Wyrok z dnia 2014-11-06 sygn. II SA/Kr 1261/14
Numer BOS: 1016197
Data orzeczenia: 2014-11-06
Rodzaj organu orzekającego: Wojewódzki Sąd Administracyjny
Sędziowie: Waldemar Michaldo (przewodniczący), Mariusz Kotulski (sprawozdawca), Agnieszka Nawara-Dubiel
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Zobacz także: Postanowienie
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Waldemar Michaldo Sędziowie: Sędzia WSA Mariusz Kotulski (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Nawara-Dubiel Protokolant: Urszula Czerwińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 listopada 2014 r. sprawy ze skargi J.Z. na postanowienie Wojewody [....] z dnia 12 czerwca 2014 r. znak: [....] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uchyla zaskarżone postanowienie.
Uzasadnienie
Pismem z dnia 16 listopada 2010 r. J. Z. działająca przez pełnomocnika R. Z. wniosła o ustalenie i wypłatę odszkodowania za nieruchomość oznaczoną jako parcele l.kat. [...] o pow. 1,0054 ha, l.kat. [...] o pow.0,0244 ha i l.kat. [...] o pow. 0,1535 ha objętą wykazem hipotecznym Iwh [...] stanowiącą współwłasność P. W. T. i P. J. T. wywłaszczoną orzeczeniem z dnia 14 lutego 1955 r., nr [...] na rzecz Skarbu Państwa na cele Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w K..
Decyzją z dnia 17 maja 2012 r., nr [...] Prezydent Miasta orzekł o umorzeniu postępowania o ustalenie i wypłatę odszkodowania za przedmiotową nieruchomość.
Pismem z dnia 29 listopada 2013 r. (nadanym w placówce pocztowej w dniu 29 listopada 2013 r.) J. Z. reprezentowana przez pełnomocnika R. Z., zwróciła się z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia odwołania oraz złożyła odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012 r. nr [...].
Wojewoda postanowieniem z dnia 12 czerwca 2014r., nr [...], na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. poz. 267) - po rozpatrzeniu wniosku J. Z. reprezentowanej przez pełnomocnika R. Z. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji, odmówił J. Z. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od tegoż rozstrzygnięcia.
Organ odwoławczy ustalił, że w przedmiotowej sprawie o odszkodowanie J. Z. udzieliła pełnomocnictwa R. Z. i adwokatowi T. S.. W piśmie z dnia 3 września 2010r. J. Z. wyjaśniła, że wszelką korespondencję należy przesyłać na adres R. Z.. Wskazała przy tym również, że adwokat T. S. będzie informowany o wszelkiej korespondencji, którą otrzyma R. Z. i nadal obowiązuje jego pełnomocnictwo.
Decyzja Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012r. została doręczona w dniu 24 maja 2012 r. na adres R. Z. pełnomocnika J. Z. (dowód zwrotne potwierdzenie odbioru - podpisane przez pełnoletniego domownika J. Z.).
W ocenie organu odwoławczego należało ustalić kwestię uprawdopodobnienia przez pełnomocnika wnioskodawczyni braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. Wskazano, iż z przepisu art. 58 k.p.a. wynika, że samo wniesienie prośby przez zainteresowanego nie jest wystarczającą przesłanką do przywrócenia uchybionego terminu do dokonania czynności procesowej. Koniecznym jest bowiem także uprawdopodobnienie przez zainteresowanego, że nie ponosi on winy w niedochowaniu terminu. Kryterium braku winy, jako przesłanka przywrócenia terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw.
Podniesiona przez R. Z. okoliczność mająca stanowić o braku jego winy w uchybieniu ustawowego terminu do złożenia odwołania od ww. decyzji, to zły stan zdrowia, który nie pozwalał w jego opinii na skorzystanie z przysługującego mu, jako pełnomocnikowi J. Z., prawa do złożenia odwołania w imieniu swojej mocodawczyni.
