawionej w skardze, WSA zaznaczył, że zarówno w decyzji I, jak i II instancji organ nie twierdzi, że art. 23 ust 1 pkt 5 u.o.d.o. statuuje obowiązek przetwarzania danych osobowych w sytuacji w niej opisanej, ale przyjmuje, że przetwarzanie danych osobowych w przypadkach określonych tym przepisem jest dopuszczalne. Ogólną zasadą, wynikającą z powyżej ustawy, jest ochrona danych osobowych i odpowiadające jej prawo każdego do ochrony dotyczących go danych osobowych (art. 1 ust. 1). Natomiast przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne jedynie w przypadkach i na zasadach określonych w tej ustawie. WSA wywiódł, iż wskazane w art. 23 ust 1 pkt 5 ustawy pojęcie "dopuszczalne" należy rozumieć jako możliwość przetwarzania danych osobowych w przypadkach określonych w tym przepisie. Według stanowiska Sądu, skoro w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca wykazał usprawiedliwiony cel do uzyskania danych osobowych, administrator danych powinien mu te dane udostępnić, zaistniała bowiem przesłanka legalizująca przetwarzanie danych osobowych. WSA, nie podzielił poglądu strony skarżącej, że w przypadku zaistnienia przesłanek wskazanych art. 23 ust 1 u.o.d.o., administrator ma możliwość zdecydowania, czy dane udostępni, czy też nie. Stwierdził, że takiego warunku powołany przepis nie przewiduje.
W ocenie WSA, nieuzasadniony okazał się również zarzut naruszenia art. 18 ust 1 u.o.d.o. Motywując swoje stanowisko w tym zakresie Sąd wskazał, iż skoro Uniwersytet, pomimo zaistnienia przesłanki legalizującej, nie udostępnił wnioskodawcy danych osobowych, to naruszył przepisy o ochronie danych osobowych i zaszła konieczność wydania przez GIODO decyzji przewidzianej w art. 18 ust 1 pkt 2 powołanej ustawy.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, organ nie uchybił także art. 10 § 1 i art. 28 k.p.a. W przeprowadzonym postępowaniu organ skoncentrował się na badaniu zaistnienia przesłanki z art. 23 ust 1 pkt 5 ustawy, która nie uzależnia przetwarzania tych danych od zgody osoby, której one dotyczą. Sąd podzielił stanowisko Generalnego Inspektora, iż uczynienie w niniejszej sprawie Ł. C. stroną postępowania doprowadziłoby do sytuacji, w której dane osobowe stałyby się znane wnioskodawcy, bez potrzeby prowadzenia postępowania. Tymczasem dopiero po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego i sądowego zostanie ostatecznie i prawomocnie rozstrzygnięta kwestia możliwości udostępnienia wnioskodawcy żądanych danych.
Korzystając ze skargi kasacyjnej Z. w S. zaskarżył powyższy wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku, rozpoznanie skargi i uchylenie w całości decyzji GIODO z dnia [...] marca 2012 r. utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji. Strona wniosła również o zasądzenie na jej rzecz od organu zwrotu kosztów postępowania za obie instancje, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sądowi pierwszej instancji zarzucono naruszenie:
- art. 23 ust. 1 u.o.d.o. poprzez wadliwą wykładnię, polegającą na przyjęciu, że przepis ten statuuje obowiązek przetwarzania danych osobowych w sytuacji w nim opisanej, a nie jedynie wskazuje na okoliczności, w których przetwarzanie danych jest prawnie dozwolone;
- art. 18 ust. 1 u.o.d.o. poprzez błędne przyjęcie, że nieskorzystanie przez administratora danych z uprawnienia do ich przetwarzania stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych;
- art. 10 §1 i art. 28 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie przy rozpoznawaniu sprawy, iż w sprawie administracyjnej osoba, której żądane dane dotyczą, nie brała udziału w charakterze strony;
- art. 141 §4 k.p.c. poprzez niezamieszczenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia, co w konsekwencji wobec nieznajomości argumentacji prawnej Sądu pierwszej instancji znacznie utrudnia sporządzenie skargi kasacyjnej i kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia.
Uzasadniając powołane zarzuty autor skargi kasacyjnej argumentował, iż stanowisko Sądu pierwszej instancji w zakresie wykładni art. 23 ust. 1 u.o.d.o. jest wewnętrznie sprzeczne. Dokonana wykładnia jest wadliwa zarówno w aspekcie językowym, funkcjonalnym i systemowym.
