Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1992-10-16 sygn. I PZP 58/92

Numer BOS: 2136642
Data orzeczenia: 1992-10-16
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I PZP 58/92

Uchwała z dnia 16 października 1992 r.

Przewodniczący: sędzia SN M. Mańkowska.

Sędziowie SN: J. Iwulski, W. Sanetra (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora J. Szewczyka, w sprawie z powództwa Siergieja I., Krzysztofa M., Jerzego P. i Waldemara J. przeciwko Fabryce Lin i Drutu (...) S.A. W W. o wynagrodzenie za pracę, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu postanowieniem z dnia 3 września 1992 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

Czy ograniczenie produkcji, trwające od lipca 1990 r. do chwili obecnej, powodujące okresowe wyłączenie maszyn i urządzeń zakładu, można uznać za przestój w rozumieniu art. 81 k.p.?

podjął następującą uchwałę:

Ograniczenie produkcji wywołane zmniejszeniem popytu na wyroby nie stanowi przestoju w rozumieniu art. 81 kodeksu pracy. 

Uzasadnienie

Powodowie Waldemar J., Krzysztof M., Jerzy P. i Siergiej I. w pozwie przeciwko Fabryce Lin i Drutów (...) S.A. w W. domagali się wyrównania wynagrodzenia za czas wykonywania prac zastępczych, zarzucając, że pozwany zakład pracy naruszył art. 42 § 4 k.p. Pozwany zakład pracy, a także rozstrzygający sprawę w pierwszej instancji Sąd Rejonowy - Sąd Pracy we Włocławku, uznali, że oddelegowanie powodów do prac zastępczych zostało dokonane zgodnie z art. 81 § 3 k.p. W pozwanym zakładzie zdaniem pozwanego zakładu pracy i Sądu Rejonowego - miały miejsce przestoje. Z ustaleń tego Sądu wynika, że od 1990 r. w pozwanym zakładzie pracy nastąpiło zmniejszenie produkcji, spowodowane spadkiem popytu na wyroby fabryki. W wyniku tego zlikwidowano tzw. trzecią zmianę. Sytuacja taka powstała w następstwie ogólnego kryzysu gospodarczego.

W dniu 28 czerwca 1990 r. dyrekcja pozwanego zakładu pracy wraz z działającymi w nim związkami zawodowymi ustaliła zasady wynagradzania za wykonywanie prac zastępczych; za prace wykonywane w zawodach: ślusarz, spawacz, tokarz itp. pracownik otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze, określone kategorią zaszeregowania pracy, nie niższe jednak niż kategoria osobistego zaszeregowania, i premię regulaminową obowiązującą na tych stanowiskach. Za prace typu transportowo-porządkowego, do których powodowie byli kierowani, pracownik otrzymuje wynagrodzenie według posiadanej kategorii osobistego zaszeregowania i premię 20%. Powodowie są pracownikami produkcyjnymi wynagradzanymi akordowo. Ze względu jednak na trudności ekonomiczne zakładu pracy, wywołane spadkiem popytu na jego produkty okresowo, byli oni kierowani do niżej wynagradzanych prac transportowo-porządkowych.

Na tle zarysowanego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu przedstawił zagadnienie prawne, którego istota sprowadza się do pytania, czy w sytuacji zaistniałej w pozwanym zakładzie pracy należy przyjąć, że powierzenie powodom innej pracy niż umówiona mieści się w ramach uprawnień pracodawcy wynikających z art. 81 § 3 k.p., a tym samym czy powstała sytuacja powinna być kwalifikowana jako przestój, czy też podyktowane względami ekonomicznymi powierzenie pracy zastępczej powinno być oceniane jako zmiana rodzaju pracy na podstawie art. 42 § 4 k.p.