Organ odwoławczy zwrócił również uwagę, iż do wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania oraz do pisma z dnia 24 marca 2014 r., zostało dołączonych szereg zaświadczeń lekarskich. Z zaświadczenia lekarskiego z dnia 28 listopada 2013 r. wynika, między innymi iż "Pacjent od 14.03.2012 r. w stałym leczeniu onkologicznym. Leczenie trwa nadal. " W "Karcie Informacyjnej Leczenia" z Zakładu Radiologii z dnia 21 czerwca 2012 r., stwierdzono, iż od 23 kwietnia 2012 r. do 21 czerwca 2012 r. P. R. Z. przebywał w leczeniu ambulatoryjnym. Z zaświadczenia z dnia 19 marca 2014 r., wynika, iż "Pacjent od dnia 14.03.2012 przebywał w szpitalu (oddział Urologii Szpitala [...]). Od dnia 23.04.2012 do 21.06.2012 r. leczony był ambulatoryjnie w Zakładzie Radiologii Instytutu Onkologii w K. ul. G.. Ponadto liczne pobyty w szpitalu od stycznia do kwietnia 2013 r. celem chemioterapii."
W świetle wskazanych i omówionych wyżej dokumentów, w ocenie organu odwoławczego, pełnomocnik R. Z. powinien był zdawać sobie sprawę z tego, że ze względu na zły stan zdrowia (z zaświadczeń lekarskich wynika, iż trwał on przynajmniej od 14 marca 2012 r. - a więc jeszcze przed wydaniem decyzji Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012 r.), może nie dopełnić ciążących na nim obowiązków wynikających z udzielonego mu przez J. Z. pełnomocnictwa, w związku z tym winien podjąć stosowne działania zmierzające do zabezpieczenia interesów strony postępowania, którą reprezentuje np. poprzez zapewnienie swojej mocodawczyni reprezentacji przez innego pełnomocnika. Bez wątpienia takie właśnie działanie w przedstawionym stanie faktycznym mogłoby uchronić wnioskodawczynię od niekorzystnych skutków prawnych polegających na niedotrzymaniu ustawowych terminów do wnoszenia środków zaskarżenia. Uznano, iż sam fakt choroby, niewątpliwie ciężkiej i długotrwałej, potwierdzony stosownymi zaświadczeniami lekarskimi, nie jest równoznaczny z brakiem zawinienia w niedopełnieniu w terminie czynności procesowej. Organ II instancji nie miał wątpliwości, że schorzenie na jakie cierpiał R. Z. stanowiło dla niego poważne ograniczenie w samodzielnym prowadzeniu spraw związanych z udzielonym przez J. Z. pełnomocnictwem. Niemniej jednak organ odwoławczy podkreślił, iż z wyjaśnień złożonych przez R. Z. wynika, iż w okresie w którym biegł termin do wniesienia odwołania od ww. decyzji Prezydenta Miasta, przebywał on w leczeniu ambulatoryjnym cyt: "w okresie od 23 kwietnia 2012 r. do 21 czerwca 2012 r., przebywałem w leczeniu ambulatoryjnym z uwagi na rozpoznanie nowotworu. Przez cały ten okres z uwagi na fakt, iż miałem podwyższoną radiologię i rozchodziła się ona we krwi byłem wyczerpany i miałem utrudniony kontakt z osobami trzecimi. Po każdym zabiegu z trudem docierałem do domu i spałem całymi dniami."
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Wojewody, w okresie w którym biegł termin do wniesienia odwołania nie nastąpiło nagłe i nieprzewidziane pogorszenie stanu zdrowia R. Z., (tj. nie wystąpiła nagła i nieprzewidziana przeszkoda uniemożliwiająca przy dołożeniu należytej staranności przez pełnomocnika wykonanie czynności procesowej). Ustanowiona w Kodeksie postępowania administracyjnego możliwość złożenia wniosku o przywrócenie terminu jest przewidziana właśnie dla takich nieprzewidzianych przeszkód w dochowaniu terminu. Należy ponadto w tym miejscu podkreślić, iż środek prawny, jakim jest odwołanie ma bardzo odformalizowany charakter prawny. Skorzystanie z odwołania nie jest obarczone dużymi wymogami formalnoprawnymi (art. 128 KPA wskazuje, iż odwołanie nie musi posiadać uzasadnienia.) Wystarczające jest, aby strona uznała i wskazała, że rozstrzygnięcie organu I instancji nie jest dla niej zadawalające. Mając to na uwadze, zdaniem organu odwoławczego przebywanie na leczeniu ambulatoryjnym w okresie, w którym biegł termin do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012 r., nie może być potraktowane jako przyczyna usprawiedliwiająca bezczynność pełnomocnika strony w złożeniu w terminie w imieniu mocodawcy odwołania od decyzji organu I instancji.