W sferze językowej błędne jest w szczególności przyjęcie, że użyte w powołanym przepisie pojęcie "dopuszczalności" wskazuje na obowiązek przetwarzania danych poprzez ich udostępnienie. Zdaniem strony wnoszącej skargę kasacyjną, rozumowanie takie jest niepoprawne także na płaszczyźnie logicznej. Nie ma bowiem podstaw, żeby z art. 23 ust. 1 u.o.d.o. wywodzić obok normy kompetencyjnej normę nakazującą skorzystać z kompetencji. Przytaczając poglądy doktryny strona argumentowała, iż kompetencja danego podmiotu może być połączona z wolnością albo obowiązkiem czynienia z niej użytku. Jeżeli mocą normy kompetencyjnej podmiot uzyskuje upoważnienie do dokonania czynności danego rodzaju, a w systemie brak jest norm nakazujących i zakazujących mu z tego upoważnienia skorzystać, przyjmuje się, że kompetencja połączona jest z wolnością. Natomiast upoważnienie związane jest z nakazem czynienia zeń użytku, jeżeli w systemie obowiązuje norma różna od normy kompetencyjnej, adresowana do podmiotu uzyskującego upoważnienie, nakazująca mu uczynić z tego upoważnienia użytek.
W odniesieniu do płaszczyzny funkcjonalnej strona podniosła, iż wyinterpretowanie z art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. obowiązku, a nie uprawnienia do ujawnienia danych w opisanych tam okolicznościach w istocie statuuje nową quasi-administracyjną procedurę udostępniania danych osobowych, przy czym procedura ta nie spełnia żadnych wymagań, które dawałyby gwarancje należytej ochrony danych osobowych. Po pierwsze, na administratora danych, nałożonoby obowiązek dokonywania oceny, czy fakty przedstawione przez wnioskodawcę są zgodne z prawdą oraz czy należycie uzasadniają potrzebę ujawnienia danych. Administrator tymczasem nie ma ani instrumentów prawnych, ani dostatecznego doświadczenia, aby taką weryfikację przeprowadzić, szczególnie, że administratorem danych może być każdy. Po drugie, w postępowaniu tym nie bierze udziału sam zainteresowany tj. osoba, której dane mają być przetwarzane. Po trzecie, brak jest jakiegokolwiek trybu odwoławczego służącego zweryfikowaniu decyzji podjętej przez administratora. Po czwarte, obarczono administratora danych ryzykiem błędnej decyzji zarówno co do ujawnienia, jak i odmowy ujawnienia danych osobowych, pomimo, iż zgodnie z art. 1 u.o.d.o., ryzyko powinno dotyczyć tylko sytuacji ujawnienia danych osobom trzecim. Po piąte, ustawa nie przewiduje żadnego sposobu rozwiązania sytuacji, w której administrator byłby zmuszany przez dowolną osobę trzecią inną niż np. sądy czy prokuratura, którym takie uprawnienie do żądania podania danych przysługuje na mocy przepisów szczególnych, do ujawnienia danych osobowych osoby najbliższej. W takim przypadku, przy utrzymaniu wykładni przyjętej przez WSA, nieujawnienie danych również byłoby naruszeniem ustawy. Mając powyższe na uwadze, faktyczne zrównanie pozycji osoby żądającej ujawnienia danych z np. sądami czy prokuratorami, którym prawo do żądania ujawnienia danych przysługuje na mocy regulacji szczególnych, należy - zdaniem strony - uznać za nieuprawnione i skutkujące w istocie odwróceniem zasady przewidzianej w art. 1 ust. 1 i 2 u.o.d.o. Podkreślono, iż taka interpretacja prowadzi do niezgodności omawianej regulacji z art. 51 ust. 1 Konstytucji RP.
