Uchwała z dnia 1965-07-15 sygn. III CO 36/65
Numer BOS: 1079333
Data orzeczenia: 1965-07-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt III CO 36/65
Uchwała z dnia 15 lipca 1965 r.
Przewodniczący: sędzia B. Łubkowski. Sędziowie: Z. Trybulski (sprawozdawca), T. Szymanek.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tomasza J. przeciwko Stanisławie C. o umorzenie egzekucji, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Rzeszowie postanowieniem z dnia 15 kwietnia 1965 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:
"Czy są dziedziczne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądowym raty alimentacyjne, które stały się wymagalne za życia uprawnionego, a nie zostały przez niego zrealizowane?"
udzielił następującej odpowiedzi:
Raty alimentacyjne, które stały się wymagalne za życia uprawnionego i które zostały prawomocnie zasądzone, należą do spadku po uprawnionym.
W związku z powództwem o umorzeniu egzekucji prowadzonej przez pozwaną jako spadkobierczynię Anny J. o alimenty należne tej ostatniej za czas od dnia 1.II.1962 r. do dnia jej śmierci, Sąd Wojewódzki, rozpoznając rewizję pozwanej od wyroku Sądu Powiatowego w Jaśle z dn. 30.XII.1964 r. uwzględniającego powództwo, przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 § 1 k.p.c. podane wyżej zagadnienie prawne.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego wątpliwości budzi zagadnienie, czy wymagalne już a stwierdzone umową lub orzeczeniem sądowym raty alimentacyjne - są zbywalne. Sąd Wojewódzki wyraża pogląd, że przeważa opinia, iż są one zbywalne, a więc tym samym dziedziczne są płatne (wymagalne) raty alimentacyjne ustalone wyrokiem lub umową. Jednakże takie stanowisko może prowadzić do skomplikowanych i niezgodnych z poczuciem słuszności sytuacji, zwłaszcza jeśli się zważy, że przeznaczeniem alimentów jest zaspokajanie bieżących potrzeb uprawnionego, a nie wzbogacenie osób trzecich. Wątpliwość ta odnosi się szczególnie do sytuacji, gdy umiera uprawniony do alimentacji, a więc gdy wraz ze śmiercią uprawnionego gasną potrzeby alimentacyjne.
Obowiązujący obecnie kodeks rodzinny i opiekuńczy stwierdza w art. 139 lakonicznie, że obowiązek alimentacyjny nie przechodzi na spadkobierców zobowiązanego. Stanowisko to, choć nie wyrażone w dotychczasowym k.r., było przyjmowane powszechnie w judykaturze i literaturze prawniczej i pod tym względem nie ma żadnych wątpliwości prawnych.
Zarówno jednak kodeks rodzinny, jak i kodeks rodzinny i opiekuńczy pomijają milczeniem kwestię zbywalności i dziedziczności roszczeń i zobowiązań alimentacyjnych wymagalnych, tak jakby tego rodzaju uregulowanie było zbędne i wynikało w sposób niejako oczywisty z charakteru tych praw i obowiązków. Tymczasem nawet wybitni naukowcy i praktycy nie są zgodni ze sobą w tym względzie (por. np. PiP 1954 r. zesz. I, str. 82 - praca J. Gwiazdomorskiego w tym przedmiocie).
Jest znamienne, że twórcy kodeksu zobowiązań uznali za stosowne uregulować kwestię dziedziczenia prawa do zadośćuczynienia z art. 165 § 3 k.z. oraz w ogólności praw do odszkodowania za uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia (art. 167 k.z.).
Jeśli twórcy k.r. i k.r.o. omawianej materii wyraźnie nie uregulowali, to można równie dobrze przypuszczać, że uznali to za zbędne wobec podkreślenia osobistego charakteru roszczeń i obowiązków alimentacyjnych, czyli że uznali niedziedziczność i niezbywalność obowiązków i praw alimentacyjnych w ogóle, a więc zarówno stwierdzonych już wyrokiem czy umową i wyrokiem czy umową i wymagalnych, jak i samych praw i obowiązków alimentacyjnych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zagadnienie, czy roszczenie alimentacyjne wchodzi w skład spadku, było już rozważane przez Sąd Najwyższy, który w orzeczeniach z dn. 1.III.1954 r. III CO 1/54 (OSN z 1955 r. nr 1, poz. 10) i z dn. 24.IX.1960 r. 1 CR 447/60 (OSN z 1961 r. nr 4, poz. 114) wyraził pogląd, że roszczenie i obowiązek alimentacyjny - ze względu na swój charakter czysto osobisty - nie wchodzi w skład spadku "poza należnościami, które stały się wymagalne przed śmiercią spadkodawcy". Wprawdzie pogląd ten, który Sąd Najwyższy w obecnym składzie podziela, był wyrażony na tle przepisu art. 1 § 2 pr. spadk., jednakże biorąc pod uwagę, że spadkodawczyni zmarła w 1963 r., ten właśnie przepis decyduje o tym, co stanowi spadek po niej (art. II przep. wpr. k.c.).
Odpowiednikiem tego przepisu jest art. 922 § 2 k.c., nie wprowadzający żadnych zmian w tym przedmiocie, co - uwzględniwszy charakter i cel kodyfikacji prawa cywilnego - świadczy o tym, że ustawodawca PRL nie widział potrzeby takiej zmiany, która by musiała prowadzić do odmiennej wykładni przepisu określającego pojęcie spadku. Również art. 449 k.c., będący odpowiednikiem art. 167 k.z., przemawia za tym, że nie są "ściśle związane" z osobą spadkodawcy te roszczenia, które już stały się wymagalne i zostały zasądzone prawomocnym orzeczeniem.
Z tych względów Sąd Najwyższy udzielił na przedstawione mu pytanie prawne odpowiedzi twierdzącej.
OSNC 1966 r., Nr 3, poz. 37
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN