Błąd co do bezprawności, karalności, kontratypu czynu z art. 107 k.k.s. (art. 10 § 3 i 4 k.k.s.)

Kategoria: Gry hazardowe

Wyświetl tylko:

Zgadzając się co do zasady, iż usprawiedliwiona nieświadomość karalności danych zachowań może mieć miejsce w sytuacjach częstej i zaskakującej zmiany regulacji z zakresu szeroko rozumianego prawa finansowego lub ich interpretacji, które rzutują na zakres penalizacji zachowań stypizowanych jako przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe, to jednak przyjęcie takiego błędu wymaga pogłębionej analizy na gruncie realiów procesowych danej sprawy.

Sąd Najwyższy konsekwentnie podkreślał w swoim orzecznictwie, że nie można powoływać się skutecznie na niezawinioną nieświadomość stanu prawa, jeżeli z ustalonych faktów wynika, że sprawca nie tylko nie starał się w sposób należyty zapoznać z obowiązującym uregulowaniem, choć miał możliwość to uczynić u przedstawicieli właściwych organów, ale wręcz wyraźnie z takiej możliwości zrezygnował (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 1997 r., II KKN 124/96, OSNKW 1997, z. 5 – 6, poz. 46; podobnie wyroki SN: z dnia 15 maja 2018 r., III KK 392/17, LEX nr 2553870; z dnia 15 listopada 2018 r., V KK 76/18, LEX nr 2587094). Z kolei w wyroku z dnia 18 maja 2018 r., w sprawie III KK 426/17 (LEX nr 2556098), Sąd Najwyższy wskazał, że „Art. 107 § 1 k.k.s. ma charakter normy blankietowej, a jej uzupełnienie stanowią przepisy ustawy o grach hazardowych. Błąd w postaci nieświadomości, że działa się wbrew przepisom wskazanej ustawy oznacza, że sprawca nie zna dopełniającego normę blankietową przepisu prawa i nie wie tym samym, że jego naruszenie jest zabronione przez prawo karnoskarbowe, bądź też sprawca zna przepisy u.g.h. i wie, że jego zachowanie jest w świetle tych przepisów bezprawne, nie wie tylko, że naruszenie konkretnego przepisu podlega sankcji karno-skarbowej.

Nieświadomość karalności określona w art. 10 § 4 k.k.s. nawiązuje do okoliczności wyłączającej karalność ujętej jako nieświadomość tego, że czyn tego rodzaju jest zagrożony karą. Błąd tego rodzaju jeżeli wystąpił wyłącza winę. Wyłączenie winy przy błędzie co do karalności następuje jednak wyłącznie wówczas, gdy błąd ten jest usprawiedliwiony”. Wreszcie, należy przytoczyć zasługujące również na pełną aprobatę stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2018 r., w sprawie V KK 516/17 (niepublikowany) – „Istnienie w świadomości sprawcy wątpliwości co do charakteru norm określonych w art. 6 i art. 14 ustawy o grach hazardowych to nic innego jak fakt uświadamiania sobie niepewności co do rzeczywistości prawnej, gdy tymczasem błąd co do prawa (art. 10 § 4 k.k.s.), to przecież mylne przekonanie (pewność) o istniejącym stanie prawnym”

Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy należy przypomnieć ustalenia Sądu I instancji, które przemawiają wprost przeciwko przyjęciu po stronie oskarżonego M. S. usprawiedliwionej nieświadomości karalności zarzuconego mu czynu. Stwierdził ten Sąd między innymi – „Skoro więc M. S. dostarczył automat do gry w wersji zmodyfikowanej wraz z pilotem umożliwiającym blokadę urządzenia, a jak wynika z ww. faktów blokada taka miała być dokonana na wypadek kontroli ze strony funkcjonariuszy celnych, to fakty te świadczą o tym, iż M. S. bardzo dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że działa wbrew prawu i popełnia przestępstwo karno skarbowe. Gdyby było inaczej, gdyby M. S. był przekonany, iż działa lege artis, a jego zachowanie nie nosi znamion przestępstwa z racji toku procesu legislacyjnego przeprowadzonego w tej materii, to nie miałby powodu ukrywać charakteru urządzenia jakie umieścił w tej kawiarni na wypadek kontroli ze strony funkcjonariuszy urzędu celnego. A takie działania podjął, czego dowodem jest właśnie dostarczenie urządzenia z wbudowanym modułem umożliwiającym blokadę automatu do gier oraz pilota zdalnie sterującego, przy pomocy, którego taka blokada była dokonana. (…) Okoliczności te świadczą także o tym, iż oskarżony działał umyślnie. Mając na uwadze doświadczenie w ramach działalności gospodarczej, którą prowadzi, poziom wiedzy, kampanię medialną poprzedzającą wprowadzenie omawianych zakazów, nie budzi wątpliwości, iż wiedział on, że urządzanie i prowadzenie gier na takim automacie, jak ten, który został zatrzymany w K. […] jest nielegalne, a mimo to postąpił tak jak mu to zostało zarzucone” (s. 6 i 13 uzasadnienia).

Trafnie zwrócił uwagę prokurator w kasacji, że podmiot prowadzący profesjonalną działalność gospodarczą obowiązuje podwyższony wzorzec staranności w działaniu. Zachowanie zasad należytej staranności w zakresie zapoznania się z regulacjami prawnymi dotyczącymi danej dziedziny działalności gospodarczej wymaga zapoznania się sprawcy z przepisami, czy zwrócenia się do właściwego organu co do zakresu stosowania prawa w jego indywidualnej sprawie. Słusznie też autor tej skargi zauważa – „W realiach niniejszej sprawy mamy do czynienia z osobą która podjęła działalność gospodarczą w zakresie urządzania gier hazardowych, a więc w dziedzinie aktywności gospodarczej co do zasady restrykcyjnie regulowanej. W świetle obowiązującej w czasie czynu oskarżonego ustawy o grach hazardowych, działalność w zakresie gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości oraz gier na automatach mogła być prowadzona na podstawie udzielonej koncesji na prowadzenie kasyna gry (art. 6). Ustawa nakładała szereg dalszych obowiązków i obostrzeń na podmioty które zamierzały podjąć czy prowadziły działalność w zakresie m.in. urządzania gier hazardowych na automatach. Treść przepisu art. 107 § 1 k.k.s. i dalsze odnośne przepisy ustawy o grach hazardowych zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, były powszechnie dostępne, nie zostały uchylone, były prawem obowiązującym. (…) Oskarżony miał możliwość zapoznania się z treścią właściwych przepisów i zachowania się zgodnie z normami z tych przepisów wynikających. (…) oskarżony organizował (a przynajmniej firmował swoją osobą) gry losowe na automatach na skalę ogólnopolską. Nie stosował się do obowiązujących przepisów, nie podjął działań polegających na uzyskaniu od właściwego organu potwierdzenia legalności planowanego przedsięwzięcia. Po zatrzymaniu należącego do jego firmy automatu do gry (…) niezwłocznie umieścił w tym lokalu kolejne urządzenie”. Podsumowując dotychczasowe rozważania należy stwierdzić, że zarówno cytowane ustalenia Sądu pierwszej instancji, jak i okoliczności przytoczone przez prokuratora w kasacji, zaprzeczają możliwości wystąpienia po stronie oskarżonego M. S. usprawiedliwionego błędu określonego w art. 10 § 4 k.k.s.

