Culpa in contrahendo; odpowiedzialność w granicach ujemnego interesu (art. 72 § 2 k.c.)
Negocjacje w celu zawarcia umowy (art. 72 k.c.) Naprawienie szkody w granicach ujemnego interesu Wina
Żeby zobaczyć pełną treść należy się zalogować i wykupić dostęp.
Odszkodowanie na podstawie art. 72 § 2 k.c. należy się w granicach ujemnego interesu umownego - obejmuje szkodę, jaką druga strona poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy. Mówiąc inaczej jest to odszkodowanie za to, że z winy kontrahenta - negocjującego zawarcie umowy, z naruszeniem dobrych obyczajów - do zawarcia umowy nie doszło.
Wyrok SA w Łodzi z dnia 13 sierpnia 2018 r., I ACa 53/18
Standard: 33114 (pełna treść orzeczenia)
Zaproszenie, czy przystąpienie do negocjacji w żadnym razie nie oznacza obowiązku zawarcia umowy. Z drugiej strony jednak, nie powinno sugerować, że prowadzenie negocjacji nie pociąga za sobą żadnych skutków, jest całkowicie „bezkosztowe", co - w świetle art. 72 § 2 k.c. - nie odpowiada stanowi prawnemu.
Według powszechnego zapatrywania art. 72 § 2 reguluje odpowiedzialność za culpa in contrahendo, czyli winę w negocjowaniu. Istnienie tej odpowiedzialności w prawie polskim było akceptowane już na gruncie kodeksu zobowiązań, choć przepis ją normujący wprowadzono do kodeksu cywilnego w 2003 r.
W doktrynie europejskiej, zwłaszcza kontynentalnej, przyjmuje się, że obowiązek lojalnego zachowania się spoczywa na potencjalnych partnerach, zanim umowa zostanie zawarta. Istotne znaczenie dla kształtowania odpowiedzialności za uchybienie temu obowiązkowi przypisuje się dziełu R. von I. C. in contrahendo oder S. bei nichtigen oder nicht zu P. gelangten V. ( (...)). Podstawy odpowiedzialności w poszczególnych prawodawstwach są zróżnicowane i ewoluują (szerokie i aktualne spektrum przedstawia N. K., La responsabilite precontractuelle. A. historique. E. da la phase precontractuelle et des instruments precontractuels, Z. 2007). Najlepszym przykładem ewolucji może być nowelizacja kodeksu cywilnego niemieckiego, dzięki której instytucja - stworzona przez doktrynę i orzecznictwo w toku ich stuletniego rozwoju - od 1 stycznia 2002 r. uzyskała kształt normatywny (§ 311). Trzeba podkreślić, że uznanie obowiązku lojalności partnerów na etapie przedumownym znalazło wyraz w postanowieniach Z.Europejskiego Prawa Umów. Zgodnie z art. 2.301 ust. 2, strona, która prowadziła negocjacje lub zerwała je z naruszeniem zasad dobrej wiary i uczciwego obrotu, odpowiedzialna jest za szkodę wyrządzoną drugiej stronie. Według art. 2.301 ust. 3 za sprzeczne z zasadami dobrej wiary i uczciwego obrotu uważa się w szczególności podjęcie lub prowadzenie negocjacji bez rzeczywistego zamiaru zawarcia umowy. Jednocześnie jednak, co także zostało ujęte w Z. (art. 2.301 ust. 1), samo wszczęcie negocjacji nie oznacza ani obowiązku zawarcia umowy, ani nawet obowiązku ich kontynuowania. Określenie zasad odpowiedzialności za nielojalne ich prowadzenie musi być zatem starannie wyważone.