Kodeks pracy nie zawiera definicji przestoju. Pojęcie to, które nie było w ogóle znane przepisom kodeksu zobowiązań (art. 455, 456) regulującym wynagradzanie pracowników za czas gotowości do pracy, przeszło do kodeksu pracy z układów zbiorowych pracy i dlatego nie bez znaczenia jest, że na ich tle nie brano pod uwagę, iż przestój miałby być rozciągany także na sytuację ograniczania produkcji wywołanego recesją, spadkiem zapotrzebowania na wytwory danego zakładu pracy, czy, ogólniej mówiąc, przyczynami o charakterze ekonomicznym (...). Ze zjawiskami tego typu w owym czasie w ogóle się nie liczono, dlatego trudno przyjąć, że pojęcie przestoju chciano świadomie na nie rozciągnąć. Pojęcie przestoju, o którym mowa w art. 81 § 2-4 k.p., jest z oczywistych względów węższą kategorią od niewykonywania pracy z powodu doznania przeszkód z przyczyn dotyczących zakładu pracy, o którym mowa w art. 81 § 1 k.p. Regulacja przestoju stanowi odstępstwo od ogólnej reguły wyrażanej w tym ostatnim przepisie i już chociażby z tego powodu powinna być traktowana jako wyjątek od reguły i interpretowana w sposób zwężający. Myśl, że przestój stanowi szczególny przypadek niewykonywania przez pracownika pracy z powodu doznania przeszkód dotyczących zakładu pracy, znajduje wyraz nie tylko w sposobie definiowania przestoju w literaturze prawa pracy, który oznacza wyeliminowanie z jego zakresu szeregu różnego rodzaju przerw w świadczeniu pracy, ale także we wskazywaniu typowych przyczyn, które przestój powodują. W kategoriach ogólnych przestój bywa określany jako przerwa w wykonywaniu pracy, do której pracownik był gotów, spowodowana zaburzeniami w funkcjonowaniu zakładu pracy, wynikającymi z przyczyn dotyczących podmiotu zatrudniającego (...), lub jako niemożliwość wykonywania umówionej pracy przez pracownika, który stawił się do pracy, lecz nie może jej wykonywać z powodu zakłóceń normalnego toku pracy z przyczyn związanych z ruchem zakładu (...).

Jeżeli pominąć przypadek wywołania przerwy w wykonywaniu pracy spowodowany warunkami atmosferycznymi (art. 81 § 4 k.p.), a także szczególną sytuacją, gdy u jej źródła leży wina pracownika, o przestoju w literaturze prawniczej mówi się tylko wtedy, gdy przyczyny zaburzeń w funkcjonowaniu zakładu pracy mają charakter techniczny lub organizacyjny, natomiast w ich katalogu nigdy dotychczas nie wymieniano przyczyn ekonomicznych, co jest świadectwem sposobu pojmowania przestoju nie tylko w nauce prawa pracy, ale także - ze względu na brak definicji kodeksowej - i w przepisach kodeksu pracy.