Przy ocenie, czy nieświadomość karalności czynu zabronionego była usprawiedliwiona, należy brać pod uwagę całokształt okoliczności związanych z rozpoznawanym zdarzeniem, a także osobę sprawcy. Oskarżony M. S. prowadząc działalność w zakresie gier hazardowych musiał mieć świadomość tego, że w polskim porządku prawnym działalność polegająca na urządzaniu gier na automatach zawsze była działalnością koncesjonowaną, reglamentowaną przez państwo. Brak również podstaw, by zasadnie móc twierdzić, że brak notyfikacji wskazanych przepisów ustawy o grach hazardowych mia zmienić tego rodzaju stan prawny. Nie można więc bezkrytycznie przyjąć, by oskarżony mógł na tej podstawie uważać, że w czasie obowiązywania przedmiotowej ustawy, a więc od dnia 1 stycznia 2010 r., przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie gier hazardowych, nie musi posiadać koncesji. Oskarżony zresztą o jej uzyskanie nigdy się nawet nie starał. Nadto, jako profesjonalista w tej branży powinien przykładać podwyższoną staranność przy realizacji uprawnień i obowiązków związanych z uczestnictwem w obrocie gospodarczym, czego także nie uczynił. Z dokonanych przez Sąd Rejonowy ustaleń nie wynika, aby oskarżony nie miał świadomości istnienia norm ustawy o grach hazardowych uzupełniających blankietowy przepis art. 107 § 1 k.k.s., a wręcz przeciwnie - dokonując samodzielnej, subiektywnej interpretacji przepisów prawa doszedł do wniosku, że do przepisów tej ustawy stosować się nie musi. Oskarżony ten prowadził działalność gospodarczą w zakresie gry na automatach i nie był tzw. "przeciętnym obywatelem", nieświadomym obowiązujących przepisów regulujących rynek hazardu. Przeciwnie, miał świadomość obowiązujących przepisów prawa w zakresie prowadzonej przez siebie działalności i od niego, jako od przedsiębiorcy, należało wymagać i oczekiwać znacznie więcej, niż w wypadku zwykłego obywatela. W rezultacie więc, nie można zasadnie twierdzić, iż oskarżony działał w sposób „legalny” w sytuacji, gdy nie posiadał wymaganej przepisami prawa koncesji na prowadzenie działalności hazardowej i o taką koncesję nawet nie wystąpił.

W konsekwencji, Sąd odwoławczy dopuścił się rażącego naruszenia normy zawartej w art. 10 § 3 i § 4 k.k.s., którego efektem była zmiana wyroku i uniewinnienie oskarżonego M. S.. Z tych wszystkich względów, które zostały przedstawione powyżej, konieczne było uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Wyrok SN z dnia 24 stycznia 2019 r., IV KK 322/18

Standard: 20528 (pełna treść orzeczenia)

Sąd NajwyższyPrawo karne

Wydanie wyroków skazujących choćby nieprawomocnych, winno wywołać u każdego skazanego istotne wątpliwości co do legalności podejmowanych tożsamych zachowań i spowodować co najmniej zawieszenie dalszej działalności w tym zakresie do czasu jednoznacznego wyjaśnienia kontrowersyjnych kwestii.

Należy wskazać, że zatrzymanie automatów, wydawanie decyzji administracyjnych, nakładanie grzywien, już rodziło uzasadnione wątpliwości co do legalności prowadzonej przez oskarżonego działalności. Wydanie natomiast prawomocnych orzeczeń skazujących powodowałoby już stan pewności, który przecież nie jest wymagany w świetle art. 10 § 3 kks czy art. 10 § 4 kks. Stwierdzone okolicznościami sprawy wątpliwości nie pozwalają na przyjęcie, że oskarżony mógł pozostawać w usprawiedliwionym błędzie w rozumieniu art. 10 § 3 kks czy 10 § 4 kks.

Skoro „nieświadomość” wskazana w art. 10 § 4 kks jest stanem braku jakiejkolwiek wiedzy na dany temat, to należy odróżnić ją od wątpliwości co do legalności jego działalności, które wskazywały mu przecież na realną możliwość popełnienia przestępstwa. Co znamienne, oskarżony zarówno w toku całego postępowania, także składając wyjaśnienia w innej sprawie, jak i w swej apelacji oraz pisemnych oświadczenich, całkowicie pominął okoliczność, iż już od 2012r. zapadały wobec niego także wyroki skazujące za tożsame czyny z art. 107 par 1 kks, który to zabieg jawi się jako zrozumiały, albowiem fakty te niweczą forsowaną przez niego koncepcję o zrealizowaniu przesłanek koniecznych dla zastosowania kontratypów określonych w art. 10 kks. Tym samym miał pełną świadomość występowania wątpliwości co do legalności jego działalności, a te z kolei nie pozwalają na stwierdzenie, że oskarżony mógł pozostawać w usprawiedliwionym błędzie w rozumieniu art. 10§3 czy 10§4 kks. Już tylko te okoliczności świadczyły o tym, że oskarżony nie mógł czuć się upewniony co do tego, że jego działalność w zakresie organizowania gier hazardowych jest niewątpliwie legalna.