Przyjmuje się, że art. 72 § 2 k.c., nie znajduje zastosowania, gdy strony w odrębnej umowie określiły zasady prowadzenia negocjacji, w tym zwłaszcza ustaliły zasady odpowiedzialności za nielojalne zachowanie w ich toku (por. P. Skibiński, Odpowiedzialność odszkodowawcza za niestaranne prowadzenie negocjacji, Rejent 2006, nr 10, s. 124, zwraca uwagę na konieczność doprecyzowania umowy w tym względzie). Tego rodzaju porozumienia, według powszechnego zapatrywania, są dopuszczalne i na ich podstawie może powstać odpowiedzialność kontraktowa za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (por. np. M. Pilich, Obowiązek negocjowania w dobrej wierze w polskim prawie cywilnym (uwagi na tle prawnoporównawczym), PS 2006, nr 7-8, s. 38; tak też wyrok SN z dnia 16 września 2011 r., IV CSK 626/10, LEX nr 1129160; P. Mikłaszewicz (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Osajda, t. 1, s. 724, zaleca jednak dużą rozwagę i ostrożność w ocenie obowiązków ciążących na kontrahentach w fazie negocjacji). Zarówno jej przesłanki, jak i zakres należnego odszkodowania, mogą być określone przez strony w sposób w zasadzie dowolny, byleby w granicach art. 353 [1] k.c.
Odpowiedzialność za nielojalne prowadzenie negocjacji, oparta na art. 72 § 2 k.c., wchodzi w grę mimo niestosowania art. 72 § 1 (tak też M. Krajewski (w:) System Prawa Prywatnego, t. 5, s. 714).
Stanowisko prawa polskiego co do istnienia odpowiedzialności za culpae in contrahendo, mimo braku regulacji, zawsze było jednoznaczne. Przeważająca większość przedstawicieli doktryny przyjmowała przy tym, że jest to przypadek odpowiedzialności deliktowej (por. W. Czachórski, Prawo zobowiązań w zarysie, Warszawa 1968, s. 206; T. Pajor, Zakres stosowania reguł odpowiedzialności kontraktowej w razie wyrządzenia szkody przed zawarciem lub po wykonaniu umowy, St. Pr.-Ek. 1983, t. XXXI; J. Trapaczyńska, Umowa o negocjacje zawarta w formie listu intencyjnego a odpowiedzialność z tytułu culpae in contrahendo, PPH 1996, nr 2, s. 27: Z. Radwański (w:) System Prawa Prywatnego, t. 2, s. 352, i tak też po dodaniu art. 72 § 2 k.c. (w:) System Prawa Prywatnego, t. 2, Suplement, s. 52). Zapatrywanie to znajduje uzasadnienie - z jednej strony - w istnieniu generalnej klauzuli odpowiedzialności za zawinione wyrządzenie szkody (art. 415 k.c.), z drugiej zaś - w braku podstaw do uznania istnienia więzi kontraktowej przed zawarciem umowy. W tej perspektywie trzeba ocenić decyzję ustawodawcy o wprowadzeniu do kodeksu cywilnego normy regulującej odpowiedzialność za culpa in contrahendo.
Należy uznać, poza kwestiami rozstrzygniętymi wprost w art. 72 § 2 k.c., tj. przede wszystkim określeniem zdarzenia szkodzącego i zakresu odszkodowania - do odpowiedzialności za winę w negocjowaniu mają zastosowanie wszystkie kodeksowe przepisy o czynach niedozwolonych, w tym w szczególności - regulujący terminy przedawnienia art. 442 k.c. (obecnie art. 442 [1] k.c.; por. A. Olejniczak, Z problematyki culpae..., s. 142-143).
W ocenie Sądu, gdyby przyjąć za zasadne założenia pozwanej, że nie zamierzała zawrzeć umowy, i umowa między stronami nie doszła do skutku, to jej zachowanie należałoby rozpatrywać na gruncie art. 72 § 2 k.c. Pozwana wiedziała z uwagi na współpracę z powódką od 2013r. na jakich zasadach działa ten podmiot, w jaki sposób zawierane są umowy, jakie konsekwencje może rodzić dla powoda niewywiązanie się z umowy, a zatem jeśli pozwana twierdzi w ustalonych okolicznościach sprawy, że jej działania nie zmierzały do zawarcia umowy, a były zwykła wymianą maili (zapytaniami) to powinna ponieść odpowiedzialność za szkodę , którą strona powodowa poniosła licząc na zawarcie umowy. Zachowanie strony pozwanej od strony podmiotowej należy uznać za rażące niedbalstwo przejawiające się w nieuczciwości kupieckiej i naruszenia dobrych obyczajów kupieckich (art. 72 § 2 k.c.).
Wyrok SO w Łodzi z dnia 2 lutego 2017 r., X GC 1175/15
Standard: 13622 (pełna treść orzeczenia)