Następnie Wojewoda stwierdził, że długotrwała, przewlekła choroba jedynie wyjątkowo uzasadniać może brak winy strony w niedotrzymaniu terminu do dokonania czynności procesowej. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądowo - administracyjnym (co prawda w postępowaniach regulowanych przepisami prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jednak odnoszących się do ogólnej kwestii jaką jest próba definicji choroby przewlekłej) "nawet najpoważniejsza choroba o charakterze przewlekłym, o ile tylko strona ma obiektywne możliwości podjęcia określonych czynności w postępowaniu sądowym, nie może być wystarczającym powodem dla uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione. Dopiero nagłe i nie dające się wcześniej przewidzieć zdarzenie może stanowić uprawdopodobnienie, przemawiające za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu ". (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2001 r., sygn. akt: II FZ 258/09, postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 grudnia 2008 r., sygn. akt: l OZ 925/08).
W dalszej części uzasadnienia, organ odwoławczy ustosunkował się do kolejnych okoliczności, przytoczonych we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, z których wynika m.in. to, że: drugi z pełnomocników w sprawie – adw. T. S., poinformowany o treści decyzji i możliwości odwołania zaniechał tego.(...) W przedmiotowej sprawie podczas choroby R. Z. nadal miał on, jako drugi pełnomocnik, kontynuować sprawę min. poprzez złożenia odwołania od decyzji z dnia 17 maja 2012 r. W przedmiotowej i w innych sprawach ustaleń nie dotrzymał w związku z czym w sprawie [...] w dniu 25 listopada 2013 r. prowadzonej w Prokuraturze Rejonowej w [...] J. Z. uzyskała status osoby pokrzywdzonej.
Mając na uwadze powyższe, Wojewoda wskazał, iż mocodawca udzielając pełnomocnictwa nie musi ograniczać się do posługiwania się w załatwieniu sprawy wyłącznie jednym pełnomocnikiem. Może on ustanowić kilku pełnomocników. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie wprowadzają ograniczeń, co do liczby ustanowionych w sprawie pełnomocników. Kwestię wzajemnych relacji między nimi może zostać ukształtowana w różny sposób. Jeżeli nic innego nie wynika z treści pełnomocnictwa, to w przypadku ustanowienia kilku pełnomocników z takim samym zakresem umocowania, każdy z nich może działać samodzielnie chyba, że co innego wynika z treści pełnomocnictwa - art. 107 k.c. Można ograniczyć ich działanie obligując do wspólnego dokonywania czynności prawnej. Wówczas mówi się o pełnomocnictwie łącznym. O tym, jak pełnomocnicy mają działać, tj. łącznie przy wszystkich czy tylko przy niektórych czynnościach, ilu z nich powinno działać razem itp., decyduje mocodawca. Decyzja w tym zakresie powinna być wyrażona w pełnomocnictwie.
W tym miejscu należy wskazać, iż z wyjaśnień udzielonych przez mocodawcę J. Z. z dnia 3 września 2010 r., oraz ze znajdujących się w aktach sprawy pełnomocnictw nie wynika, aby R. Z. oraz T. S. (tj. pełnomocnicy ustanowieni w przedmiotowej sprawie) mieli działać łącznie.
W ocenie Wojewody, wewnętrzne ustalenia między pełnomocnikami dotyczące umocowania w sytuacji, gdy mocodawca sam nie umieścił w treści pełnomocnictw stosownych zapisów dotyczących łącznej reprezentacji ustanowionych pełnomocników, nie mogą mieć wpływu na ocenę braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania przez R. Z., jako pełnomocnika wskazanego zarówno do odbioru korespondencji jak i uprawnionego do samodzielnego działania w imieniu mocodawcy i J. Z..
Organ odwoławczy podkreślił również, że nie kwestionuje faktu, iż J. Z., uzyskała status osoby pokrzywdzonej w sprawie nr [...] prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową [...]. W dalszej części uzasadnienia zacytowano zawarte w piśmie z dnia 28 kwietnia 2014 r., wyjaśnia Prokuratora M. Z..
Zdaniem organu odwoławczego, podkreślenia wymaga fakt, iż uchybienie przez profesjonalnego pełnomocnika terminowi do wniesienia odwołania samo przez się nie może stanowić podstawy do jego przywrócenia, chyba że uchybienie nastąpiło na skutek okoliczności niezależnych od pełnomocnika., czego dotychczas nie ustalono i nie wykazano. Należy w tym miejscu zauważyć, że gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika to skutki podejmowanych przez pełnomocnika działań i zaniedbań - tak pozytywne jak i negatywne obciążają mocodawcę. Natomiast w sytuacji, gdy w sprawie działa niezależnie dwóch pełnomocników, to kwestia ich współpracy czy też jej braku w zakresie reprezentacji interesów ich mocodawcy pozostaje poza zakresem badania i analizy organów przed którymi pełnomocnicy ci występują. Są to bowiem kwestie wzajemnych ustaleń pełnomocników, którzy ze sposobu udzielonego pełnomocnictwa odpowiadają przed mocodawcą.