Uregulowanie przestoju w art. 81 § 3 k.p. jest o tyle mniej korzystne niż ogólna reguła przewidziana w art. 81 § 1 k.p., gdyż nakłada ona na pracownika obowiązek podjęcia w czasie przestoju powierzonej mu przez zakład pracy innej pracy, i w tym sensie stanowi przerzucenie na pracownika dodatkowej części ryzyka produkcyjnego, które co do zasady powinno obciążać zakład pracy. Dlatego też, ze względu na to, że art. 81 § 2 i 3 k.p. stanowi, między innymi, odstępstwo od zasady ponoszenia przez zakład pracy ryzyka produkcyjnego (technicznego) i gospodarczego, unormowania w nim zawarte powinny być interpretowane w sposób ścisły, co prowadzi do opowiedzenia się za nierozszerzaniem zakresu znaczeniowego słowa "przestój". Przeciwko rozszerzającej wykładni przestoju przemawia także i to, że prowadzi ona do osłabienia zasady związania stron ustaleniami nawiązanej przez nie umowy o pracę. W myśl art. 22 § 1 k.p. pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy "określonego" rodzaju, co oznacza, że tylko świadczenia takiej pracy zakład pracy może się od niego domagać, a jednocześnie przy takiej pracy zobowiązany jest go zatrudnić. Określenie rodzaju pracy następuje w umowie o pracę, która powinna wyraźnie określać zwłaszcza i w pierwszej kolejności właśnie rodzaj pracy (art. 29 § 1 pkt 1 k.p.), jako istotny przedmiotowo składnik czynności prawnej. Odstępstwem od zasady, że strony wiąże tylko to, co między sobą uzgodniły w zawartej umowie o pracę, stanowiącym do pewnego stopnia przełamanie autonomii woli stron, jest już przewidziana w art. 42 § 4 k.p. możliwość jednostronnego (bez wypowiadania warunków pracy lub płacy) powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami zakładu pracy, innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nie przekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika. Jeszcze dalej idące ograniczanie tej zasady stanowi przewidziana w art. 81 § 3 k.p. możliwość powierzenia pracownikowi innej odpowiedniej pracy na czas przestoju, zwłaszcza że w przepisie tym nie zastrzega się, iż praca, do której kieruje się pracownika, ma odpowiadać jego kwalifikacjom oraz nie gwarantuje się pracownikowi wynagrodzenia nie niższego niż otrzymywane przed powierzeniem mu innej pracy. Wszystko to świadczy o wyjątkowości regulacji prawnej przestoju w naszym kodeksie pracy oraz przemawia na rzecz jego wąskiego, ścisłego pojmowania, i tym samym nieodstępowania od dotychczasowego sposobu myślenia o przyczynach przerw w wykonywaniu pracy uzasadniających kwalifikowanie ich w kategoriach przestoju. Uznanie, że mogą to być jakiekolwiek przyczyny, których przy tym zakład pracy nie musi ani wykazywać, ani uzasadniać łatwo prowadzić może do "obchodzenia" obowiązków wynikających dla zakładu pracy z określenia w umowie o pracę rodzaju pracy, przy której pracownik ma być zatrudniony. W skrajnych wypadkach mogłoby to prowadzić do tego, że zakład pracy odmawiałby dopuszczenia pracownika do wykonywania umówionej pracy, bez wykazywania, jakie są tego przyczyny, a jedynie "deklarując" czy "ogłaszając" przestój i następnie swobodnie kierowałby pracowników do wykonywania prac zastępczych, przy zmniejszonym wynagrodzeniu. W pojęciu przestoju, zdaniem Sądu Najwyższego, kryje się pewien element zaskoczenia, nietypowości oraz wyjątkowości zdarzeń, które uniemożliwiają w miarę ścisłe przewidzenie i zaplanowanie przerw następujących w pracy. Mogą one być wprawdzie zarówno wynikiem zawinionego zachowania się pracownika, jak i zakładu pracy, ale nie oznacza to, że zakład pracy ma pełną swobodę w ocenie tego, co przestojem jest lub nie jest, i że każdą zarządzoną przez siebie przerwę, niezależnie od jej przyczyny, może ogłosić czy uważać za przestój. W warunkach gospodarki rynkowej spadek produkcji i trudności ze zbytem wyrobów są zjawiskiem normalnym, dającym się przewidzieć, możliwym do zaplanowania i wymagającym programowania. Ograniczenie zbytu czy trudności ze sprzedażą wyrobów, zwłaszcza w okresie przeżywanej przez gospodarkę recesji, nie mogą być traktowane jako zjawiska wyjątkowe i nieprzewidywalne, których negatywne konsekwencje powinny być przerzucane na pracowników. Dlatego też ograniczenie zapotrzebowania na pracę, wywołane brakiem czy spadkiem popytu na produkty danego zakładu pracy, a więc wynikające z przyczyn natury ekonomicznej, a niestanowiące następstwa zaburzeń w funkcjonowaniu zakładu pracy spowodowanych przez czynniki techniczne lub organizacyjne, sprawiające, że dany zakład pracy w całości lub w części w danym okresie faktycznie (fizycznie) nie ma możliwości prowadzenia działalności wytwórczej, nie może być uznane za tego rodzaju przyczynę, by wynikającą z niej przerwę w wykonywaniu pracy można było kwalifikować jako przestój.