Wynikająca z przedstawionych aspektów sprawy świadomość oskarżonego co do tego, że może działać nielegalnie, skoro m.in. nie posiadał wymaganej prawem koncesji na kasyno, a automaty nie były zarejestrowane, to z oczywistych powodów powstrzymał się od zwrócenia się do organu finansowego, np. Ministra Finansów o wydanie interpretacji czy też decyzji. Bowiem w przypadku rzetelnego przedstawienia we wniosku skierowanym do takiego organu prowadzonej działalności i faktycznego charakteru gier na automatach (których skarżący nie kwestionował), miejsca urządzania gier oraz tego, że nie wystąpił o koncesje i nie pozyskał rejestracji automatów, z oczywistych względów nie mógł się realnie spodziewać, że organ finansowy taką działalność - sprzeczną z przepisami ustawy o grach hazardowych – zaakceptuje. Należy też zaznaczyć, że oskarżony prowadząc działalność w obszarze organizowania gier hazardowych i to na skalę wynikającą z ujawnionych dowodów (m.in. orzeczeń różnych organów, informacji z K.), nie mógł odwoływać się do wzorca zwykłego przeciętnego obywatela. Wzorzec taki można stosować na potrzeby oceny czynów wskazanych w kodeksie karnym, których społeczna szkodliwość jest dosyć powszechnie znana, stąd w tych wypadkach sama świadomość urzeczywistnienia znamion istoty czynu wskazuje co najmniej na możliwość uświadomienia sobie ich bezprawności, ale inaczej to wygląda w odniesieniu do prawa karnego-skarbowego.

Na oskarżonym, jako podmiocie prowadzącym działalność gospodarczą, ciążył obowiązek dostosowania się do obowiązujących reguł należytej staranności przy prowadzeniu działalności, i zachowania ostrożności tak, aby prowadzić tę działalność zgodnie z prawem (art. 18 i art. 46 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (w tym czasie Dz. U. z 2007 r., Nr 155, poz. 1095 ze zm.). Podejmując się prowadzenia działalności gospodarczej w danym sektorze, określony podmiot wkracza bowiem w sferę regulowaną szczególnymi przepisami (patrz: pogląd z artykułu PP 2007/2/34-38 autorstwa M. Ś. „Na nieświadomość karalności nie może powoływać się sprawca czynu, na którym ciąży obowiązek zaznajomienia się z określonymi przepisami w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą.”). W sferze dotyczącej prawa karnego skarbowego nie można więc odnosić się do wzorca osobowego przeciętnego obywatela, gdyż w wypadku prawa karnego skarbowego i to w odniesieniu do takiej osoby jak M. W. (1) w grę wchodzi model osobowy o podwyższonym standardzie wymagań dla profesjonalisty w obrocie gospodarczym, który w celu osiągnięcia dochodu prowadzi działalność ze świadomością jej reglamentowania przez państwo. Im zaś wyższe oczekiwania, jakie można stawiać wobec sprawcy, tym możliwość wystąpienia błędu, i to usprawiedliwionego, mniejsza.

Z pewnością zajmując się działalnością w takim specyficznym obszarze, oskarżony miał obowiązek zapoznać się ze wszystkimi przepisami regulującymi dziedzinę gier hazardowych (i z ich wykładnią). I o ile w orzecznictwie i doktrynie faktycznie istniała rozbieżność, to nie co do treści samej ustawy o grach hazardowych, lecz co do tego jaką konsekwencję dla jednostki powoduje nienotyfikowanie przepisów technicznych.

W czasie popełnienia czynu przypisanego oskarżonemu obowiązywały zaś znowelizowane przepisy prawne składające się na podstawę prawną jego odpowiedzialności, tj. art. 107 § 1 kks, art. 14 ust. 1 ugh i art. 6 ust. 1 ugh, a część orzecznictwa i doktryny cały czas prezentowała pogląd, według którego przepis art. 6 ust. 1 ugh winien być stosowany. Treść art. 6 ugh była zaś jasna i wynikało z niej, że prowadzenie działalności polegającej na urządzaniu gier hazardowych jest możliwe wyłącznie w formie określonej spółki, po uzyskaniu koncesji na kasyno. Dla każdej osoby czytającej art. 6 ugh wynikało to w sposób klarowny i czytelny i nie trzeba było - dla zrozumienia tych wymogów - sięgać po wiedzę fachowa dla dokonania wykładni zapisów z tego artykułu. Dlatego w zasięgu oskarżonego – który decydując się na działalność związana z organizowaniem gier hazardowych winien zapoznać się z przepisami działalność taka regulującymi - leżało uświadomienie sobie bezprawności zachowania polegającego na zignorowaniu treści art. 6 ugh, tj. działaniu wbrew przepisowi ustawy ugh, a w konsekwencji jego karalności z uwagi na treść art. 107 § 1 kks. Trudno więc zgodzić się z tym, że oskarżony, który prowadził ten rodzaj działalności na przestrzeni kilku lat, w tym także po notyfikowaniu projektu przepisu art. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowych i jej nowelizacji, nie miał świadomości tej okoliczności i w sposób uzasadniony mógł przyjmować, że w czasie obowiązywania ustawy o grach hazardowych, przedsiębiorca prowadzący tego rodzaju działalność, nie musi posiadać stosownej koncesji.

W ocenie sądu odwoławczego takie wnioskowanie byłoby nieuprawnione nawet w obliczu rozbieżności powstałych na tle dopuszczalności stosowania nienotyfikowanych przepisów ustawy o grach hazardowych. Bowiem osoba pełniąca funkcję prezesa zarządu spółek zajmujących się tego rodzaju działalnością i to na znaczną skalę, znająca niewątpliwie treść przepisów ustawy, nie powinna podejmować zachowań, o których wie, że nie tylko są sprzeczne z wolą ustawodawcy, ale mogą skutkować odpowiedzialnością karną. Oskarżony, nie uzyskując koncesji na prowadzenie kasyna gry, nie powstrzymał się jednak ze swoją działalnością, nawet po notyfikowaniu projektu przepisu art. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowych i jej nowelizacji, do czasu ostatecznego wyjaśnienia omawianej kwestii, mimo tego, że nadal urzędy celne zajmowały kolejne automaty do gier i zapadały kolejne wyroki skazujące, a mimo tego bazował tylko na poglądach doktryny czy orzecznictwie o wymowie dla niego korzystnej, a tym samym akceptował, że swoim zachowaniem narusza nie tylko notyfikowany przepis art. 14 ust. 1 ugh, ale także przepis art. 6 ust 1 ugh, a przez to popełnia przestępstwo skarbowe z art. 107 § 1 kks.