W ocenie strony wnoszącej skargę kasacyjną, również systematyka ustawy o ochronie danych osobowych przemawia przeciwko przyjęciu, iż w omawianym przypadku mamy do czynienia z obowiązkiem, a nie z uprawnieniem do udostępnienia danych osobowych. Gdyby bowiem na administratorów danych miał zostać nałożony obowiązek udostępniania tych danych osobom trzecim realizującym prawnie usprawiedliwione cele to ustawodawca zamieściłby ten przepis w odrębnej od art. 23 ust. 1 ustawy, jednostce redakcyjnej. Uregulowałby on w takim przepisie tryb postępowania wywołanego wnioskiem osoby trzeciej, przesądziłby udział lub brak udziału w postępowaniu osoby, której dane dotyczą, a która nie wyraziła zgody na przetwarzanie w sposób określony przez wnioskodawcę, wskazałby tryb odwoławczy służący zweryfikowaniu decyzji podjętej przez administratora danych. Przepisów takich jednak ustawa o ochronie danych osobowych nie zawiera.
Jako konsekwencję błędnej wykładni art. 23 ust. 1 u.o.d.o. strona wnosząca skargę kasacyjną wskazała wadliwość wykładni art. 18 ust. 1 tej ustawy. Zdaniem strony, skoro art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy nie może być podstawą do domagania się przez osobę trzecią udostępnienia jej danych osobowych innej osobie, gdyż jest tam sformułowane wyłącznie uprawnienie do udostępnienia tych danych, to w konsekwencji nieskorzystanie z przysługującego administratorowi danych uprawnienia nie jest naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych, a tym samym nie uprawnia GIODO do wydania decyzji nakazującej udostępnienie danych. Według stanowiska strony, organ jest uprawniony do nakazania udostępnienia danych osobowych jedynie w przypadku, gdy obowiązek takiego udostępnienia ciąży na administratorze na mocy przepisów prawa. Ten wyjątek od zasady ochrony danych osobowych wynikającej z art.1 ustawy, nie może podlegać interpretacji rozszerzającej. Zdaniem kasatora WSA nadał GIODO kompetencję w zakresie wykraczającym poza treść ustawy. Taka interpretacja przepisu jest niedopuszczalna, gdyż skutkowałaby jego niezgodnością z art. 51 ust. 1 Konstytucji RP.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 10 §1 i 28 k.p.a. autor skargi kasacyjnej argumentował, iż przyjęcie przez GIODO i Sąd pierwszej instancji, że realizacja przez osobę, której żądane dane dotyczą, prawa do udziału w postępowaniu w sprawie ujawnienia danych stoi w sprzeczności z przedmiotem tego postępowania, jest efektem wadliwej interpretacji art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. Jeżeli przyjąć interpretację skarżącego, iż ujawnienie danych osobowych w okolicznościach wskazanych w art. 23 ust. 1 pkt 5 jest jego uprawnieniem, a nie obowiązkiem to ewentualne postępowanie przed GIODO inicjować może osoba, której dane zostały ujawnione pomimo niezaistnienia przesłanek legalizujących, a uczestnikami będą administrator danych oraz osoba, która dane otrzymała. Stanowisko WSA co do interpretacji art. 23 ust. 1 pkt 5 jest dla strony niezrozumiałe, szczególnie, że Sąd ten przyznaje, iż przedmiotem badania przez GIODO jest istnienie przesłanek legalizujących przetwarzanie danych osobowych, a nie przesłanek nakładających obowiązek przetwarzania tych danych.
Na zakończenie, wskazując na wadliwość uzasadnienia zaskarżonego wyroku polegającą na niespełnieniu wymagań wynikających z art. 141 §4 k.p.a. autor skargi kasacyjnej zauważył, iż na temat podstawy prawnej rozstrzygnięcia WSA wypowiedział się w sposób abstrakcyjny, oderwany od argumentacji strony skarżącej. W zakresie art. 18 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych WSA ogranicza się do zacytowania przepisu.
Odpowiadając na skargę kasacyjną GIODO wniósł o jej oddalenie. Organ podtrzymał stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji i wskazał na bezzasadność podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie zaznaczyć trzeba, iż zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U z 2012 r. poz. 270 z późn. zm. (powoływana jako: p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez WSA w Warszawie.
Sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się natomiast nieusprawiedliwione.
Podnosząc zarzut naruszenia art. 23 ust. 1 u.o.d.o. poprzez jego wadliwą wykładnię, strona wnosząca skargę kasacyjną nie dostrzegła, iż powołany artykuł stanowi o dopuszczalności przetwarzania danych osobowych w przypadku wystąpienia szeregu różnych przesłanek, ujętych w osobnych jednostkach redakcyjnych. Niektóre przewidziane w nim przesłanki legalizujące przetwarzanie danych odnoszą się do sytuacji, gdy administrator z mocy prawa jest zobligowany do przetwarzania danych. Ustawodawca powierzył mu bowiem na mocy innych przepisów prawa obowiązki lub uprawnienia, które polegają właśnie na przetwarzaniu danych albo do których realizacji niezbędne jest przetwarzanie danych (pkt 2 i 4). Inne, wymienione w tym przepisie przesłanki mają charakter bardziej abstrakcyjny. Ich zastosowanie wymaga konkretyzacji. Zaistnienie określonych okoliczności faktycznych np. zgłoszenia żądania udostępnienia danych, wiązać będzie się tutaj z koniecznością dokonania przez administratora danych oceny w zakresie spełnienia określonych warunków legalizacji przetwarzania danych.
Przesłanka określona w art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o., wymaga właśnie tego rodzaju konkretyzacji. Powołany przepis ustanawia tzw. klauzulę usprawiedliwionego celu. Przewiduje on, że dozwolone jest przetwarzanie danych osobowych, jeżeli jest ono niezbędne do osiągnięcia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratora danych lub ich odbiorcę. Ustawodawca zastrzegł, iż przetwarzanie na tej podstawie jest dopuszczalne, o ile nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą. Taka konstrukcja przepisu wymusza, by w procesie subsumcji zawartej w nim normy doszło do wyważenia interesów podmiotu żądającego ujawnienia danych oraz administratora tych danych i osób, których dane dotyczą. Wyważenie wchodzących w rachubę interesów na gruncie konkretnej sprawy może przemawiać za tym, że administrator powinien - w uzasadnionym zakresie - posiadane dane udostępnić.
W przypadku odmowy udostępnienia danych przez podmiot, będący ich administratorem, strona może złożyć wniosek do GIODO, który po przeprowadzeniu stosownego postępowania może - w drodze decyzji - nakazać udostępnienie danych osobowych. Podejmując decyzję, GIODO musi w każdej indywidualnej sprawie ocenić, które dobra chronione przez prawo są ważniejsze - dane osobowe czy interes wnioskodawcy.
W rozpatrywanej sprawie żądanie udostępnienia danych osobowych wiąże się z dochodzeniem przez wnioskodawcę roszczeń na płaszczyźnie prawnokarnej. Bezsporne jest, iż bezpośrednią przyczyną wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie danych osobowych było wezwanie Sądu Rejonowego [...] IV Wydział Karny wystosowane w konkretnej, zawisłej przed nim sprawie. Otwarcie drogi do dochodzenia przez wnioskodawcę określonych roszczeń w trybie oskarżenia prywatnego na drodze postępowania karnego, Sąd uzależnił od wskazania adresu zamieszkania oskarżonego. Wnioskodawca nie ma zatem innej, alternatywnej możliwości doprowadzenia do zakończenia zainicjowanego przez siebie procesu, jak zadośćuczynić wymogom stawianym przez Sąd, przed którym sprawa zawisła. Trafnie zatem uznał GIODO, za nim Sąd pierwszej instancji, za usprawiedliwioną realizację tego celu. Zgodzić należy się również ze stanowiskiem GIODO zaakceptowanym przez Sąd pierwszej instancji, że w okolicznościach rozpatrywanej sprawy udostępnienie danych ma charakter niezbędny. Jest ono bowiem konieczne dla realizacji prawa do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej, skoro nieudostępnienie żądanych danych skutkować miało uznaniem wniesionego aktu oskarżenia za bezskuteczny.
Prawidłowo również dokonano w rozpatrywanej sprawie wyważenia racji i interesów, z jednej strony osoby, której dane dotyczą, mającej objęty ochroną prawną interes, aby jej dane osobowe nie były przetwarzane bez jej zgody, a z drugiej strony odbiorcy danych, który ma także objęty ochroną prawną interes polegający na tym, że ma prawo realizować prawnie usprawiedliwione cele i uprawnienia.
Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie podziela stanowisko WSA w Warszawie zaprezentowane w wyroku z dnia 25 października 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 605/13 (dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl ), zgodnie z którym jeśli zasadą jest, że dane osobowe mogą być przetwarzane za zgodą osoby, której dotyczą, to wszelkie wyjątki od niej muszą być interpretowane ściśle. Ustawa wprowadza wiele rozwiązań, które umożliwiają swobodne i zarazem dopuszczalne przetwarzanie danych osobowych w różnych sytuacjach. Z drugiej zaś strony, dokonując wykładni przepisów ustawy o ochronie danych osobowych, należy również wziąć pod uwagę cele i podstawowe jej założenia, określone w art. 1 ust. 2, gdzie wskazano, iż przetwarzanie danych osobowych może mieć miejsce ze względu na dobro publiczne, dobro osoby, której dane dotyczą lub dobro osób trzecich. Mając na uwadze powyższe, stosując przepisy tej ustawy, należy za każdym razem wyważać dobra, które legły u jej podstaw. Prawo do ochrony danych osobowych, jako jeden z elementów prawa do ochrony własnej prywatności, ma swoje źródło w przepisach art. 47, art. 49, art. 50 i art. 51 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W praktyce prawo do ochrony danych osobowych ulega ograniczeniu z uwagi na interes publiczny lub usprawiedliwiony interes innych osób, czyli nie jest to prawo o charakterze absolutnym, jak większość praw chronionych konstytucyjnie.
Zgodnie z art. 47 Konstytucji RP, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. W myśl art. 49 ustawy zasadniczej, zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Z kolei w świetle art. 51 ust. 1-5 Konstytucji RP, nikt nie może być obowiązany inaczej, niż na podstawie ustawy, do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach, niż niezbędne w demokratycznym Państwie prawnym. Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa. Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji określa ustawa. Natomiast według treści art. 54 ustawy zasadniczej, każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
Kryteria ważenia kolidujących ze sobą powyższych wartości konstytucyjnych podlegają ocenie z punktu widzenia mechanizmu proporcjonalności. Stosownie bowiem do art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym Państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Z przepisu tego wynika, że każdy obywatel może korzystać z konstytucyjnych wolności i praw w granicach zakreślonych przez ustawę, albowiem chroniąc sferę wolności obywatelskich, Konstytucja dopuszcza także ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych praw i wolności, stanowiąc, że "mogą być ustanawiane tylko w ustawie". Istotne przy tym jest, że ograniczenia w zakresie korzystania z praw i wolności mogą być wprowadzane tylko wówczas, gdy są konieczne w demokratycznym Państwie w celu zapewnienia jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, ochrony wolności i praw innych osób. Określając konstytucyjne wolności i prawa obywatela, prawodawca dostrzega więc potrzebę wprowadzania ograniczeń tych dóbr. Przedkłada jedno dobro konstytucyjne nad drugie, wytyczając tym samym granice korzystania z wolności i praw, tworząc swoistą hierarchię dóbr, mieszczącą się w ich konstytucyjnych relacjach. Ograniczając pewną sferę wolności konstytucyjnej obywatela, przepis ustawy musi czynić to w sposób, który przede wszystkim nie naruszy jej istoty i nie spowoduje zachwiania relacji konstytucyjnego dobra, które jest ograniczane, do celu, jaki temu przyświeca, który to cel musi być także kwalifikowany w kategoriach wartości konstytucyjnej. Innymi słowy, konieczne jest zapewnienie konstytucyjnej równowagi między prawnie chronionymi dobrami i wartościami, co w konsekwencji pozwoli na realizację roszczeń w celu ochrony dobrego imienia, gwarantując przy tym ochronę prywatności przed nieuprawnionym dostępem do niej osób trzecich, z jednoczesnym poszanowaniem interesu jednostki, jak i interesu Państwa, którego należy upatrywać w obowiązku zapewnienia ładu i porządku prawnego, a także bezpieczeństwa jego obywateli. Chodzi zatem o prawidłowe wyważenie proporcji, jakie muszą być zachowane, by przyjąć, że dane ograniczenie wolności obywatelskiej nie narusza konstytucyjnej hierarchii dóbr (zasada proporcjonalności).
W okolicznościach rozpatrywanej sprawy nadanie wyższej rangi ochronie danych osobowych, niż interesowi wnioskującego, polegającego na realizacji wynikającego z art. 41 ust. 1 Konstytucji RP, skonkretyzowanego już prawa do Sądu, uznać należało za nieuprawnione tym bardziej, że odmowa udostępnienia wnioskodawcy danych osobowych, w sytuacji, gdy poszukuje on sądowej ochrony swoich dóbr osobistych, które - jego zdaniem - zostały naruszone w wyniku w wyniku działań oskarżonego, prowadziłoby do nieuzasadnionej ochrony osoby, którą pozwał do sądu (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 grudnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1400/13 dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl ).