W tym miejscu organ odwoławczy powołał się na przepis art. 58 § 2 k.p.a. który stanowi, że prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Ten 7-dniowy termin jest nieprzywracalny (art. 58 § 3 k.p.a.).
W realiach przedmiotowej sprawy, Wojewoda za nieprzekonywujące uznał wyjaśnienia udzielone przez pełnomocnika R. Z. we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, iż dopiero od dnia 25 listopada 2013 r. rozpoczyna swój bieg termin do złożenia prośby o przywrócenie terminu odwołania (...). Wskazana powyżej data, zdaniem organu odwoławczego, nie może być tą od której dopiero należy liczyć termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji. W tym przypadku dodatkowo od uchybienia terminu do wniesienia odwołania (tj. w okresie od 25 maja do 7 czerwca 2012 r.) do wskazanej wyżej przez R. Z. daty rzekomego ustania przyczyny uchybienia terminu (tj. 25 listopada 2013 r.) upłynął znaczny okres czasu. Nie wydaje się zatem przekonywującym, aby przynajmniej jeden z pełnomocników J. Z. nie mógł wcześniej z takim wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wystąpić, jak również, aby stan zdrowia R. Z. (choć bezdyskusyjnie zły) przez cały ten okres uniemożliwiał temu właśnie pełnomocnikowi wcześniejsze wystąpienie ze wskazanym wnioskiem o przywrócenie terminu.
Na powyższe rozstrzygnięcie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie złożyła J. Z., reprezentowana przez pełnomocnika R. Z. zarzucając naruszenie przepisów postępowania:
1.art. 58 § 1 kpa poprzez jego błędne zastosowanie polegające uznaniu, iż niedochowanie terminu do wniesienia odwołania od decyzji było zawinione, pomimo, że pełnomocnik skarżącej zachował należytą staranność, w szczególności przejawiającą się w przekazaniu korespondencji drugiemu pełnomocnikowi T. S., poprzez przesłanie mu maiłem informacji o odebraniu przez siebie decyzji, pomimo poważnego zachorowania przez pełnomocnika na chorobę nowotworową, potwierdzoną zaświadczeniami lekarskimi oraz przyjmowania radiologii, tym samym pomimo tego, że pełnomocnik uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy,
2.art. 58 § 2 kpa poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony po terminie pomimo niekwestionowanych przez organ dowodów wskazujących na okoliczność, że skarżąca i jej pełnomocnik uzyskali wiedzę o aresztowaniu adwokata T. S. i niepodejmowaniu przez niego działań na rzecz klientów w dniu 25
listopada 2013 r. (J. Z. w tym dniu uzyskała wiedzę o powyższym oraz w formie pisemnej od Prokuratora dokument potwierdzający uznanie jej za osobę "poszkodowaną" w sprawie - wyjaśnienia Prokuratora p. M. Z. dot. działań adw. T. S. - w aktach sprawy ) i w związku tym termin do
wniesienia wniosku o przywrócenie terminu rozpoczął bieg od dnia
następnego to jest 26 listopada 2013 r., 3.art. 7, 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnienie dlaczego organ nie uznał, iż choroba nowotworowa pełnomocnika skarżącej nie była nagłą i nieprzewidzianą przeszkodą uniemożliwiająca wykonanie czynności procesowej polegającej na wniesieniu odwołania, nie wyjaśnieniu przeszkód leżących po stronie drugiego pełnomocnika – T. S. we wniesieniu odwołania od decyzji, 4.art. 8 i art. 124 § 2 k.p.a. polegające na ich niezastosowaniu poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonego postanowienia z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz uniemożliwia dokonanie kontroli zaskarżonego postanowienia, w szczególności niewyjaśnienie w dostateczny sposób dlaczego argumenty przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu są niewystarczające by termin do wniesienia odwołania został przywrócony, jak i nie wyjaśnieniu przyczyn nie wniesienia odwołania terminie oraz zakresu upoważnienia obu ustanowionych w sprawie pełnomocników i ich wzajemnych relacji.
Mając powyższe na uwadze wniesiono o uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia w całości.
W odpowiedzi na skargę, Wojewoda wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał swoje stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 6 listopada 2014r. R. Z. oraz jego pełnomocnik podnieśli nadto, że na niedotrzymanie terminu złożyło się kilka niezależnych przyczyn, zbieg okoliczności w postaci niekwestionowanej choroby pełnomocnika wnioskodawczyni oraz prawdopodobne nieotrzymanie korespondencji mailowej od R. Z. przez profesjonalnego pełnomocnika. R. Z. poinformował droga mailową mecenasa S. o otrzymaniu decyzji i konieczności podjęcia działań, dlatego nie poczuwał się on do wniesienia osobiście odwołania. Pełnomocnik profesjonalny nie otrzymał prawdopodobnie tego maila z uwagi na podjęte czynności przez Prokuratora oraz zaprzestanie działalności przez pełnomocnika profesjonalnego, o czym ten nie poinformował swojego mandanta i nie podjął żadnych działań. Mimo wielokrotnych prób ze strony R. Z. kontakt mecenasem S. okazał się bezskuteczny. 25 listopada R. Z. dowiedział się z mediów o prowadzonym przeciwko mecenasowi S. postępowaniu. 29 listopada złożył wniosek o przywrócenie terminu wraz z odwołaniem.
R. Z. oświadczył nadto, iż w okresie radioterapii i chemoterapii nie był w stanie sporządzić samodzielnie odwołania. W okresie zaś pomiędzy terapiami usiłował nawiązać kontakt mailowy, telefoniczny i SMS-owy. Dodaje, że wysłał do mecenasa S. ok. 100 maili. Dostał jedną zwrotną informację, że sprawę skierował do Sądu. R. Z. nie wiedział do którego, złożył zapytanie do tutejszego Sądu, otrzymał odpowiedź, że taka sprawa jednak nie wpłynęła. Był przeświadczony, że mecenas S. podjął działania. Dodał, że obie terapie nie pomogły, ponieważ doszło do rozsiewu nowotworu. Taka sytuacja jest do chwili obecnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a.", sądy administracyjne powołane są do kontroli zgodności z prawem działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stosownie do treści art. 145 § 1 pkt 1 ustawy uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji bądź postanowienia w całości lub w części następuje wtedy gdy sąd stwierdzi: a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z art. 58 KPA w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Organ administracji publicznej jest zatem obowiązany przywrócić termin, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu.
W niniejszej sprawie okolicznością sporną jest ustalenie czy uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego tj. skarżącej J. Z..
Podkreślenia wymaga, że oceniając brak winy, organ administracji publicznej powinien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy" (M. Jędrzejewska (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 322). Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie byłoby dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (J. Krajewski (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 274). W doktrynie postępowania administracyjnego przyjmuje się, że brak winy strony zachodzi "tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku" (E. Iserzon (w:) Komentarz IV, 1970, s. 136). W konsekwencji "pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej" (tamże, s. 136). Jeżeli nawet przeszkoda nie do przezwyciężenia obiektywnie nie istniała, ale strona miała podstawę do sądzenia, że taka przeszkoda istnieje, należy uznać, że niedopełnienie czynności procesowej było niezawinione" (tamże, s. 136-137)." W orzecznictwie sądowym wymienia się różne przypadki uchybienia terminowi, które nie spełniają warunku "braku winy". Przyjmuje się miedzy innymi, że nieznajomość prawa nie może być uznana za okoliczność usprawiedliwiającą uchybienie terminu do wniesienia odwołania. (Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. sygn. III SA 101/96) , także oczekiwanie na poradę radcy prawnego nie jest przesłanką uprawdopodobniającą brak winy strony w uchybieniu terminowi dokonania czynności procesowej (niepublikowany wyrok NSA z dnia 26 listopada 1997 r., I SA/Lu 1219/96); choroba wymagająca leżenia nie uzasadnia sama przez się braku zawinienia i przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej, o ile osoba uprawniona do dokonania tej czynności mogła skorzystać z pomocy osób trzecich (wyrok NSA z dnia 31 stycznia 2012 r., II OSK 2175/10, LEX nr 1138097).
Dalej wskazać należy, że w doktrynie wskazuje się, że strona powinna uprawdopodobnić, że mimo zachowania należytej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie z powodu istnienia przeszkody od niej niezależnej, trudnej w danych warunkach do przezwyciężenia. Przeszkoda ta musi istnieć przez cały czas biegu terminu przepisanego dla dokonania danej czynności (Postępowanie cywilne, 2000, s. 277). Ocena, czy zachodzą przesłanki zastosowania art. 58 k.p.a., musi odbywać się z odwołaniem do okoliczności konkretnego przypadku. (Andrzej Wróbel, komentarz aktualizowany do Kodeksu Cywilnego , LEX).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że skarżąca należycie uprawdopodobniła brak winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012r.
Skarżąca w postępowaniu administracyjnym wykazała się obiektywnie rzecz oceniając, wysokim stopniem przezorności i staranności w prowadzeniu swojej sprawy, czego przejawem jest ustanowienie dwóch pełnomocników: R. Z., który jest jej wnukiem czyli osobą z najbliższej rodziny oraz pełnomocnika profesjonalnego czyli adwokata T. S.. Z dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy wynika, że wnuk skarżącej, R. Z. ma [...] lata, co z kolei oznacza, że skarżąca jest prawdopodobnie osobą w podeszłym wieku. To z kolei wyjaśnia, dlaczego skarżąca właściwe od początku nie podjęła się prowadzenia swojej sprawy osobiście. Jak można domniemywać, ustanowienie dwóch pełnomocników miało na celu z jednej strony to, aby w imieniu skarżącej działała osoba bliska, która z tej racji będzie z należytym zainteresowaniem sprawą się zajmować, a z drugiej strony pełnomocnik – profesjonalista, który zapewni niezbędną wiedzę w zakresie obowiązującego prawa, w tym także w zakresie przepisów proceduralnych.
Skarżąca wykazała stosownymi zaświadczeniami, że pierwszy z pełnomocników wnuk R. Z., od 14.03.2012 r. pozostawał w stałym leczeniu onkologicznym. Jak wynika z "Karty Informacyjnej Leczenia" z Zakładu Radiologii Centrum Onkologii, R. Z. pozostawał w leczeniu ambulatoryjnym od 23 kwietnia 2012 r. do 21 czerwca 2012 r. Z zaświadczenia z dnia 19 marca 2014 r., wynika, iż "Pacjent od dnia 14.03.2012 przebywał w szpitalu (oddział Urologii Szpitala [...]). Od dnia 23.04.2012 do 21.06.2012 r. leczony był ambulatoryjnie w Zakładzie Radiologii Instytutu Onkologii w K. ul. G.. Ponadto liczne pobyty w szpitalu od stycznia do kwietnia 2013 r. celem chemioterapii." Okoliczności tych organ nie kwestionuje.
Natomiast drugi z pełnomocników –profesjonalista - okazał się osobą, wobec której toczy się śledztwo ([...]), jako osoby podejrzanej o popełnienie w okresie od 2008 roku do 11 lipca 2013r. czynów zabronionych, między innymi z art. 286 § 1 i art. 294 § 1 k.k., związanych z wykonywanym przez niego zawodem. R. Z. i J. Z. są pokrzywdzonymi w tej sprawie. Okoliczności te wynikają z pisma Prokuratury Rejonowej dla [...] w K. skierowanego do Wojewody [...] w dniu 28 kwietnia 2014r. Zdaniem organu skoro w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania Prokuratura nie prowadziła wobec adwokata T. S. postępowania, to nie było przeszkód aby złożył on odwołanie. Poglądu tego Sąd nie podziela, albowiem przeszkodą w złożeniu odwołania nie tyle był sam fakt prowadzenia śledztwa wobec T. S., ile raczej przyczyny jego wszczęcia.
Wskazać przy tym należy, że z akt organu I Instancji wynika, że Pełnomocnik R. Z. aktywnie działał w sprawie do czasu rozpoczęcia leczenia, stąd wiarygodne są jego oświadczenia złożone na rozprawie, dotyczące podejmowania licznych lecz bezskutecznych prób kontaktu z adwokatem T. S. w tych momentach choroby w których było to możliwe.
Organ przyjął, że ciężka choroba i związana z nią chemio- i radioterapia a także co najmniej uprawdopodobniona, niezwykła nierzetelność profesjonalnego pełnomocnika – adwokata, nie jest okolicznością, która usprawiedliwia spóźnienie we wniesieniu środka odwoławczego.
Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, nie podziela tego poglądu. Każda sprawa administracyjna jest sprawą indywidualną i tak powinna być traktowana. Oczywiście nie każda przewlekła choroba daje podstawę do przywrócenia terminu, tak jak sama w sobie nierzetelność lub błąd pełnomocnika, przeważnie nie może stanowić podstawy do stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Jednakże w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie kumulacja ciężkiej choroby i równie ciężkiej terapii jednego pełnomocnika oraz daleko idąca nierzetelność drugiego pełnomocnika występująca w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta usprawiedliwia niedochowanie terminu przez Skarżącą. Zdaniem sądu w niefortunnych okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób przypisać skarżącej winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania od decyzji.
W rozstrzygnięciu Wojewody znajdują się również rozważania dotyczące tej okoliczności, że zły stan zdrowia pełnomocnika R. Z. trwał co najmniej od 14 marca 2012r. a zatem w okresie przed wydaniem decyzji Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012r., co z kolei powinno było skłonić go do podjęcia stosownych działań zmierzających do zabezpieczenia interesów osoby którą reprezentuje. Otóż także i tego twierdzenia Sąd nie podziela. Trudno wymagać od osoby, która otrzymuje diagnozę jednej z najcięższych chorób, że pierwszą kwestią którą się w tej sytuacji zajmie, będzie jakiekolwiek toczące się postępowanie administracyjne. W oczywisty sposób osoba w tego rodzaju sytuacji życiowej zajmuje się w pierwszej kolejności ratowaniem swojego życia i zdrowia. Idąc tak rygorystycznym, zaprezentowanym przez organ tokiem rozumowania, należałoby przyjąć, że nie ma żadnych usprawiedliwionych powodów dla których organ administracyjny I Instancji nie zakończył postępowania w terminie przewidzianym w art. 35 § 3 Kpa, ale prowadził je przez okres niemal dwóch lat, choć przecież w tym okresie podejmował różne czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy.
W ocenie Sądu Skarżąca dochowała takiej staranności jakiej dochować mogła w okolicznościach swojej sytuacji życiowej, dlatego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. należało orzec jak w punkcie l wyroku. O kosztach orzeczono na zasadzie art. 200 p.p.s.a.
Zdanie odrębne
Uzasadnienie votum separatum
W przedmiotowej sprawie o ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość J. Z. działała przez pełnomocnika R. Z. (wnuczka) oraz przez adw. T. S.. W piśmie z dnia 3 września 2010r. J. Z. wyjaśniła, że wszelką korespondencję należy przesyłać na adres R. Z.. Wskazała przy tym również, że adwokat T. S. będzie informowany o wszelkiej korespondencji, którą otrzyma R. Z. i nadal obowiązuje jego pełnomocnictwo. Skarżąca była więc reprezentowana w sprawie przez dwóch pełnomocników, w tym jednego profesjonalnego. Jak wyjaśnił R. Z. owo informowanie miało nastąpić drogą mailową.
Decyzją z dnia 17 maja 2012 r., nr [...] Prezydent Miasta orzekł o umorzeniu postępowania o ustalenie i wypłatę odszkodowania za przedmiotową nieruchomość. Decyzja ta została prawidłowo doręczona R. Z. w dniu 24 maja 2012 r. Co więcej decyzja ta została osobiście odebrana przez pełnoletniego domownika – skarżącą J. Z..
Pismem z dnia 29 listopada 2013 r. (nadanym w placówce pocztowej w dniu 29 listopada 2013 r.) J. Z. reprezentowana przez pełnomocnika R. Z., zwróciła się z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia odwołania oraz złożyła odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 17 maja 2012 r. nr [...].
Pełnomocnik R. Z. w uzasadnieniu tego wniosku podniósł okoliczności wskazujące na brak winy z jego strony w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Ani Sąd, ani organ II instancji nie kwestionują, okoliczności związanych z chorobą oraz leczeniem się R. Z.. Podnieść jednak należy, iż wskazany przez tego pełnomocnika dzień 25.11.2013r. jako dzień od którego należy liczyć 7 dniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenia terminu do dokonania uchybionej czynności ma charakter czysto partykularny. Jak twierdzi sam pełnomocnik był i nadal pozostaje w leczeniu. Zatem nie sposób jednoznacznie stwierdzić kiedy stan jego zdrowia poprawił się na tyle, że mógł on ponownie zająć się sprawami mocodawczyni. Co więcej termin ten nie wiąże się z leczeniem (stanem zdrowia) tego pełnomocnika, lecz z uzyskaniem w tym dniu informacji o postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko drugiemu z pełnomocników. Trudno zatem twierdzić, że złożenie wniosku nastąpiło w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jeżeli przyczyną, na którą powołuje się R. Z. jest choroba, to powinno to nastąpić w terminie 7 dni od daty jej ustąpienia, lub poprawy stanu zdrowia umożlwiającego podjęcie czynności. Tymczasem pełnomocnik powołuje się na swoją chorobę, ale otwarcie terminu do złożenia wniosku łączy z innymi okolicznościami. Co więcej, gdyby nie informacja dotycząca postępowania prowadzonego przez prokuratora odnoście drugiego z pełnomocników, nadal nie byłby zaintresowany sprawą i nie podejmowałby żadnych działań z nią związanych.
Istotniejsze w sprawie jest jednak to, że J. Z. działała w sprawie przez dwóch pełnomocników, w tym jednego profesjonalnego. Jak przyznaje sam R. Z. poinformował on drogą mailową adw. T. S. o treści otrzymanej decyzji. Jaki jest wewnętrzny podział zadań miedzy pełnomocnikami i jak wzajemnie się informują, są to kwestie wewnętrzne wynikające z ustalenia wzajemnych relacji współpracy między nimi. Zatem drugi z pełnomocników mógł podjąć stosowne działania w niniejszej sprawie w terminie przewidzianym prawem. Wprawdzie pełnomocnik skarżącej powołuje się na fakt prowadzenia przeciwko adw. T. S. postępowania przez prokuratora, ale jak wynika z pisma Prokuratora Prokuratury Rejonowej [...] w K. z 28.04.2014r. wprawdzie przeciwko T. S. prowadzone jest śledztwo, ale w okresie pomiędzy 24.05.2012r a 9.06.2012r., a więc w okresie terminu dla wniesienia odwołania, postępowanie karne nie było prowadzone. Natomiast nie sposób jeszcze stwierdzić, które z zachowań adw. T. S. (także z tych zakwestionowanych przez J. Z. i R. Z.) będzie kwalifikowane jako czyny zabronione stanowiące przestępstwo, a które wyłącznie jako przewinienia dyscyplinarne.
Nadto okoliczności dotyczące ewentualnie drugiego z pełnomocników i uniemożliwiające mu wniesienie odwołania w terminie powinien podnosić tenże.
Podsumowując samo wniesienie prośby przez zainteresowanego nie jest wystarczającą przesłanką do przywrócenia uchybionego terminu do dokonania czynności procesowej. Koniecznym jest bowiem także uprawdopodobnienie przez zainteresowanego, że nie ponosi on winy w niedochowaniu terminu. Kryterium braku winy, jako przesłanka przywrócenia terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu swoich spraw. W orzecznictwie sądowym jednomyślnie podkreśla się, że ów brak winy dotyczy nie tylko strony, ale i pełnomocników i osób, którymi się strona posługiwała w toku prowadzonego postepowania. W niniejszej sprawie J. Z. miała dwóch pełnomocników. O ile można przyjąć brak winy w zaniedbaniu prowadzenia spraw J. Z. przez R. Z. ze względu na chorobę. To brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia na dzień dzisiejszy braku winy w należytym reprezentowaniu J. Z. przez adw. T. S.. Tymczasem nie podjął on żadnych czynności w niniejszej sprawie, pomimo że był do tego umocowany. Przy czym nie wiadomo, czy ów brak podjęcia czynności wynikał z jego zaniedbań, czy też z uznania przez niego braku podstaw prawnych do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji. Fakt prowadzenia obecnie w stosunku do adw. T. S. śledztwa nie ma znaczenia dla oceny jego działań w okresie 24.05.2012r a 9.06.2012r., zwłaszcza, że wówczas postępowanie karne w stosunku do niego nie było prowadzone, a obecne jeszcze się nie zakończyło.
W świetle powyższych okoliczności co najmniej przedwczesne jest orzekanie o przywróceniu terminu J. Z. do wniesienia odwołania od decyzji z dnia 17 maja 2012r., nr [...] Prezydenta Miasta w sytuacji, gdy strona posługiwała się dwoma pełnomocnikami, z których jednemu można przypisać winę w niedotrzymaniu terminu do ewentualnego wniesienia odwołania. W podobnych przypadkach, gdy nie działał (z różnych nieusprawiedliwionych przyczyn) pełnomocnik profesjonalny, sądy jednoznacznie przypisując mu winę w prawidłowym działaniu, odmawiały stronie przywrócenia terminu. Nie można zatem uznać, że J. Z. ekskulpowała się od zarzutu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. W konsekwencji skargę należało oddalić.
Treść orzeczenia pochodzi z Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych (nsa.gov.pl).