Skoro więc „nieświadomość” wskazana w art. 10 § 4 kks jest stanem braku jakiejkolwiek wiedzy na dany temat, to należy odróżnić ją od wątpliwości co do legalności jego działalności, które wskazywały mu przecież na realną możliwość popełnienia przestępstwa. Tym bardziej, że art. 6 ust. 1 ugh obowiązywał w całym inkryminowanym czasie i w trakcie całej działalności oskarżonego. Wystąpienie zaś rozbieżności interpretacyjnych - co wynika z różnych orzeczeń czy opinii prywatnych - nie może automatycznie legitymizować działalności danego podmiotu, który prowadzi działalność w danym obszarze wbrew treści przepisów, które zostały uchwalone i obowiązują (a na co zwrócono uwagę w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego P 4/14 z 11 marca 2015r.). Stąd nie można było budować tezy o braku zawinienia oskarżonego na tle rozbieżności interpretacyjnych przepisów ugh, tym bardziej, że rozbieżności te starano się wyjaśnić opiniami prywatnymi, a nie skorzystano z wiedzy organu do tego kompetentnego, tj. Ministra Finansów (z oczywistych względów, tj. obawiając się że może dojść do stwierdzenia nielegalności działalności prowadzonej przez oskarżonego bez koncesji, skoro m.in. zapadały wyroki skazujące).

Nawiązując zaś do stanowiska oskarżonego, to należy jeszcze raz podkreślić, że poza tym, że zapadały orzeczenia korzystne, tj. uniewinniające czy umarzające, to sądy wydawały też orzeczenia skazujące z art. 107 § 1 kks, nadal też zatrzymywano automaty i wszczynano kolejne postępowania, a to powodowało wątpliwość co do tezy o legalności prowadzonej przez M. W. (1) działalności. Stąd takie zachowanie oskarżonego, który – pomimo notyfikacji przepisu art. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowych i jej nowelizacji, nadal prowadził w taki sam sposób swoją działalność, wskazuje tylko na to, że instrumentalnie wykorzystywał on wyselekcjonowane poglądy z orzecznictwa i doktryny, które miały wymowę dla niego korzystną (a także opinie prywatne), a całkowicie pomijał te poglądy i stanowiska czy orzeczenia, które były dla niego niekorzystne, by uzasadnić dalsze prowadzenie działalności wbrew przepisom ustawy o grach hazardowych, a w szczególności wbrew art. 6 ust. 1 ugh.

Na marginesie należy zaznaczyć, że skoro oskarżony z racji prowadzonej działalności winien zapoznawać się z treścią wszystkich przepisów ustawy hazardowej i orzecznictwa jej dotyczącego, to należy zwrócić uwagę na to, że urządzanie gier hazardowych z naruszeniem przepisów ustawy podlegało też pieniężnej karze administracyjnej za popełnienie deliktu administracyjnego, czyli za niewykonanie obowiązków lub nakazów albo za niezastosowanie się do zakazów wynikających wprost z przepisów prawa publicznego i orzeczenia sądów administracyjnych nakładających takie kary pieniężne zapadały, co również powinno być brane pod uwagę przez M. W. (1) przy ocenie legalności jego działalności.

Wyrok SO w Elblągu z dnia 6 grudnia 2018 r., VI Ka 182/18

Standard: 20527 (pełna treść orzeczenia)

Sądy OkręgowePrawo karne

Skoro „nieświadomość” wskazana w art. 10 § 4 kks jest stanem braku jakiejkolwiek wiedzy na dany temat, to należy odróżnić ją od wątpliwości co do legalności jego działalności.

Oskarżony prowadząc działalność w obszarze organizowania gier hazardowych i to na skalę wynikającą z ujawnionych dowodów (m.in. orzeczeń różnych organów, informacji z K.), nie mógł odwoływać się do wzorca zwykłego przeciętnego obywatela. Wzorzec taki można stosować na potrzeby oceny czynów wskazanych w kodeksie karnym, których społeczna szkodliwość jest dosyć powszechnie znana, stąd w tych wypadkach sama świadomość urzeczywistnienia znamion istoty czynu wskazuje co najmniej na możliwość uświadomienia sobie ich bezprawności, ale inaczej to wygląda w odniesieniu do prawa karnego-skarbowego. To na oskarżonym, jako podmiocie prowadzącym działalność gospodarczą, ciążył obowiązek dostosowania się do obowiązujących reguł należytej staranności przy prowadzeniu działalności, i zachowania ostrożności tak, aby prowadzić tę działalność zgodnie z prawem (art. 18 i art. 46 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (w tym czasie Dz. U. z 2007 r., Nr 155, poz. 1095 ze zm.).

Podejmując się prowadzenia działalności gospodarczej w danym sektorze, określony podmiot wkracza w sferę regulowaną szczególnymi przepisami (patrz: pogląd z artykułu PP 2007/2/34-38 autorstwa M. Ś. „Na nieświadomość karalności nie może powoływać się sprawca czynu, na którym ciąży obowiązek zaznajomienia się z określonymi przepisami w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą.”).

W sferze dotyczącej prawa karnego skarbowego nie można więc odnosić się do wzorca osobowego przeciętnego obywatela, gdyż w wypadku prawa karnego skarbowego i to w odniesieniu do takiej osoby jak M. W. (1) w grę wchodzi model osobowy o podwyższonym standardzie wymagań dla profesjonalisty w obrocie gospodarczym, który w celu osiągnięcia dochodu prowadzi działalność ze świadomością jej reglamentowania przez państwo. Im zaś wyższe oczekiwania, jakie można stawiać wobec sprawcy, tym możliwość wystąpienia błędu, i to usprawiedliwionego, mniejsza. Z pewnością zajmując się działalnością w takim specyficznym obszarze, oskarżony miał obowiązek zapoznać się ze wszystkimi przepisami regulującymi dziedzinę gier hazardowych (i z ich wykładnią). I o ile w orzecznictwie i doktrynie faktycznie istniała rozbieżność, to nie co do treści samej ustawy o grach hazardowych, lecz co do tego jaką konsekwencję dla jednostki powoduje nienotyfikowanie przepisów technicznych.

Osoba pełniąca funkcję prezesa zarządu spółek zajmujących się tego rodzaju działalnością i to na znaczną skalę, znająca niewątpliwie treść przepisów ustawy, nie powinna podejmować zachowań, o których wie, że nie tylko są sprzeczne z wolą ustawodawcy, ale mogą skutkować odpowiedzialnością karną. Oskarżony, nie uzyskując koncesji na prowadzenie kasyna gry, nie powstrzymał się jednak ze swoją działalnością, nawet po notyfikowaniu projektu przepisu art. 14 ust. 1 ustawy o grach hazardowych i jej nowelizacji, do czasu ostatecznego wyjaśnienia omawianej kwestii, mimo tego, że nadal urzędy celne zajmowały kolejne automaty do gier i zapadały kolejne wyroki skazujące, a mimo tego bazował tylko na poglądach doktryny czy orzecznictwie o wymowie dla niego korzystnej, a tym samym akceptował, że swoim zachowaniem narusza nie tylko notyfikowany przepis art. 14 ust. 1 ugh, ale także przepis art. 6 ust 1 ugh, a przez to popełnia przestępstwo skarbowe z art. 107 § 1 kks.

Skoro więc „nieświadomość” wskazana w art. 10 § 4 kks jest stanem braku jakiejkolwiek wiedzy na dany temat, to należy odróżnić ją od wątpliwości co do legalności jego działalności, które wskazywały mu przecież na realną możliwość popełnienia przestępstwa. Tym bardziej, że art. 6 ust. 1 ugh obowiązywał w całym inkryminowanym czasie i w trakcie całej działalności oskarżonego.

Nie można budować tezy o braku zawinienia oskarżonego na tle rozbieżności interpretacyjnych przepisów ugh, tym bardziej, że rozbieżności te starano się wyjaśnić opiniami prywatnymi, a nie skorzystano z wiedzy organu do tego kompetentnego, tj. Ministra Finansów (z oczywistych względów, tj. obawiając się że może dojść do stwierdzenia nielegalności działalności prowadzonej przez oskarżonego bez koncesji, skoro m.in. zapadały wyroki skazujące).

Nawiązując do stanowiska oskarżonego, to należy podkreślić, że poza tym, że zapadały orzeczenia korzystne, tj. uniewinniające czy umarzające, to sądy wydawały też orzeczenia skazujące z art. 107 § 1 kks, nadal też zatrzymywano automaty i wszczynano kolejne postępowania, a to powodowało wątpliwość co do tezy o legalności prowadzonej przez M. W. (1) działalności.

Oskarżony instrumentalnie wykorzystywał wyselekcjonowane poglądy z orzecznictwa i doktryny, które miały wymowę dla niego korzystną (a także opinie prywatne), a całkowicie pomijał te poglądy i stanowiska czy orzeczenia, które były dla niego niekorzystne, by uzasadnić dalsze prowadzenie działalności wbrew przepisom ustawy o grach hazardowych, a w szczególności wbrew art. 6 ust. 1 ugh.

Oskarżony z racji prowadzonej działalności winien zapoznawać się z treścią wszystkich przepisów ustawy hazardowej i orzecznictwa jej dotyczącego.

Wyrok SO w Elblągu z dnia 6 grudnia 2018 r., VI Ka 182/18

Standard: 20812 (pełna treść orzeczenia)

Sądy OkręgowePrawo karne

Argumenty podniesione przez skarżącego dowodzą błędnego zastosowania przez Sąd Okręgowy wobec oskarżonego przepisu art. 10 § 4 k.k.s. regulującego kontratyp błędu co do prawa (ściślej usprawiedliwionego błędu co do karalności). Przede wszystkim przekonuje argument – zupełnie przez Sąd Okręgowy nie dostrzeżony – o konieczności zastosowania w odniesieniu do oskarżonego (jednak) wyższego niż przeciętny standardu ostrożności co do oceny karalności albo braku karalności jego zachowania. Przemawia za tym niewątpliwie rozległy zakres prowadzonej przez niego działalności gospodarczej w zakresie gier losowych, korzystanie przy tym z pomocy wykwalifikowanych prawników. Poza tym (o czym co najmniej pośrednio świadczą jego wyjaśnienia ujawnione przez Sąd Rejonowy) oskarżony musiał znać treść tak art. 107 § 1 kk, jak i owych – bezpośrednio z tą normą związanych, bo wypełniających jej blankietową treść – przepisów ustawy o grach hazardowych. Zdawał sobie sprawę (co wprost przyznał) z wątpliwości dotyczących technicznego charakteru art. 6 i 14 ustawy o grach hazardowych, z rozbieżności orzecznictwa sądowego i sprzecznych w tej mierze poglądów doktryny prawa. Mając na uwadze założenie niesprzeczności systemu prawa i nakaz przestrzegania obowiązujących, uchwalonych przez ustawodawcę ustaw, póki nie zostanie to podważone w przewidzianym trybie, oskarżony powinien był zakładać – jako człowiek dorosły, świadomy charakteru prowadzonej przez siebie działalności i obowiązujących w niej rygorów – że wskazane przepisy ustawy o grach hazardowych wypełniają przepis blankietowy, który stanowi art. 107 § 1 k.k.s. i są również dla niego obowiązujące. Profesjonalny charakter prowadzonej przez oskarżonego działalności i stąd oczywista jego wiedza o tym, iż w polskim porządku prawnym działalność polegająca na urządzaniu gier hazardowych była zawsze działalnością koncesjonowaną pozwalają też wymagać od niego zdecydowanie wyższej staranności (aniżeli od przeciętnego pozbawionego tych przymiotów człowieka) także przy podejmowanej przez niego ocenie odnośnie karalności albo niekaralności realizowanych zachowań. Skoro oskarżony wiedział (bo podjął się takiej działalności, co pozwala przyjąć, iż musiał znać jej – co najmniej – elementarne reguły), że nie posiada stosownej, wymaganej koncesji na prowadzenie tej działalności i mimo to podejmował zachowania sprzeczne z tymi wymogami, mogące skutkować dla niego odpowiedzialnością karną, to nie pozostawał w stanie usprawiedliwionej nieświadomości co do karalności tego czynu i postępując tak, co najmniej, godził się na to, że tym swoim zachowaniem uchybia wymogom art. 6 ust. 1 u.g.h., a tym samym i wypełnia wszystkie konieczne dla bytu przestępstwa z art. 107 § 4 k.k.s. znamiona. Tymczasem Sąd II instancji w swojej argumentacji kwestie te całkowicie pominął i w ogóle nie poddał wymaganej – z uwagi na ich istotność – ocenie. Poza tym – Sąd Okręgowy także nie dostrzegł, iż w niniejszej sprawie znaczenie ma nie tylko zbadanie tego, czy stan nieświadomości karalności czynu jest usprawiedliwiony, ale przede wszystkim to, czy w ogóle mamy do czynienia z nieświadomością. Wszak rację ma oskarżyciel publiczny twierdząc, że nieświadomość kreuje stan braku jakiejkolwiek wiedzy na dany temat. Tymczasem okoliczności sprawy pozwalają na stwierdzenie, że oskarżony nie był „nieświadomy karalności”. Zdawał sobie jedynie sprawę z tego, że techniczny charakter przepisów ustawy o grach hazardowych oraz konsekwencje braku ich notyfikacji były sporne, ale i był równocześnie świadomy przywołanych już wymogów, które ustawa o grach hazardowych nakładała na osoby prowadzące taką jak on działalność, jak i tego, iż on sam ich nie dopełniał. Owych, tak w apelacji obrońcy oskarżonego oraz przez Sąd II instancji eksponowanych, wątpliwości (związanych w istocie tylko z rozbieżnym orzecznictwem sądów, co do technicznego, bądź nie, charakteru już przywołanych przepisów ustawy o grach hazardowych, i co do następstw braku ich notyfikacji), które miał mieć oskarżony, nie można przecież utożsamiać ze stanem jego w ogóle nieświadomości odnośnie karalności popełnionego przez niego przedmiotowego czynu. Same te wątpliwości oskarżonego (jeżeli nawet zaistniały) tworzą przecież jednoznacznie odmienną sytuację od sytuacji sprawcy, który nie ma świadomości karalności czynu, a to przecież jest koniecznym warunkiem przyjęcia kontratypu z art. 10 § 4 k.k.s. Podobne – jak to dotychczas przedstawione – stanowisko zajął Sąd Najwyższy już w wyroku z dnia 18 maja 2018 r., III KK 426/17 (Lex nr 2556098), w którym stwierdził, że: „Tymczasem z wyjaśnień oskarżonych nie wynika, aby nie byli świadomi istnienia norm ustawy o grach hazardowych uzupełniających blankietowy przepis art. 107 § 1 k.k.s., a wręcz przeciwnie - dokonując samodzielnej interpretacji przepisów prawa doszli do wniosku, że do przepisów powołanej wyżej ustawy stosować się nie muszą. W szczególności oskarżony M. W. całkowicie świadomie powodów braku karalności swojej działalności doszukiwał się w korzystnych dla siebie orzeczeniach, wspartych prywatnymi opiniami, które przecież pozbawione były mocy powszechnie obowiązującej. Oskarżony ten prowadził działalność gospodarczą w zakresie gry na automatach na terenie całego kraju, nie był zatem „przeciętnym obywatelem”, który nie był świadomy obowiązujących przepisów regulujących rynek hazardu. Oskarżeni mieli więc świadomość obowiązujących przepisów prawa w zakresie prowadzonej przez siebie działalności i od nich, jako od przedsiębiorców należało wymagać i oczekiwać znacznie więcej, niż w wypadku zwykłego obywatela. Trudno też podzielić wywody sądów, co do działania oskarżonych w błędzie zakładając, że chociażby oskarżony M. W. prowadząc działalność tego rodzaju na przestrzeni wielu lat, nie miał świadomości tego, że w polskim porządku prawnym działalność polegająca na urządzaniu gier na automatach zawsze była działalnością koncesjonowaną, reglamentowaną przez państwo. Brak również podstaw aby przy tego rodzaju zaszłościach przyjmować, że oskarżony ten, a w ślad za nim pozostali, mogli uważać, że w czasie obowiązywania przedmiotowej ustawy, a więc od roku 2009, przedsiębiorca prowadzący tego rodzaju działalność nie musi posiadać koncesji, o której uzyskanie zresztą nigdy się nawet nie starali. Co więcej, oskarżeni jako profesjonaliści w tej branży winni przykładać podwyższoną staranność przy realizacji uprawnień i obowiązków związanych z uczestnictwem w obrocie gospodarczym, czego nie można utożsamiać - jak to wyraził Sąd Rejonowy - z ograniczeniem gwarantowanej Konstytucją RP wolności gospodarczej.”

Wyrok SN z dnia 28 listopada 2018 r., II KK 97/18

Standard: 20529 (pełna treść orzeczenia)

Sąd NajwyższyPrawo karne

W żadnym razie nie zasługuje na uwzględnienie argument, iż oskarżony działał w usprawiedliwionym błędzie co do okoliczności stanowiących znamię czynu zabronionego z art. 107 § 1 k.k.s. ani co do wprowadzonego art. 4 ustawy z dnia 12 czerwca 2015 r. nowelizującej u.g.h. okresu przejściowego na dostosowanie się do art. 14 u.g.h.

M. W. był prezesem zarządu spółki, która z urządzania gier na automatach czerpała dochody. Jednoznacznie świadczy to o tym, iż styczność oskarżonego z automatami do gier nie była przypadkowa czy incydentalna, zaś z racji pełnionej funkcji oskarżony nie mógł nie wiedzieć o rygorach prawnych, którym poddana jest działalność w zakresie gier hazardowych. Powtórzyć należy, iż oskarżony nie był osobą przypadkową, ale przedsiębiorcą mającym wykorzystywać zakwestionowane automaty do gry w profesjonalnym przedsięwzięciu gospodarczym, przynoszącym mu zysk.