Wprowadzając w 1974 r. do kodeksu pracy pojęcie przestoju ustawodawca kierował się praktyką ukształtowaną zwłaszcza poprzez układy zbiorowe pracy z tamtego okresu i tym samym nie liczył się z tym, że pojęcie to mogłoby być rozciągane także na takie przypadki, gdy przerwy w wykonywaniu pracy, mimo pełnej sprawności aparatu wytwórczego, wywoływane są przez brak zbytu na produkty. Nie można więc przyjąć, że pojęciem przestoju obejmował on także przerwy w wykonywaniu pracy wywoływane przez przyczyny ekonomiczne, a nie techniczne lub organizacyjne. Rodzi się tu jednak pytanie, czy w zmienionych warunkach gospodarowania i tworzenia nowego ładu ekonomicznego w naszym kraju przestój nie powinien być rozumiany w nowy, zmieniony sposób, poprzez zastosowanie tzw. wykładni dynamicznej, czy adaptacyjnej. Jest ono tym bardziej aktualne, że w toku procesu podnoszony był argument, że szersze pojmowanie przestoju ułatwia rozwiązywanie problemów ekonomicznych przedsiębiorstw znajdujących się w kryzysie oraz lepiej pasuje do wymagań kształtującej się społecznej gospodarki rynkowej. Pamiętać jednak należy, że jednym z fundamentów gospodarki rynkowej jest zasada autonomii woli stron oraz poszanowania przez nie przyjętych na siebie zobowiązań w granicach złożonych oświadczeń woli. Na uwadze należy też mieć, że regulacjom pochodzącym z okresu międzywojennego (art. 455, 456 k.z.) pojęcie przestoju nie było znane. Wprowadzenie zaś go do kodeksu pracy wiązało się z charakterystycznym dla systemu nakazowo-rozdzielczego ograniczaniem autonomii woli stron stosunku pracy oraz ściślejszym uzależnieniem pracownika od pracodawcy za cenę rozbudowania jednocześnie ustawowych gwarancji jego uprawnień. Trudno uznać, że regulacje te lepiej korespondują z potrzebami gospodarki rynkowej, aniżeli rozwiązania przyjęte swego czasu w kodeksie zobowiązań (art. 455, 456), które nie przewidywały pojęcia przestoju, a w konsekwencji nie znana była im możliwość powierzenia pracownikowi, w razie braku dla niego pracy, innej pracy niż umówiona. Przy tej okazji warto przypomnieć, że na tle art. 455 i 456 k.z. wypowiadany był pogląd, że w razie przeszkody w pracy pracownik nie ma obowiązku starać się o inne zajęcie, chociażby pracodawca mu proponował inne odpowiednie zajęcie, gdyż taki obowiązek nie wypływa ani z przepisu art. 455 k.z., ani z zasad słuszności lub dobrych obyczajów. Kto bowiem zawarł umowę o pracę, ten nie może być zmuszany do innej pracy, na której pełnienie nie wyraził swej zgody (...).

Trudności gospodarcze zakładów pracy, wywołane recesją i przekształcaniem całego systemu ekonomicznego naszego kraju, nie są wystarczającym argumentem na rzecz odstępowania od zasady związania stron przyjętymi na siebie w umowie o pracę zobowiązaniami, ani też nie usprawiedliwiają przerzucania na pracownika wbrew jego woli (jednostronnie), dodatkowego ryzyka produkcyjnego i gospodarczego. Nie mogą one także usprawiedliwiać nowego i doraźnego sposobu rozumienia słowa "przestój", prowadzącego do zasadniczego osłabienia ochrony interesów pracowników i zapewnienia pracodawcy sięgającej daleko arbitralności w kierowaniu ich do pracy innej niż umówiona, przy jednoczesnym obniżaniu wynagrodzenia wynikającego z umowy o pracę.

Mając na uwadze powyżej przedstawione racje, Sąd Najwyższy na postawione mu pytanie udzielił odpowiedzi, której treść ujęta została w sentencji uchwały.

OSNC 1993 r., Nr 6, poz.95

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.