Z omówionych względów jako prawidłowe ocenił Naczelny Sąd Administracyjny stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż zaistniało w rozpatrywanej sprawie naruszenie, które w świetle art. 18 ust. 1 pkt 2 u.o.d.o. obligowało GIODO do podjęcia decyzji nakazującej przywrócenie stanu zgodnego z prawem poprzez udostępnienie danych we wskazanym zakresie.
W ocenie Naczelnego Sąd Administracyjnego, również podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 10 §1 i art. 28 k.p.a. nie zasługiwał na uwzględnienie.
Podkreślenia wymaga, iż zastosowanie na podstawie art. 22 u.o.d.o. przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego do postępowania prowadzonego przez GIODO, nie powinno naruszać istoty i wynikającej z niej specyfiki tego postępowania. Ustawowo określonym, zasadniczym celem działania GIODO, jest zapewnienie ochrony danych osobowych. Ocena co do kwestii dopuszczenia do udziału w konkretnym postępowaniu osoby, której danych to postępowanie dotyczy, wymaga uwzględnienia i wyważenia odpowiednich proporcji pomiędzy zapewnieniem ochrony danych osobowych również na etapie postępowania przez GIODO, z drugiej zaś zapewnieniem należytej ochrony praw tej osoby w toczącym się postępowaniu.
W ocenie NSA, powołane przepisy postępowania w kontekście zastosowania przesłanki z art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. mogą powodować, że w okolicznościach konkretnej sprawy konieczne będzie wezwanie do udziału w postępowaniu osoby, której dane miałyby zgodnie z żądaniem ulec przetworzeniu. Skoro bowiem przetworzenie jest dopuszczalne na tej podstawie jedynie wówczas, gdy nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą, to zasadniczo przedmiotem oceny w prowadzonym postępowaniu są zatem prawa i obowiązki tej osoby. Ochrona jej interesu prawnego w tym postępowaniu mogłaby zatem - co do zasady - być realizowania poprzez dopuszczenie do udziału w postępowaniu.
Jednak w sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia niekwestionowane jej okoliczności, w tym przyczyna wystąpienia o udostępnienie danych, tj. wezwanie do uzupełnienia braków formalnych pozwu, powodują, że można było abstrakcyjnie stwierdzić, iż zachodzi określona w art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. podstawa do udostępnienia żądanych danych adresowych, co wiąże się ze stwierdzeniem, że przetwarzanie danych nie stanowi naruszenia praw i wolności osoby, której dane dotyczą. Jak wykazano na wstępie, w okolicznościach rozpatrywanej sprawy w pełni uzasadnione jest stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż przetwarzanie danych objętych żądaniem nie narusza praw i wolności osoby, której dane te dotyczą. Trafnie zwraca się uwagę w zaskarżonej decyzji, iż jakkolwiek pozyskanie danych osobowych we wskazanym celu może być uznane przez osobę, której dane dotyczą za sprzeczne z jej interesem, to przyjęcie, że udostępnienie danych w celu zainicjowania postępowania sądowego miałoby naruszać jego prawa i wolności, prowadziłoby do nieuzasadnionej ochrony takiej osoby przed ewentualną odpowiedzialnością za jej działania, zwłaszcza, że może ona w trakcie postępowania sądowego w pełni korzystać z praw zagwarantowanych przepisami Kodeksu postępowania karnego.
Na zakończenie zauważyć trzeba, że nieusprawiedliwiony okazał się również podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 §4 Kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten, podobnie jak inny - powołany w uzasadnieniu skargi kasacyjnej art. 141 §4 Kodeksu postępowania administracyjnego, nie znajdują zastosowania w postępowaniu przed sądami administracyjnym. Mając na uwadze względy, którymi kierował się Naczelny Sąd Administracyjny podejmując uchwałę z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, Sąd rozpatrujący niniejszą sprawę odniósł przedstawioną w skardze kasacyjnej argumentację dotyczącą konstrukcji uzasadnienia zaskarżonego wyroku do art. 141 §4 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W wyniku tego Sąd stwierdził, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. Sąd pierwszej instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn i na podstawie jakich przepisów zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie, co umożliwiło Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu przeprowadzenie kontroli instancyjnej.
Biorąc pod uwagę powyższe Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Treść orzeczenia pochodzi z Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych (nsa.gov.pl).