Z tych też względów wyjaśnienia oskarżonego, nie przyznającego się do winy, należy ocenić krytycznie i uznać, iż stanowią one jedynie linię obrony zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności karnej za zarzucany występek karnoskarbowy. Taki pogląd wyrażony został również w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2017 roku w sprawie o sygn. IV KK 225/15. Z całą pewnością oskarżony zdawał sobie sprawę z faktu niekorzystnego dla jego działalności uregulowania kwestii gry na automatach w ustawie hazardowej. Uzyskiwanie przez podmiot prowadzący działalność gospodarczą opinii, mających potwierdzać legalność tej działalności, wskazuje na istnienie po jego stronie wątpliwości co do zgodności z prawem podejmowanych działań. Oskarżony pomimo toczących się wobec niego licznych postępowań nadal w profesjonalny i zakrojony na szeroką skalę sposób organizował gry na automatach.

Wyrok SO w Gliwicach z dnia 26 lutego 2018 r., V Ka 642/17

Standard: 20813 (pełna treść orzeczenia)

Sądy OkręgowePrawo karne

Nie zasługuje na uwzględnienie argument, iż oskarżony działał w usprawiedliwionym błędzie co do okoliczności stanowiących znamię czynu zabronionego z art. 107 § 1 k.k.s. M. W. był prezesem zarządu spółki, której zasadniczym przedmiotem działalności było dystrybuowanie automatów do gier i która z udostępniania automatów do użytkowania właścicielom lokali gastronomicznych czerpała dochody. Jednoznacznie świadczy to o tym, iż styczność oskarżonego z automatami do gier nie była przypadkowa czy incydentalna, zaś z racji pełnionej funkcji oskarżony nie mógł nie wiedzieć o rygorach prawnych, którym poddana jest działalność w zakresie gier hazardowych.

Oskarżony nie był osobą przypadkową, ale przedsiębiorcą mającym wykorzystywać zakwestionowany automat do gry w profesjonalnym przedsięwzięciu gospodarczym, przynoszącym mu zysk. Z tych też względów wyjaśnienia oskarżonego, nie przyznającego się do winy, należy ocenić krytycznie i uznać iż stanowią one jedynie linię obrony zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności karnej za zarzucany występek karnoskarbowy. Taki pogląd wyrażony został również w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2017 roku w sprawie o sygn. IV KK 225/15. Z cała pewnością oskarżony zdawał sobie sprawę z faktu niekorzystnego dla jego działalności uregulowania kwestii gry na automatach w ustawie hazardowej. Uzyskiwanie przez podmiot prowadzący działalność gospodarczą opinii, mających potwierdzać legalność tej działalności, wskazuje na istnienie po jego stronie wątpliwości co do zgodności z prawem podejmowanych działań.

Wyrok SO w Gliwicach z dnia 4 września 2017 r., V.2 Ka 215/17

Standard: 9293

Sądy OkręgowePrawo karne

Trudno się zgodzić z argumentem Sądu Rejonowego, że oskarżony działał w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego, co wyklucza odpowiedzialność za czyn popełniony umyślnie – art. 107§1 kks w zw. z art. 10§3 kks. W ocenie Sądu I instancji argumentacja zawarta w uzasadnieniu wyroku i argumenty tam przytoczone budzi poważne wątpliwości. Wydaje się, że Sąd Rejonowy nadał zbyt dużą rangę kontrowersjom interpretacyjnym dotyczącym dopuszczalności stosowania przepisu art. 6 ust 1 ugh z uwagi na zaniechanie jego notyfikacji Komisji Europejskiej, co okazało się w rezultacie zbędne.

Sąd Rejonowy nie poddał wnikliwej ocenie zachowania oskarżonego z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na ocenę jego świadomości w zakresie karalności podejmowanych przez niego działań, a które zasadnie wskazał skarżący. Rozbieżności w orzecznictwie w sferze stosowania art. 6 ust. 1 w sprawach o czyn z art. 107§1 kks nie oznaczały, że w postępowaniach tego rodzaju zapadały i uprawomocniały się wyłącznie rozstrzygnięcia uniewinniające lub umarzające postępowania. Z oczywistych powodów oskarżony braku karalności swej działalności doszukiwał się tylko w korzystnych dla siebie orzeczeniach i poglądach doktryny, wspartych sporządzanymi opiniami prywatnymi pozbawionymi jakiejkolwiek mocy powszechnie obowiązującej i treścią pism Ministerstwa Gospodarki do Ministra Finansów, na którą powołuje się oskarżony nie wskazując źródła wiedzy w tym zakresie. Dodać należy, że orzeczenia skazujące dotyczące art. 107 kks były również wydawane i uzyskiwały walor prawomocności. Sąd Rejonowy w swojej ocenie pominął, że oskarżony jest osobą prowadzącą działalność o charakterze hazardowym na terenie całego kraju, a zatem nie jest „przeciętnym obywatelem”, który nie był świadomy obowiązujących przepisów ustawy o grach hazardowych.

Niewątpliwie oskarżony miał pełną świadomość obwiązujących przepisów prawa w zakresie prowadzonej działalności i od oskarżonego jako przedsiębiorcy należało więc wymagać oraz oczekiwać zachowania dużo wyższych, niż w przypadku zwykłego obywatela, standardów w zakresie dostosowania swych zachowań do obowiązującego porządku prawnego. Podkreślić trzeba, iż choć w orzecznictwie i doktrynie faktycznie istniała rozbieżność, to nie co do treści ustawy o grach hazardowych, bo była ona częścią porządku prawnego, lecz co do tego, jaką konsekwencję dla jednostki powoduje nienotyfikowanie przepisów technicznych.

W ocenie sądu okręgowego trudno przyjąć, że oskarżony, który prowadził ten rodzaj działalności na przestrzeni kilku lat, nie miał świadomości tego, że w polskim porządku prawnym działalność polegająca na urządzaniu gier hazardowych była zawsze działalnością koncesjonowaną, a więc reglamentowaną przez państwo i w związku z tym, że w sposób uzasadniony mógł przyjmować, iż w czasie obowiązywania ustawy o grach hazardowych w jej pierwotnym brzmieniu, przedsiębiorca prowadzący tego rodzaju działalność nie musi posiadać stosownej koncesji. Takie wnioskowanie byłoby nieuprawnione, nawet w obliczu sporów powstałych na tle dopuszczalności stosowania przepisów ustawy o grach hazardowych, a osoba zajmująca się profesjonalnie tego rodzaju działalnością nie powinna podejmować zachowań, o których wie, że nie tylko są sprzeczne z wolą Ustawodawcy, ale mogą skutkować odpowiedzialnością karną. Oskarżony nie uzyskując koncesji na prowadzenie kasyna gry, nie zaniechał jednak swej działalności do czasu ostatecznego wyjaśnienia tej kwestii, co najmniej godząc się na to, że swoim zachowaniem narusza przepis art. 6 ust. 1 ugh, a przez to popełnia przestępstwo skarbowe z art. 107§1 kks. Nieświadomość jest stanem braku jakiejkolwiek wiedzy na dany temat i należy ją odróżnić od wątpliwości, które jeżeli istniały po stronie oskarżonego, to wskazywały mu realną możliwość popełnienia przestępstwa.

