Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1976-11-03 sygn. IV CR 481/76

Numer BOS: 1999332
Data orzeczenia: 1976-11-03
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV CR 481/76

Wyrok z dnia 3 listopada 1976 r.

Sąd nie może oprzeć swego przekonania o istnieniu lub braku okoliczności, których zbadanie wymaga wiadomości specjalnych, wyłącznie na podstawie konkluzji opinii biegłego, ale powinien sprawdzić poprawność poszczególnych elementów opinii, składających się na trafność jej wniosków końcowych.

Przewodniczący: sędzia K. Olejniczak. Sędziowie: J. Krajewski (sprawozdawca), W. Kuryłowicz.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Władysława J. przeciwko Spółdzielni Kółek Rolniczych w S. i Kombinatowi Państwowych Gospodarstw Rolnych w G. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 14 czerwca 1976 r.

uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu w stosunku do Kombinatu Gospodarstw Rolnych w G. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Opolu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego; poza tym rewizję oddalił.

Uzasadnienie

W dniu 8 kwietnia 1975 r. Spółdzielnia Kółek Rolniczych w S. dokonała opylenia rzepaku przy pomocy preparatu chemicznego gama-karbatox.

Po dokonaniu tego zabiegu powód spostrzegł wyginięcie pszczół w części swej pasieki odległej o 600 m od opryskanych pól.

Zjawisko to zaobserwował powód również po dokonaniu w dniu 27.IV.1976 r. opryskania rzepaku przez Kombinat Państwowych Gospodarstw Rolnych w G. przy pomocy preparatu chemicznego melipax. W związku z tym powód domagał się solidarnego zasądzenia od obu pozwanych kwoty 111.000 zł tytułem wyrównania poniesionych strat.

Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej Spółdzielni 30.635 zł, natomiast oddalił powództwo w stosunku do Państwowego Gospodarstwa Rolnego.

Sąd ten przyjął, że na skutek niepowiadomienia powoda o zamierzonym dokonaniu zabiegu agrotechnicznego i użycia do tego celu toksycznego dla pszczół środka, Spółdzielnia ponosi winę w spowodowaniu szkody, której wysokość wyraża się zasądzoną kwotą.

Natomiast melipax nie zawiera trujących dla pszczół substancji i dlatego pozwane gospodarstwo rolne nie ponosi odpowiedzialności za powstałą szkodę. Nie można też zdaniem Sądu przyjąć, aby trucizna użyta w dniu 8 kwietnia mogła doprowadzić do wyginięcia pszczół po 27 kwietnia.

Powyższy wyrok zaskarżył powód.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Podane w pozwie zdarzenia, jako przyczyna wyginięcia pszczół, dadzą się wyraźnie oddzielić w tym rozważaniu, iż zabieg z 8 kwietnia nie mógł wywołać szkody po 27 kwietnia. Z opinii obu biegłych wyraźnie bowiem wynika, iż długość życia pszczół-robotnic praktycznie nie przekracza 30 dni, w związku z czym zdecydowana większość pszczół, które pobierały nektar w dniu 8 kwietnia, nie żyła w okresie drugiego zdarzenia. W tym stanie rzeczy odpowiedzialność pozwanej Spółdzielni ogranicza się do pierwszego zdarzenia. Nie można jednak podzielić stanowiska rewizji, iż zasądzona tytułem odszkodowania kwota nie stanowi wyrównania szkody. Wbrew odmiennemu stanowisku skarżącego, podstawy obliczenia szkody nie mogą stanowić wyłącznie jego twierdzenia i dokonane przez niego oszacowanie. W związku z wypadkiem zostały bowiem dokonane oględziny przez specjalnie w tym celu powołaną komisję, a z czynności tej sporządzono protokół, którego treści powód nie kwestionował. Jeżeli więc na podstawie tego protokołu biegły określił wysokość szkody, to Sąd Wojewódzki miał pełne podstawy do zasądzenia odszkodowania w wyliczonej przez rzeczoznawcę wysokości. Rewizja zatem w stosunku do pozwanej Spółdzielni z podanych przyczyn ulega oddaleniu (art. 387 k.p.c.).

Za trafny natomiast uznać należy zarzut niepełnego wyjaśnienia sprawy w odniesieniu do drugiego zdarzenia.

Sąd Wojewódzki swoje przekonanie o braku winy po stronie pozwanego Kombinatu oparł na końcowym wniosku opinii biegłego B., iż melipax jest nieszkodliwy dla pszczół, nie mógł zatem stanowić przyczyny ich wyginięcia. Uwagi Sądu uszła jednak okoliczność, iż w treści opinii ten sam biegły określił melipax jako środek o czwartym stopniu toksyczności dla pszczół. Przy takim ujęciu może być trafny pogląd biegłego C., iż przy większej koncentracji, zwłaszcza po złożeniu nektaru w ulach, toksyczność ta wzrasta. Opinia biegłego podlega ocenie sądu jako całość.

Sąd nie może więc oprzeć swego przekonania o istnieniu lub braku okoliczności, których zbadanie wymaga wiadomości specjalnych, wyłącznie na podstawie konkluzji opinii biegłego, ale powinien sprawdzić poprawność poszczególnych elementów opinii, składających się na trafność jej wniosków końcowych.

Skoro więc Sąd Wojewódzki tak istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii nie miał na uwadze, zarzut niewyjaśnienia okoliczności sprawy uznać należy za uzasadniony.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy z uwagi na sprzeczność opinii obu biegłych i małe prawdopodobieństwo usunięcia zachodzących sprzeczności oraz ze względu na duże znaczenie praktyczne kwestii, czy melipax jest rzeczywiście nieszkodliwy dla pszczół, zajdzie potrzeba dopuszczenia dowodu z opinii instytutu naukowego z zakresu pszczelarstwa, przy czym powinien on się ustosunkować do stanowisk obu biegłych.

Przy rozpoznaniu sprawy trzeba będzie mieć również na uwadze, czy odległość opryskiwanego pola od pasieki powoda (blisko 3 km) nie wyłącza możliwości zatrucia pszczół na skutek zabiegu agrotechnicznego z 27 kwietnia.

Z tych przyczyn zaskarżony wyrok w części dotyczącej pozwanego Kombinatu ulega uchyleniu (art. 388 § 1 k.p.c.).

OSNC 1977 r., Nr 5-6, poz. 102

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.