Sąd I instancji pominął w swoich rozważaniach, że występek z art. 107§1 kks jest karalny w razie jego umyślnego popełnienia, w obu postaciach zamiaru – bezpośrednim i ewentualnym.

Wobec tych wszystkich okoliczności nie sposób zaakceptować poglądu Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim, że oskarżony realizując znamiona czynu z art. 107§1 kks działał w błędzie uniemożliwiającym mu przypisanie przestępstwa skarbowego.

Wyrok SO w Siedlcach z dnia 22 czerwca 2017 r. II Ka 331/17

Standard: 8703 (pełna treść orzeczenia)

Sądy OkręgowePrawo karne

Brak podstaw do przyjęcia, iżby oskarżeni działali w nieświadomości karalności zarzucanego im przestępstwa skarbowego i to w nieświadomości usprawiedliwionej, o której mowa w art. 10 § 4 kks. Badając formułę usprawiedliwienia należy odwoływać się do wzorca osobowego zachowania przeciętnego obywatela, przy czym w wypadku prawa karnego skarbowego wchodzić będzie model osobowy o podwyższonym standardzie wymagań, bowiem odnosi się on do działań profesjonalisty w obrocie gospodarczym, który dla zarobku zamierza prowadzić działalność ze świadomością jej reglamentowania przez państwo. Dlatego też przyjąć należy ponad wszelką wątpliwości iż oskarżeni od początku świadomi byli rzeczywistego charakteru urządzenia, które wstawione zostało do lokalu., a na którym urządzane były gry losowe wbrew przepisom ustawy o grach hazardowych. Oskarżeni jako doświadczeni przedsiębiorcy, mieli świadomość charakteru urządzenia, które wstawione zostało do lokalu.

Jako doświadczony przedsiębiorca, mający doświadczenie w branży urządzania gier na automatach, miał świadomość charakteru posiadanych automatów do gier, przy jednoczesnym braku wykorzystania sposobów prawem przewidzianych, jak choćby złożenia właściwego wniosku do Ministra Finansów o ostateczne ustalenie w trybie art. 2 ust. 6 ustawy o grach hazardowych charakteru danych urządzeń. Mając świadomość wielu spraw dotyczących działalności o podobnym charakterze i przypadków kwestionowania legalności automatów do gier (skoro apelacja powołuje się na liczne inne orzeczenia w tym zakresie, także dotyczące L. H.) byłoby to zachowanie racjonalne i świadczące o braku zgody na ewentualność naruszania prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 IV 2014r., sygn. V KK 344/13; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 III 2015r., sygn. IV KK 369/14).

Wyrok SO w Gliwicach z dnia 27 marca 2017 r., VI Ka 840/16

Standard: 11647 (pełna treść orzeczenia)

Sądy OkręgowePrawo karne

Analiza akt sprawy pozwala jednoznacznie stwierdzić, wbrew założeniu przyjętemu przez Sąd Rejonowy, że M. W. nie jest „przeciętnym obywatelem”, który nie był świadomy obowiązujących w danym przedziale czasu przepisów ustawy o grach hazardowych. Zdaniem Sądu Okręgowego oskarżony jako Prezes zarządu pełniąc taką funkcję powinien mieć pełną świadomość obowiązujących przepisów prawa w zakresie prowadzonej przez siebie działalności. Tym samym uwolnienie go od odpowiedzialności karnej za zarzucany mu czyn z art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 9 § 3 k.k.s. jest dowolnym ustaleniem Sądu Rejonowego albowiem z akt sprawy nie wynika, aby zastosowanie przepisu art. 30 k.k. w sprawie niniejszej mogło mieć zastosowanie. Błąd będzie bowiem nieusprawiedliwiony, jeśli zostanie wykazane, że sprawca przed podjęciem swojego zachowania miał możliwość zapoznania się z regulacją prawną, która będzie miała zastosowanie, miał możliwość poznania jej wykładni, udając się choćby do prawnika. Tym samym podejmując działalności oskarżony powinien śledzić przepisy prawa w zakresie objętym działaniem Spółki, której jest Prezesem. Jeśli bowiem na sprawcy ciążył obowiązek zaznajomienia się z odpowiednimi przepisami (np. w związku z działalnością zawodową), a sprawca w sposób zawiniony obowiązku tego nie wypełnił, to nieświadomość bezprawności będzie nieusprawiedliwiona. Nie można bowiem skutecznie powoływać się na niezawinioną nieznajomość prawa, jeżeli z ustalonych faktów wynika, że sprawca nie tylko nie starał się w sposób należyty zapoznać z obowiązującym uregulowaniem, choć miał możność to uczynić u przedstawicieli właściwych organów, ale wręcz w sposób wyraźny z takiej możliwości zrezygnował. W sprawie niniejszej Sąd Rejonowy poczynił jedynie bardzo ogólne ustalenia uznając, że oskarżony pozostał w usprawiedliwionej nieświadomości bezprawności swojego zachowania. Sąd Rejonowy nie przeprowadził jednak żadnego postępowania dowodowego, z góry przyjmując pewne założenie, z którym nie sposób się zgodzić. Zdaniem Sądu Odwoławczego decyzja sądu jest przedwczesna, wymaga przeprowadzenia przewodu sądowego. W chwili obecnej sprawa wymaga dalszego zbadania, również w kierunku ewentualnego wypełnienia przez oskarżonego dyspozycji zawartej w przepisie art. 30 k.k., lecz po przeprowadzeniu skrupulatnego postępowania dowodowego.

Postanowienie SR w Częstochowie z dnia 8 grudnia 2016 r., VII Kz 550/16

Standard: 7457 (pełna treść orzeczenia)

Sądy RejonowePrawo karne

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.